hej dziewczyny od jakiegoś czasu mam uczucie że mój maż mnie zdradza. Mniej więcej Od czasu kiedy mielismy ogromna awanture, tj. Ok. Ponad miesiac. Kazalam mu się wyniesc z domu... Ale na drugi dzien zalowalam bardzo i udało mi się go przekonac do powrotu. Od tamtego czasu wraca pozniej z pracy, tlumaczy ze ma wiecej obowiazkow, że musi I tyle... Ok. Czesto Mi wysyla zdjecia ze swojego miejsca pracy, zdarza się że dzwoni na video rozmowe I wiem że tam jest... Ale myślę że poprostu on po pracy siedzi w swoim biurze I gada np na skype z NIA... (Jeszcze w celu wyjasnienia, mieszkamy Za granica)... Ale to nic! Najgorsze co zrobil ostatnio... Od właśnie jakiegos miesiaca wspomnial mi że musi leciec do Polski bo ma tam coś do zalatwienia, oczywiscie mi wyjasnil co I Jak... Wiec ok, czemu Bym mu miala bronic. No I jak już pojechal to odzywal się pierwsze 3 dni regularnie na telefon... Po Tym czasie zaczal unikac rozmow telefonicznych... Na facebooku odczytywal wiadomosci, ale sporadycznie na nie odpisywal... Jak probowalam się dodzwonić na kamerke, to zawsze miał powod żeby nie odebrac... Może gadalismy na viedo TYLKO raz... Widzialam jego pokoj hotelowy... Ok. Zaczelam go dopytywac co z ta sprawa która miał zalatwic, zaczal się mieszac... W końcu mi powiedział że to jednak NIe ta sprawa... I że mi wyjasni po powrocie... Ok. Po powrocie przyznal mi się że pojechal z kolegami poprostu na wycieczke, a bal mi się o tym powiedziec no Bo wie ze JA nie lubię jego kolegow za bardzo I bal się że będę mieć coś przeciwko... Ok wybaczylam mu to. Przemyslalam też moje zachowanie, że rzeczywiście czasem za duzo fochuje o byle co, no I nie daje mu jakiejs tam przestrzeni... Lecz na drugi dzień wrecz udało mi się dostać do jego telefonu ktory chroni haslo, I znalazłam jego zdjecie, a konkretnie 3 zdjecia, na dwoch pierwszych z jakaś dziewczyna - takie typowe jakby selfie z ronsi, bez zadnych tam cudow. I trzecie zdjecie w podobnym stylu ale z inna panna. On twierdzi że to było tylko w klubie że nic go nie laczy z tymi dziewczynami, że to tylko wyglupy... Byla wielka awantura, nawet go uderzylam w twarz... Ale znowu... Przemyslalam że krzykiem nic nie zdzialam I że muszę na spokojnie... Wczoraj mielismy powazna rozmowe, na spokojnie, bez wchodzenie sobie w zdania... Tlumaczyl mi że poprostu czasem Ma dość tego że ja wiecznie zadaje tysiace pytan, I że przy kazdej awanturze mówię mu żeby sobie szedl do innej... Że go to boli, I że to że rozmawia z jakaś dziewczyna cZy zrobi sobie zdjecie NIe oznacza nic więcej... Wtrace teraz maly watek... Jest też druga strona medalu... Powiem tutaj najbardziej szczerze... Ok. Wrzesnia miałam tzw romans... Tzn nie doszlo do zadnego kontaktu, a nawet NIe było pocalunku, ale flirtowalam z jednym chlopakiem no I moj facet mnie na tym zlapal, ucielam sprawe, moj maż mi to wybaczyl...
Wracam teraZ do wczorajszej rozmowy. Powiedział mi że jakby chciał mnie zostawic I mieć INNA to by to zrobil we wrzesniu Bo miał pretekst do odejscia, ale że on mnie bardzo kocha, ale że on też potrzebuje czasem swobody... Ok. Ustalilismy wczoraj pewne zasady, że daje mu więcej luzu, że NIE będę go kontrolowac na każdym kroku, no I TAk samo w moja strone... Wszystko pieknie, ladnie... Ale jednak te zdjecia nie daja mi spokoju... Proszę o pomoc! Wiem że będę krytykowana tutaj za to że chcialam zdradzic, ale musiałam to napisać szczerze- żeby też poznac wasza szczera opinie.
Dzieki z góry za pomoc
Podobne tematy
Po prostu boisz się, że Cie zdradzi mszcząc się za wrzesień.
Ciekawe czy jakby Cie przyłapał wtedy we wrześniu czy doszło by do czegoś więcej.
Po prostu boisz się, że Cie zdradzi mszcząc się za wrzesień.
Ciekawe czy jakby Cie przyłapał wtedy we wrześniu czy doszło by do czegoś więcej.
Nie doszłoby tylko dlatego że ten koleś wyjechal do innego kraju... Tak wiem popełniłam blad, ale pomóc mi rozwiazac dlaczego sklamal po co jedzie I co z tymi fotkami Bo to mnie mega meczy...
skłamał z tego samego powodu dla którego ty kłamałaś we wrześniu.
skłamał z tego samego powodu dla którego ty kłamałaś we wrześniu.
Mógłbyś to rozwinać?
Hmm a co w tym niezrozumialego ? We wrześniu zdradzilas emocjonalnie. Chciałaś więcej ale twój kochanek wyjechał. Co wówczas czułas ? Dlaczego oklamywalas ? Z tego samego powodu teraz on to robi. Jestescie razem chyba tylko z przyzwyczajenia. Ty n go nie kochasz. On Ciebie juz nie potrafi. Lepiej dla Was będzie się rozejsc i tyle.
7 2015-05-29 16:36:49 Ostatnio edytowany przez Agatka105 (2015-05-29 16:47:43)
Hmm a co w tym niezrozumialego ? We wrześniu zdradzilas emocjonalnie. Chciałaś więcej ale twój kochanek wyjechał. Co wówczas czułas ? Dlaczego oklamywalas ? Z tego samego powodu teraz on to robi. Jestescie razem chyba tylko z przyzwyczajenia. Ty n go nie kochasz. On Ciebie juz nie potrafi. Lepiej dla Was będzie się rozejsc i tyle.
Wiem że ciężko to zrozumieć ale ja go bardzo kocham, I bardzo zaluje tego co się stalo we wrzesniu...
Oboje daliśmy sobie szanse że chcemy to wszystko naprawic, od nowa... Ale boję się se ten wyjazd do polski I te zdjecia maja wieksze znaczenie.
Czy sprawia Ci przyjemnosc zabawa w detektywa?Mozesz przeciez szczerze go o to zapytac.Po co spekulowac?
9 2015-05-30 16:43:45 Ostatnio edytowany przez Agatka105 (2015-05-30 16:48:25)
Czy sprawia Ci przyjemnosc zabawa w detektywa?Mozesz przeciez szczerze go o to zapytac.Po co spekulowac?
Ja go zapytałam I tak jak napisałam w pierwszym poście, powiedział mi że się bał przyznać, że jedzie poprostu na relaks do Polski a niece jakiś tam sprawach, a że dziewczyny że zdjęć to nic więcej jak krótka rozmowa w klubie, nic nie Znaczaca... Ale właśnie to mnie dalej martwi że jednak to miało jakieś wieksze znaczenie poprostu... Wiadomo że on się wprost nie przyzna jeżeli cos było więcej niż tylko pogawedka I fotka... Boję się że poprostu my sobie nie ufamy, szukam rady jak od budowac zaufanie od nowa... Dlatego napisalam na forum zebyscie mi coś poradzili, dali bezstronna opinie, Bo mi jest ciężko na to patrzec już z boku... W końcu z nim jestem...
Ismena1976 napisał/a:Czy sprawia Ci przyjemnosc zabawa w detektywa?Mozesz przeciez szczerze go o to zapytac.Po co spekulowac?
Ja go zapytałam I tak jak napisałam w pierwszym poście, powiedział mi że się bał przyznać, że jedzie poprostu na relaks do Polski a niece jakiś tam sprawach, a że dziewczyny że zdjęć to nic więcej jak krótka rozmowa w klubie, nic nie Znaczaca... Ale właśnie to mnie dalej martwi że jednak to miało jakieś wieksze znaczenie poprostu... Wiadomo że on się wprost nie przyzna jeżeli cos było więcej niż tylko pogawedka I fotka... Boję się że poprostu my sobie nie ufamy, szukam rady jak od budowac zaufanie od nowa... Dlatego napisalam na forum zebyscie mi coś poradzili, dali bezstronna opinie, Bo mi jest ciężko na to patrzec już z boku... W końcu z nim jestem...
Ile on ma lat?Widze,ze juz ma maniery starego cwaniaka.
terapia i tylko tyle teraz może wam pomóc. Żeby zrozumieć istotę problemy, najpierw trzeba chcieć w żaden inny sposón nawet jak będziesz czarować nic się nie zmieni.
terapia i tylko tyle teraz może wam pomóc. Żeby zrozumieć istotę problemy, najpierw trzeba chcieć w żaden inny sposón nawet jak będziesz czarować nic się nie zmieni.
on nie pojdzie na zadna terapie.Predzej zmieni obiekt-czyli ofiare.Taki typ zawsze idzie tam,gdzie moze swobodnie dzialac.
he świat się wymieszal, bo teraz faceci i kobieci są siebie warci. Serio kiedyś facet był tym pajacem, zdradzal i bez niczego w domu siedział jakby to było normlane- tacy jesteśmy. Kobiety zdradzając z reguły mają kaca morlanego i po jakimś czasie odchodzą albo mówią bo dalej tak nie pociągna.
Ja bym na Twoim miejscu zastanowila sie , dlaczego Ty wtedy meza emocjonalnie zdradzilas. Wyglada na to, ze Waszym malzenstwie bardzo sie nie uklada. Takie zachowania to tylko wierzcholek gory lodowej, ale co pod nia sie kryje? Czego Wam brakuje/ czego Tobie brakuje, ze szukasz atrakcji? Czy Maz zdradzil czy tez nie, tego na ten dzien nie wiesz i sie nie dowiesz.
Zacznij myslec, co sie popsulo w Waszym zwiazku. Pisalas, ze maz tez powiedzial Ci, ze sie czuje kontrolowany.Dlaczego on tak sie czuje? Gdzie jest u Was zaufanie? A moze maz mowil prawde, ze Ciebie nie zdradzil, a teraz kiedy wiesz, ze sama potrafisz zdradzac, przelewasz to na meza, bo teraz wiesz, ze to jest mozliwe? Zastanowilabym sie dlaczego maz boi sie Tobie przyznac, ze chcialby pare dni spedzic sam z kolegami? Czy aby nie traktujesz go jak swoja wlasnosc? Jak Twoja milosc do niego wyglada? To sa tylko sugestie z mojej strony aby sie nad nimi zastanowic i nie maja one na celu obwiniania Ciebie za cokolwiek.
Ja bym na Twoim miejscu zastanowila sie , dlaczego Ty wtedy meza emocjonalnie zdradzilas. Wyglada na to, ze Waszym malzenstwie bardzo sie nie uklada. Takie zachowania to tylko wierzcholek gory lodowej, ale co pod nia sie kryje? Czego Wam brakuje/ czego Tobie brakuje, ze szukasz atrakcji? Czy Maz zdradzil czy tez nie, tego na ten dzien nie wiesz i sie nie dowiesz.
Zacznij myslec, co sie popsulo w Waszym zwiazku. Pisalas, ze maz tez powiedzial Ci, ze sie czuje kontrolowany.Dlaczego on tak sie czuje? Gdzie jest u Was zaufanie? A moze maz mowil prawde, ze Ciebie nie zdradzil, a teraz kiedy wiesz, ze sama potrafisz zdradzac, przelewasz to na meza, bo teraz wiesz, ze to jest mozliwe? Zastanowilabym sie dlaczego maz boi sie Tobie przyznac, ze chcialby pare dni spedzic sam z kolegami? Czy aby nie traktujesz go jak swoja wlasnosc? Jak Twoja milosc do niego wyglada? To sa tylko sugestie z mojej strony aby sie nad nimi zastanowic i nie maja one na celu obwiniania Ciebie za cokolwiek.
Masz racje, zaczynam ostatnio dużo nad tym myslec, tzn. Nad moim postepowaniem... Mysle że Za mało mu dawalam swobody... Za dużo chcialam wiedziec... I za dużo snulam histori... Które nigdy NIe mialy miejsca... Zaczynam powoli naprawiac chociaż ten blad, a może się coś polepszy, ale w duszy caly czas rodzi się pytanie, co to za dziewczyny na tych zdjeciach I o co z nimi chodzi...
16 2015-06-04 00:01:10 Ostatnio edytowany przez Agatka105 (2015-06-04 00:58:12)
Agatka105 napisał/a:Ismena1976 napisał/a:Czy sprawia Ci przyjemnosc zabawa w detektywa?Mozesz przeciez szczerze go o to zapytac.Po co spekulowac?
Ja go zapytałam I tak jak napisałam w pierwszym poście, powiedział mi że się bał przyznać, że jedzie poprostu na relaks do Polski a niece jakiś tam sprawach, a że dziewczyny że zdjęć to nic więcej jak krótka rozmowa w klubie, nic nie Znaczaca... Ale właśnie to mnie dalej martwi że jednak to miało jakieś wieksze znaczenie poprostu... Wiadomo że on się wprost nie przyzna jeżeli cos było więcej niż tylko pogawedka I fotka... Boję się że poprostu my sobie nie ufamy, szukam rady jak od budowac zaufanie od nowa... Dlatego napisalam na forum zebyscie mi coś poradzili, dali bezstronna opinie, Bo mi jest ciężko na to patrzec już z boku... W końcu z nim jestem...
Ile on ma lat?Widze,ze juz ma maniery starego cwaniaka.
24 lata Ale jezeli twierdzisz że ma jakies zachowania starego cwaniaka, to może przez kolegow... On zawsze otaczal I otacza się ludzmi starszymi od siebie... Nawet sporo starszymi.
17 2015-06-04 00:02:24 Ostatnio edytowany przez Agatka105 (2015-06-04 00:04:18)
lukasz1 napisał/a:terapia i tylko tyle teraz może wam pomóc. Żeby zrozumieć istotę problemy, najpierw trzeba chcieć w żaden inny sposón nawet jak będziesz czarować nic się nie zmieni.
on nie pojdzie na zadna terapie.Predzej zmieni obiekt-czyli ofiare.Taki typ zawsze idzie tam,gdzie moze swobodnie dzialac.
Co masz na mysli? Prosze rozwin
Nie zadreczaj sie!
Jakby cos bylo a do tego doszłas to sądzę że by juz wtedy po prostu odszedł
daj mu luz i ostatnia szanse a foty niech usunie skoro nic dla niego nie znaczą
Nie zadreczaj sie!
Jakby cos bylo a do tego doszłas to sądzę że by juz wtedy po prostu odszedłdaj mu luz i ostatnia szanse a foty niech usunie skoro nic dla niego nie znaczą
Usunal fotki... Oby było ok... Tak Jak mowisz
Sama po sobie wiesz ze ciezko jest byc świętym:)
Będzie dobrze
zobaczysz jak się będzie sprawowal:)
Sama po sobie wiesz ze ciezko jest byc świętym:)
Będzie dobrze
zobaczysz jak się będzie sprawowal:)
To prawda... Będę pisać na biezaco Jak to Dalej nam idzie
Ismena1976 napisał/a:Agatka105 napisał/a:Ja go zapytałam I tak jak napisałam w pierwszym poście, powiedział mi że się bał przyznać, że jedzie poprostu na relaks do Polski a niece jakiś tam sprawach, a że dziewczyny że zdjęć to nic więcej jak krótka rozmowa w klubie, nic nie Znaczaca... Ale właśnie to mnie dalej martwi że jednak to miało jakieś wieksze znaczenie poprostu... Wiadomo że on się wprost nie przyzna jeżeli cos było więcej niż tylko pogawedka I fotka... Boję się że poprostu my sobie nie ufamy, szukam rady jak od budowac zaufanie od nowa... Dlatego napisalam na forum zebyscie mi coś poradzili, dali bezstronna opinie, Bo mi jest ciężko na to patrzec już z boku... W końcu z nim jestem...
Ile on ma lat?Widze,ze juz ma maniery starego cwaniaka.
24 lata Ale jezeli twierdzisz że ma jakies zachowania starego cwaniaka, to może przez kolegow... On zawsze otaczal I otacza się ludzmi starszymi od siebie... Nawet sporo starszymi.
Przez jakich kolegow?Jest istota myslaca.Usprawiedliwiasz go i tym samym zganiasz na kolegow,bo jest Ci latwiej.Pewnie,on jest niewinny -winni sa koledzy...
Agatka105 napisał/a:Ismena1976 napisał/a:Ile on ma lat?Widze,ze juz ma maniery starego cwaniaka.
24 lata Ale jezeli twierdzisz że ma jakies zachowania starego cwaniaka, to może przez kolegow... On zawsze otaczal I otacza się ludzmi starszymi od siebie... Nawet sporo starszymi.
Przez jakich kolegow?Jest istota myslaca.Usprawiedliwiasz go i tym samym zganiasz na kolegow,bo jest Ci latwiej.Pewnie,on jest niewinny -winni sa koledzy...
Nie zganiam na kolegów, Tylko szukam przyczyny I dyskutuje tutaj na ten temat. NIe usprawiedliwiam go w żaden sposób, a wrecz przeciwnie.