Ja zaczelam dopiero przestac o tym myslec... Po porodzie. Nabralam bardzi duzo szacunku do swojego ciala, mimo ze ma duzo niedoskonalosci, rozstepow jest tez to ze mam ladne oczy, lubie swoje usta, nogi, rece. Przestalam patrzec na te wyfiokowane dziunie, choc wiem ze sa sto razy atrakcyjniejsze dla mieskiego oka niz ja. Ale ja mam cos wiecej niz one - ta swiadomosc, ze ja moge schudnac, a one glupie zostana
zawsze sobie to powtarzam!
Moja dupa, moja sprawa. Nie jestem doskonala, ale to wlasnie jest doskonale!
Mimo ze czuje, ze moja atrakcyjnosc stracila ostatnio bardzo, to nie twierdze ze jestem gorsza od innych lasek. Grunt to czuc sie dobrze z tym co jest.
Np. Ostatnio wkurzala mnie moja cera na twarzy, pozostalosci po tradziku mlodzienczym, zawsze sie malowalam, a po porodzie przestalam, zaczelam stosowac wiecej kremow, szorowalam gabka twarz tak ze czulam jak krew zaczyna pulsowac, lepsze ukrwienie, lepsze natlenienie, a w efekcie lepiej wygladajaca cera
zaakceptowalam to ze mam blizny, nierowny koloryt, ale o wiele lepiej czuje sie bez fluidu niz z nim, cos czuje ze jakbym teraz sie pomalowala to bym przesadzila - ludzie by padli z wrazenia ;D obracam to troche w zart, ale takie zartowanie wlasnie pomoglo mi z moja samoocena, czuje sie lepiej. Jak ktos komentuje moj wyglad, w ogole to do mnie nie trafia, zal mi tych ludzi.
Co prawda moj tylek teraz jest caly w rozstepach, smieje sie ze wygladam jak tygrys, od tylu. Cala dupa w paski. Serio. Przeraza mnie to, ale wiem ze oprocz wygladzenia, rozjasnienia rozstepow, nie jestem w stanie nic innego zdzialac, nosze je z duma, sa dla mnie tak samo oznaka dumy, jak dla zolnierza rana powojenna. Urodzilam zdrowego, silnego chlopa, kochanego, rozesmianego, pelnego wspanialych uczuc, ktory codziennie swoim usmiechem poprawia mi humor i nie wyobrazam sobie ze go teraz nie ma! Warte bylo to tylu poswiecen, nawet wygladu.
Niestety moj facet sie z tym raczej nie zgadza, i woli bym byla szczupla, ladna, zgrabna i powabna. Ale chocbym chciala, to nie bede wygladac tak jak w wieku 18 lat, sory...
On tez za piekny nie jest
srac na opinie innych... Oni nie wlozyli twoich butow i nie przeszli twojego zycia, wiec gowno sie znaja. Amen.