To dość skomplikowane, od pewnego czasu bardzo podoba mi się jeden facet na uczelni, nie wiem czy jest wykładowcą czy pracownikiem uczelni. To pewne że mu sie podobam bo ciągle się do mnie uśmiecha, ale nie jest w stanie podejsc. Ja też nie podejde bo bym wyszła na głupią, nie wiem kim jest na tej uczelni, no i studentka taka odważna....nie nie nie
A więc pomyślałam że może stworze sytuacje w ktorej moglibysmy nawiązać kontakt... nic mi do głowy nie przychodzi bardzo oprocz wyrzucenia stosu kserówek przed siebie ( że niby taka niezdara) ale wydaje mi sie to słabe.
Macie może jakiś pomysł?