Witam, od kilku miesięcy borykam się z problemem wyboru partnera, nie potrafię sobie sama poradzić i podjąc odpowiedniej decyzji. Mianowicie spotykałam się 3 lata z partnerem gdzie mieliśmy pełno kłótni, ciągłych awantur, rozstań i powrotów. Mi pełno rzeczy nie pasuje w nim, jemu we mnie. Mimo wszystko ciągle do siebie wracamy. Rozstajemy się na miesiąc dwa trzy po czym i tak do siebie wracamy. Seks jest cudowny i chyba to jedyne co nas łączy, jest osobą na której mogę polegać i czuje wsparcie, ale to wszystko, nie potrafimy się wspólnie śmiać spędzać ze sobą miło czasu, są ciągłe zgrzyty, zazdrości, złości itd. mimo wszystko nie potrafię bez niego żyć, ale przy nim czuje się niedowartościowana i niezadowolona. Rozstaliśmy się w Grudniu tuż po sylwestrze mówił mi " nie kocham Cie, nie chce z Tobą być" ( uprawialiśmy seks, ale mówił, że to nic nie znaczy dla niego) ja głupia wierzyłam, że tylko ta mówi a gdzieś w głębi nadal mnie kocha, poniżał mnie wyzywał, nie miał czasu i nie chciał się ze mną spotykać zmuszałam go do każdego spotkania i każdej rozmowy, chciał bym kogoś poznała. Tak się stało . Poznałam miłego fajnego faceta uwielbiam spędzać z nim czas. Jest wesoło śmiesznie, jest kochany czuły mamy podobne charaktery, niestety nie ma chemii, nie czuje pociągu nie ma kompletnie polotu, nie podoba mi się fizycznie, ale w końcu czuje się doceniona i czuje , że żyje. Niestety ciągle myślę o byłym. Nie potrafie sobie z tym poradzić. Co gorsza były chce do mnie znowu wrócić, stara się i nagle mówi , że kocha. Teraz spotykam się z dwoma oszukując ich ciągle ponieważ nie wiem co mam zrobić. Co wybrać. Kogo? Jak się zachować. Tyle czasu starałam się o względy Byłego nie chciał mnie, teraz gdy wszystko się ułożyło on znowu chce wrócić a ja nie potrafie mu odmówić. Pomóżcie.
Podobne tematy
Wybierz tego trzeciego.
Ten pierwszy igra z Twoimi uczuciami, raz kocha, potem nie, i tak w kolko.Drugi Cie nie pociaga.
Tak ze ani jeden, ani drugi nie jest dla Ciebie.
Żadnego... Były Cię w ogóle nie szanuje a z Nowym Panem to nie jest to i w ogóle Cię nie pociąga.
Nic na siłę
Możesz dać sobie jeszcze czas na poznanie Nowego Pana może coś zaiskrzy ale do Byłego nie wracaj na pewno!
Od pierwszego jestes uzalezniona i nie wiem dlaczegona wlasne zyczenie wracasz do tego szmba. Zadna inna relacja ci nie wyjdzie, bo wciaz laczy cie toksyna z tym pierwszym. Szkoda zycia i uplywajacych lat na takie smutki i samopoczucie.