no i się jej udało wkońcu odebrać mi meza ale na krotko i co dalej?? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » no i się jej udało wkońcu odebrać mi meza ale na krotko i co dalej??

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 2 ]

Temat: no i się jej udało wkońcu odebrać mi meza ale na krotko i co dalej??

hej jestem tu nowa ..... Już tak sie pogubiłam że nie wiem jak mam sie zachować i czy dalej walczyć czy pozwolić mu walczyć , zacznę od początku..
Poznałam swojego męża 11 lat temu mając 15 lat już jako 16 latka zaczeliśmy się spotykać był inny niz jego koledzy bardziej inteligentny stonowany zakochałam się na zabój , byłam po cieżkim dzieciństwie , tata zmarł 3 lata wcześniej miałąm z nim bardzo dobry kontakt miomo tego ze był domowym katem dla naszej rodziny . Mój wtedy chłopak który został moim męzem był pierwszym męszczyzną silne przekonanie że skoro mu się oddałam to muszę przy nim być doprowadziło mnie do toksycznego myslenia dla samej siebie przez pierwszy okres było cudownie puźniej mały głupi problem nieporozumienie i zaczeły sie sytuacje które znałam z dzieciństwa więc nie uciekłam bardzo go kochałam jako 17 latka zaszłąm w ciąze bardzo chciałam mieć dziecko a on mi je dał urodziła się córeczka zamieszkalismy razem zaraz po moim porodzie w trakcie ciaży było piekło zaczoł się znęcać nademna nie pomagał nie wspierał jeszcze bardziej dobijał i nagle zmiana 180 stopni kochajacy facet i powtorka z rozrywki tak w kołko . Jak urodziłam nadal się uczyłam ponieważ potrzebowałąm kogoś do opieki nad dzieckiem gdy on chodził do pracy poprosiłam młodszą o rok siostre cioteczną  która nie miała gdzie mieszkać z chcęcia sie zgodziła miała jeszcze gorzej jako dziecko niż ja  nagle zaczełam zauważać ze go podrywa do tego stopnia ze wypisywała mu smsy ze go zdradzam i ze ona była by lepszą matka dla mojej córeczki (mąż był w tym czasie w delegacji) mimo ze nie miał do tego podstaw to uwierzył i wrocił do domu ja z chorym dzieckiem z racji jej imprezy w nocy musiałam ze swojego mieszkania przemieścić sie do mamy bo nie dawałam rady z nimi o 6 rano dotarł do mojej mamy i usłyszał jak ona mowi do mnie przez telefon ze zrobi wszystko zeby mnie zostawił sytuacja się sama rozwiązała WTEDY!! jeszcze probowała swoimi kłamstwami zamotać ale wkońcu znikneła wyrzuciłam ja z domu i dostałam od mojego wtedy faceta zakaz utrzymywania z nią kontaktu po kilku miesiacach okazało się ze chodzimy do jednej szkoły przeprosiła mnie i oznajmiła że poznała bogatego chłopaka z dobrego domu nasz kontak był przez 5 lat bardzo sporadyczny prawie 0 bo z każdej strony ucieła i wyparła się rodziny aby jej partner nie dowiedział się o tym jaką suka jest . Po 5 latach zostawił ją i znowu pojawiła się w moim życiu W ciagu tych alt wyszłam za mąz ale niestety mąż się znęcał nademną i psychicznie i fizycznie ja stałam się wrakiem kobiety czulam się nikim i bezwartościowa nigdy nie miałam innego chłopaka znałam tylko pogardę wielką miłość jaką miałam do niego i ogromny zal i smutek ze mnie tak traktuję po 2 latach mauzeństwa odeszłam i się rozwiodłam los chciał ze po 1.5 roku i kontynuacji terapi  dla osob znerwicowanych dostrzegłam szanse na odbudowanie maużeństwa i i stworzenie dziecku rodziny niestety rok na ktory wrociłam mimo ze był leprzy niż lata wstecz mocno przeżyłam znowu pod koniec zaczełam chodzić przybita i nowe rany w moim sercu sprawiały ze wydawało mi się ze go chyba juz nie kocham zaczelismy sie znowu oddalać od siebie on jadac do pracy w delegację poznał kobiete do ktorej się wyżalał i mogł sie wygadać bo my już nie rozmawialismy ja o niej jeszcze nie wiedziałąm (NIE SPAŁ Z NIĄ ANI NIC GO NIE ŁACZYŁO CIELESNEGO Z TĄ KOBIETA) w tym czasie pojawiła sie spowrotem moja siostra z przed 5 lat  po tym wszystkim uznałam ze tyle lat mineło ze jest starsza i zapragnełam znowu siostry..... los jej i jej siostry rodzonej tak się potoczył ze znowu nie miały dachu nad głową pochorowały sie zrobiło mi sięich szkoda wiec mimo ze miałam cięzki okres z mezem postanowiła wyciagnąć rękę zamieszkały chwilowo u mnie w tym samym czasie dowiedziałam się ze mąż mnie "ZDRADZA" bardzo mi współczuły a ja się załamałam zaczełam unikać domu a one doskonale sie w nim czuły załatwiłam im prace zywiłam i pomogląm wieczory ktore spędzałąm u koleżanki okazało się puźniej że mojemu mężowi ta sama siostra  wmawiałą ze go zdradzam znowu to samo a mi ze powinnam się wyprowadzić i ze one pujdą ze mna ze napewno mnie zdradziłi ze ona by sobie nie pozwoliła na takie traktowanie wiec na chwile postanowiłyśmy ze z dzieckiem wyprowadze sie do koleżanki i znajdziemy jakieś mieszkanko i one do mnie dołączą no i tak też zrobiłam wyprowadziłąm się a moja siostra dała dupy mojemu meżowi i są od 6 miesięcy nie wyprowadziły się a ja wynajmuje mieszkanie z dzieckiem  najpierw bardzo się z męzem po wyprowadze kłuciłam a od 2 miesiecy z dnia na dzień jest znowu coraz lepiej mimo ze jest w związku z tą pechową moją siostrą bardzo go kocham dużo sie zmienił znam go na tyle ze wiem ze to nie fikcja dziś już ma prawie 30 lat nasze dziecko 7 oboje przez ostatnie miesiace się zwiazalismy on z moja siostrą ja z meszczyzną ale szybko się rozstałąm bo nieumiałam zapomniec o meżu przez ten krótki okres dostrzegłam jak wiele żeczy robiłam zle i miało zły wpływ na nasze życie jak duzo mogłam zmienić i dać od siebie ale wtedy tego nie widziałąm on też zaczoł patrzeć inaczej na mnie docenił moją wrażliwość inteligencję madrość gdyż moja siostra do pustak nie obrazając jej niestety jej inteligencja jest niska a egocentryzm tak wysoki ze nawet miałatupet do mnie przyjść 3 tygodnie temu bez mojego pozwolenia wtargnąć do mojego nowego mieszkania i twierdzić ze ona nic złego nie zrobiła i ze bardzo się kochają . Mąż od 2 miesięcy systematycznie zaczoł odwiedzać dziecko prawie codziennie zaczeły się rozmowy wspomnienia przeprosiny czułę słowa wyrazy teskonoty i wyznanie ciągłego uczucia nadal jest z nią w zwiazku ...... Kocham go i wiem ze on mnie też ale nie wiem co robić oboje przyznaliśmy sie szczerze do błedów jakie popełnialiśmy wiemy dzie leżały ciagłe problemy nasze zaczelismy rozmawiać jak nigdy wczoraj  oświadczył mi ze chce się rozstać z nią ale nie wie jak ma to zrobić ze mu troche głupio bo ona nie manikogo bo chyba naprawde sie zakochała mimo ze żal mi serce ściskał i przykro mi było powiedziałam zeby zaufał bogu i mu zostawił tą sprawe poszlismy na spacer miły wieczór spedzilismy bez zblizenia cielesnego i ok23 dotarł do domu dzis zadzwonił do mnie i powiedział ze ona go zszokowała bo kolacje przy świecach zrobiła (jest pzrzebiegla i fauszywa wie ze mnie kocha a od swojej mamy ktora obecnie u mnie podmieszkuje wie ze układa sie miedzy nami widać ze chce zawalczyć o rodzine ) On ciągle obiecuje ze wszystko bedzie dobrze a ja nie wiem co mam robić dziecko w tym wszystkim najgorzej cierpi i ja też ........... widać ze jemu też łeb strzela chce walczyć ale nie wiem jak go odzyskać na 100procent troche sie pogubilismy i bałaganu narobiliśmy ale wiem ze czas minoł i lata nam uciekają zminy w naszych sercach też sa i chyba wkońcu dorośliśmy tylko jak ja mam go wyrwać z jej sideł przecież nie zrobie teraz ja romantycznej kolacjisex nie wchodzi w role bo nie zależymi na tym i niechce zdobywać go tak ale szukam rozwiazania w jaki sposób mogę sprawić zeby spędziś z nim wieczór i zeby nabrał motywacji do szybszego działania mam w planach nie tyle co zwiazek ale chce zebysmy zaczeli od nowa się poznawać uczyć siebie i krok po kroku wiązać na nowo wieź niestety nie jest to mozliwe bo ona nadal z nim mieszka w naszym wspolnym mieszkaniu ..... i robi wszystko aby mi udowodnić ze jest lepsza on nie zna jej tak ja ja i rodzina w koło i nabiera się na jej gierki a mnie szlak trafia ze wzbudza to w nim litość jej ciagły płacz albo wystawianie tyłka do seksu lub kolacje przy swiecach o jakiej kolwiek rozmowie z nią na jaki kolwiek temat się nie da bo jest głupia (jego słowa) dziewczyny co dalej czuje się jak w telenoweli ale chce go odzyskać i dla dziecka i dla siebie.....On bardzo wydoroślał i dzieki zwiazkowi z nią bardzo docenił mnie i to co stracił

Zobacz podobne tematy :

2 Ostatnio edytowany przez Krejzolka82 (2015-05-08 01:45:42)

Odp: no i się jej udało wkońcu odebrać mi meza ale na krotko i co dalej??

Witam.

Po co Ci Facet, który Cię bił i wyzywał?

Kolejna osoba która pisze, że dla Dziecka chce wrócić do Ex. Nie tędy droga. Myślisz, że Twoje Dziecko będzie szczęśliwe, jak będzie widziało, jakie są relację pomiędzy Wami? Sorki, ale nie wierzę w metamorfozę Twojego Ex. Człowiek znęcający się nad rodziną, zawsze będzie to robił!
Uwierz Twoje Dziecko będzie szczęśliwsze, jak nie będziecie razem.

"Optymiści po prostu nie dopuszczają do siebie czarnych myśli.Oni je kolorują, czym? Mają magiczną kredkę, jaką jest:UŚMIECH!"

"Najpiękniejsze są dni, kiedy potrafimy być tak po prostu szczęśliwi i sami nie wiemy z jakiego powodu..."

Posty [ 2 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » no i się jej udało wkońcu odebrać mi meza ale na krotko i co dalej??

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018