Witam.
W maju matura, później czas wyboru studiów. Ogólnie to już zdecydowałam. Chcę pójść na położnictwo. Jedni się śmieją, inni ( np. moja mama), uważają, że stanę się wredna i zgryźliwa a jeszcze inni (mama mojego chłopca), mi zazdroszczą, bo też by chciały. takie opinie mi nic nie mówią o tym zawodzie. co prawda pisałam do studentek, odpisały mi, że pierwszy rok jest trudny pod względem tego, że zajęcia odbywają się praktycznie od rana do wieczora ale obecność przy porodzie wszystko wynagradza. to opinia studentek drugiego roku. chciałabym poznać opinię położnych, lub kogoś kto ma w rodzinie taką osobę. kilka razy chciałam zadać parę pytań położnej u mojego ginekologa ale jakoś się wstydziłam, bo siedziały tam też inne panie.
tak więc: czy na sali jest położna? ![]()
może ktoś ma mamę, siostrę... może brata zajmujących się tym zawodem?