Cześć. Mam problem taki trochę na własne życzenie. Prowadzę firmę i moja wspólniczka też i zapomniałem jej zapłacić ostatnio dwie faktury. Nie mam pojęcia jak to się stało, ona mi przypominała mailem, ale mi mail wpadł do spamu itd no nie ważne , z głupoty się to zrobiło. Niestety posprzeczaliśmy się też trochę o inne rzeczy i ona umieściła mnie na stronie KRW jako dłużnika. Faktem jest jak się pokłóciliśmy to nie miałem humoru i generalnie olałem te faktury na sam koniec. Też jest tak ,że my tak na linii pochyłej trochę bo sam nie wiem czy jesteśmy w związku czy nie, wszystko się na siebie nakłada. Do tego ten cholerny stres , który mnie wykańcza. No ale dobra. Co ja mam kurcze teraz zrobić z tym ? Ile czasu potrwa zanim mnie z tej strony zdejmą ? Orientuje się kto ?
Podobne tematy
Zależy, jak się tłumaczyłeś i przepraszałeś. Jest ogromna różnica między prawdziwą skruchą i postanowieniem poprawy. Może ona nie ma ochoty na życie na huśtawce Twoich humorów. Przyznasz, że to męczące.
Ogarnij sam siebie i swoje fochy.
Widzisz Autorze jakie otrzymałeś porady. Ja sam nie dałbym tu innej... Ogarnij się, dojrzej trochę psychicznie, zacznij zachowywać się jak na mężczyznę przystało: bez względu na problemy i walący się świat zachować zimną krew, opanowanie i jasność umysłu. Bo taka histeria ze względu na "problemy" to trochę taka ...niemęska smile I dopiero wówczas, jak staniesz sie stabilnym facetem - próbuj budować jakis związek.
No oka wszystko jest bardzo pomieszane bo raz jesteśmy ze sobą raz się rozstajemy i tak w kółko. Do tego wspólne interesy itd Nawaliłem, miałem fochy, nie twierdzę, że nie. Ale musiała mnie gdzieś na jakichś stronach dla najgorszych dłużników umieszczać od razu ? To jest fair ? Przecież to rzutuje też w mój biznes nie ? Ktoś zobaczy jeszcze i będzie afera. No nic na szczęście serwis w tym Krajowym Rejestrze Wierzytelności działa spoko i wynika, że jak zapłacę to mnie usuną z tej czarnej listy. W sumie ja to przez przypadek się załapałem, ale jak ktoś ma dłużników takich prawdziwych to dobra sprawa.