jestem dojrzałą kobietą. sypiam z mężczyzną, który co prawda nie jest żonaty, ale ma kogoś. nie mieszkają jeszcze razem. gdyby nie on nie miałabym nikogo. bardzo ciężko zawieram nowe znajomości, a tym bardziej z mężczyznami. nie byłam nigdy mężatką. miałam sporadyczne kontakty z mężczyznami. oczywiście marzy mi się i zawsze marzyła kochająca rodzina, ale życie potoczyło się zupełnie odwrotnie od moich oczekiwań.
jestem ciekawa ile z was potępi mnie za to co robię i każe mi zerwać z nim kontakty w myśl zasady: lepiej samej całe zycie a uczciwie; a ile z was mnie zrozumie mimo że kosztem grzechu...
mi samej jest z tym ciężko, ale wciąż się spotykamy.
Podobne tematy
Postaw się na miejscu jego dziewczyny i sama sobie odpowiedz na pytanie, czy w tej sytuacji potępiłabyś takie zachowanie, jak Twoje.
Nikt Cie tu nie potępi... ale na Twoim miejscu nie liczyłabym na to, że wiele osób stanie po Twojej stronie.
Miłość ma swoje prawa, ale czy musi to być kosztem drugiego człowieka??
Kidman, mamy tu wątek na temat zdrad, zajrzyj tam, a będziesz miała lekturę na kilka dni - zróżnicowaną co do opinii i poglądów.
Swoją drogą, zastanawiam się, czy to nie prowokowanie kolejnej burzy na forum, ponieważ znowu następny post - jak zwykle - na temat zdrady.
I jeszcze ten tytuł... ![]()
5 2009-11-17 19:51:10 Ostatnio edytowany przez Greta (2009-11-19 14:30:40)
...?
6 2009-11-17 20:04:43 Ostatnio edytowany przez alter ego (2009-11-17 20:05:32)
ty jesteś świadoma tego że on jest z kimś związany ......................... za co masz być winna ..
Bez komentarza.
Facetowi ,włosy dęba stają gdy czyta takie komentarze.
Nie jest winna choćby tego , że świadomie rozwala czyjś związek ?
O tak abstrakcyjnych-dla niektórych, rzeczach jak uczciwość,godność, nawet nie wspominam.
alter ego jaki związek przecież oboje nie mają ślubu a ja napisałam że to on jest bardziej winny bo ma dziewczynę a ona jest wolna.Ja rozumiem że przez nią mogą się rozstać ale jak już pisałam inaczej to wygląda jeżeli któreś z nich było by w związku małżeńskim.
Taż jestem zdania co shiz49 nie można nikogo potępiać,niech każdy patrzy na siebie.
kidman,
a dlaczego On nie zerwie z tamtą? Nie będę nic pisała na temat uczciwości, lojalności, czystego sumienia itp, bo to jest oczywiste. Poza tym nie mam zamiaru Cię oceniać ani potępiać. To Twoje życie. Ale odpowiedz sobie sama na pytanie, czy masz ochotę zawsze być "tą drugą". I jeszcze jedno: skoro zdradza swoją obecną partnerkę z Tobą, jaką masz gwarancję, że nie postąpi tak samo z Tobą?
pozdrawiam ![]()
>>Kidman<< nie tłumacz się, bo tylko to robisz w tympoście. Nikt za ciebie tego problemu nie rozwiąże.
Z innej beczki, bo nic o Tobie z tego postu nie wynika.
Rozmawiałas z nim jakoś sensownie o tej sytuacji. Może byłby tylko z Tobą.
Ja tu jednak widzę, że on ma inną a tak na prawdę, skoro tak robi to może tych innych ma więcej (bądź miał, jednocześnie). Może Ty sobie zrób badania na HIV i inne schorzenia przenoszone nie tylko drogą płciową.
Ten tekścik że ma kogoś a nie mieszkają jeszcze razem to jakaś kpina. Ma ją pewnie tak samo jak Ciebie, tylko ona więcej od niego wymaga (lub mniej!). "Wsio" na teraz, bo tu naprawdę trudno cokolwiek powiedzieć.
pozdrawiam,
ps.:
wymarzonego faceta nie życzę, bo zostaniesz starą panną. ![]()
Powiem może tak: rozumiem, że mogłaś oszaleć na jego punkcie. Rozumiem, że teraz Ci jest dobrze. Ale pomyśl co będzie za jakiś czas? Ty się zaangażujesz a on stwierdzi, że nie odejdzie od tamtej. I zostaniesz sama. Skrzywdzona i opuszczona. A on będzie się czuł wspaniale bo miał dwie kobiety jednocześnie ( jak nie więcej )!
Poza tym skoro kłamie obecnej partnerce to i Tobie mógłby mydlić oczy.
Koleżanka sypia z facetem, co ma swoją pseudo-dziewczynę. Nasza koleżanka zasłania się samotnością i podaje nam swój lek na to - sypianie z kolesiami co mają dziewczyny. Oto jej lek. Żenada, nic poza tym i wstyd sobie przynosi. A facet jest identyczny, zakłamany, obłudny i fałszywy. Zdradza na luzie swoją dziewczynę i udaje Casanove, tylko się litować nad poziomem jego wartości i charakteru. Ale nasza zdradliwa parka do siebie idealnie pasuje. Bo źli ludzie powinni trafiać na złych ludzi. Więc powodzenia. Naśmiewajcie, się i traktujcie jak idiotkę tamtą dziewczynę, a te co popierają ciebie, życzę im tego samego.... Ohyda
12 2010-01-07 22:17:24 Ostatnio edytowany przez anuska (2010-01-07 22:22:13)
Też spotykałam sie z zajetym facetem, zakochałam sie w nim tak bardzo że do teraz o nim myśle a minał prawie rok.
strasznie mnie omotał , jestem zła na siebie bo źle zagrałam a mogłam go mieć moja uległość chyba to zepsuła. Byłam za dobra inna tak bardzo zakochana probowałaby to zniszczyc a miałam do niej dojścia jedno słowo i byłby punkt dla mnie a może i nie on by wszystkiemu zaprzeczył ,dupek. Owszem szkoda mi było A. że jej facet ja zdradza i nic do niej nie czuje.
Jaka ja byłam głupia.
Tylko wszystko obrociło sie przeciwko mnie, chciałam odebrać faceta tez totalnie zakochanej w nim dziewczynie.
Poszłam w odstawke ,pozostał wielki żal, to nie mnie pokochał byłam za bardzo pewna ,że to ze mna chce byc.
Moja wielka miłość odeszła. Jedno mu zawdzieczam , dzieki niemu mam teraz kochajacego faceta i normalny zwiazek.
I kiedy słysze o takich związkach gdzie facet ma 2 dziewczyny to az mnie krew zalewa, ja nie wiem co oni sobie myśla durnie jedne.Jedną sie nie potrafia zadowolic a zawsze z tego wychodzi to ,że któras z osob cierpi albo obecny partner/ka albo kochanek/ka. Odnosi sie to i do facetów i do kobiet.ehhhh zreszta wiem ze zle robila trzebabylo mi sie z nim nie zadawac jak wiedzialam ze ma inna.
I kiedy słysze o takich związkach gdzie facet ma 2 dziewczyny to az mnie krew zalewa, ja nie wiem co oni sobie myśla durnie jedne.Jedną sie nie potrafia zadowolic a zawsze z tego wychodzi to ,że któras z osob cierpi albo obecny partner/ka albo kochanek/ka. Odnosi sie to i do facetów i do kobiet.ehhhh zreszta wiem ze zle robila trzebabylo mi sie z nim nie zadawac jak wiedzialam ze ma inna.
Bardzo mądre słowa ![]()
Popieram Wasze wypowiedzi na co kidman liczysz ???? że będzie z Toba , opamiętaj sie , za chwilę będzie ciebie zdradzał ....ale jak Ci to nie przezkadza ?????????????
DzIewczyno związek powinien byc opatry na prawdziwej miłości a nie na chwytaniu co wpadnie w "łapki" byle co ,byle,jak byle gdzie ??? Szacunku do samej siebie.
pozdrawiam Wszystkich Julia
jestem dojrzałą kobietą. sypiam z mężczyzną, który co prawda nie jest żonaty, ale ma kogoś. nie mieszkają jeszcze razem. gdyby nie on nie miałabym nikogo. bardzo ciężko zawieram nowe znajomości, a tym bardziej z mężczyznami. nie byłam nigdy mężatką. miałam sporadyczne kontakty z mężczyznami. oczywiście marzy mi się i zawsze marzyła kochająca rodzina, ale życie potoczyło się zupełnie odwrotnie od moich oczekiwań.
jestem ciekawa ile z was potępi mnie za to co robię i każe mi zerwać z nim kontakty w myśl zasady: lepiej samej całe zycie a uczciwie; a ile z was mnie zrozumie mimo że kosztem grzechu...
mi samej jest z tym ciężko, ale wciąż się spotykamy.
z tego co czytam to nie jestes z nim z miłosci tylko z własnego egoizmu. Nie usuniesz się bo twierdzisz, ze już Cię nikt nie zechce. To ma byc powód dla którego niszczy się życie tej dziewczynie?
Zrozumiałabym jesli źle ulokowałaś uczucia ale lęk przed samotnością nie jest żadnym wytłumaczeniem.
kidman to , że tutaj napisałaś o swojej sytuacji dowodzi , że jednak masz wyżuty sumienia i źle się z tym czujesz . Ten facet to nic innego jak męska dziwka . Kto wie czy on nie sypia jeszcze z innymi dziewczynami . Pomyśl , czy jak miała byś chłopaka , to chciała byś , żeby sypiał z kimś innym prócz ciebie ? Ten facet myśli genitaliami , w stanie zagrożenia zrobi z siebie ofiarę , a ty zostaniesz obwiniona za całe zło.
Pomyśl, że on Cię wcale nie szanuje !!! Dlaczego spotyka się z Tobą i jest również z inną kobietą? To nie jest na pewno mężczyzna, który ma zasady. Jest marnym tchórzem i nie wiem co możesz w nim takiego widzieć. Pomyśl sobie o tym, że w przyszłości Ciebie też może zdradzać, pewnie będzie prędzej czy później. Pomyśl, czy warto marnować swój czas i serce dla kogoś takiego? Czy mogłabyś stworzyć z nim poważny związek, który opierałby się na zaufaniu? Czy spokojnie byś żyła mając w głowie tę teraźniejszą historię? Nie chodzi tu o to kto jest winny kto nie, nie nam to oceniać, ale zastanów się, czy chcesz polegać na takim facecie, który po prostu nie ma szacunku do Ciebie i nie ma odwagi zrobić tego co powinien zrobić? eh, szkoda gadać
pozdrawiam i życzę lepszych wyborów w przyszłości. Być może kiedyś sama zrozumiesz i będziesz dziwiła się, jak mogłaś być w takim związku. Byle byś szybko do tego doszła, za nim zmarnujesz swoje najlepsze lata.
Asia
18 2010-04-03 18:29:40 Ostatnio edytowany przez La Que Sabe (2010-04-03 18:30:44)
Kidman, napisz więcej o sobie, o twoim życiu, marzeniach...
Napisz, co jest dla ciebie najważniejsze, jak widzisz siebie i swoją przyszłość.
A potem zastanów się jak to osiągnąć, jeśli potrzebujesz babskiej rady - znajdziesz na tym forum setki pięknych, otwartych, dobrych kobiecych serc i rozumków doradzimy
Jesteś panią siebie i swojego szczęścia - może czas o nie powalczyć.
Witam nie czytałam innych odpowiedzi ale wiesz co nie potępiam Cię każdy bierze życie jakie jest robi to na co ma ochotę jak kazdy człowiek i nie powiesz mi że nie wszyscy robia rzeczy których pozniej żałuja albo są nie stosowne wiec nie przejmuj sie jestem z Tobą.Ja osobiście biore z życia to na co mam ochote i powiedziałam sobie 'żyje się raz nie ma czego żałować 'rób wszystko żebyś czuła się szczęśliwa bo to jest najważniejsze twoje szczescie pozdrawiam, nie przejmuj się niczym bużka
a do tanga trzeba dwojga..potepiac ciebie ? nie nie bede bo nie za co, a jego tak bo marnuje zycie Tobie i swojej dziewczynie. Tylko mi szkoda Ciebie i Twojego czasu, ktory moglabys poswiecic na cos bardziej owocnego. A moze bys kogos innego poznala. Pomysl sobie ze jest tysiace facetow ktorzy sa tez nie smiali a jakos sobie znajda ta jedyna i moze ta jedyna to ty bedziesz, tylko mususz dac temu szanse. To Twoje zycie ale zebys jednego poranka nie obudzila sie "z reka w nocniku" bo lata leca, nie wiem ile masz lat ale powinnas pomyslec bardziej o swojej przyszlosci.
Ja osobiście biore z życia to na co mam ochote i powiedziałam sobie 'żyje się raz nie ma czego żałować 'rób wszystko żebyś czuła się szczęśliwa bo to jest najważniejsze twoje szczescie
No to chyba zrozumiesz dziewczynę, która pójdzie do łóżka z Twoim facetem??
Nie będziesz miała jej za złe??
czemu wyciągacie post sprzed ponad roku?
Ona i tak nasze zdanie ma gdzieś, przyszła tu się rozgrzeszyć, nic więcej.
23 2010-04-06 20:03:34 Ostatnio edytowany przez koma5 (2010-04-06 20:04:24)
czemu wyciągacie post sprzed ponad roku?
Od listopada to ponad rok?
Jeżeli autorka to przeczyta to niech wie jedno.
Znam tą sytuację lepiej niż myśli.
A facet, który to robi powiedział mi jedno widocznie w moim związku czegoś brakuje.
Jest w tym i trochę jej winy, ale ja obwiniałabym głównie tego faceta
Pozdrawiam
Dobrze 5 miesięcy- to nie zmienia faktu że jej to nie obchodzi co tutaj się wypisuje ![]()
Oczywiście możecie, ale chyba warto bardziej się skupić i dawać rady (czasem bardzo mądre) osobą które tego potrzebują i to czytają ![]()
...DzIewczyno związek powinien byc opatry na prawdziwej miłości a nie na chwytaniu co wpadnie w "łapki" byle co ,byle,jak byle gdzie ??? Szacunku do samej siebie.
pozdrawiam Wszystkich Julia
zgadzam się, związek powinien być oparty na miłości. ja jej nie miałam, a znajomość z nim oparłam tylko i wyłącznie na seksie. dawno z nim nie jestem, on dzisiaj też nie jest z tamtą kobietą.... gdybym czekała na związek z miłości, do dzisiaj byłabym dziewicą
nie każdy ma życie usłane różami ![]()
kidman wybacz za dygresje,ale wiele kobiet o podobnym toku myslenia rozwalilo wiele udanych zwiazkow,mysle ze wibratory nie sa az tak cenne.Nie chcialbym Ci zyczyc aby podobna kobieta rozwalila Ci wymarzony,wyczekiwany zwiazek z facetem.
Je przepraszam, ale muszę dodać .
Dlaczego to kobiety najbardziej w tyłek dostają za takie sypianie z facetem.
Kurcze,ludzie jak sie jest w kimś zakochanym, no kocha sie po prostu, to czego szuka u innej, kurde powiedzcie mi czego?
Tu żadna kobieta nie rozwala związku, sam sie super bohater prosi o zepsucie, bo kurcze tak te swoją partnerkę kocha.
Je przepraszam, ale muszę dodać .
Dlaczego to kobiety najbardziej w tyłek dostają za takie sypianie z facetem.
Kurcze,ludzie jak sie jest w kimś zakochanym, no kocha sie po prostu, to czego szuka u innej, kurde powiedzcie mi czego?
Tu żadna kobieta nie rozwala związku, sam sie super bohater prosi o zepsucie, bo kurcze tak te swoją partnerkę kocha.
Stary watek, ale odpowiem Ci...
Jest kwestia moralna to, ze zajętych kobiet/mężczyzn się nie tyka.
Kto nie rozumie, dlaczego, niech się postawi w sytuacji osoby zdradzanej.
Emigrantka1978 napisał/a:Je przepraszam, ale muszę dodać .
Dlaczego to kobiety najbardziej w tyłek dostają za takie sypianie z facetem.
Kurcze,ludzie jak sie jest w kimś zakochanym, no kocha sie po prostu, to czego szuka u innej, kurde powiedzcie mi czego?
Tu żadna kobieta nie rozwala związku, sam sie super bohater prosi o zepsucie, bo kurcze tak te swoją partnerkę kocha.
Stary watek, ale odpowiem Ci...
Jest kwestia moralna to, ze zajętych kobiet/mężczyzn się nie tyka.
Kto nie rozumie, dlaczego, niech się postawi w sytuacji osoby zdradzanej.
Ja będę twierdzić z uporem osła,ze jak jesteś w związku to nie wyciagasz ręki po nie swoje, kurcze ludzie sex z partnerem którego kochamy, bezcenne.
Cynicznahipo napisał/a:Emigrantka1978 napisał/a:Je przepraszam, ale muszę dodać .
Dlaczego to kobiety najbardziej w tyłek dostają za takie sypianie z facetem.
Kurcze,ludzie jak sie jest w kimś zakochanym, no kocha sie po prostu, to czego szuka u innej, kurde powiedzcie mi czego?
Tu żadna kobieta nie rozwala związku, sam sie super bohater prosi o zepsucie, bo kurcze tak te swoją partnerkę kocha.
Stary watek, ale odpowiem Ci...
Jest kwestia moralna to, ze zajętych kobiet/mężczyzn się nie tyka.
Kto nie rozumie, dlaczego, niech się postawi w sytuacji osoby zdradzanej.Ja będę twierdzić z uporem osła,ze jak jesteś w związku to nie wyciagasz ręki po nie swoje, kurcze ludzie sex z partnerem którego kochamy, bezcenne.
Tez się z tym zgadzam.
Ale pomyśl -gdyby jakaś kobieta naprzykrzała się Twojemu mężowi (wierz mi, są takie kobiety) i doszłoby miedzy nimi do czegoś, co Ty uważasz za zdradę - nie miałabyś pretensji do ich obojga?
Emigrantka1978 napisał/a:Cynicznahipo napisał/a:Stary watek, ale odpowiem Ci...
Jest kwestia moralna to, ze zajętych kobiet/mężczyzn się nie tyka.
Kto nie rozumie, dlaczego, niech się postawi w sytuacji osoby zdradzanej.Ja będę twierdzić z uporem osła,ze jak jesteś w związku to nie wyciagasz ręki po nie swoje, kurcze ludzie sex z partnerem którego kochamy, bezcenne.
Tez się z tym zgadzam.
Ale pomyśl -gdyby jakaś kobieta naprzykrzała się Twojemu mężowi (wierz mi, są takie kobiety) i doszłoby miedzy nimi do czegoś, co Ty uważasz za zdradę - nie miałabyś pretensji do ich obojga?
Jeśli to kobita by sie narzucala i sprowokowala sytuacje, ona winna tak uważam, ja jednak mówię o sytuacji kiedy to on szuka wrażeń, tacy tez są i takich nie rozumiem, kurcze nie rozumiem, mam mgle na mózgu, lub coś takiego.
Winnym jest zawsze ten kto wyciąga rękę, bo po co.
Cynicznahipo napisał/a:Emigrantka1978 napisał/a:Ja będę twierdzić z uporem osła,ze jak jesteś w związku to nie wyciagasz ręki po nie swoje, kurcze ludzie sex z partnerem którego kochamy, bezcenne.
Tez się z tym zgadzam.
Ale pomyśl -gdyby jakaś kobieta naprzykrzała się Twojemu mężowi (wierz mi, są takie kobiety) i doszłoby miedzy nimi do czegoś, co Ty uważasz za zdradę - nie miałabyś pretensji do ich obojga?Jeśli to kobita by sie narzucala i sprowokowala sytuacje, ona winna tak uważam, ja jednak mówię o sytuacji kiedy to on szuka wrażeń, tacy tez są i takich nie rozumiem, kurcze nie rozumiem, mam mgle na mózgu, lub coś takiego.
Winnym jest zawsze ten kto wyciąga rękę, bo po co.
Sa rożne kobiety i rożni faceci, ja osobiście, bardziej byłabym wściekła na faceta, jeśli by mnie zdradził, bo to on mi ślubował, nie druga kobieta - natomiast ona dla mnie pozbawiona by była moralności i wzbudziłaby jedynie moje obrzydzenie.
Emigrantka1978 napisał/a:Cynicznahipo napisał/a:Tez się z tym zgadzam.
Ale pomyśl -gdyby jakaś kobieta naprzykrzała się Twojemu mężowi (wierz mi, są takie kobiety) i doszłoby miedzy nimi do czegoś, co Ty uważasz za zdradę - nie miałabyś pretensji do ich obojga?Jeśli to kobita by sie narzucala i sprowokowala sytuacje, ona winna tak uważam, ja jednak mówię o sytuacji kiedy to on szuka wrażeń, tacy tez są i takich nie rozumiem, kurcze nie rozumiem, mam mgle na mózgu, lub coś takiego.
Winnym jest zawsze ten kto wyciąga rękę, bo po co.
Sa rożne kobiety i rożni faceci, ja osobiście, bardziej byłabym wściekła na faceta, jeśli by mnie zdradził, bo to on mi ślubował, nie druga kobieta - natomiast ona dla mnie pozbawiona by była moralności i wzbudziłaby jedynie moje obrzydzenie.
Ja sie wsciekam trochę, bo sama nie wiem czy ja ta zła, kurcze o mnie wykopal, po ośmiu latach, znalazł sobie inna. Ale cóż bo po miesiącu wyciągał lapska do mnie i kurcze jakbym to ja zrobiła to bym sie tutaj przyznała, ale jakby nie było Pan wyszedł z inicjatywa, a mi po miesiącu rozstania sił jeszcze brakło na pogonienie, wampir emocjonalny zagrał na moich uczuciach.
Dopiero teraz, bo przyszedł znowu, pana pogonilam, kurcze przed takimi uciekać jak najdalej.