netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

ZDRADA

36 odpowiedzi5 210 wyświetleńzałożony przez elewina987, 16.11.2009

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 37 ]

1

Temat: ZDRADA

Drogie kolezanki, prosze o pomoc sad
Jakies 5 godz temu dowiedzialam sie, ze moj meszczyzna mnie zdradza:( Moze i podstepem ale zdobylam jego haslo na (teraz juz znienawidzony) portal nasza-klasa i zobaczyla, jak wypytywal sie swojej kolezanki o jej kolezanke, czy jest wolna i tym podobne:( jak to zobaczylam swiat mi sie zawalil! Od razu do niego zadzwonilam i tak jak sie domyslalam pierwsze co to krzyknal, ze mnie nie nawidzi (dlatego, ze perfidnie weszlam na jego konto i go sprawdzilam) i to byl koniec rozmowy. Potem tylko klotnia przez smsy. Nawet nie powiedzial przepraszam, nic zadnej skruchy tylko tyle ze to wcale nie o to chodzilo (z ta dziewczyna) i ze jak nie wiem to zebym sie nie rzucala. Jak zwykle wszystko jest moja wina. Tak strasznie mnie skrzywdzil, nie wiem co mam ze soba robic, nie chce mi sie zyc!!! Moze i historia wyda Wam sie smieszna, bo jestem mloda i co ja moge wiedziec o zyciu, ale jestem z tym chlopakiem juz ponad 4 lata i nie potrafie zyc bez niego! Ale jak sobie pomysle, ze on mnie tak oklamywal, przeciez obiecywal, przysiegal, ze kocha tylko mnie, ze jestem najwazniejsza! Jestem zalamana! sad:(:(

2

Odp: ZDRADA

a na podstawie tego co widzialas na nk mozesz byc pewna, ze zdradzil Cie, albo ze chcial Cie zdradzic?

3

Odp: ZDRADA

zapytal sie swojej bylej kolezanki z pracy co to za dziewczyna byla z nia w sobote (bylismy ze znajomymi w klubie), czy moze jej cos wiecej o niej powiedziec i czy ma swojego partnera zyciowego - jak to on napisal..
Jak juz pisalam podczas naszej smsowej klotni, pisal ze nigdy mnie nie zdradzil i nie zdradzi dopoki bedziemy razem, ale tak strasznie boli mnie to, ze dopuszczal do siebie mysli o innej dziewczynie. I jeszcze jego reakcja gdy mu o tym powiedzialam.

4

Odp: ZDRADA

no ale moze nie pytal od razu z mysla, zeby Cie zdradzic
rozumiem, ze jestes wsciekla
ale moze po prostu go zapytaj czemu o nia pytal

5

Odp: ZDRADA

Ja dobrze wiem co on by odpowiedzial. "Pytalem sie dla kolegi". Z kazda sprawa tak jest.
Jestem przerazona jak sobie pomysle o jutrze i nastepnych dniach. Jestem osoba z bardzo slaba psychika, czesto popadam w depresje a ostatnio to juz moj chleb powszedni. I jak znam zycie, z tym tez sobie nie poradze on bedzie mial mnie w dupie i czekal na moj ruch i zapewne tak bedzie. To ja zadzwonie, ja przeprosze i w kolko to samo:(

6

Odp: ZDRADA

no ale widzisz, nie masz pewnosci dlaczego o nia pytal
mysle, ze jeszcze nei masz powodow do paniki i zalamywania sie
sprawa do wyjasnienia jest

7

Odp: ZDRADA

Tak jak radzi IKAA. Pogadaj z nim i zapytaj, dlaczego pytał o tę koleżankę. Może rzeczywiście nie ma powodu do paniki. A swoją drogą nie może być tak, ze po każdej kłótni Ty zawsze przepraszasz. Skoro nie jesteś winna to nie masz powodu do przeprosin. Myślę, że powinnaś na spokojnie przemyśleć wszystko i pogadać z nim.

8

Odp: ZDRADA
ikaa napisał/a:

a na podstawie tego co widzialas na nk mozesz byc pewna, ze zdradzil Cie, albo ze chcial Cie zdradzic?

hmm z tego co ja mysle moefe powiedziec ze nie tylko zdrada poprzez sex moze zabolec. jak sie komus ufa i kocha i czyta sie cos takiego to lzy same do oczy naplywaja. co ona miala sobie pomyslec? ze wszystko jest ok? bo nie ma pewnosci ze robil to z kims inym. wiec po co interesuje sie inną?  skoro ma swoją juz tyle czasu.

9 Ostatnio edytowany przez olina22 (2009-11-16 23:16:52)

Odp: ZDRADA

elewina987, wiem doskonale co możesz teraz czuć, ale jeśli to dopiero początek i nic nie zdążyło się stać to wyjaśnij mu, spokojnie i rzeczowo, że to Cię rani i w ten sposób tracisz do niego zaufanie. Postaraj się panować nad emocjami, nie krzycz, to bardzo ważne. Jeśli wyjaśnisz mu, że dla Ciebie to pierwszy krok do zdrady i nie wiesz jak on to rozumie, ale dla Ciebie jest to oczywiste, że w takiej sytuacji (gdy będzie tak nadal postępował) nie będziecie mogli być razem to może się nad tym zastanowi. Jesteście ze sobą tak długo, nie można przecież z dnia na dzień się odkochać. A może on zwyczajnie potrzebuje zmian, zjada Was rutyna. Może spróbuj zapytać o co w tym chodzi, czy o Ciebie czy o jakość Waszego związku? Powodzenia!

10

Odp: ZDRADA

Każda dziewczyna jak by przeczytała takie słowa też by poczuła się tak samo...
Tylko przede wszystkim porozmawiaj z nim bo może faktycznie on nic złego nie miał na mysli,wiem bedzie cieżko uwiezyć jesli powie ze to "do kolegi" ale spróbuj...
4 lata to jest bardzooo dłuugooo nie przekreslaj tego tak odrazu..
A jeśli chodzi o wejście na nk to do tego tez mam zdanie my z moim partnerem znamy swoje hasła lecz kiedy ja mam ochote wejsc na jego profil to po mnie krzyczy ale i tak to zrobie zawsze potem mu mowie jeśli nie masz nic do ukrycia to co ci szkodzi uspokoic moje mysli (wiadomo każdej czasami odbija ;p )
Nigdy nic tam nie znalazłam ale sprawdzic musze wink 
Wiec wniosek z tego taki: przepros go za to bo jednak to jest naruszenie prywatności ale tez powiedz dlaczego to zrobilaś i zanic wiecej nie przepraszaj....

11

Odp: ZDRADA

no taka dziecinada jak nic! Czy zwyczajnie nie możesz się zapytać o co chodziło? Może faktycznie zbierał informacje dla kolegi a Ty już żale, szlochy, skoro go tak kochasz i tyle lat z nim byłaś nie potrafisz normalnie porozmawiać? Z reszta kłotnia przez sms nie jest na poziomie.... po 4 latach zwiazku nie potraficie normalnie porozmawiać w 4 oczy? Skoro mu tak nie ufasz i z igły robisz widły to szczerze nie widze Waszego zwiazku...

12

Odp: ZDRADA

Dziekuje Wam. Dzis sprobuje wszystko wyjasnic, ale boje sie tego. Dam znac jak poszlo.

13

Odp: ZDRADA

Czekamy smile  Powodzenia....   I pamiętaj nie nerwowo rozmowa a nie kłótnia jeśli robił to dla siebie nie jest Ciebie WART!!!  Młoda jestes jeszcze sobie ułożysz życie smile

14

Odp: ZDRADA

I odpowiedz oczywiscie taka jak przewidzialam.. Dla kolegi. Nie wierze ani troche, wiem ze to nieprawda. Oczywiscie teraz sama przed soba probuje go wytlumaczyc. Postanowilam dac szanse. Kiedys tez nie bylam do konca uczciwa i tak mysle, ze to jest chyba kara za to jaka bylam. Jednak moje mysli sa okropne, nie moge przestac o tym myslec.
Do dupy i tyle:(

15

Odp: ZDRADA

Nie rozumiem po co jest sie w związku skoro nie wierzy się w to co mówi partner?  Na czym sie opiera Wasz ziwązek skoro brakuje najważniejszego ZAUFANIA.

16

Odp: ZDRADA
apoteoza23 napisał/a:

Nie rozumiem po co jest sie w związku skoro nie wierzy się w to co mówi partner?  Na czym sie opiera Wasz ziwązek skoro brakuje najważniejszego ZAUFANIA.

A jesteś pewna, że zawsze mozna w 100% ufać? Ja kiedyś ufałam i wszyscy to wykorzystywali. Teraz już nie umiem.
Łatwo jest mówić o zaufaniu, kiedy się samemu nie doświadczyło pewnych dwuznacznych sytuacji.

17

Odp: ZDRADA

Można ufać komuś w 100% tylko to wymaga wiele wysiłku,  pracy nad związkiem i nad samym sobą. A w Twoim przypadku nie chodzi o zaufanie a o naiwność.
Smutna88 wiem że ostatnio Ci się nie układa ale chyba bez potzreby w każdym poście odnosisz się do swojego nieszczęścia. Zobaczysz że Tobie też sie wszystko ułoży " a po nocy przychodzi dzień a po burzy spokój.."
łatwo się mówi.... ale nie mniej nie trac wiary na lepszy dzień

18

Odp: ZDRADA

Tez uwazam, ze zaufanie to podstawa zdrowego, solidnego, dlugotrwalego i szczesliwego zwiazku. Nie moge sobie wyobrazic mojego malzenstwa bez zaufania, chociaz ostatni zostalo ono poddane bardzo ciezkiej prubie. Jesli wczesniej nie mialas powodu, zeby watpic w Twojego chlopaka, nawet przez chwile nie poddawaj w watpliwosc jego slow. Zaufaj jeszcze raz, kazdy zasluguje na druga szanse, a Ty moze faktycznie robisz z igly widly. Ty sama znasz go najlepiej, wasze relacje, wasze wzajemne uczucia i nie mowie tutaj o bezsensownie powtarzanych wyswiachtanych slowach 'kocham cie', wypowiadanych bez zastanowienia, tylko o codzdziennych uczynkach, waszym wzajemnym szacunku, checi przebywania razem, jak najszybszego powrotu do domu, gdzie jest twoj partner, drobnych gestach, ktore jedynie Ty mozesz zauwazyc i wlasciwie odczytac. Jesli ciagle daje Ci swoim codziennym zachowaniem dowody swojego uczucia, moze poinnas zbagatelizowac swoje obawy i cieszyc sie jego bliskoscia. Powodzenia

19 Ostatnio edytowany przez smutna88 (2009-11-17 20:17:54)

Odp: ZDRADA
smutna88 napisał/a:
apoteoza23 napisał/a:

Nie rozumiem po co jest sie w związku skoro nie wierzy się w to co mówi partner?  Na czym sie opiera Wasz ziwązek skoro brakuje najważniejszego ZAUFANIA.

A jesteś pewna, że zawsze mozna w 100% ufać? Ja kiedyś ufałam i wszyscy to wykorzystywali. Teraz już nie umiem.
Łatwo jest mówić o zaufaniu, kiedy się samemu nie doświadczyło pewnych dwuznacznych sytuacji.

Każda sytuacja jest inna. Życzę z całego serca wszystkim, żeby umieli ufać drugiej osobie. Masz rację, niepotrzebnie przejawiam swoją sytuację w innych tematach. Ehh chyba nie powinnam się tu wypowiadać, bo jestem nieobiektywna.

20

Odp: ZDRADA

Dokładnie potrzeba zaufania aby tworzyć związek.... albo sie z kims jest i sie mu ufa albo związek nie ma sensu bo na czym by sie opierał? Nie podobało mi sie w ogóle ogarniecie tej całej sytuacji... Ty dzwonisz wściekła on też krzyczy po czym się rozłanczacie.... tak nie rozmawiają ze soba ludzie którzy są szczęśliwi ze sobą, ufaja sobie itd... bardziej przyjażałabym sie Waszemu związkowi... mówisz że to Ty zawsze przepraszasz bo on "ma wszystko w dupie i czeka na Twój ruch" chyba nie o to chodzi....

21

Odp: ZDRADA

Mysle, ze troche za duzo krytyki idzie z Waszych ust.

22 Ostatnio edytowany przez oszukana 1 (2010-10-30 22:57:15)

Odp: ZDRADA
elewina987 napisał/a:

Ja dobrze wiem co on by odpowiedzial. "Pytalem sie dla kolegi". Z kazda sprawa tak jest.
Jestem przerazona jak sobie pomysle o jutrze i nastepnych dniach. Jestem osoba z bardzo slaba psychika, czesto popadam w depresje a ostatnio to juz moj chleb powszedni. I jak znam zycie, z tym tez sobie nie poradze on bedzie mial mnie w dupie i czekal na moj ruch i zapewne tak bedzie. To ja zadzwonie, ja przeprosze i w kolko to samo:(

ELEWINA987 zwiazek nie na tym polega że to Ty za każdym razem masz przepraszać. Wiem że tak jest w pewien sposób łatwiej dla nas. Ale czy to Ty jesteś zawsze winna-chyba nie.  Dzisiaj wiem że niewarto było.
Porozmawiajcie spokojnie na temat waszego związku. Wyjaśnijcie sobie  czego od siebie nawzajem oczekujecie, co Was boli, czego byście chcieli uniknąc w przyszlosci.
Pozdrawiam

23

Odp: ZDRADA

Moim zdaniem portal Nasza Klasa robi dużo szkody w związkach.Mój mąż poznał  właśnie tam kobietę z którą mnie zdradzał, a potem kolejną.Oczywiście przez czat  też.

24

Odp: ZDRADA
elewina987 napisał/a:

Mysle, ze troche za duzo krytyki idzie z Waszych ust.

Każdy odczuwa inaczej..  Krytykują panie, które nie doznały nadszarpnięcia zaufania do partnera..
Ja niestety doznałam i to dużo gorszego niż Ty elewino..  więc cię rozumiem..
Zawsze udawał świętego nigdy nie dawał mi powodów do podejrzeń, aż zaczął mu puszczać sygnałki jakiś Marcin.. Zapytałam go dlaczego kolega nie dzwoni tylko puszcza sygnały - jakoś sie z tego wykręcił ale moja czujność i dusza detektywa się obudziła.. Okazało się że odżył jego kontakt z jego ex ;/ szlak mnie trafił, były awantury, zrywania obiecywanki itd. Jednak najgorsze jak się okazało czkało mnie później.. Pewnego razu otwieram laptopa a tam kilka portali randkowych otwartych z jego profilem szok!? cała się trzęsłam ze złości zwłaszcza że odkryłam to ze świadkiem koleżanką.. Przeczytałam te wiadomości i niby nic takiego w nich nie było ale sam fakt dlaczego się tam zalogował?? czego tam szukał?? przecież jesteśmy ze sobą już tyle lat?? mieszkamy razem?? te pytania gnębiły mnie przez rok ciągłe sprawdzanie, szpiegowanie cała paranoja.. Teraz myślę, że to był błąd!!!! mogłam zająć się sobą.. W zeszłym roku wyprowadziłam się od niego i żyłam swoim życiem, a on spotykał się z jakąś dziewczyną którą poznał na imprezie.. Jednak nie załamałam się i nie szlochałam tylko wzięłam się za siebie smile Po jakiś trzech tyg. zaczął przyjeżdżać do mojej pracy.. zaczął się starać.. Ja nie chciałam przeżywać tego samego bo wiedziałam że nadal będę go szpiegować, bo to już choroba jak zaczniesz to ciężko przestać.. Po kilku tygodniach jego starań wprowadziliśmy się do nowego mieszkania, które razem budowaliśmy.. obiecywał złote góry, że już tego nie będzie robił itd. Ja mu uwierzyłam ale co jakiś czas sprawdzałam i co się okazało nadal miał te konta randkowe sad powiedziałam że jak ich nie skasuje to odejdę.. kasował na moich oczach, jednak następnego dnia zakładał nowe.. stwierdziłam, że muszę zobaczyć co go tam tak ciągnie.. więc zalogowałam się i pisałam z nim.. pisał mi że ma dużo czasu i możemy się spotkać, podał mi DRUGI NR TELEFONU.. myślałam, że go zabije!!! wypierał się że nie ma żadnego tel ale ja znałam ten nr bo kiedyś do mnie z niego dzwonił, woził go w samochodzie..

Po tych wszystkich perypetiach aż trudno uwierzyć, że nadal jesteśmy ze sobą i nawet szczęśliwi smile Wszystko się ułożyło gdy przestałam robić awantury, sprawdzać go itp. zaczęłam bardziej się nim zajmować.. częściej wychodzić z domu i słuchać go smile Większość facetów czuje się nie dowartościowanych przez swoje kobiety, dlatego szukają na takich portalach miłych słówek na swój temat.. Odkąd prawie mu komplemenciki i jestem milsza wszystko się układa smile

25

Odp: ZDRADA

Vanessa w takim razie gratuluję i cieszę się, że wszystko się między Wami ułożyło:) Ale jednego nie rozumiem...piszesz, że jesteście ze sobą kilka lat, a on w tamtym roku spotykał się z inną poznaną na imprezie? Czyli rozstaliście się na jakiś czas...?

26

Odp: ZDRADA

Tak wyprowadziłam się, bo nie mogłam na niego patrzeć.. A on zamiast się zamartwiać postanowił się pobawić.. poznał tą dziewczynę na imprezie przez kolegę.. miło mu się z nią rozmawiało ale nic po za tym.. Mówił jej ciągle o mnie.. ona też była zostawiona przez faceta więc się dobrali.. Jednak gdy mnie zobaczył zapomniał o tamtej.. Ja oczywiście zaczęłam dużo bardziej o siebie dbać, inna fryzura, inne ciuchy itd.. Łaził za mną non stop ja mu nie dawałam nadziei na to że wrócę ale po tylu latach wiedział co zrobić żebym zmiękła i wróciła smile <jesteśmy już ponad 8 lat> prawie 3 i pół mieszkamy ze sobą..

27

Odp: ZDRADA

No to faktycznie ładny staz wink Jesteście przykładem na to, że miłość potrafi przetrwać różne kryzysy... Pozdrawiam i oby tak dalej:)

28

Odp: ZDRADA

Jeśli się kocha to jest się w stanie wybaczyć wiele ale nie zapomnieć..

Receptą na różne perypetie w związku jest według mnie smile :

1) Jeśli wybaczasz - to staraj się już do tego nie wracać i nie przypominać <ani sobie ani jemu> tych złych rzeczy które zrobił, bo gdy się nakręcisz i rozkręcisz to zawsze będzie stało między wami..
2) Drugie wyjście jakie ja wybierałam gdy już moja głowa nie dawała rady i w nocy śniły mi się koszmary, to odpoczynek od siebie na jakiś czas.. to pomaga jak już emocje opadną i poczujesz tęsknotę to zaczynasz myśleć, że chcesz żeby zadzwonił.. <ale nie rób tego pierwsza>

Faceci też czują i bardzo przeżywają problemy w związku ale nie pokazują tego.. Na początku cieszą się wolnością, bo przecież był szpiegowany, ale później nawet jeśli jest z inną to myśli o tamtej, zapewne każda z nas słyszała o jego byłej..
Wbrew różnych opinii wszystko wynosi się z domu..
Jeśli > ojciec lub dziadek mieli zapędy do zdrad to synek/wnuczek ma to we krwi..

Mój facet jest żywym przykładem tych genów - jego obaj dziadkowie zdradzali swoje żony, ale jego ojciec jest najporządniejszym człowiekiem jakiego znam - więc tłumacze sobie tak - ma zapędy ale boi się je zrealizować, bo w domu widział kochających się rodziców..

29

Odp: ZDRADA

Dziekuje za Twoje slowa Vanesso. Mysle, ze doskonale mnie rozumiesz i potrafisz ocenic sytuacje. Moje zaufanie nie zostalo naruszone na tyle by zostawiac faceta, ktorego sie kocha i z ktorym sie tyle jest. Innym latwo mowic, zostaw go, co to za zwiazek bez zaufania.. Moim zdaniem o zwiazek trzeba walczyc i jezeli da rade cos zrobic, to trzeba a nie od razu pal licho zostaw go bo to nie ma sensu. Wiem, ze tak jak Vanessa musze bardziej zatroszczyc sie o Marcina. Wiem, ze ostatnio bardzo mu tego brakowalo. On caly czas przytulal mnie, calowal, potrzebowal uczucia, a ja go odpychalam. Teraz juz wiem, ze musze to zmienic.
Mam nadzieje, ze moje starania sie oplaca i nie bedzie mu potzrebna zadna inna, aby sie dowartosciowal smile

30 Ostatnio edytowany przez Vanessa (2009-11-18 18:15:36)

Odp: ZDRADA

Tak trzymaj smile) jeśli się kochacie to napewno wszystko się ułoży smile

31

Odp: ZDRADA

Elewina987 doskonale Cię rozumiem wink Postapiłabym tak samo jak Ty gdy dowiedziałabym się, ze mój chłopak pisze do innej bądź stara sie uzyskać info o jakiejś kobiecie. W moim związku panuje zaufanie do obojga, mimo, że nie zdarzyła się nigdy jeszcze taka sytuacja, ale jeśli miałoby to kiedykolwiek miejsce, nie potrafiłabym spojrzeć na to obojętnie... Podobnie zadzwoniłabym do niego z wyrzutami i pytaniami: Dlaczego??? jestem bardzo uczuciową osóbką i każdy wybryk mojego ukochanego sprawiłby mi niezmierny ból. Więc sposobem na taki chwilowy kryzys jak dla mnie jest odczekać jakis czas aż emocje opadną zaś konieczna jest szczera rozmowa i postanowić co dalej. Trzeba nauczyć się wybaczać. Zgadzam się z poprzedniczkami, że jeśli facet szuka pocieszenia w innej kobiecie to najwidoczniej my nie spełniamy do końca ich oczekiwań. Prawdą jest , że facecie wykazują potrzebę ciągłego dowartościowywania przez nas kobietki, nie żałujmy im więc miłego słowa.
A Ty elewcio przeprość Go tylko za to, że ośmieliłaś się odwiedzić jego konto na nk. Za nic więcej nie musisz go przepraszać, niczemu nie jesteś winna. Powiedz mu jak się czułaś, jak Cię to zabolało i co wtedy myślałaś, podejrzewałaś.

32

Odp: ZDRADA

Vanessa napisałaś
"Krytykują panie, które nie doznały nadszarpnięcia zaufania do partnera.. " myslisz się oj się mylisz!
Nie wiem na jakiej podstawie wysunełas te wnioski. Chyba raczej nie z mojego postu bo nic nie napisałam na temat swojego życia, a Aga333 ewidentnie pisze o tym że w jej zwiazku zaufanie zostało poddane próbie.

33

Odp: ZDRADA
PinaColada2706 napisał/a:

Elewina987 doskonale Cię rozumiem wink Postapiłabym tak samo jak Ty gdy dowiedziałabym się, ze mój chłopak pisze do innej bądź stara sie uzyskać info o jakiejś kobiecie. W moim związku panuje zaufanie do obojga, mimo, że nie zdarzyła się nigdy jeszcze taka sytuacja, ale jeśli miałoby to kiedykolwiek miejsce, nie potrafiłabym spojrzeć na to obojętnie... Podobnie zadzwoniłabym do niego z wyrzutami i pytaniami: Dlaczego??? jestem bardzo uczuciową osóbką i każdy wybryk mojego ukochanego sprawiłby mi niezmierny ból. Więc sposobem na taki chwilowy kryzys jak dla mnie jest odczekać jakis czas aż emocje opadną zaś konieczna jest szczera rozmowa i postanowić co dalej. Trzeba nauczyć się wybaczać. Zgadzam się z poprzedniczkami, że jeśli facet szuka pocieszenia w innej kobiecie to najwidoczniej my nie spełniamy do końca ich oczekiwań. Prawdą jest , że facecie wykazują potrzebę ciągłego dowartościowywania przez nas kobietki, nie żałujmy im więc miłego słowa.
A Ty elewcio przeprość Go tylko za to, że ośmieliłaś się odwiedzić jego konto na nk. Za nic więcej nie musisz go przepraszać, niczemu nie jesteś winna. Powiedz mu jak się czułaś, jak Cię to zabolało i co wtedy myślałaś, podejrzewałaś.

No tak, jeśli my nie spełniamy oczekiwań faceta, to on sobie szuka innej. Ale często to nie my jesteśmy temu winne. My też chciałybyśmy być doceniane przez swoich facetów. To działa w dwie strony. A przynajmniej ja tak sądzę.
Pozdrawiam smile

34

Odp: ZDRADA
apoteoza23 napisał/a:

Vanessa napisałaś
"Krytykują panie, które nie doznały nadszarpnięcia zaufania do partnera.. " myslisz się oj się mylisz!
Nie wiem na jakiej podstawie wysunełas te wnioski. Chyba raczej nie z mojego postu bo nic nie napisałam na temat swojego życia, a Aga333 ewidentnie pisze o tym że w jej zwiazku zaufanie zostało poddane próbie.

Owszem napisałaś "...no taka dziecinada jak nic! Czy zwyczajnie nie możesz się zapytać o co chodziło? Może faktycznie zbierał informacje dla kolegi a Ty już żale, szlochy, skoro go tak kochasz i tyle lat z nim byłaś nie potrafisz normalnie porozmawiać? Z reszta kłotnia przez sms nie jest na poziomie.... po 4 latach zwiazku nie potraficie normalnie porozmawiać w 4 oczy? Skoro mu tak nie ufasz i z igły robisz widły to szczerze nie widze Waszego zwiazku..." 

Może zacznijmy od pytania czy takie pisanie i chęć zdobycia kontaktu do dziewczyny jest dla Ciebie zdradą czy też powodem do żalu??

Dla mnie jest jasne, że nigdy nie byłaś w takiej sytuacji, bo wtedy jest chwila i są emacje.. nie myśli się racjonalnie i nie czeka na odpowiednią chwile by powiedzić "kochanie widziałam twoje wiadomości, które pisałeś do koleżanki czy możesz mi wyjaśnić o co chodzi??" 

No proszę Cię widzisz wiadomość napisaną przez twojego faceta do koleżanki o treści: Jolka powiedz kim była ta ślicznotka z tobą na inprezie, strasznie mi się spodobała ma kogoś?? Poznaj mnie z nią bo nie mogę przestać o niej myśleć jest **** w takiej chwili serce wali ci jak młot cała trzęsiesz się ze strachu i złości jak on może ci coś takiego robić jesteś w stanie wydusić z siebie kilka słów i płacz..  a Ty mówisz o normalnej rozmowie?? chyba jak nerwy puszczą i emocje opadną.. dopiero wtedy przypominasz sobie co zrobiłaś i jak to dziecinnie mogło wyglądać..

Masz racje że nie znam Twojej historii i dlatego napisałam że każdy inaczej to odczuwa..
Znam przypadki w których żona nie dopuszcza myśli że mąż może ją zdradzać i tłumaczy go i broni, że to pomyłka to nie on pisze z małolatami tylko duch święty pod ich dachem na ich komputerze..

Przepraszam jeśli Cię uraziłam ale ja to przeżyłam i wiem co koleżanka w danym momencie czuła.. i raczej nie myślała o poziomie rozmowy smile i nie miała czasu czekać by powiedzieć mu to prosto w oczy..

Ale jak już w cześniej pisałam każdy ma inny temperament i innaczej w danej sytuacji się zachowa..  pozdrawiam

35

Odp: ZDRADA

Ja tez uwazam, ze na powazna rozmowe mozna pozwolic sobie dopiero po opadnieciu emocji. W momencie przeczytania tego nie bylo opcji na spokojna, szczera "pogawedke". Teraz jestem juz duzo spokojniejsza, ale myslec o tym nie przestaje. Wierze jednak, ze wszystko bedzie dobrze.
A to, ze moje zachowanie wydalo sie niektorym dziecinne.. Coz, kazdy ma prawo miec swoje zdanie, ale mysle, ze wiekszosc z nas zareagowalaby podobie. Dopiero po kilku dniach mozna spojzec na to z innej perspektywy.
Pozdrawiam smile

36

Odp: ZDRADA
Vanessa napisał/a:
apoteoza23 napisał/a:

Vanessa napisałaś
"Krytykują panie, które nie doznały nadszarpnięcia zaufania do partnera.. " myslisz się oj się mylisz!
Nie wiem na jakiej podstawie wysunełas te wnioski. Chyba raczej nie z mojego postu bo nic nie napisałam na temat swojego życia, a Aga333 ewidentnie pisze o tym że w jej zwiazku zaufanie zostało poddane próbie.

Owszem napisałaś "...no taka dziecinada jak nic! Czy zwyczajnie nie możesz się zapytać o co chodziło? Może faktycznie zbierał informacje dla kolegi a Ty już żale, szlochy, skoro go tak kochasz i tyle lat z nim byłaś nie potrafisz normalnie porozmawiać? Z reszta kłotnia przez sms nie jest na poziomie.... po 4 latach zwiazku nie potraficie normalnie porozmawiać w 4 oczy? Skoro mu tak nie ufasz i z igły robisz widły to szczerze nie widze Waszego zwiazku..." 

Może zacznijmy od pytania czy takie pisanie i chęć zdobycia kontaktu do dziewczyny jest dla Ciebie zdradą czy też powodem do żalu??

Dla mnie jest jasne, że nigdy nie byłaś w takiej sytuacji, bo wtedy jest chwila i są emacje.. nie myśli się racjonalnie i nie czeka na odpowiednią chwile by powiedzić "kochanie widziałam twoje wiadomości, które pisałeś do koleżanki czy możesz mi wyjaśnić o co chodzi??" 

No proszę Cię widzisz wiadomość napisaną przez twojego faceta do koleżanki o treści: Jolka powiedz kim była ta ślicznotka z tobą na inprezie, strasznie mi się spodobała ma kogoś?? Poznaj mnie z nią bo nie mogę przestać o niej myśleć jest **** w takiej chwili serce wali ci jak młot cała trzęsiesz się ze strachu i złości jak on może ci coś takiego robić jesteś w stanie wydusić z siebie kilka słów i płacz..  a Ty mówisz o normalnej rozmowie?? chyba jak nerwy puszczą i emocje opadną.. dopiero wtedy przypominasz sobie co zrobiłaś i jak to dziecinnie mogło wyglądać..

Masz racje że nie znam Twojej historii i dlatego napisałam że każdy inaczej to odczuwa..
Znam przypadki w których żona nie dopuszcza myśli że mąż może ją zdradzać i tłumaczy go i broni, że to pomyłka to nie on pisze z małolatami tylko duch święty pod ich dachem na ich komputerze..

Przepraszam jeśli Cię uraziłam ale ja to przeżyłam i wiem co koleżanka w danym momencie czuła.. i raczej nie myślała o poziomie rozmowy smile i nie miała czasu czekać by powiedzieć mu to prosto w oczy..

Ale jak już w cześniej pisałam każdy ma inny temperament i innaczej w danej sytuacji się zachowa..  pozdrawiam

odpowiadając na Twoje pytanie to ja zwyczajnie nie lecę z pretensjami z byle powodu. Zanim bym wyciągneła pochopne wnioski zapytałabym się. Nie posądzałabym od razu o zdradę i nie miałambym o nic żalu do póki bym nie usłyszała tego co ma do powiedzenia mój partner. Tylko osoby nie pewne swojej drógiej połówki w ten sposób reagują.  Po za tym nie istnieje dla mnie rozwiązywanie problemów przez smsy chyba że na prawdę nie miałabym innej możliwości.

"Dla mnie jest jasne, że nigdy nie byłaś w takiej sytuacji, bo wtedy jest chwila i są emacje.. " znowu sie powtórzę nie znasz mnie a ni mojego życia więc nie mów że nigdy nie byłam w takiej sytuacji. Nie wiem znowu na jakiej podstawie mozesz tak stwierdzić. Zeby się nie kręcić w kółko to powiem że byłam w podobnych sytuacjach.

Rozumiem że są emocje ale ja nie należe do histeryczek które nie dadzą komuś nawet się w tej kwestii wypowiedzieć. Jesteśmy już dorosłymi ludźmi i chyba można było by otwarcie porozmawiać o problemach, chyba po tylu latach zwiazku stać nas na rozmowe w 4 oczy a nie w dziecinne kłotnie przez sms. Jestem już w prawie 6 lat w zwiazku i takie sprawy rozwiązujemy sami i twarzą w twarz.

Są różne przypadki m.in takie o których wspominasz ale to nie znaczy ze każdego faceta należy kontrolować i że kazdy facet zdradza.

Rozumiem że się zdenerwoała po prostu jest taka a nie inna, ale będąc na jej miejscu zapomniałabym dopiero o poziomie rozmowy w  momecie kiedy zobaczyłabym jak mój partner bezczelnie  łga mi prosto w oczy.

Rasumując, moim zdaniem nie ma jako takich obaw ale oczywiście moze miec na oku jego zachowanie, chyba takie rozwiązanie było by najrozsądniejsze.

Posty [ 37 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026