Hej!
Jestem z chłopqkiem od dwóch lat, bywało między nami różnie, wiadomo raz lepiej raz gorzej, ale ogólnie wszystko grało. Aż w końu stała się tragedia - mój ukochany poszedł do więzienie ( wiedziałam o wyroku wsześniej, ale głupia byłm i myślałam, że to może jakoś minie. I tutaj zaczyna sie problem, odkad on jest "tam" ja sporo czasu spedzam z jego kolegami, bo w sumie to jest jedna paczka. Ale oczywiście, nie wiem czy to przez to, że mojego chłopaka tak długo nie ma, zaczełam się powoli zakochiwać w jednym z kolegów.