Witam, opisze po krótce swoją sytuację.
Pracuje w korporacji.
Na jednym wypadzie na piwo poznalam sie blizej z jednym z kolegow z ktorym do tej pory w ogole nie rozmawialam. Rozmawialismy bardzo dlugo po czym on odprowadzil mnie do domu, przytulilismy sie.
Ale nic w pracy sie nie zmienilo, jakos nie odzywalismy sie do siebie tak jak przedtem.
Do nastepnego spotkania w gronie pracownikow. Wyszlo tak ze sie pocalowalismy, nie odstepowal mnie na krok, rozmawialismy itp. Znow mnie odprowadzil i powiedzial ze porozmawiamy o tym na trzezwo.
Nastepnego dnia pisal mi smsy, chcial sie spotkac nazajutrz, spotkalismy sie a on zapytal czy cos z tym robimy, zaproponowalam NARAZIE relacje na stopie kolezenskiej a pozniej czas pokaze i zgodzilismy sie na to. Na koniec spotkania odprowadzil mnie i przytulil proponujac kolejne spotkanie w najblizszym czasie.
W pracy czesc czesc, jakies gadki czasem, troche smsow.
Odzywalam sie pierwsza 2 razy i dobrze nam sie rozmawialo ale postanowilam ze dam mu sie wykazac i poczekam na jego ruch, jednak wiecej nie zaproponowal spotkania ani nie napisal.
Zastanawiam sie co moglo sie stac, bo wiem ze nic zlego nie zrobilam i zapowiadalo sie na fajna znajomosc.
Jakies rady? ![]()