hej jestem na tym forum poniewaz mam problem.... chce aby ktos mi doradzil.... poznalam przez internet faceta. pisalismy pare dni az mi zaproponowal spotkanie. spotkalismy sie. poszlismy do pizzeri. po spotkaniy napisal do mnie ze bylo milo i spotkalismy sie na kolejne spotkanie. z racji tego ze ma on taka prace ze jezdzi tirami za granice spotkalismy sie jak wrocil vzyli po tygodniu. przez ten czad dzien w dzien pisalismy ze soba. bylo super. nadszedl dzien spitkania drugiego. byl z roza. niestety nie mialam humorubi dalam mu to odczuc. poszlismy na obiad a ja po pol godziny powiefzislam ze jesyem zmeczona itp itd ze lepiej jak do domu wroce. nie byl zadowolony. wiadomo.... podjechalismy na chwile pod jego baze ja zobacztlam jego ciezarowke i zawiozl mnie pid dom. nie odezwal sie wiec ja na drugi dzien go przeprosilam i zwpytalam czy sie spotkamy. zgodzil sie. spotkalismy sie. poszlismy nad rzeke potem cos zjesc i do parku. bylo supet wxial mnie za reke przytulak. ale nigdy nie mowil podtekstow ani mnie nie macal. nie calowalismy sie nawet. po spotkaniu napisal ze dziekuje za spitkabie ze bylo super ze totalnie dwie rozne odiby... ale na tym sie skonczylo..... ja mu odpisalam ze rowbiez dziekuje i jak z tym spotkabiem ktore proponoeal na ostatnim spotkaniy. a on mi odpidal kurcze ze potem odpisze bo nie ma jak E zabiegany jest. i juz sie nie odezwal. yylko widzialam jak na symparie wchodzilvze dostepny jest. to ja mu pisze mejla pi dniuvciszy ze mogl napusac ze nic z tego a nie milczec itp itd odpisal mi na niego ze przeprasza ze mu zalezy ze to nie moja wina. ze nie chcevurywac kontaktu i znow pisalismy razem. ale juz odczulam dystans w pisaniu jego. to nie bylo to. zapytalam czemu az mi sie otworzyl. odpidal ze mu zalezy ale nie wie jak to opisac. ze dawno sie nie spotykal z nikim ivze moze oczekiwal wiecej niz bylo. ze brakuje mu bliskosci itp. stwierdzilam ze to nie ma sensu. bo jedli mu juz cos brakowalo po spitkabiy to nie bedzie juz to. wiec napiaalam ze to sensu nie ma. a on zdziwiony pyta to koncze to wszystko ?napidalam ze wyjdcia nie man. bo dwie osoby musza tego chciec i niech sie zastanowi co on chce. co o tym wszystkim myslicie gdzie popelnilam blad. jeszcze mi napisal ze bardzo mu sie pidibam i w ogile...
Podobne tematy
przepraszam za moje byki.
przepraszam za moje byki.
Przepraszanie tu nie pomoże.
Takie pisanie to szczyt braku polszczyzny.
Każdy popełnia błędy, lecz to jest , a szkoda słów.
Wolalabym jednak aby skupic sie na watku.
Przeciez facet ci sam powiedzial:
Liczyl na cos wiecej, a mial randkowanie....
To sie wycofal., ale bez zrywania kontaktu...
Na co liczyl ? I czemu nie zerwal wprost kontaktu... Pytam bo chce miec jasna sytuacje z waszego punktu widzenia
A skad my mamy to wiedziec, co jemu w glowie siedzi?
Sadzac po tym, co piszesz, to, facet " chcial czegos wiecej"
Wiecej, niz randkowanie...spotykanie, pisanie
I szuka kogos, kto mu to zaoferuje( szuka na portalu)
Nie zrywa z toba kontaktu, bo czemu mialby zrywac?
( slowem, facet chce podupczyc, bez gurnolotnych deklaracj, ty nie dalas, da inna, a moze ty sie zdecydujesz, i tez bedzie dobrze)
napisal mi tak....moze liczylem na cos wiecej niz powinienem. sam nie wiem jak to okreslic. aczkolwiek moze liczylem za szybko na buziaka.......co mam przez to rozumiec ? ze nie wpadlam mu do gustu ? nie jest mna zainteresowany ?
Wprost!
Ze chcial tego buziaka, ze chcial, zebys chciala wiecej....
Nie chcial byc napastliwy, chcial, zebys to ty wyszla z czyms....bardziej intymnym.
czyli chodzilo mu tylko o sex tak ??? myslal ze tymi spotkaniami na pizze itp potem skusi mnie i dojdzie do intymnego zblizenia abym mu sie oddala a potem znow se pojedzie w trase bo taka ma prace. tydzien go nie ma. 3 dni jest w domu. napisal ze mu zalezy no ale brakowalo mu tej bliskosci bo dawno niby sie nie spotykal......
czyli chodzilo mu tylko o sex tak ??? myslal ze tymi spotkaniami na pizze itp potem skusi mnie i dojdzie do intymnego zblizenia abym mu sie oddala a potem znow se pojedzie w trase bo taka ma prace. tydzien go nie ma. 3 dni jest w domu. napisal ze mu zalezy no ale brakowalo mu tej bliskosci bo dawno niby sie nie spotykal......
To juz ty wiesz lepiej, niz ja....
no wlasnie nie wiem. myslalam ze go czyms zrazilam.... chcial sie spotkac a potem nagle cisza i nie chce wprost ze mna zerwac kontaktu.... tylko takie cos mi napisal co wyzej napidalam... myslisz ze szuka zwiazku czy odskoczni ? przykro mi jest jak teraz se pisze i poznsje nowe... a tak milo mi sie pisalo rozmawialo.
Moze jego zapytaj- tak wprost.
wlasnie o to chodzi ze tego nie potrafi mi napisac te jego wprost.... Ale chyba masz racje. Moze faktycznie bral mnie jako punkt seksualny a nie do zwiazku.
wlasnie o to chodzi ze tego nie potrafi mi napisac te jego wprost.... Ale chyba masz racje. Moze faktycznie bral mnie jako punkt seksualny a nie do zwiazku.
Oldorando absolutnie każdą sytuację interpretuje w ten sposób, więc nieco powściągliwości radzę.....
Coś go do Ciebie zraziło i tyle.Nie powie Ci z grzeczności co.
napisalam wszystko ze szczegolami jak bylo. ze wzgledu na to ze nie rozumiem pewnych faktow chcialabym aby ktos z boku mi wytlumaczyl ta cala sytuacje czemu nagle przestal pisac.
nie pisze juz do niego. czemu nie chcial zerwac ze mna kontaktu ?
Zobacz starsze wiadomości
28.03.2015
?hej. mialam juz nie pisac, tym bardziej ze bezcelowe jest pisanie do kogos kto cie zlewa i juz stajesz sie dla tej osoby malo istotnym, ale jakby nie bylo piswiecilam swoj czas na pisanie z toba,spotkania....wydawales sie w porzadku facetem. Myslalam ze po ostatnim spotkaniu byles zadowolony. Chciales sie spotkac.... Gesty byly jednoznaczne a tu nagle potrafiles mnie olac. Prosze cie nastepnym razem napisz wprost o swoich odczuciach. Jesli po tamtym spotkaniu doszles do wniosku ze malo interesujaca jestem dla ciebie kobieta mogles napisac ze bylo milo ale nie nadajemy na tych samych falach. Nie mam tobie za zle ze nie mamy juz ze soba kontaktu a fakt w jaki spisob to skonczyles. Na przyszlosc siebie szanujmy i z kultura to zrobmy,bo nie spotykalam sie z Toba dla zabawy ale tez po tym trzecim spotkaniu chcialam cie poznawac bo wywarles pozytywne wrazenie. No trudno wolales sprawe olac. Przepraszam ze napisalam do ciebie ale wole wprost napisac co mi nie odpowiadalo. Myslalam ze dalej bedziemy utrzymywac kontakt ale musza tego chciec dwie osoby. Ja ze swojej strony dziekuje za poswiecony czas. A coinnych chlopakow... To jak z toba mialan kontakt to tylko z toba. Omylkowo oceniasz. Zycze powodzenia i szczescia. Z twojego wyboru juz nie bede pisac i wchodzic na twoj profil. Trzymaj sie cieplo. Papa. Milo bylo cie poznac.10:52
?Hej. To nie tak jak myślisz. Przepraszam ze nie napisałem nic wczoraj. Kilka problemów mi się zwalilo na głowę na raz i nie.miałem ochoty na kontakt z kimkolwiek... Bylem bardo zadowolony pod ostatnim spotkaniu. I nie olalem Cie bo chce dalej utrzymywać z Tobą kontakt tak jak to było do tej pory. Co do fal myślę.ze.nadajemy.na tych samych falach Ja dalej chce Cię.poznawać. I proszę nie pisz ze to koniec. Nie mam 15 lat aby urywac kontakt poprzez milczenie jakby było coś nie wporzadku to bym otwarcie o tym powiedział. Na prawdę nie.chce kończyć tej znajomości wiem ze zawalilem nie.odzywajac się i widzę co pomyslalas przez co zle się z tym czuje. Ciesze się ze Cie poznałem i chce dalej cieszyć się tym. Nie.wiem jak zareagujesz na.ta wiadomość dlatego jestem gotowy na wszystko... Jeśli jednak chcesz wszystko zakończyć zrozumiem ja zawinilem i nie pozostaje.mi nic więcej jak również życzyć Ci powodzenia i szczęścia...11:19
Takiego mejla mu napisalam a na dole jak mi odpisal. Co o tym myslicie ?
Daj chłopu czas. Przecież mu się spodobałaś. Ale nie oczekuj wielkich deklaracji i związku po kilku spotkaniach. Powoli.
I na przyszłość, pisz wyraźniej, bo ciężko Ci pomóc nie mogąc się doczytać.