Przepraszam,przez pomyłke zamieściłam post na złym forum,chciałam tutaj,prosze go nie kasowac,
Mam pytanie:taka sytuacja:
Luźna relacja, niby sie sobie podobamy, 1 kawa za nami,znamy sie w pracy,podoba mi sie ,fajnie jakby było coś z tego było,jakies emocje..ale chyba tylko u mntie.
Otóż koles lubi ze mną rozmawiac,widziec mnie, nie unika mnie, jestesmy na srode umowieni na kawe i pogaduchy.
Niestety wkrecilam sie chyba bardziej i wyszlo,ze jak nie widzimy sie 2,3 dni to ja lubie na fb do niego napisać. Jak mi nie odpisuje to potem głupio mi, unikam go i tak koło sie zamyka. Wyszło potem,ze on nie cierpi pisać,bo ma duzo papierkowej roboty,pisania i ma dosyć. I to jest 1 powod dla ktorego zostawia moje maile bez odpowiedzi.
I ostatnio napisałam do niego na fb...z ostatnim zdaniem "Ale nie wiesz jak fajnie jest dostać maila od ciebie"
Myślalam,ze to go zachęci...sad a on nie odpisal NIC. Kompletnie. Teraz sie nie widzimy,unikam go,a tak bardzo chciałabym go zobaczyć.Ale buraka spale...głupio,ze nie odpisał.sad
Wierzyc mu? Nie odpisuje bo nie lubi czy to jest "wykręcANIE SIE"?
