Cześć, chciałbym prosić o poradę zwłaszcza Panie jak Wy to widzicie i co o tym sądzicie, Panowie Was też proszę, podzielcie się Waszymi doświadczeniami ![]()
Czy wypada coś kupić swojej kobiecie na rocznicę ? Jesteśmy razem 2 miesiące ... czy może to niezbyt dobry pomysł i nie wspominać nawet o tym jak gdyby nic ? Ja myślę że wypadałoby pojechać z jakimś kwiatuszkiem i podziękować za bycie razem ... prosze o rade
Podobne tematy
Na rocznice a jesteście razem dwa miesiące? To chyba chodzi ci o miesięcznice... Mozesz
Ja myślę że wypadałoby pojechać z jakimś kwiatuszkiem i podziękować za bycie razem.
Brzmi jakbyś chciał ją zostawić.
tak 2 miesiące jesteśmy razem a co najlepiej kupić ?
jak najbardziej wypada. Kup kwiatek - np. tulipn, frezja lub bukiecik malych kwiatkow - stokrotki, konwalie itp. :-)
Dziękuję za rady
Pojadę w sobotę ale dokładna data wypada we wtorek... myślicie że to nie przeszkadza tak kilka dni wcześniej ? w inny dzień raczej nie ma możliwości
Moze byc sobota:-)
ROCZNICA po dwóch miesiącach?!
Jesteś pewien, że Twoja dziewczyna także lubi odchodzić tego typu "wydarzenia"? Sam w innym wątku miałeś problem z tym, że piszesz jej "skarbie" itd. a ona tego nie odwzajemnia. Może jest hmm mniej "romantyczna" od Ciebie? Mnie osobiście zawsze śmieszyły i śmieszą w dalszym ciągu parki odchodzące "miesięcznice". Rozumiem coś tam ogarnąć na okrągły rok, ale takie coś to mi się z gimnazjum kojarzy.
Jak już ktoś w Twoim poprzednim wątku zauważył, że Ty się jej wręcz boisz. Myśl też o sobie, miej Ty też swoje zdanie. Po Twoich postach mam wrażenie, że Ty chodzisz na paluszkach, chuchasz dmuchasz, byle Twojej dziewczynie się podobała, byle była z Tobą.
Ja myślę że wypadałoby pojechać z jakimś kwiatuszkiem i podziękować za bycie razem
Tutaj znajduję potwierdzenie moich słów. Myślę, że źle pojmujesz związek dwóch osób. Jasne, że możesz jej kupić kwiatka i rzucić "fajnie, że jesteś"- duże prawdopodobieństwo, że się ucieszy. Ale bez przesady z tym "dziękowaniem za bycie razem". Ona Ci nie robi łaski, że jest z Tobą w związku. Ona ma tak samo chcieć być z Tobą, jak Ty z nią. Myślę, że powinieneś to sobie uświadomić. Jeśli z jakichś powodów nie będzie chciała z Tobą być, to oczu jej nie zamydlisz kwiatuszkiem i czułymi słówkami.
Przy okazji- czy to jest Twoja pierwsza dziewczyna? Po tym, co piszesz odnoszę wrażenie, że tak. Oczywiście, to nic złego czy też wstydliwego. Fajnie się czyta o takich podchodach, początkach związku.
Nie obraź się, ale gdyby nie to, że napisałeś swój wiek, to uznałabym, że masz mniej niż 20 lat. Nie znam Twojej dziewczyny, nie wiem jakich facetów "preferuje". Wyglądasz na miłego chłopaka, ale jak dla mnie to za bardzo się tym wszystkim przejmujesz, jesteś trochę taką "ciepłą kluchą". Na pewno nie należę do grona kobiet, które wolą "bad boy'a", ale wolę bardziej pewnego siebie i zaradnego faceta. Nie wiem, czy to kwestia nieśmiałości czy tego, że tak bardzo chcesz "mieć dziewczynę", ale myślę, że trochę więcej męstwa nie zaszkodzi. ![]()
Tak, to moja pierwsza dziewczyna tak na poważnie
I masz rację, dobrze to zauważyłaś że bardzo się boję że coś źle zrobię i ją stracę... nawet gdy mi przez kilka godzin np nie odpisze to ja już się boję że coś jest nie tak, nie wiem co robić zawsze piszę pierwszy, zawsze wychodzę pierwszy z inicjatywami ... tak bardzo mi na niej zależy jak na nikim innym i nie wyobrażam sobie co by było gdybym ją stracił. Na pewno byłbym załamany i odechciałoby mi się życia
Mam nadzieję że do takiej sytuacji nie dojdzie i dlatego staram się robić wszystko jak najlepiej. Czyli tego kwiatuszka mam kupić i nie dziękować za bycie razem tylko powiedzieć coś w stylu jak Ty to powiedziałaś że fajnie że jesteś ze mną i chciałbym aby tak było dalej czy może lepiej powiedzieć "to za to że wytrzymujesz ze mną" ?
Michal, zadnych wyrazow podziekowania. Dziewczynie dajesz kwiatek i mowisz 'gdy cie poznalem byl snieg, a teraz zakwitly kwiatki" czy cos w tym stylu. Bycie razem przede wszystkim ma cieszyc i pomagac. Pracuj nad lekiem, bo nadaje zwiazkowi ciezkosci i meczy zamiast cieszyc.
11 2015-03-23 22:55:36 Ostatnio edytowany przez bakalia (2015-03-23 22:56:33)
To, że nie byłeś wcześniej w związku da się gołym okiem zauważyć. Myślę jednak, że też masz po prostu "predyspozycje" do przyjmowania takiej uległej postawy. Obawiam się, że to może się jeszcze kiedyś przeciwko Tobie obrócić.
Tak jak już pisałam- do związku trzeba dwojga. To dwie osoby muszą się starać, żeby coś z tego wyszło, a następnie "podtrzymywać" związek. Sam całej roboty nie odwalisz. Naprawdę przestań czcić dziewczynę i całować po stopach tylko dlatego, że jest z Tobą w związku. To nie jest tylko kwestia tego, że oboje powinniście chcieć być razem i nie trzeba tutaj sobie nawzajem dziękować. Prawda jest taka, że jak ona się do tego przyzwyczai to dopiero będziesz mieć ciekawie.
Z resztą to mi się kojarzy wręcz z takim żebraniem o miłość. Nie, o coś takiego się nie żebrze.
tak bardzo mi na niej zależy jak na nikim innym i nie wyobrażam sobie co by było gdybym ją stracił. Na pewno byłbym załamany i odechciałoby mi się życia hmm
To chyba nie jest tak do końca najlepsze podejście. Moim zdaniem przydało by Ci się trochę dystansu do spraw związkowych. Mam faceta, powoli idą nam 2 lata odkąd jesteśmy razem. Wcale nie twierdzę, że to jest jakoś mega długo, ale już "utknęliśmy" na takim etapie, że wiemy, iż jest to poważna relacja. Kocham go, jest nam dobrze razem i mam nadzieję, że nic się w tej kwestii nie zmieni. Wiem, że gdybym nie miała faceta, to też "dałabym sobie radę", ale jednak nie czułabym się w pełni szczęśliwa. Kumasz o co biega? Jak masz kogoś, to się ciesz i doceniaj, ale też nie uzależniaj swojego życia od tej osoby. Zachowaj autonomię.
Mam nadzieję że do takiej sytuacji nie dojdzie i dlatego staram się robić wszystko jak najlepiej.
A czy ona tak samo się stara? Czy ona też "robi wszystko jak najlepiej"? Można i w drugą stronę przedobrzyć. Naprawdę bądź sobą i nie udawaj kogoś, kim nie jesteś. Z czasem się może okazać, że wcale nie czujesz się szczęśliwy w takiej roli, a panna już się do tego tak przyzwyczai, że już nic nie pomoże. Nie musisz się zgadzać z nią w każdej sprawie, nie musisz postępować zawsze tak, jak ona by chciała, żebyś postępował. Wiadomo, że ludzie są różni. Mnie na przykład ogromnie drażni taka uległość u drugiego człowieka. Z moim chłopakiem w wielu kwestiach mamy odmienne zdanie, nieraz się przekomarzamy. I co? I nic. Jestem w stanie zaakceptować to, że ktoś ma inne poglądy na dany temat, ale tego, że ktoś się boi wyrazić swoje zdanie- już niekoniecznie.
Naprawdę nie bój się swojej dziewczyny. Jeśli Ci jeszcze oczu nie wydrapała, to małe prawdopodobieństwo, że to zrobi.
Myślę, że możesz się trochę odważniej, jak na faceta przystało zachowywać. Żeby poczuła, że jesteś jej facetem, nie kolegą od "oglądania gier planszowych".
Nie mówię, żebyś się od razu na nią rzucił i rozbierał, bo póki co to widzę, że do "tych spraw" to jeszcze raczej daleka droga, ale bądź samcem.
Kup jej mały bukiecik i daj buziaki w policzek, może być bez slow, zrozumie.. Zapewniam. Jak się zarumienisz będzie jeszcze fajnie. Właściwie ... Czego nie zrobisz prawdziwie, od serca, będzie piękne. Naprawdę..
a może być róża?
a może być róża?
OMG chłopie, O G A R N I J S I Ę!
A, co? Ktoś Ci napisze, że zabrania Ci kupić róży, to jej nie kupisz? Róża, tulipan, słonecznik, cokolwiek... No, może sobie daruj chryzantemy.
Nie szukaj problemów tam, gdzie ich nie ma. W końcu podejmij jakąś decyzję S A M.
a może być róża?
Wkleiłabym link, ale na tym forum nie wolno. W każdym razie wpisz sobie w google hasło "znaczenie kwiatów". Wbrew pozorom to jaki dajemy kwiat ma znaczenie. Cytat na temat róży:
Najlepiej podarować czerwone róże, symbol nie zmąconej niczym miłości, takiej aż do śmierci, bez żadnych upadków.
Białe kwiaty możemy podarować osobie, której chcemy podziękować, lub dziecku, ale również wręczyć jako kwiaty ślubne. Biały kolor to symbol szacunku, skromności oraz niewinności, ale też niewinnej pierwszej miłości.
Jeżeli podarujemy komuś różowe róże to jest to oznaką przyjaźni. Objaw uznania, wdzięczności za coś niezwykłego, podziękowania.
Żółte róże są symbolem zazdrości, wredności, złych uczuć. Staramy się nie wręczać kwiatów w takim kolorze, gdyż mogą one tylko sprawić przykrość obdarowanej osobie.
Róża o pomarańczowej barwie płatków może wyrażać zdradę, ale również być symbolem pożądania.Natomiast błękitne róże wyrażają wierność.
Warto się z tym zapoznać, żeby nie zrobić gafy.
Czyli kupię czerwoną róze ;p
Bakalia jak myślisz może powstrzymać się w pisaniu smsow przez np jeden dzień aby zobaczyć jak sie zachowa ? do tej pory tak długo nie czekałem z pisaniem ale pewnie posłucham Ciebie i przystopuję troszke i będę wykazywał się mniejszą inicjatywą .
Bakalia jak myślisz może powstrzymać się w pisaniu smsow przez np jeden dzień aby zobaczyć jak sie zachowa ? do tej pory tak długo nie czekałem z pisaniem
Nie wiem na ile Ty są "osaczasz". Może ona to lubi, może to ją lekko przytłacza. Nie mam pojęcia, to zależy od człowieka, nie ma tutaj uniwersalnej odpowiedzi. Osobiście nie lubię takich gierek typu "nie napiszę tylko dlatego, żeby on/a napisał/a". Generalnie wychodzę z założenia, że jak ktoś chce, to się odzywa. No, ale jak chcesz, to możesz sprawdzić, czy się sama z siebie odezwie.
ale pewnie posłucham Ciebie i przystopuję troszke i będę wykazywał się mniejszą inicjatywą .
Ja Cię wcale nie namawiam do tego, żebyś się mniejszą inicjatywą wykazywał. Chodzi mi o to, żebyś w końcu oswoił się z tym, że masz dziewczynę i fajnie, ale to nie znaczy, że masz ją na lektyce nosić tylko dlatego, że jest z Tobą.
to powiedziałaś że fajnie że jesteś ze mną i chciałbym aby tak było dalej czy może lepiej powiedzieć "to za to że wytrzymujesz ze mną" ?
Do tego jeszcze się chciałam odnieść w poprzednim poście, ale zapomniałam. Z tego co widzę, to Ty się boisz przy niej nawet oddychać, nie widzę, żebyś jej jakieś "jazdy" robił, więc czemuż masz jej dziękować za to, że z Tobą "wytrzymuje"?
Przykro mi to pisać ale jak się nie zmienisz to ten związek długo nie pociągnie.
Ja bym proponowała odrobić zadanie domowe w kwestii ''czy kobieta lubi kwiaty?'' BO uwaga SĄ takie przypadki co nie lubią otrzymywać kwiatów. (Osobiście nie przepadam za otrzymywaniem ciętych kwiatów, wyjątek stanowią krzaki z ogródka
)
JAK już chcesz się bawić w godzinówki/ dniówki/ miesięcznice i kwartlanice... ZOBACZ czy kobieta to lubi. Z Twojego opisu wynika, że nie lubi być AŻ nadto wylewna i po prostu może nie podłapać, a Ty pewnie będziesz oczekiwał ''czegoś w zamian'' ( nie koniecznie sex, tylko pamięci o tym JAKŻE ważnym dniu).
DWA- dziękowanie? eeee no nie przesadzaj. Ktoś już wcześniej napisał, wyskocz jakimś komlemenciorem o tym śniegu i kwiatkach- na bank się zaczerwieni ![]()
TRZY
Czyli kupię czerwoną róze ;p
No już nie badź taki przewidywalny. Motylki w brzuchu aj owszem ale żeby róże? YHH masz wiosnę, kup jej nie wiem żonkile, tulipany. Róża jest ''oklepana'' i po prostu jej reakcja moze być zamiast ''ojeeej jaka pięęęęękna'' (Twoja wizja), to bedzie " taaa? no fajnie dzięki"
Przykro mi to pisać ale jak się nie zmienisz to ten związek długo nie pociągnie.
To co ja niby mam robić ?
asiek jak to mogę sprawdzić czy ona lubi dostawać kwiatki ? Ja tego jeszcze nie wybadałem, do tej pory nie dostawała ich zbyt często więc nie wiem co robić ![]()
23 2015-03-24 18:24:56 Ostatnio edytowany przez asiek_aa (2015-03-24 18:32:21)
Pytanie o krzaki? najprościej zapytać wprost. Ja mojemu powiedziałam przed 1 randką, ze nie chce kwiatów bo nie lubię- dostałam domek z piernika ![]()
Ale chwila, chwila. Jak to nie dostała ich za wiele? kuźwa to po 1 krzaku już wiesz czy lubi czy nie lubi-reakcja. A jak nie zwróciłeś uwagi/ nic nie powiedziała musisz sam wywnioskować z rozmów. Wiesz całe to jej zachowanie, czy np:
- zachwyca się jakimś promykiem słońca padające na listek?
- lubi ciepłe słówka, nie mówieniem misiu/pysiu/muchomorku??
Jak nie- daj spokój z różą ( na bank). Idź do Lidla po żonkile, kup 2 wiąchy i powinna się ucieszyć.
To co ja niby mam robić ?-Kojarzysz stwierdzenie zagłaskać na śmierć? nooo jesteś temu bliski. Chcesz dać jej krzaka- daj, ale też daj jej odsapnąć od siebie. Nie wysyłaj sms co 5 sek. W poniedziałek np napisz dzień dobry i cisza, poczekaj aż ona odpisze. Może zejść jej pół dnia zanim pokapuje o co chodzi, ale na pewno rozmowa będzie Wam szła o wiele lepiej niż dzień wcześniej
OT słowa nieromantycznki ![]()
No tak, postaram się nie pisać tak często może wytrzymam jakoś ale nie ukrywam że nie jest mi łatwo z tym. Mam nadzieję ze sama napisze do mnie jak będzie taka dłuższa przerwa i nie będziemy rozmawiać.
Na moje czułe słówka nie reaguje ...
czy to zły znak ?
Ojjjj zakochany. Nie panikuj tak ![]()
Babeczka po prostu nie lubi/ nie umie/ nie chce/ nie przywykła* się odsłaniać tak z uczuciami. To, że nie misiuje to nie koniecznie, że ma Ciebie gdzieś. SAM widzisz jej zachowanie i sam wiesz jak reaguje na pewne rzeczy. A NAJLEPIEJ po prostu rozmawiajcie otwarcie co komu i jak. Nikt Ci na forum nie powiem czym lepiej pannę obdarować kwiatkiem, resorakiem czy syropem klonowym.
* niepotrzebne skreśl
WEŹ głęboki wdech i ciesz się jej obecnością, patrz jakie daje Ci sygnały werbalne, szanuj jej przestrzeń życiową a jak dobrze pójdzie będziesz dawał jej krzaki na złote gody ![]()
Prezent z okazji bycia razem dwa miesiące ?
Kwiatek wystarczy, choć nie znam żadnej pary ktora daje sobie prezenty co miesiąc.
Fakt sama ze swoim co miesiąc składamy sobie "zyczonka" ale tylko tyle, bez prezentów.
Prezenty są co równe 12 miesięcy.
No to ja już w koncu nie wiem czy kupować tego tulipana czy nie żeby nie przedobrzyć ; (
28 2015-03-24 23:25:18 Ostatnio edytowany przez redapples (2015-03-24 23:34:14)
Bądź sobą
, masz ochotę kupić kwiatka i jesteś romantykiem i bardzo dobrze, nie kieruj się strachem przed porzuceniem to jak omijanie pola minowego, ciesz się związkiem i kieruj się tym co czujesz.
Czas zweryfikuje czy dziewczyna również jest typem romantyka, czy może jest mało wylewna.
Pomysł z żonkilami ok, ale według etykiety kwiatowej:
Żonkil
Znaczenie: rycerskość, odwaga
Okazja/ dla kogo: podziękowania, złożenie gratulacji. Żonkile nie dajemy dla ukochanej ponieważ symbolizuje zazdrość lub miłość bez wzajemności.
Przytoczę historię kolegi, który od początku znajomości dziewczynie co rano wysyłał romantyczne smsy, po 4 miesiącach się oświadczył, po 10 się ożenił.
W wysłanych sms'ach zakodował treść "czy zostaniesz moją zoną". Wydrukował w formie książki pogrubiając słowa klucze. Bardzo mnie ta historia krzepi, kolega nie jest typem kluchy, dziewczyna na 100% będzie mieć w nim oparcie. Z tego co wiem już jego żona była zachwycona jego podejściem. Ludzie są różni, nie będziesz próbował to się nie dowiesz co lubi i czy pasuje do Ciebie dana osoba.
Bądź sobą
, masz ochotę kupić kwiatka i jesteś romantykiem i bardzo dobrze, nie kieruj się strachem przed porzuceniem to jak omijanie pola minowego, ciesz się związkiem i kieruj się tym co czujesz.
Czas zweryfikuje czy dziewczyna również jest typem romantyka, czy może jest mało wylewna.
Pomysł z żonkilami ok, ale według etykiety kwiatowej:
Żonkil
Znaczenie: rycerskość, odwaga
Okazja/ dla kogo: podziękowania, złożenie gratulacji. Żonkile nie dajemy dla ukochanej ponieważ symbolizuje zazdrość lub miłość bez wzajemności.
To chyba kupię tulipany ; )
30 2015-03-24 23:44:57 Ostatnio edytowany przez BlackMargo (2015-03-24 23:46:03)
A na pierwszy miesiąc razem cos dostala?
Jak dla mnie to lekka przesada tak z powodu dwóch miesięcy kombinować co jej dać i jak to uczcić, już bym bardziej pół roku razem zrozumiała ale 2 miesiące? Myślę że z kwiatka się ucieszy bo zawsze miło jest go dostać (no chyba że nie lubi kwiatów), ale myślę ze dla niej to nie będzie aż takie ważne "świętowanie" drugiego miesiąca i myślę że bez przypominania jej z ekscytacją że jesteście już ze sobą AŻ 2 miesiące, nic się nie stanie i raczej by Ci nie wyrzuciła w złości i ze łzami w oczach że zapomniałeś o waszej miesięcznicy ![]()
A poza tym jakiegoś kwiatuszka możesz jej dać zawsze i bez okazji bo to też miłe, albo jakąś mini niespodziankę zrobić ![]()
Za bardzo się plaszczysz i w tym cały problem. Ona albo nie jest romantyczka i z czasem będzie zygac ta Twoja przesadna romantycznoscia albo nie zależy jej tak bardzo jak Tobie.
Za bardzo się plaszczysz i w tym cały problem. Ona albo nie jest romantyczka i z czasem będzie zygac ta Twoja przesadna romantycznoscia albo nie zależy jej tak bardzo jak Tobie.
Na razie poznaje i cieszy się związkiem a nie płaszczy, czy dawanie kwiatka jest płaszczeniem się? Wiem że jest to forum zranionych i trochę czarnowidztwa, ale może mu się uda, jak nie to zdobędzie doświadczenie. Dlaczego z założenia ma zmieniać swoje podejście, ja raczej bym obserwowała jak dziewczyna angażuje się w związek oraz jej reakcje, jeżeli czegoś sama nie lubi ma język może powiedzieć, komunikacja i nie dać sobie wejść na głowę.
Ja sie tak zaangażowałem że nie potrafię o niczym innym myśleć, jak napiszę jej coś to co minutę patrzę na tel czy mi już odpisała, gdy nie odpisuje to się zaczynam martwić, gdy nie odpisuje przez np godzinę lub dwie to zaczynam mieć taki stan że odechciewa mi się nawet jeść ... ; / Wiem że to jest niepoprawne podejście, że trzeba podchodzić z dystansem ale ja taki juz jestem, za bardzo mi zależy na niej i nie wyobrażam sobie życia bez niej.
34 2015-03-25 00:16:10 Ostatnio edytowany przez redapples (2015-03-25 00:26:46)
Fakt wkręciłeś się za mocno i boisz się coś zepsuć. Masz tendencje do uległości i zagłaskania drugiej osoby, za dużo zmartwień a mało luzu. Pytanie, czy ona to wykorzysta i odczyta jak Twoją słabość, czy też ta obsesja jej się nie przeje.
Mam różne doświadczenia z tego typu podejściem facetów, jedni grają sztucznie angażując się w związek, później wychodzi szydło z worka inni mają tendencje do miana przysłowiowej "kluchy" a jeszcze inni mają taki sposób bycia.
To jest trochę jak samospełniająca się przepowiednia, odejdzie, odejdzie i masz babo placek. Powinieneś też koncentrować się na swoich potrzebach a nie myśleć obsesyjnie co Ona teraz robi.