Moja historia wydarzyła się cztery lata temu, po pewnym przejściu duchowym zobaczyłem w pewien szczegóły dzień w szczególnym miejscu pewna dziewczynę, która niezwykle mi się spodobała. Widziałem ja jeszcze parę razy, a niedługo później zmieniła moje życie, stawiałem sobie ja jako ideał kobiety, ubioru kobiety i mam do teraz już ten sam. Wyobrazalem ja sobie jako niezwykle dobra niczym anioł, i jednocześnie niezwykle mądra i inteligentna. Zacząłem też ubierać się jak jej brat (który z nią byl) - mam na myśli styl. Zacząłem lubić strony skąd pochodzi (gdzie ja widzialem).
Zacząłem coś do niej czuć. Myślałem o niej pragnąłem ja zobaczyć. Czułem pustkę i smutek kiedy jej nie widziałem. Zacząłem jeździć regularnie w tamte strony i jej szukać również w internecie i nic. W końcu zastanawiałem się czy ja rzeczywiście widziałem.
Minęły dwa lata od momentu gdy ja ostatni raz widziałem, przez ten czas poznałem różne kobiety a ostatnio jedna szczególną ale niedługo po tym odszukalem tamta, widziałem ją przypadkiem zapomniałem o wszystkim, byłem szczęśliwy, ale nie udało mi się z nią pogadać. Czułem się strasznie, na prawdę strasznie jak mało kiedy, fatalnie. Ale w końcu ja odszukalem i znalazłem kontakt do niej.
Starałem się być delikatny ale szczery, początkowo ja wystraszyc em, ale była zadowolona a jak jej coś o sobie powiedziałem i wyjaśniłem, umówiliśmy się.
Było super, zrobiłem na niej dobre wrażenie, dużo się mnie pytala o mnie, była ewidentnie zainteresowana (nie będę wymieniał ale 100% książkowe
). Rozstali się z miłym gestem z jej strony, byłem pewien ze wszystko będzie dobrze.
Okazala sie byc na prawde jak ten ideal pod kazdym wzgkedem bycia zachowania bardzo podoba mi sie jej styl ubuerania, jest strasznie ambitna, zdolna. Umówiliśmy się na kolejny raz z chęcią się zgodziła. Przez tym spotkaniem wysłała smsa ze musi je przesunąć, że ma faceta, wspominała na początku też, ale myślałem, że to taka wymówka ze ja wystraszyc em. Na tym spotkaniu pokazałem się jak normalny facet nie jakiś wariat nie odpowiadałem jak to ja szukałem itp.
Po tamtym opuściłem, odpisałem ale ona już mi nie odpisała. Cierpiałem, niby zapomniałem a znowu to wracał, najgorzej jak byłem w miejscu gdzie ja poznałem.
Dziś minęło już kilka miesięcy, zerwał em kontakt, nie pisałem już nigdy. Niby trochę mi przeszło, może nawet nie myślę o tym i układam sobie życie na nowo miałem już inne randki i w zasadzie zbliża się z inną kobietą. Problem pojawia się właśnie gdy zbliża się do innej, zastanawiam się czy może źle nie zrobiłem, że nie starałem się dalej. Przeraża mnie jak widzę dużo podobieństw w innych dziewczynach, które wybieram do niej.
Pisząc ta historie pojawiło się wiele łez.
Nie wiem, czasem myślę aby do niej zadzwonić porozmawiać umówić się, albo zrobić to za kilka miesięcy.
Ale jak mam w ten sposób żyć, mam na drodze wiele innych dziewczyn tak samo atrakcyjnych i inteligentnych.
Czy dobrze według was zrobiłem i co ewentualnie mam zrobić.
Podobne tematy
Mam podobnie, jeśli chcesz przeczytaj mojego posta. Nie wiem jak poradzić Ci co do uczucia, ale usuń Ją ze swojego życia, także numer telefonu by Cię nie kusiło. Ciężko jest zawalczyć o kogoś kto życie ma ułożone bez nas, inne życie, inne towarzystwo. Trudno jest komuś takiemu zaimponować kiedy nie ma się szansy pokazania jakimi jesteśmy naprawdę.
Pozdrawiam Cię serdecznie ![]()