netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Jak go nauczyć punktualności?

12 odpowiedzi2 644 wyświetleniazałożony przez LonelyGirl, 17.03.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Jak go nauczyć punktualności?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 13 ]

1 Ostatnio edytowany przez LonelyGirl (2015-03-17 18:31:36)

Temat: Jak go nauczyć punktualności?

Jestem z moim chłopakiem już pół roku. Na początku spóźniał się max 10 minut, nie przeszkadzało mi to, bo rozumiałam że autobus mógł się spóźnić itp.
Ale teraz to już wychodzę z siebie. Od 2-3 miesięcy spóźnia się po 2-3 godziny. Np. jeśli umówimy się na 12 w weekend dzwonię o 12 - nie odbiera, telefon wyłączony do 14 a potem dzwoni mówi ze będzie za pół godziny. Tak jest  ciągle. Probowałam robić już chyba wszystko. Najpierw się złościłam, to obiecywał, że już nie będzie, później rozmawiałam na spokojnie - słyszałam to samo, potem zaczęłam ogranizować sobie czas ale kiedy raz wyszłam z domu o umówionej godzinie (rozwialiśmy przez telefon - w przeciwieństwie do niego zawsze odbieram) i czekał na mnie 20 min to miałam taką aferę że go nie szanuję, ze mało co się nie rozstaliśmy. Ileż tak można? Codziennie coś. Ja potrafię czekać po 1,5 godziny na mrozie ( telefon oczywiście wyłączony),a on 10 minut na klatce przesiedzieć nie potrafi bo ja poszłam do sklepu? Jak go nauczyć żeby szanował mój czas? Prosiłam, groziłam, rozmawiałam i ciągle to samo - 'obiecuje, że to się nie powtórzy' ale powtarza się już 2-3 dni później. Co mam robić? sad

ja nie mogę nawet raz nie odebrać telefonu bo zaraz są wyrzuty, że mam go w dupie, ze on nie bedzie dzwonił i takie inne, ale kiedy on sam nie odbiera po kilka godzin to jest w porządku i jeśli ja się przyczepię to się złości, obraża i wychodzi na to, że ja przepraszam.

2

Odp: Jak go nauczyć punktualności?
LonelyGirl napisał/a:

Jestem z moim chłopakiem już pół roku. Na początku spóźniał się max 10 minut, nie przeszkadzało mi to, bo rozumiałam że autobus mógł się spóźnić itp.
Ale teraz to już wychodzę z siebie. Od 2-3 miesięcy spóźnia się po 2-3 godziny. Np. jeśli umówimy się na 12 w weekend dzwonię o 12 - nie odbiera, telefon wyłączony do 14 a potem dzwoni mówi ze będzie za pół godziny. Tak jest  ciągle. Probowałam robić już chyba wszystko. Najpierw się złościłam, to obiecywał, że już nie będzie, później rozmawiałam na spokojnie - słyszałam to samo, potem zaczęłam ogranizować sobie czas ale kiedy raz wyszłam z domu o umówionej godzinie (rozwialiśmy przez telefon - w przeciwieństwie do niego zawsze odbieram) i czekał na mnie 20 min to miałam taką aferę że go nie szanuję, ze mało co się nie rozstaliśmy. Ileż tak można? Codziennie coś. Ja potrafię czekać po 1,5 godziny na mrozie ( telefon oczywiście wyłączony),a on 10 minut na klatce przesiedzieć nie potrafi bo ja poszłam do sklepu? Jak go nauczyć żeby szanował mój czas? Prosiłam, groziłam, rozmawiałam i ciągle to samo - 'obiecuje, że to się nie powtórzy' ale powtarza się już 2-3 dni później. Co mam robić? sad

ja nie mogę nawet raz nie odebrać telefonu bo zaraz są wyrzuty, że mam go w dupie, ze on nie bedzie dzwonił i takie inne, ale kiedy on sam nie odbiera po kilka godzin to jest w porządku i jeśli ja się przyczepię to się złości, obraża i wychodzi na to, że ja przepraszam.

właśnie teraz czekam na niego już 30 minut dłużej, dzwoniłam - nawet nie wyszedł z domu.

3

Odp: Jak go nauczyć punktualności?

Zamiast uczyć go punktualności zacznij szanować siebie samą. Bo zgadzając się na takie traktowanie nie szanujesz siebie. Tak. Zgadzasz się. Skoro od kilku miesięcy czekasz na niego po kilka godzin, to dajesz mu znać, że może Cię tak traktować. A że pogadasz, potrujesz, pokrzyczysz, pozłościsz się... Cóż, nie robi to na nim żadnego wrażenia.

Co masz zrobić, gdy spóźnia się na spotkanie? Nie robisz nic. Nie dzwonisz, nie odbierasz telefonu, nie czekasz. Gdy się zjawia, oznajmiasz, że nie masz dla niego czasu, bo jednostronnie zmienił umowę. I już.

4

Odp: Jak go nauczyć punktualności?
Wielokropek napisał/a:

Zamiast uczyć go punktualności zacznij szanować siebie samą. Bo zgadzając się na takie traktowanie nie szanujesz siebie. Tak. Zgadzasz się. Skoro od kilku miesięcy czekasz na niego po kilka godzin, to dajesz mu znać, że może Cię tak traktować. A że pogadasz, potrujesz, pokrzyczysz, pozłościsz się... Cóż, nie robi to na nim żadnego wrażenia.

Co masz zrobić, gdy spóźnia się na spotkanie? Nie robisz nic. Nie dzwonisz, nie odbierasz telefonu, nie czekasz. Gdy się zjawia, oznajmiasz, że nie masz dla niego czasu, bo jednostronnie zmienił umowę. I już.

Ale mam wrażenie, że jego mało interesuje czy się spotkamy czy nie. Raz czekałam na niego uszykowana, umalowana itp i nie było go już godzinę, więc wyszłam z koleżanką na zakupy. Zadzwonił jakoś 30 min po moim wyjściu z pretensjami czemu mnie nie ma. Powiedziałam, że nie będę na niego czekała tyle czasu na co odpowiedział, że musiał pomóc mamie i że dlaczego on ma rzucać wszystko i lecieć do mnie. Powiedziałam, że wystarczyło zadzwonić albo chociaż odebrać.
Powiedział, że wyciszył telefon. Uznałam, że nie spotkam się z nim - trudno. Później przyszedł, przeprosił, obiecał. A potem znowu to samo.

5

Odp: Jak go nauczyć punktualności?

Skoro on nie jest zainteresowany Tobą i spotkaniem z Tobą...  Skoro pokazuje to swym zachowaniem, zdajesz sobie z tego sprawę, to jak zdesperowaną jesteś osobą, by czekać na niego, umawiać się z nim i zastanawiać się nad sposobami nauczenia go punktualności.

6

Odp: Jak go nauczyć punktualności?

Po prostu go kocham i naiwnie wierzę, że się zmieni. Kiedy nie chodzi o spóźnianie się to jest cudowny, miły, kochany i czuły. Tylko w tym jedynym widzę problem.
Fakt, że ma więcej obowiązków ode mnie, ale wiem, ze nie powinien tak robić.
Czy mogłabym np. powiedzieć mu, że jeśli w jeden dzień się spóźni to następnego dnia sę nie zobaczymy? Czy to dobry pomysł?

7

Odp: Jak go nauczyć punktualności?

Też tego nie lubię, a mam wrażenie że na całym świecie tylko ja jestem punktualny a każdy ma dupie mój czas... 2-3 godziny? Jezu, w tyle to byś zdążyła polecieć do Londynu na zakupy i z powrotem. Po 15 minutach spóźnienia olej go i zmień plany. Zrób tak 3-4 razy i jak Cie nie zastanie a mu zależy to zacznie szanować Ciebie i Twój czas. Jak nie to już mu tego do łba nie wbijesz i bierz poprawkę +2 godziny na każdy umówiony termin.

8

Odp: Jak go nauczyć punktualności?

Chcesz go ukarać. Tylko, jemu - jak sama stwierdziłaś - na spotkaniu z Tobą nie zależy.

Jest cudowny, miły, kochany i czuły? A jak to ma się do braku szacunku i lekceważenia Ciebie? Wedle mojej wiedzy te pojęcia są ze sobą sprzeczne.

Albo jest kochany, czuły i miły i wówczas dba o Ciebie, szanuje Ciebie i dotrzymuje umów, albo udaje czułego, miłego, it.p., by uzyskać od Ciebie jakieś profity.

9

Odp: Jak go nauczyć punktualności?
am0k napisał/a:

Też tego nie lubię, a mam wrażenie że na całym świecie tylko ja jestem punktualny a każdy ma dupie mój czas... 2-3 godziny? Jezu, w tyle to byś zdążyła polecieć do Londynu na zakupy i z powrotem. Po 15 minutach spóźnienia olej go i zmień plany. Zrób tak 3-4 razy i jak Cie nie zastanie a mu zależy to zacznie szanować Ciebie i Twój czas. Jak nie to już mu tego do łba nie wbijesz i bierz poprawkę +2 godziny na każdy umówiony termin.

Znam to. Człowiek się spóźnia max 10 -15 minut i zdąży zadzwonić, że będzie za chwilę a czeka nie wiadomo ile. Ja nawet poprawki nie mogę brać na te +2 godziny, bo zazwyczaj to on przychodzi jak chce i nie potrafi określić kiedy. Dzwonię i pytam, słyszę "nie wiem", to pytam czy dużo ma do roboty "no to to i to" to ile ci to zajmie? ' JEZU NO NIE WIEM' - już się drażni i przy okazji mnie. To takie dziwne, że chcę wiedzieć za ile będzie? Czuję się jak jakaś kosmitka, bo dla niego to naturalne, że ja mam czekać. W końcu i tak siedzę w domu, a to on do mnie 'zapieprza' (on przez to rozumie przejście 10 m, wejście do autobusu-jazda nim przez 10 minut) i wysiadka i następne 20 m do mnie. Nie bierze pod uwagę tego, że ja potrafię w 20 min się u niego znaleźć i to na piechotę.

10

Odp: Jak go nauczyć punktualności?

Lonely posłuchaj, wbrew temu co myślisz, punktualności nie da się wyuczyć. Punktualność jest po prostu najzwyklejszym ludzkim odruchem, wyrazem szacunku do osoby, z którą się spotykamy. Jeżeli ja się z kimś umawiam i lubię tę osobę, obojętnie czy to jest kumpel, koleżanka czy laska (kandydatka na dziewczynę) to zawsze wolę przyjść w umówione miejsce powiedzmy 10 minut przed czasem niż pozwolić temu komuś czekać na mnie. Tak po prostu jest, bo szanuję cudzy czas. Ten gościu natomiast ewidentnie twojego czasu nie szanuje. Co masz robić przede wszystkim nie czekaj na niego w nieskończoność. Nie przychodzi - zajmij się swoim życiem. Powiedz mu cokolwiek: a to że spotkałaś się z psiapsiółami, a to że jesteś na zakupach, a to że też musiałaś pomóc mamie, albo nawet że się bzykasz. Myślę że wiesz o co chodzi... tongue albo się facet wyrobi, albo nic z niego porządnego nie będzie.

11

Odp: Jak go nauczyć punktualności?

Kolejna naiwna... Dziewczyno spóźnienie to może być 10,15,20 minut (a to i tak chamskie jeśli się częściej zdarza) jeśli on przyjeżdża 2-3 godziny później niż się umowiliscie to najzwyczajniej w świecie pokazanie że to tylko Tobie zależy na tym spotkaniu. Właściwie to nie wiem co Ty jeszcze robisz w związku z nim.

12

Odp: Jak go nauczyć punktualności?

W sumie to czytam to forum już od dłuższego czasu i trochę się zastanawiam, dlaczego tak jest, że ludzie proszący o poradę innych użytkowników najczęściej i tak mają ją w dupie. Mogę się założyć, że mimo naszych tutaj porad autorka wątku je i tak oleje oraz dalej będzie pozwalała się nie szanować przez faceta. Mimo wszystko napiszę swoją poradę:

Umawiasz się np na 15. Wiesz, że on się spóźnia 2h, więc przychodzisz dopiero na 19, czyli 2h jego + 2h twojego spóźnienia (odpłacasz się pięknym za nadobne). Gdyby jednak obiecał poprawę, to zgadzasz się i umawiająć się na konkretną godzinę dajesz mu 30 min tolerancji (trzeba jakoś to stopniowo dawkować). Po upłynięciu danego czasu ciebie juz dla niego w danym dniu NIE MA. Powtarzasz procedurę parę razy. Jeśli nie poskutkuje to znaczy, że mu nie zależy => urywasz kontakt.

Miałem kiedyś podobną sytuację. Dziewczyna spóźniała się zawsze około 15 min. Zacząłem zatem przychodzić pół godziny później. Po 2 moich takich próbach zaczęła ostro się wkurzać, to jej wytłumaczyłem o co chodzi. Stosowałem tę taktykę co 2 spotkanie. Ostatecznie przychodziła punktualnie +/- 5 min, co już było dla mnie do zaakceptowania. ;]

13

Odp: Jak go nauczyć punktualności?

Dziękuję wszystkim za odpowiedzi, zastosuję się do rad smile

Posty [ 13 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Jak go nauczyć punktualności?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026