netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Mój chłopak za dużo pije...?

10 odpowiedzi3 694 wyświetleniazałożony przez Misqa123, 14.03.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Mój chłopak za dużo pije...?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 11 ]

1 Ostatnio edytowany przez Misqa123 (2015-03-14 18:10:02)

Temat: Mój chłopak za dużo pije...?

Mój chłopak studiuje poza miastem, od poniedziałku do piątku mieszka w akademiku, więc widzimy się tylko w weekendy, problemem jest to, że pije za dużo alkoholu, choć jak sam twierdzi "wcześniej było gorzej". Nie ma tygodnia, żeby nie było jakiegoś wypadu na piwko, czy wódkę z kolegami. Dodatkowo on po alkoholu traci rozum i potrafi wtedy wydać sporo pieniędzy. Któregoś razu zrobiłam mu z tego powodu awanturę, więc chcąc mi udowodnić, że jest wstanie wytrzymać nie pił przez półtora miesiąca, ale potem zaczęło się od nowa to samo. Nie pracuje, więc nie chcę, żeby wydawał na mnie pieniądze, bardzo rzadko gdzieś wychodzimy, bo wiem, że musi się z czegoś utrzymywać i opłacać akademik, ale szczerze przyznam, że było mi przykro, gdy ostatnio była nasza pierwsza rocznica związku i Walentynki, chciałam, żeby to był wyjątkowy dzień, zorganizowałam kolację, a on powiedział, że nic od niego nie dostane, bo nie ma pieniędzy...a to dlatego, że dzień wcześniej był z kolegami na wódce i wydał prawie 100 zł, czułam, że nie jestem warta nawet głupiego kwiatka. Nie wiem, już jak mam z nim rozmawiać, co robić...

2

Odp: Mój chłopak za dużo pije...?

Kopnij pijaka w cztery literyt ..... , albo zdejmij różowe okulary dziewczyno.
Początki alkoholizmu.
Brak szacunku, skąpstwo.
A może właśnie tak trzeba traktować kobiety? Jak opisałaś, to wtedy są uległe, są za tobą itd.
Mimo wszystko przetrzyj oczy.

3

Odp: Mój chłopak za dużo pije...?
Misqa123 napisał/a:

Mój chłopak studiuje poza miastem, od poniedziałku do piątku mieszka w akademiku, więc widzimy się tylko w weekendy, problemem jest to, że pije za dużo alkoholu, choć jak sam twierdzi "wcześniej było gorzej". Nie ma tygodnia, żeby nie było jakiegoś wypadu na piwko, czy wódkę z kolegami. Dodatkowo on po alkoholu traci rozum i potrafi wtedy wydać sporo pieniędzy. Któregoś razu zrobiłam mu z tego powodu awanturę, więc chcąc mi udowodnić, że jest wstanie wytrzymać nie pił przez półtora miesiąca, ale potem zaczęło się od nowa to samo. Nie pracuje, więc nie chcę, żeby wydawał na mnie pieniądze, bardzo rzadko gdzieś wychodzimy, bo wiem, że musi się z czegoś utrzymywać i opłacać akademik, ale szczerze przyznam, że było mi przykro, gdy ostatnio była nasza pierwsza rocznica związku i Walentynki, chciałam, żeby to był wyjątkowy dzień, zorganizowałam kolację, a on powiedział, że nic od niego nie dostane, bo nie ma pieniędzy...a to dlatego, że dzień wcześniej był z kolegami na wódce i wydał prawie 100 zł, czułam, że nie jestem warta nawet głupiego kwiatka. Nie wiem, już jak mam z nim rozmawiać, co robić...

Odpowiedz juz znasz. Potem bedzie jeszcze gorzej. To nie oznacza ze nie ma uczuc ale to ze nie tylko uczuciami trzeba sie w zyciu kierowac ale szacunkiem do samej siebie poniewaz czlowiek jest wartoscia sama w sobie. Moze gdyby to bylo jakies hobby ale to woda na ktora wydaje pieniadze. Chcesz moze takiego meza albo ojca dla swoich dzieci? Skoro masz tez rozum to z niego korzystaj. A ze to nie jest proste. To sobie obejrzyj film o jugoslawi. Tam ludzie zabijali ludzi. Twoj problem to male piwo, w tej chwili w stosunku do problemu jaki bylby po slubie. Co wiecej, regula jest taka, ze im starszy czlowiek jest mniej sklonny do pracy nad soba. A moze sadzisz ze ten chlopak to wyjatek? Ze sie zmieni? Juz teraz widzisz jak sie "zmienia". Jest szansa na zmiane, oczywiscie ale mozliwe jest to w perspektywie lat, po roznych traumatycznych wydarzeniach zyciowych. W mojej dalszej rodzinie bylo to w wyniku smierci dziecka. Dopiero ten czynnik spowodowal zmiane zachowania kogos. Na razie wyszlo ze Twoja sila przekonywania ma jendorazowa wartosc 1,5 miesiaca. W zyciu trzeba sie cenic i stawiac warunki. Aha, drugi moj kolega tez skonczyl z piciem. A byl to kilkudniowy pobyc w szpitalu po 2 tyg. ciagu i zagrozenie zycia w sytuacji zniszczonej watroby. Akurat ten typ nie byl agresywny po pijaku za to w ciagu potrafil wydac 10-15 tys.

4

Odp: Mój chłopak za dużo pije...?

Podobno bardzo łatwo i nieświadomie można wpaść w alkoholizm. To nie tak ,że Twój chłopak nie ma kasy. On ją ma, ale woli wydać na wódkę/piwko niż gdzieś z Tobą wyjść. Przykre,bo jesteście razem rok , a On nie widzi w czym problem.
Domyślam się,że rozmawiałaś z Nim wielokrotnie. Jak On się ustosunkował do sytuacji? Jak tłumaczy ? Jakimi argumentami próbuje Cię przekonać?

5

Odp: Mój chłopak za dużo pije...?

Temat stary jak świat, wałkowany milion razy również na tym forum -  on pije, co ja mam robić??
Odpowiedź jest brutalnie prosta - NIC NIE MOŻESZ ZROBIĆ.
On i tylko on jest panem swojego życia i może nim gospodarować w dowolny sposób. Jeśli tylko zechce, to ma pełne prawo żeby je sobie przepic od poczatku do końca. Natomiast ty nie musisz tego ani pochwalać, ani akceptować i przede wsztkim nie masz zadnego obowiazku bycia z nim. Pytanie tylko na jakim etapie jesteś...moim zdaniem zaczynasz się wspóluzależniać niestety. Z czasem odejście będzie utrudnione. Już teraz pewnie gdy myslisz o rozsatniu to z tyłu glowy pojawiają sie wątpliwości w stylu- ale ja go przeciez tak kocham, a może swoją miloscią go uzdrowię, a może to moja wina....do tego dochodzi cała masa banałów i sentymentów  w stylu jego dotyk, czułość, słowa, obietnice. Włożysz to wszytsko między bajki, gdy przyleje ci bo niechcecy przerwiesz jego pijacki sen. Tylko że wtedy być może bedziesz już emocjonalnie ubezwłasnowolniona i nie znjadziesz siły na to żeby odejść.

Znam chorobe alkoholową aż za dobrze, wybacz wieć, że nie mam złudzeń. Historie zaczynajace sie jak twoja kończa sie dobrze w jednym tylko wypadku- gdy kobieta zdecyduje sie walczyć...o siebie.

6 Ostatnio edytowany przez Misqa123 (2015-03-16 21:58:15)

Odp: Mój chłopak za dużo pije...?
ananaasowa_ napisał/a:

Podobno bardzo łatwo i nieświadomie można wpaść w alkoholizm. To nie tak ,że Twój chłopak nie ma kasy. On ją ma, ale woli wydać na wódkę/piwko niż gdzieś z Tobą wyjść. Przykre,bo jesteście razem rok , a On nie widzi w czym problem.
Domyślam się,że rozmawiałaś z Nim wielokrotnie. Jak On się ustosunkował do sytuacji? Jak tłumaczy ? Jakimi argumentami próbuje Cię przekonać?

Ostatnio, gdy z nim o tym rozmawiałam, oburzył się. Stwierdził, jak już wspomniałam, że i tak to już progres, bo jest lepiej niż kiedyś, a ja tego nie zauważam, nie doceniam i chciałabym tak wszystko od razu, na zawołanie, a on potrzebuje więcej czasu, żeby było lepiej, no i dodał, żebym nie robiła z niego alkoholika, bo jest w dolnej granicy. Ale oczywiście po raz kolejny obiecał poprawę. Stwierdziłam, że dam mu jeszcze szansę, ostatnią. Będę go bacznie obserwować. W gruncie rzeczy to nie jest zły chłopak, ale on chyba nie do końca zdaje sobie sprawę, jak bardzo mnie krzywdzi takim zachowaniem, tym bardziej, że podobną sytuację w domu mam ze swoim ojcem i nie chcę przechodzić tego samego z nim.

7

Odp: Mój chłopak za dużo pije...?

Nie , ty jesteś ślepa. Każdy alkocholik powie Ci, że potrzebuje czasu. Tylko na co? na wytrzeźwienie.

8

Odp: Mój chłopak za dużo pije...?
Misqa123 napisał/a:
ananaasowa_ napisał/a:

Podobno bardzo łatwo i nieświadomie można wpaść w alkoholizm. To nie tak ,że Twój chłopak nie ma kasy. On ją ma, ale woli wydać na wódkę/piwko niż gdzieś z Tobą wyjść. Przykre,bo jesteście razem rok , a On nie widzi w czym problem.
Domyślam się,że rozmawiałaś z Nim wielokrotnie. Jak On się ustosunkował do sytuacji? Jak tłumaczy ? Jakimi argumentami próbuje Cię przekonać?

Ostatnio, gdy z nim o tym rozmawiałam, oburzył się. Stwierdził, jak już wspomniałam, że i tak to już progres, bo jest lepiej niż kiedyś, a ja tego nie zauważam, nie doceniam i chciałabym tak wszystko od razu, na zawołanie, a on potrzebuje więcej czasu, żeby było lepiej, no i dodał, żebym nie robiła z niego alkoholika, bo jest w dolnej granicy. Ale oczywiście po raz kolejny obiecał poprawę. Stwierdziłam, że dam mu jeszcze szansę, ostatnią. Będę go bacznie obserwować. W gruncie rzeczy to nie jest zły chłopak, ale on chyba nie do końca zdaje sobie sprawę, jak bardzo mnie krzywdzi takim zachowaniem, tym bardziej, że podobną sytuację w domu mam ze swoim ojcem i nie chcę przechodzić tego samego z nim.

I co ojciec poprawil sie? Moim zdaniem wchodzisz w ta relacje bo jest Ci znajoma z domu. Powielasz bledy matki. Robisz to samo, czyli usprawiedliwiasz alkoholika.

9

Odp: Mój chłopak za dużo pije...?

Jeśli wydaje Ci się, że jest alkoholikiem, to powinnaś się zastanowić jak bardzo Ci na nim zależy. Nie możesz go zostawić bez pomocy i wsparcia, ale z drugiej strony musisz też myśleć o sobie!

10

Odp: Mój chłopak za dużo pije...?
Misqa123 napisał/a:

Ale oczywiście po raz kolejny obiecał poprawę. Stwierdziłam, że dam mu jeszcze szansę, ostatnią. Będę go bacznie obserwować. W gruncie rzeczy to nie jest zły chłopak, ale on chyba nie do końca zdaje sobie sprawę, jak bardzo mnie krzywdzi takim zachowaniem, tym bardziej, że podobną sytuację w domu mam ze swoim ojcem i nie chcę przechodzić tego samego z nim.

A właśnie, że chcesz przechodzić z nim to samo, do tego dążysz...maniek_z_maniek - świetne podsumowanie.

Mam dreszcze kiedy słyszę słowa - w gruncie rzeczy to nie jest zły chłopak. Za tym kryje sie juz twoje konkretne współuzaleznienie, nie takie z dolnej granicy. Poczucie winy tez juz masz ??Myśle, że tak bo przecież facet wmówił ci już, że nie doceniasz jego rzekomych postepów. Niedługo on zupełnie oficjalnie zacznie pić przez ciebie...to są zwyczajne, fizjologiczne wręcz schematy tego nałogu i twojego współuzależnienia, wchodzisz w nie tak gładziutko jak nóż w świeże masełko. 

Magda225 --alkoholik nie potrzebuje wsparcia i trzęsienia się nad nim. Alkoholik , żeby zacząć trzeźwieć potrzebuje szoku, traumy, potrzebuje sięgnąć absolutnego dna. To jest jego szansa na zdrowienie i też nie we wszystkich przypadkach jest ona skuteczna. Alokoholik musi sam chcieć wyzdrowieć, dla siebie. Ta choroba jest naprawdę przerażająca.

11 Ostatnio edytowany przez Amethis (2015-03-17 15:01:59)

Odp: Mój chłopak za dużo pije...?
Misqa123 napisał/a:

Mój chłopak studiuje poza miastem, od poniedziałku do piątku mieszka w akademiku, więc widzimy się tylko w weekendy, problemem jest to, że pije za dużo alkoholu, choć jak sam twierdzi "wcześniej było gorzej". Nie ma tygodnia, żeby nie było jakiegoś wypadu na piwko, czy wódkę z kolegami. Dodatkowo on po alkoholu traci rozum i potrafi wtedy wydać sporo pieniędzy. Któregoś razu zrobiłam mu z tego powodu awanturę, więc chcąc mi udowodnić, że jest wstanie wytrzymać nie pił przez półtora miesiąca, ale potem zaczęło się od nowa to samo. Nie pracuje, więc nie chcę, żeby wydawał na mnie pieniądze, bardzo rzadko gdzieś wychodzimy, bo wiem, że musi się z czegoś utrzymywać i opłacać akademik, ale szczerze przyznam, że było mi przykro, gdy ostatnio była nasza pierwsza rocznica związku i Walentynki, chciałam, żeby to był wyjątkowy dzień, zorganizowałam kolację, a on powiedział, że nic od niego nie dostane, bo nie ma pieniędzy...a to dlatego, że dzień wcześniej był z kolegami na wódce i wydał prawie 100 zł, czułam, że nie jestem warta nawet głupiego kwiatka. Nie wiem, już jak mam z nim rozmawiać, co robić...

bo to nie jest z pozycji Twojego chłopaka poważny związek

gdyby był, ważniejsza od kolegów była byś Ty

chcesz się zabawiać w czekanie na niego, w akcje typu dziś nie jemy bo nie mam kasy big_smile

może to być śmieszne, ale nie daleka przyszłość moze taka być

dojdą obowiązki, gdybyście związek utrwalili
i szopka gotowa

tylko się zastanów, czy takiej szopki od życia oczekujesz

bo potem można mieć żal tylko i wyłącznie do siebie samego
a uwierz pretensje zawsze są do drugiej strony

pozwolę sobie nawiązać do MamaMamusia

szok, trauma, absolutne dno

ja bym nazwał to znak "STOP", tego właśnie potrzebuje taki ktoś, więc śmiem stwierdzić im więcej znaków STOP a brak konsekwencji, tym mniejsze szanse na powodzenie

czym dla alkoholika może być trauma, chyba brak kasy jak się pić chce
dla jednego dnem będzie śmierć dla drugiego odejście drugiej osoby, strata pracy, może byc jeszcze ewentualnie traumą brak alkoholu w organizmie,

świat kręci się wokół niego, więc to co w wirowaniu przeszkadza jest zbędne


a cała ta sytuacja sprowadza się dla mnie do jednego

chłopak został na etapie chłopak big_smile
a ty go wyprzedasz, ty jakieś plany odpowiedzialność
u niego jeszcze daleko do tego


Dobrze że widzisz to juz teraz masz zawsze szanse nei wpakowac się w życiowy dramat, nie oznacza to tez że Cię to czeka, ale światełka w tunelu nie wskazują nic pozytywnego

powodzenia

Posty [ 11 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Mój chłopak za dużo pije...?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026