Piszę do Was drogie kobietki, bo nie mogę otrzymać od nikogo szczerej i bezinteresownej odpowiedz (zawistne koleżanki). Liczę na Waszą pomoc.
Poznałam faceta ! fajnego ! Właściwie to on mnie chciał poznać.... Zanim się spotkalismy ( zobaczyl mnie w pracy a znalazl na jedym z komunikatorow) troche pisalismy, no totalne szalenstwo
Pisal, zachecal, az w koncu sie spotkalam z Nim. Po pierwszym spotkaniu byl zachwycony ( tak mowil ) wiec spotkalismy sie drugi i trzeci... Nie bede grac swietej po pewnym czasie wyladowalismy w lozku..ale spotkalismy sie jeszcze kilka razy. Nagle stracil zainteresowanie,. tlumaczac ze ma duzo na glowie, a ja jestem dumna i sie nie odzywam.. Czy to klasyczny przyklas "zaliczyl i zostawil"? Czy wypada mi do niego w ogole pisac? Czy to mozliwe ze naprawde nie ma czasu, bo z zycia wiem ze takie sa dziecinne wymowki. Powiem, ze naprawdę mi na nim zalezy, ale nie chce byc natretna...
1 2015-03-05 00:11:34 Ostatnio edytowany przez babeczkazkremem (2015-03-05 00:12:50)
Podobne tematy
Raz możesz napisać lub dwa ale nie więcej! ![]()
Jak komuś zależy to tego czasu szuka, kombinuje i zabiega by go znaleźć.
Na razie nie pisz i nie licz na wiele, w końcu "ma dużo na głowie"...ale dobry znak to to chyba nie jest.
Trudno, zaryzykowałaś, zapowiadało się dobrze, a co będzie dalej czas pokaże. Nie ustawiaj się ani na TAK ,ani na NIE. Chwilowo czekaj i nie narzucaj się.