Przyjmowanie tabletek antykoncepcyjnych wybija z głowy badboyów - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Przyjmowanie tabletek antykoncepcyjnych wybija z głowy badboyów

Strony 1 2 3 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 65 z 155 ]

Temat: Przyjmowanie tabletek antykoncepcyjnych wybija z głowy badboyów

Naukowcy wykazali, że płodne kobiety pociągają typy spod ciemnej gwiazdy- tacy, którzy się nie nadają do związku- dlaczego? Kobiety mogą sobie wmawiać, że przyciąga ich męskość, poczucie bezpieczeństwa, inteligencja i tym podobne, ale prawda jest zupełnie inna. W czasach jaskiniowych najwięcej potomstwa miał ten facet, który był wysoki, umięśniony, agresywny i potrafił zapłodnić kobietę nawet wbrew jej woli ( co nie znaczy, że jestem zwolennikiem gwałtu, uprzedzając wyzwiska kobiet). Praktyka ta wydaje się działać- Czyngis-chan- władca mongolski, 800 lat temu zgwałcił kilka tysięcy kobiet, a później jego synowie też gwałcili, jego wnuki itd. Dzisiaj ma 16 milionów potomków ( czyli osiągnął sukces reprodukcyjny). Dodatkowo szympansice też lubią uprawiać seks z władczymi, psychopatycznymi typami, choć na partnerów wybierają sobie szympansa ze statusem społecznym ( zupełnie tak samo jak kobiety Homo Sapiens).

Jednak jest na to metoda- tabletka antykoncepcyjna- powoduje, że kobieta nie szuka już ojca tylko taty. Niestety po odstawieniu tabletek, jak pokazują badania, kobiety, które mają spokojnych mężczyzn, deklarują niższy poziom zadowolenia z małżeństwa. Dodatkowo podczas zażywania tabletek antykoncepcyjnych, kobiety rzadziej maja fantazję o gwałcie.


Jakie są wasze obserwacje? Czy stosując tabletki antykoncepcyjne, zauważyłyście u siebie zmianę podczas wybierania mężczyzn?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Przyjmowanie tabletek antykoncepcyjnych wybija z głowy badboyów

Nie napisałeś w jaki celu mają Ci posłużyć te dane?
A i podaj źródło (artykuł/y) skąd wziąłeś te dane.

3

Odp: Przyjmowanie tabletek antykoncepcyjnych wybija z głowy badboyów

Z moich osobistych doświadczeń wynika, że bzdura kompletna - jak zawsze lubiłam twardzieli z charakterem tak dalej lubię. A tabletki brałam dobrze ponad 2 lata. Jedyne co odnotowałam, to pod koniec brania spadek libido, ale preferencje w żaden sposób się nie zmieniły.
Ja kiedyś czytałam coś na temat podobania się określonego typu mężczyzny, a dni cyklu, ale własnymi doświadczeniami w żaden sposób potwierdzić tego nie mogę.

4

Odp: Przyjmowanie tabletek antykoncepcyjnych wybija z głowy badboyów

Nie mogę dać linku, bo mam jeszcze zbyt mało napisanych postów.

5

Odp: Przyjmowanie tabletek antykoncepcyjnych wybija z głowy badboyów
WitchQueen napisał/a:

Z moich osobistych doświadczeń wynika, że bzdura kompletna - jak zawsze lubiłam twardzieli z charakterem tak dalej lubię. A tabletki brałam dobrze ponad 2 lata. Jedyne co odnotowałam, to pod koniec brania spadek libido, ale preferencje w żaden sposób się nie zmieniły.
Ja kiedyś czytałam coś na temat podobania się określonego typu mężczyzny, a dni cyklu, ale własnymi doświadczeniami w żaden sposób potwierdzić tego nie mogę.

Jeden przypadek niczego nie dowodzi. Po następne co innego facet z charakterem, a co innego gangster czy psychopata. Pomimo tabletek, kobiety dalej do takich ciągnie, ale już dużo mniej, a faceci ułożeni już są dla kobiet na tabletkach mniej obrzydliwi.

To jest zwykła biologia- im większe szanse zajście w ciążę tym bardziej kobiety ciągnie do "dobrego" materiału genetycznego na ojca, a im mniejsza, tym kobiety mniej do takich ciągnie i mogą się wtedy związać z ułożonym, który zostanie tatą.

6 Ostatnio edytowany przez Nektarynka53 (2015-03-01 17:02:42)

Odp: Przyjmowanie tabletek antykoncepcyjnych wybija z głowy badboyów
Dendrofil napisał/a:

Nie mogę dać linku, bo mam jeszcze zbyt mało napisanych postów.

Można przecież napisać jaki artykuł... autor/rzy, wykorzystana nomenklatura (źródła z jakich posiłkował się autor), tytuł itp.

7 Ostatnio edytowany przez BadBoy997 (2015-03-01 17:03:52)

Odp: Przyjmowanie tabletek antykoncepcyjnych wybija z głowy badboyów

Z tego co wiem kobiecym libido i preferencjami seksualnymi (dziś zwanymi miłością) sterują tylko hormony.
Tabletki antykoncepcyjne zawierają estrogeny i progesteron w różnych ilościach.
Każdy typ tabletki może zmieniać preferencje co do mężczyzn, tak więc ciężko zbadać reakcje wszystkich kobiet.
Każda z nich ma inny poziom standardowy hormonów w organizmie, ale także innych tabletek używa.
Ta sama kobieta inaczej reaguje na dane tabletki.

Kobietom preferencje mogą się zmieniać przez cały cykl, choć realnie mogą tego nie odczuwać i nie być tego świadome (nie mają stałego partnera, identyfikują zmiany z innymi przyczynami jak stresem, czy smutkiem, czasem wątpią w uczucia).

Jest wykazane, że libido kobiet spada gdy mają stałego partnera. Gdy przyzwyczajają się do niego. Gdy jest już mężem (status).
Libido kobiet zwiększa się także podczas owulacji. Najmniejsze jest podczas samego miesiączkowania i krótko po.

W momencie owulacji kobieta ma dużo większe potrzeby. Organizm instynktownie wybiera wtedy mężczyzne, który byłby w stanie jej to zapewnić. Najzwyczajniej jest duży, silny, zdrowy i agresywny, co wiąże się z popędem do zdrad, wybierania ryzykownego życia, bycia egoistą bez kropli uczuć (nie mylić z seksem).

W 80% czasu kobieta preferuje łagodny typ mężczyzny, ponieważ życie nie bazuje na samym seksie. Problem mają tylko te, które chcą bad boya, a jednocześnie stabilnego związku. Taki typ zmienia partnerów co 2-3 lata z powodu wypalenia miłości (nudzi ją stabilność), jest skłonna do romansów i zdrad (stabilny w związku, zdrada z bad boyem podczas jajeczkowania). Tabletki antykoncepcyjne (dobrze dobrane) uśredniają libido pozwalając na stabilną miłość do stabilnego, spokojnego mężczyzny.

IM bardziej kobieta jest płodna (kobieca), oraz im większe ma libido, trudniej się podnieca, tym bardziej potrzebuje jak najbardziej twardego bad boya, który będzie w stanie ją zgwałcić (co przełoży się na brak szacunku poza seksem, ale o tym przekonują się te kobiety po opadnięciu klapek z oczu).

Może nie jestem kobietą, ale każda z kobiet mi to potwierdzała podczas romansów.

Zauważ, że brzydkie kobiety mają mniejszy zapęd do bad boyów, samców alfa.

Odp: Przyjmowanie tabletek antykoncepcyjnych wybija z głowy badboyów
Dendrofil napisał/a:

Nie mogę dać linku, bo mam jeszcze zbyt mało napisanych postów.

To podaj nazwisko naukowca na jakiego się powołują - może piszą skąd jest? Mogę zerknąć.

9 Ostatnio edytowany przez Nektarynka53 (2015-03-01 17:10:03)

Odp: Przyjmowanie tabletek antykoncepcyjnych wybija z głowy badboyów
BadBoy997 napisał/a:

Z tego co wiem kobiecym libido i preferencjami seksualnymi (dziś zwanymi miłością) sterują tylko hormony.
Tabletki antykoncepcyjne zawierają estrogeny i progesteron w różnych ilościach.
Każdy typ tabletki może zmieniać preferencje co do mężczyzn, tak więc ciężko zbadać reakcje wszystkich kobiet.
Każda z nich ma inny poziom standardowy hormonów w organizmie, ale także innych tabletek używa.
Ta sama kobieta inaczej reaguje na dane tabletki.

Kobietom preferencje mogą się zmieniać przez cały cykl, choć realnie mogą tego nie odczuwać i nie być tego świadome (nie mają stałego partnera, identyfikują zmiany z innymi przyczynami jak stresem, czy smutkiem, czasem wątpią w uczucia).

Jest wykazane, że libido kobiet spada gdy mają stałego partnera. Gdy przyzwyczajają się do niego. Gdy jest już mężem (status).
Libido kobiet zwiększa się także podczas owulacji. Najmniejsze jest podczas samego miesiączkowania i krótko po.

W momencie owulacji kobieta ma dużo większe potrzeby. Organizm instynktownie wybiera wtedy mężczyzne, który byłby w stanie jej to zapewnić. Najzwyczajniej jest duży, silny, zdrowy i agresywny, co wiąże się z popędem do zdrad, wybierania ryzykownego życia, bycia egoistą bez kropli uczuć (nie mylić z seksem).

W 80% czasu kobieta preferuje łagodny typ mężczyzny, ponieważ życie nie bazuje na samym seksie. Problem mają tylko te, które chcą bad boya, a jednocześnie stabilnego związku. Taki typ zmienia partnerów co 2-3 lata z powodu wypalenia miłości (nudzi ją stabilność), jest skłonna do romansów i zdrad (stabilny w związku, zdrada z bad boyem podczas jajeczkowania). Tabletki antykoncepcyjne (dobrze dobrane) uśredniają libido pozwalając na stabilną miłość do stabilnego, spokojnego mężczyzny.

IM bardziej kobieta jest płodna (kobieca), oraz im większe ma libido, trudniej się podnieca, tym bardziej potrzebuje jak najbardziej twardego bad boya, który będzie w stanie ją zgwałcić (co przełoży się na brak szacunku poza seksem, ale o tym przekonują się te kobiety po opadnięciu klapek z oczu).

Może nie jestem kobietą, ale każda z kobiet mi to potwierdzała podczas romansów.

A nie domyśliłeś się, że kobieta (oczywiście nie wszystkie, ale napewno część) do romansów, a do związku szuka innych typów osobowości tongue. Dlatego niektórzy Panowie są segregowani do bycia kochankiem, bo na męża/poważnego partnera się nie nadają, a niektórzy do bycia dobrym materiałem na partnera w związku. Wszystko zależy czego DANA kobieta oczekuje od związku.
Tak Samo mają mężczyźni (ale Ci dojrzali, nie Ci co jeszcze niezbyt panują nad Swoją dolną częścią ciała).

10

Odp: Przyjmowanie tabletek antykoncepcyjnych wybija z głowy badboyów
Nektarynka53 napisał/a:
BadBoy997 napisał/a:

Z tego co wiem kobiecym libido i preferencjami seksualnymi (dziś zwanymi miłością) sterują tylko hormony.
Tabletki antykoncepcyjne zawierają estrogeny i progesteron w różnych ilościach.
Każdy typ tabletki może zmieniać preferencje co do mężczyzn, tak więc ciężko zbadać reakcje wszystkich kobiet.
Każda z nich ma inny poziom standardowy hormonów w organizmie, ale także innych tabletek używa.
Ta sama kobieta inaczej reaguje na dane tabletki.

Kobietom preferencje mogą się zmieniać przez cały cykl, choć realnie mogą tego nie odczuwać i nie być tego świadome (nie mają stałego partnera, identyfikują zmiany z innymi przyczynami jak stresem, czy smutkiem, czasem wątpią w uczucia).

Jest wykazane, że libido kobiet spada gdy mają stałego partnera. Gdy przyzwyczajają się do niego. Gdy jest już mężem (status).
Libido kobiet zwiększa się także podczas owulacji. Najmniejsze jest podczas samego miesiączkowania i krótko po.

W momencie owulacji kobieta ma dużo większe potrzeby. Organizm instynktownie wybiera wtedy mężczyzne, który byłby w stanie jej to zapewnić. Najzwyczajniej jest duży, silny, zdrowy i agresywny, co wiąże się z popędem do zdrad, wybierania ryzykownego życia, bycia egoistą bez kropli uczuć (nie mylić z seksem).

W 80% czasu kobieta preferuje łagodny typ mężczyzny, ponieważ życie nie bazuje na samym seksie. Problem mają tylko te, które chcą bad boya, a jednocześnie stabilnego związku. Taki typ zmienia partnerów co 2-3 lata z powodu wypalenia miłości (nudzi ją stabilność), jest skłonna do romansów i zdrad (stabilny w związku, zdrada z bad boyem podczas jajeczkowania). Tabletki antykoncepcyjne (dobrze dobrane) uśredniają libido pozwalając na stabilną miłość do stabilnego, spokojnego mężczyzny.

IM bardziej kobieta jest płodna (kobieca), oraz im większe ma libido, trudniej się podnieca, tym bardziej potrzebuje jak najbardziej twardego bad boya, który będzie w stanie ją zgwałcić (co przełoży się na brak szacunku poza seksem, ale o tym przekonują się te kobiety po opadnięciu klapek z oczu).

Może nie jestem kobietą, ale każda z kobiet mi to potwierdzała podczas romansów.

A nie domyśliłeś się, że kobieta (oczywiście nie wszystkie, ale napewno część) do romansów, a do związku szuka innych typów osobowości tongue. Dlatego niektórzy Panowie są segregowani do bycia kochankiem, bo na męża/poważnego partnera się nie nadają, a niektórzy do bycia dobrym materiałem na partnera w związku.
Tak Samo mają mężczyźni (ale Ci dojrzali, nie Ci co jeszcze niezbyt panują nad Swoją dolną częścią ciała).

Gdyby nie prezerwatywy, to kobiety dalej rodziłyby dzieci badboyów, a wychowywaliby je mężczyźni mogący zapewnić kobiecie dobry byt.

11 Ostatnio edytowany przez BadBoy997 (2015-03-01 17:21:22)

Odp: Przyjmowanie tabletek antykoncepcyjnych wybija z głowy badboyów
Nektarynka53 napisał/a:

A nie domyśliłeś się, że kobieta (oczywiście nie wszystkie, ale na pewno część) do romansów, a do związku szuka innych typów osobowości tongue. Dlatego niektórzy Panowie są segregowani do bycia kochankiem, bo na męża/poważnego partnera się nie nadają, a niektórzy do bycia dobrym materiałem na partnera w związku.
Tak Samo mają mężczyźni (ale Ci dojrzali, nie Ci co jeszcze niezbyt panują nad Swoją dolną częścią ciała).

Problem w tym, że i w romansie i w związku są uczucia. To co piszesz to wybór z rozsądku. Im mocniej wybierasz, tym mniej masz uczuć. Im większą masz kontrolę nad swoimi wyborami, tym mniej kochasz.
To samo ma mężczyzna, któremu da się przed oczy 10 nagich kobiet. Jeśli steruje swoim podnieceniem przy nich (nie ma go automatycznie, tutaj wzwód, chęć zdobycia) to znaczy, że albo jest chory, albo biologia mu nie pozwala na 'związek'.
Kobiety do związków często uczuć nie wymagają ani ich nie dają (choć myślą, że dają, jest coś takiego jak przywiązanie czy przyjaźń ale nie ma to wiele wspólnego z miłością).
W romansach uczucia są zawsze. Dużo silniejsze.
Uczucia są bodźcem kierującym do seksu, do miłości. Gdzieś tam pojawia się chęć związku gdyby była taka możliwość. Zwykle jej nie ma ;-)

Na uczucia nie masz wpływu, ale pomyśl co by było gdyby każdy gorący romans kończył się związkiem. Czy byłby dalej gorący?

Jest to projektowane w ten sposób. W związku uczucia są letnie, więc okazja do zdrady z kimś gorącym wzrasta.

Tabletki pozwalają unikać zdrad, ponieważ kobieta skupia się mniej na swoich żądzach, a bardziej na życiu. Seksu w związku przez to także może być mniej niż gdyby miała romans z kochankiem (bez tabletek).

To nie Ty wybierasz sobie mężczyzne, tylko biologia za Ciebie (albo tabletki smile). Do związku musisz już używać głowy, rozsądku, czyli uczucia muszą być takie sobie, bez wielkiej wariacji i chęci rżnięcia po sekundzie od spotkania.

W ten sposób możesz mieć i dziesięciu mężczyzn. Każdy by był od czegoś innego, ale kochać możesz tylko jednego. I nie wybierzesz tego racjonalnie, tylko dlatego że tak cie pociąga w kontekście seksualnym smile

12

Odp: Przyjmowanie tabletek antykoncepcyjnych wybija z głowy badboyów
Dendrofil napisał/a:
Nektarynka53 napisał/a:
BadBoy997 napisał/a:

Z tego co wiem kobiecym libido i preferencjami seksualnymi (dziś zwanymi miłością) sterują tylko hormony.
Tabletki antykoncepcyjne zawierają estrogeny i progesteron w różnych ilościach.
Każdy typ tabletki może zmieniać preferencje co do mężczyzn, tak więc ciężko zbadać reakcje wszystkich kobiet.
Każda z nich ma inny poziom standardowy hormonów w organizmie, ale także innych tabletek używa.
Ta sama kobieta inaczej reaguje na dane tabletki.

Kobietom preferencje mogą się zmieniać przez cały cykl, choć realnie mogą tego nie odczuwać i nie być tego świadome (nie mają stałego partnera, identyfikują zmiany z innymi przyczynami jak stresem, czy smutkiem, czasem wątpią w uczucia).

Jest wykazane, że libido kobiet spada gdy mają stałego partnera. Gdy przyzwyczajają się do niego. Gdy jest już mężem (status).
Libido kobiet zwiększa się także podczas owulacji. Najmniejsze jest podczas samego miesiączkowania i krótko po.

W momencie owulacji kobieta ma dużo większe potrzeby. Organizm instynktownie wybiera wtedy mężczyzne, który byłby w stanie jej to zapewnić. Najzwyczajniej jest duży, silny, zdrowy i agresywny, co wiąże się z popędem do zdrad, wybierania ryzykownego życia, bycia egoistą bez kropli uczuć (nie mylić z seksem).

W 80% czasu kobieta preferuje łagodny typ mężczyzny, ponieważ życie nie bazuje na samym seksie. Problem mają tylko te, które chcą bad boya, a jednocześnie stabilnego związku. Taki typ zmienia partnerów co 2-3 lata z powodu wypalenia miłości (nudzi ją stabilność), jest skłonna do romansów i zdrad (stabilny w związku, zdrada z bad boyem podczas jajeczkowania). Tabletki antykoncepcyjne (dobrze dobrane) uśredniają libido pozwalając na stabilną miłość do stabilnego, spokojnego mężczyzny.

IM bardziej kobieta jest płodna (kobieca), oraz im większe ma libido, trudniej się podnieca, tym bardziej potrzebuje jak najbardziej twardego bad boya, który będzie w stanie ją zgwałcić (co przełoży się na brak szacunku poza seksem, ale o tym przekonują się te kobiety po opadnięciu klapek z oczu).

Może nie jestem kobietą, ale każda z kobiet mi to potwierdzała podczas romansów.

A nie domyśliłeś się, że kobieta (oczywiście nie wszystkie, ale napewno część) do romansów, a do związku szuka innych typów osobowości tongue. Dlatego niektórzy Panowie są segregowani do bycia kochankiem, bo na męża/poważnego partnera się nie nadają, a niektórzy do bycia dobrym materiałem na partnera w związku.
Tak Samo mają mężczyźni (ale Ci dojrzali, nie Ci co jeszcze niezbyt panują nad Swoją dolną częścią ciała).

Gdyby nie prezerwatywy, to kobiety dalej rodziłyby dzieci badboyów, a wychowywaliby je mężczyźni mogący zapewnić kobiecie dobry byt.

Coś wyczuwam problemiki z kobietami tongue. Kiedyś kobiety były bardziej uległe (myślały, że mężczyznom wolno więcej) nie dlatego, bo chciały ALE TAKIE MYŚLENIE BYŁO SPOŁECZNIE WYMUSZANE PRZEZ MĘŻCZYZN. Teraz jest inaczej - każda kobieta szuka Sobie mężczyzny, który Jej pasuje. Jeśli pasuje Jej bad bod to takiego wybiera? Jeśli pasuje Jej spokojny romantyk to z nim będzie?

Z tego co piszesz to mężczyźni są POWODEM większości bólu i nieszczęść na Ziemi?

13

Odp: Przyjmowanie tabletek antykoncepcyjnych wybija z głowy badboyów

Kuźw...! Ktoś mi przez pół życia podawał tabletki potajemnie! hmm

14 Ostatnio edytowany przez BadBoy997 (2015-03-01 17:37:29)

Odp: Przyjmowanie tabletek antykoncepcyjnych wybija z głowy badboyów
Nektarynka53 napisał/a:

Teraz jest inaczej - każda kobieta szuka Sobie mężczyzny, który Jej pasuje. Jeśli pasuje Jej bad bod to takiego wybiera? Jeśli pasuje Jej spokojny romantyk to z nim będzie?

Jesteś pewna? Śmiem twierdzić, że 9 na 10 kobiet zakocha się prędzej w chłodnym i agresywnym, a nie spokojnym romantyku.
A że związek będą chciały (i nawet na jakiś czas spróbują go tworzyć) z tym romantykiem to inna sprawa.
Preferencja typu spokojny romantyk, ciepła klucha i tym podobne wybierają kobiety skrzywdzone. Na moment. Na związek z rozsądku.
Albo by się opiekował już dziećmi jej i tego miejskiego ru**acza smile Widzisz to w życiu? Czy może to są niestworzone historie?
Myślisz, że te historie mężczyzn zdradzanych, okłamywanych, którym kobiety wchodzą na głowę to historie jakiego typu mężczyzn? Tylko tych, którzy są uznawani za "dobrych mężów". Tylko. I tym samym kobiety zarzucają brak jaj. To nie ten problem. Bo są różne typy mężczyzn. Jajeczni i bezjajeczni. Tak jak kobiety. Jajeczkujące i nie. Tylko kobietom to się zmienia. Mężczyźni mają to zaprogramowane na stałe. Stąd typ dobrego i mniej dobrego. Uczuciowego i nie.

Iceni napisał/a:

Kuźw...! Ktoś mi przez pół życia podawał tabletki potajemnie! hmm

Albo nie jesteś super pięknością z mnóstwem kobiecych hormonów smile

Tak bardziej na poważnie. Nie pociągają Cię męscy, wykonujące męskie zawody, zaradni, śmiali, zdobywcy, silni, pasjonaci? Tylko spokojni delikatni romantycy z kwiatkami pod drzwiami co wizytę? Stojący w kącie na imprezie i nie odzywający się? Wyglądający jak pół dupy zza krzaka?

15

Odp: Przyjmowanie tabletek antykoncepcyjnych wybija z głowy badboyów
BadBoy997 napisał/a:
Nektarynka53 napisał/a:

Teraz jest inaczej - każda kobieta szuka Sobie mężczyzny, który Jej pasuje. Jeśli pasuje Jej bad bod to takiego wybiera? Jeśli pasuje Jej spokojny romantyk to z nim będzie?

Jesteś pewna? Śmiem twierdzić, że 9 na 10 kobiet zakocha się prędzej w chłodnym i agresywnym, a nie spokojnym romantyku.
A że związek będą chciały (i nawet na jakiś czas spróbują go tworzyć) z tym romantykiem to inna sprawa.
Preferencja typu spokojny romantyk, ciepła klucha i tym podobne wybierają kobiety skrzywdzone. Na moment. Na związek z rozsądku.
Albo by się opiekował już dziećmi jej i tego miejskiego ru**acza smile Widzisz to w życiu? Czy może to są niestworzone historie?
Myślisz, że te historie mężczyzn zdradzanych, okłamywanych, którym kobiety wchodzą na głowę to historie jakiego typu mężczyzn? Tylko tych, którzy są uznawani za "dobrych mężów". Tylko.

W pełni się zgadzam. Zresztą określenie macho jest odbierane pozytywnie, a pantoflarz nie. Za to jest określenie dzi..a, a nie ma określenia na żonę, która jest zbyt uległa swojemu mężowi, bo facetom to nie przeszkadza.

16 Ostatnio edytowany przez Nektarynka53 (2015-03-01 17:46:58)

Odp: Przyjmowanie tabletek antykoncepcyjnych wybija z głowy badboyów
BadBoy997 napisał/a:
Nektarynka53 napisał/a:

A nie domyśliłeś się, że kobieta (oczywiście nie wszystkie, ale na pewno część) do romansów, a do związku szuka innych typów osobowości tongue. Dlatego niektórzy Panowie są segregowani do bycia kochankiem, bo na męża/poważnego partnera się nie nadają, a niektórzy do bycia dobrym materiałem na partnera w związku.
Tak Samo mają mężczyźni (ale Ci dojrzali, nie Ci co jeszcze niezbyt panują nad Swoją dolną częścią ciała).

Problem w tym, że i w romansie i w związku są uczucia. To co piszesz to wybór z rozsądku. Im mocniej wybierasz, tym mniej masz uczuć. Im większą masz kontrolę nad swoimi wyborami, tym mniej kochasz.
To samo ma mężczyzna, któremu da się przed oczy 10 nagich kobiet. Jeśli steruje swoim podnieceniem przy nich (nie ma go automatycznie, tutaj wzwód, chęć zdobycia) to znaczy, że albo jest chory, albo biologia mu nie pozwala na 'związek'.
Kobiety do związków często uczuć nie wymagają ani ich nie dają (choć myślą, że dają, jest coś takiego jak przywiązanie czy przyjaźń ale nie ma to wiele wspólnego z miłością).
W romansach uczucia są zawsze. Dużo silniejsze.
Uczucia są bodźcem kierującym do seksu, do miłości. Gdzieś tam pojawia się chęć związku gdyby była taka możliwość. Zwykle jej nie ma ;-)

Na uczucia nie masz wpływu, ale pomyśl co by było gdyby każdy gorący romans kończył się związkiem. Czy byłby dalej gorący?

Jest to projektowane w ten sposób. W związku uczucia są letnie, więc okazja do zdrady z kimś gorącym wzrasta.

Tabletki pozwalają unikać zdrad, ponieważ kobieta skupia się mniej na swoich żądzach, a bardziej na życiu. Seksu w związku przez to także może być mniej niż gdyby miała romans z kochankiem (bez tabletek).

To nie Ty wybierasz sobie mężczyzne, tylko biologia za Ciebie (albo tabletki smile). Do związku musisz już używać głowy, rozsądku, czyli uczucia muszą być takie sobie, bez wielkiej wariacji i chęci rżnięcia po sekundzie od spotkania.

W ten sposób możesz mieć i dziesięciu mężczyzn. Każdy by był od czegoś innego, ale kochać możesz tylko jednego. I nie wybierzesz tego racjonalnie, tylko dlatego że tak cie pociąga w kontekście seksualnym smile

Aha czyli Ty uważasz, że każda kobieta powinna wchodzić w związku tylko z powodu zauroczenia/pożądania (miłość powstaje na dalszych etapach związku - chyba Ty o tym nie wiesz/nie doświadczyłeś)?

Pożądanie to typowa cecha zwierzęca, która powstaje wskutek popędu seksualnego (biologia). Prawdziwa miłość nie ma nic wspólnego z tym uczuciem. Dwa różne stany (oba przeszłam/przechodzę, więc wiem). Uczucia w tych dwóch stanach różnią się od Siebie i do czego innego mają doprowadzić. Poleganie na początkowym zauroczeniu/pożądaniu, jako wyznaczniku odpowiedniego partnera jest głupie. Dlaczego? gdyby biologia i jej decyzje byłyby takie idealne, to nie występowałyby WADY GENETYCZNE, bo przyroda (ta popularna chemia) nie dopuszczała by do nich.
Czyli pożądanie oprócz tak naprawdę przyjemności mało daje w życiu.

Dendrofil napisał/a:
BadBoy997 napisał/a:
Nektarynka53 napisał/a:

Teraz jest inaczej - każda kobieta szuka Sobie mężczyzny, który Jej pasuje. Jeśli pasuje Jej bad bod to takiego wybiera? Jeśli pasuje Jej spokojny romantyk to z nim będzie?

Jesteś pewna? Śmiem twierdzić, że 9 na 10 kobiet zakocha się prędzej w chłodnym i agresywnym, a nie spokojnym romantyku.
A że związek będą chciały (i nawet na jakiś czas spróbują go tworzyć) z tym romantykiem to inna sprawa.
Preferencja typu spokojny romantyk, ciepła klucha i tym podobne wybierają kobiety skrzywdzone. Na moment. Na związek z rozsądku.
Albo by się opiekował już dziećmi jej i tego miejskiego ru**acza smile Widzisz to w życiu? Czy może to są niestworzone historie?
Myślisz, że te historie mężczyzn zdradzanych, okłamywanych, którym kobiety wchodzą na głowę to historie jakiego typu mężczyzn? Tylko tych, którzy są uznawani za "dobrych mężów". Tylko.

W pełni się zgadzam. Zresztą określenie macho jest odbierane pozytywnie, a pantoflarz nie. Za to jest określenie dzi..a, a nie ma określenia na żonę, która jest zbyt uległa swojemu mężowi, bo facetom to nie przeszkadza.

A Ty podasz te źródło czy nie? Masz coś do ukrycia?

BadBoy997 napisał/a:
Nektarynka53 napisał/a:

Teraz jest inaczej - każda kobieta szuka Sobie mężczyzny, który Jej pasuje. Jeśli pasuje Jej bad bod to takiego wybiera? Jeśli pasuje Jej spokojny romantyk to z nim będzie?

Jesteś pewna? Śmiem twierdzić, że 9 na 10 kobiet zakocha się prędzej w chłodnym i agresywnym, a nie spokojnym romantyku.
A że związek będą chciały (i nawet na jakiś czas spróbują go tworzyć) z tym romantykiem to inna sprawa.
Preferencja typu spokojny romantyk, ciepła klucha i tym podobne wybierają kobiety skrzywdzone. Na moment. Na związek z rozsądku.
Albo by się opiekował już dziećmi jej i tego miejskiego ru**acza smile Widzisz to w życiu? Czy może to są niestworzone historie?
Myślisz, że te historie mężczyzn zdradzanych, okłamywanych, którym kobiety wchodzą na głowę to historie jakiego typu mężczyzn? Tylko tych, którzy są uznawani za "dobrych mężów". Tylko. I tym samym kobiety zarzucają brak jaj. To nie ten problem. Bo są różne typy mężczyzn. Jajeczni i bezjajeczni. Tak jak kobiety. Jajeczkujące i nie. Tylko kobietom to się zmienia. Mężczyźni mają to zaprogramowane na stałe. Stąd typ dobrego i mniej dobrego. Uczuciowego i nie.

Robiłeś jakieś ankiety? Bo ja też mogę powiedzieć, że śmiem twierdzić, iż tylko mało interesujący wewnętrznie i zewnętrznie mężczyźni (dają małe szanse na dobry i poważny związek; bądź kobiety, które im się podobają wolą innych mężczyzn z charakteru i stylu bycia) sprzedają te gadki o biologii, aby zwiększyć Sobie szansę na reprodukcję/seks smile.



Po to mamy wiedzę genetyczną, aby z Niej korzystać i nie polegać na wadliwej biologii.

17

Odp: Przyjmowanie tabletek antykoncepcyjnych wybija z głowy badboyów
BadBoy997 napisał/a:
Iceni napisał/a:

Kuźw...! Ktoś mi przez pół życia podawał tabletki potajemnie! hmm

Albo nie jesteś super pięknością z mnóstwem kobiecych hormonów smile

Tak bardziej na poważnie. Nie pociągają Cię męscy, wykonujące męskie zawody, zaradni, śmiali, zdobywcy, silni, pasjonaci? Tylko spokojni delikatni romantycy z kwiatkami pod drzwiami co wizytę? Stojący w kącie na imprezie i nie odzywający się? Wyglądający jak pół dupy zza krzaka?

E, dobra... masz rację.
Romantyka to ja bym zjadła na sniadanie hmm

18 Ostatnio edytowany przez BadBoy997 (2015-03-01 17:48:32)

Odp: Przyjmowanie tabletek antykoncepcyjnych wybija z głowy badboyów
Nektarynka53 napisał/a:

Aha czyli Ty uważasz, że każda kobieta powinna wchodzić w związku tylko z powodu zauroczenia/pożądania (miłość powstaje na dalszych etapach związku - chyba Ty o tym nie wiesz/nie doświadczyłeś)?

Pożądanie to typowa cecha zwierzęca, która powstaje wskutek popędu seksualnego (biologia). Prawdziwa miłość nie ma nic wspólnego z tym uczuciem. Dwa różne stany (oba przeszłam/przechodzę, więc wiem). Uczucia w tych dwóch stanach różnią się od Siebie i do czego innego mają doprowadzić. Poleganie na początkowym zauroczeniu/pożądaniu, jako wyznaczniku odpowiedniego partnera jest głupie. Dlaczego? gdyby biologia i jej decyzje byłyby takie idealne, to nie występowałyby WADY GENETYCZNE, bo przyroda (ta popularna chemia) nie dopuszczała by do nich.
Czyli pożądanie oprócz tak naprawdę przyjemności mało daje w życiu.

Uważam, że każda kobieta pragnie wejść w związek mając dużą dawkę pożądania i go utrzymując, ale i żeby ten związek był dobry. Często to sie wyklucza, ponieważ takie osoby właściwie do siebie nie pasują inaczej niż na poziomie zwierzęcym.
Miłość owszem, też powstaje w dalszych etapach związku, ale jest to inna miłość, z przywiązania, z zaangażowania. Taka którą bardzo łatwo zburzyć, gdy pojawi się ta biologiczna. Namiętna i pożądliwa.

I ta miłość którą określasz za nieprawdziwą jest tą która steruje człowiekiem. Tą prawdziwą sterujemy my, ale to nadal miłość rozsądna. W ten sam sposób możesz kochać członka rodziny, psa, tylko nie będziesz mogła z nimi uprawiać seksu. W miłości biologicznej organizm sam się domaga tego seksu i zwykle wtedy nie dostrzegasz już nikogo innego przeciwnej płci. To ogranicza możliwość zdrady smile

Podałem Ci przykład męski. Czy chciałabyś by mężczyzna kochał Cię w sposób wyłącznie platoniczny (psychiczny, po czasie gdy sie do siebie zbliżycie charakterologicznie), a nie biologiczny? By nie dostawał wzwodu na Twój widok? Byś go nie rozpalała? By Cie nie pożądał? Tak samo wielu "dobrych męzów" jest kochanych. Kobieta z nimi seksu nie pragnie, a odbębnia obowiązek bo musi, bo mówi że kocha. Organizm wcale nie chce, ale rozbudza się w wiadomych sytuacjach. Coś jakbyś godzinę pracowała nad wzwodem partnera, a ten by czytał książke i nagle by się pojawił, ale nie dlatego że jesteś atrakcyjna, tylko dlatego że mu robisz laskę. Bodźcem nie jesteś ty, nie miłość, a samo oblizywanie członka smile

Iceni napisał/a:

E, dobra... masz rację.
Romantyka to ja bym zjadła na sniadanie hmm

Lepiej nie bo przytyjesz smile

19

Odp: Przyjmowanie tabletek antykoncepcyjnych wybija z głowy badboyów
Nektarynka53 napisał/a:

Aha czyli Ty uważasz, że każda kobieta powinna wchodzić w związku tylko z powodu zauroczenia/pożądania (miłość powstaje na dalszych etapach związku - chyba Ty o tym nie wiesz/nie doświadczyłeś)?

Pożądanie to typowa cecha zwierzęca, która powstaje wskutek popędu seksualnego (biologia). Prawdziwa miłość nie ma nic wspólnego z tym uczuciem. Dwa różne stany (oba przeszłam/przechodzę, więc wiem). Uczucia w tych dwóch stanach różnią się od Siebie i do czego innego mają doprowadzić. Poleganie na początkowym zauroczeniu/pożądaniu, jako wyznaczniku odpowiedniego partnera jest głupie. Dlaczego? gdyby biologia i jej decyzje byłyby takie idealne, to nie występowałyby WADY GENETYCZNE, bo przyroda (ta popularna chemia) nie dopuszczała by do nich.
Czyli pożądanie oprócz tak naprawdę przyjemności mało daje w życiu.

Gdyby kobiety kierowały się rozsądkiem przy wyborze partnerów, a nie zwierzęcym pożądaniem to by nie wracały do mężczyzn, którzy je katują lub zdradzają.

20

Odp: Przyjmowanie tabletek antykoncepcyjnych wybija z głowy badboyów

Biologiczna miłość- fenyloetyloamina ( zazwyczaj organizm się na nią uodparnia po około 4 latach, tzw nuda w związku)
"Prawdziwa" miłość- oksytocyna

21

Odp: Przyjmowanie tabletek antykoncepcyjnych wybija z głowy badboyów
Dendrofil napisał/a:

Gdyby kobiety kierowały się rozsądkiem przy wyborze partnerów, a nie zwierzęcym pożądaniem to by nie wracały do mężczyzn, którzy je katują lub zdradzają.

Gdyby mężczyźni kierowali się rozsądkiem to nie wiązaliby się ze sfochowanymi księżniczkami i nie służyli im za ściereczki do pastowania pantofelków.

Nie wszystkie kobiety wybierają mężczyzn, którzy je katują.
A jeśli już to znacznie bardziej prawdopodobna jest teoria, ze powtarzają wzorce z domu rodzinnego niż, że kieruje nimi owulacja...
Gdyby kobiecy cykl miał decydujące znaczenie przy wyborze partnera to kobiety musiałby zmieniać partnerów ze 3 razy w miesiącu.

22 Ostatnio edytowany przez BadBoy997 (2015-03-01 18:04:31)

Odp: Przyjmowanie tabletek antykoncepcyjnych wybija z głowy badboyów

Nektarynka53, zakochałaś się kiedyś bez budowania miłości? Która była tak sama z siebie, od pierwszego, czy drugiego wejrzenia? Że na samą myśl, że dany facet Cię dotknie miałaś spazmy, trząsłaś się, wydychałaś powietrze z prędkością światła i pragnęłaś by choć położył dłoń na Twoje plecy, nie wspominając o innych częściach ciała? Że miałaś gdzieś swoje potrzeby, że będziesz miała i musisz mieć orgazm, czy masz przyjemność z seksu czy nie, czy trwa on 10 sekund czy 10 godzin. Najważniejsze że z nim, że jemu przyjemność sprawisz i że przed samym stosunkiem jesteś podniecona w dużym stopniu. Miałaś tak choć raz w życiu?

Nektarynka53 napisał/a:

Widzisz masz o ile taki problem, że Ci najbardziej zależy w związku na pożądaniu (dlatego jesteś kochankiem). Chcesz czuć się akceptowalny fizycznie, podbijać Swoją samoocenę - zwalając Swoje wybory na biologię. A to nie mój problem.

Mój też nie, bo dziwnym trafem wiele kobiet we mnie zakochiwało się w sposób biologiczny. Nie mówimy też o mnie, a o kobietach. Samo pożądanie nie wynika z samego wyglądu, bo zwykle wygląd mężczyzny pokazuje bardzo dobrze jaki jest osobowościowo. Ofiarę losu szybko rozpoznasz i jest ona eliminowana z grup od najmłodszych lat. Przystojny, duży, zdrowy mężczyzna nie tyle jest eliminowany co sam tworzy swoje grupy i do niego dołączają (o ile nie został zepsuty przez rodziców) i stąd wysoka samoocena, która pozwala zachować komfort psychiczny i dzięki temu nabywa coraz więcej nieromantycznych cech.

vinnga napisał/a:

Gdyby mężczyźni kierowali się rozsądkiem to nie wiązaliby się ze sfochowanymi księżniczkami i nie służyli im za ściereczki do pastowania pantofelków.

Te kobiety są takimi kobietami bo mają ciepłe kluchy w związku. Na takie kobiety trafia każdy dobry typ faceta. To wynik jej frustracji i jego niemęskości. Te same kobiety z innymi facetami są całkiem inne. Ci faceci za to w każdym związku są tacy sami.

23 Ostatnio edytowany przez Nektarynka53 (2015-03-01 18:06:53)

Odp: Przyjmowanie tabletek antykoncepcyjnych wybija z głowy badboyów
BadBoy997 napisał/a:
Nektarynka53 napisał/a:

Aha czyli Ty uważasz, że każda kobieta powinna wchodzić w związku tylko z powodu zauroczenia/pożądania (miłość powstaje na dalszych etapach związku - chyba Ty o tym nie wiesz/nie doświadczyłeś)?

Pożądanie to typowa cecha zwierzęca, która powstaje wskutek popędu seksualnego (biologia). Prawdziwa miłość nie ma nic wspólnego z tym uczuciem. Dwa różne stany (oba przeszłam/przechodzę, więc wiem). Uczucia w tych dwóch stanach różnią się od Siebie i do czego innego mają doprowadzić. Poleganie na początkowym zauroczeniu/pożądaniu, jako wyznaczniku odpowiedniego partnera jest głupie. Dlaczego? gdyby biologia i jej decyzje byłyby takie idealne, to nie występowałyby WADY GENETYCZNE, bo przyroda (ta popularna chemia) nie dopuszczała by do nich.
Czyli pożądanie oprócz tak naprawdę przyjemności mało daje w życiu.

Uważam, że każda kobieta pragnie wejść w związek mając dużą dawkę pożądania i go utrzymując, ale i żeby ten związek był dobry. Często to sie wyklucza, ponieważ takie osoby właściwie do siebie nie pasują inaczej niż na poziomie zwierzęcym.
Miłość owszem, też powstaje w dalszych etapach związku, ale jest to inna miłość, z przywiązania, z zaangażowania. Taka którą bardzo łatwo zburzyć, gdy pojawi się ta biologiczna. Namiętna i pożądliwa.

I ta miłość którą określasz za nieprawdziwą jest tą która steruje człowiekiem. Tą prawdziwą sterujemy my, ale to nadal miłość rozsądna. W ten sam sposób możesz kochać członka rodziny, psa, tylko nie będziesz mogła z nimi uprawiać seksu. W miłości biologicznej organizm sam się domaga tego seksu i zwykle wtedy nie dostrzegasz już nikogo innego przeciwnej płci. To ogranicza możliwość zdrady smile

Podałem Ci przykład męski. Czy chciałabyś by mężczyzna kochał Cię w sposób wyłącznie platoniczny (psychiczny, po czasie gdy sie do siebie zbliżycie charakterologicznie), a nie biologiczny? By nie dostawał wzwodu na Twój widok? Byś go nie rozpalała? By Cie nie pożądał? Tak samo wielu "dobrych męzów" jest kochanych. Kobieta z nimi seksu nie pragnie, a odbębnia obowiązek bo musi, bo mówi że kocha. Organizm wcale nie chce, ale rozbudza się w wiadomych sytuacjach. Coś jakbyś godzinę pracowała nad wzwodem partnera, a ten by czytał książke i nagle by się pojawił, ale nie dlatego że jesteś atrakcyjna, tylko dlatego że mu robisz laskę. Bodźcem nie jesteś ty, nie miłość, a samo oblizywanie członka smile

Widzisz masz o ile taki problem, że Ci najbardziej zależy w związku na pożądaniu (dlatego jesteś kochankiem). Chcesz czuć się akceptowalny fizycznie, podbijać Swoją samoocenę - zwalając Swoje wybory na biologię. A to nie mój problem.
Nie rozróżniasz samego pożądania, a wystąpienia jednocześnie pociągu seksualnego i miłości (u mnie jeśli nie było miłości/zauroczenia pociąg seksualny nie występował - nie wymagam nawet, abyś to pojął, bo wątpię abyś był w stanie). Po Twoich tekstach wywnioskowałam, że chodzi Ci tylko o pożądanie (nie połączyłeś go z uczuciami jak np. bliskości, zaufanie tylko wyborem przez biologię - czyli nie jesteś świadomy własnych wyborów). Jeśli występuje tylko ono to relacja dwóch osób schodzi do seksualności, nie do wyższych uczuć, które występują w miłości.
Są różni ludzie i wiążą się z różnymi ludźmi. Nie jestem zwolenniczką tzw. związków z rozsądku, jednak każdy ma do tego prawo (Panowie również).

Dendrofil napisał/a:
Nektarynka53 napisał/a:

Aha czyli Ty uważasz, że każda kobieta powinna wchodzić w związku tylko z powodu zauroczenia/pożądania (miłość powstaje na dalszych etapach związku - chyba Ty o tym nie wiesz/nie doświadczyłeś)?

Pożądanie to typowa cecha zwierzęca, która powstaje wskutek popędu seksualnego (biologia). Prawdziwa miłość nie ma nic wspólnego z tym uczuciem. Dwa różne stany (oba przeszłam/przechodzę, więc wiem). Uczucia w tych dwóch stanach różnią się od Siebie i do czego innego mają doprowadzić. Poleganie na początkowym zauroczeniu/pożądaniu, jako wyznaczniku odpowiedniego partnera jest głupie. Dlaczego? gdyby biologia i jej decyzje byłyby takie idealne, to nie występowałyby WADY GENETYCZNE, bo przyroda (ta popularna chemia) nie dopuszczała by do nich.
Czyli pożądanie oprócz tak naprawdę przyjemności mało daje w życiu.

Gdyby kobiety kierowały się rozsądkiem przy wyborze partnerów, a nie zwierzęcym pożądaniem to by nie wracały do mężczyzn, którzy je katują lub zdradzają.

Ty nie czytałeś wątków o zdradzie? Zdradzający/kochankowie polegają na pożądaniu. Skrzywdzeni na w ogóle innych uczuciach/powodach/ Poczytaj Sobie może czegoś się nauczysz.

Dobra kończę ze Swojej strony dyskusję, jak AUTOR NIE POTRAFI podać źródła własnych "naukowych" tekstów.

Jeszcze dodam, bo po tym poście padłam:

BadBoy997 napisał/a:

Nektarynka53, zakochałaś się kiedyś bez budowania miłości?

Czy Ty wiesz co piszesz? Zakochanie = odczuwanie miłości. Matko ile masz lat?
To o czym piszesz to ZAUROCZENIE/POŻĄDANIE właśnie. Niestety dla Ciebie czułam i pożądanie/zauroczenie są o wiele niebios gorsze od uczucia miłości.

Żegnam

24

Odp: Przyjmowanie tabletek antykoncepcyjnych wybija z głowy badboyów
vinnga napisał/a:
Dendrofil napisał/a:

Gdyby kobiety kierowały się rozsądkiem przy wyborze partnerów, a nie zwierzęcym pożądaniem to by nie wracały do mężczyzn, którzy je katują lub zdradzają.

Gdyby mężczyźni kierowali się rozsądkiem to nie wiązaliby się ze sfochowanymi księżniczkami i nie służyli im za ściereczki do pastowania pantofelków.

Nie wszystkie kobiety wybierają mężczyzn, którzy je katują.
A jeśli już to znacznie bardziej prawdopodobna jest teoria, ze powtarzają wzorce z domu rodzinnego niż, że kieruje nimi owulacja...
Gdyby kobiecy cykl miał decydujące znaczenie przy wyborze partnera to kobiety musiałby zmieniać partnerów ze 3 razy w miesiącu.

Nie zaprzeczam, że zdecydowana większość mężczyzn też staje się pantoflarzami pod wpływem hormonów. Tylko kobiety zazwyczaj wypierają się swoich biologicznych zapędów i mówią, że wolą trochę agresywnych, bo lubią poczucie bezpieczeństwa, co jest kompletnym bezsensem. Większość pobić i gwałtów odbywa się w środowisku rodzinnym.

25

Odp: Przyjmowanie tabletek antykoncepcyjnych wybija z głowy badboyów
Dendrofil napisał/a:

Nie zaprzeczam, że zdecydowana większość mężczyzn też staje się pantoflarzami pod wpływem hormonów.

Też ciekawe. Mężczyźnie pod wpływem zakochania obniża się testosteron, więc staje się bardziej misiowaty i czuły. Obniża się też po zawarciu związku małżeńskiego.
Wszystkim więc decyduje hormon męskości, czyli kolejny raz czysta biologia. Męscy mężczyźni szybciej rozkochują wiele kobiet i trudniej im stać się pantoflarzami, nawet podczas wpływu zakochania.

Kobiety jednak myślą, że męskość wypływa z nastawienia psychicznego, każą tym mężczyznom "wziąć sie za siebie", a to wszystko testosteron którego mają mniej smile Do tego spada wraz z wiekiem.

Spytajcie jakiegokolwiek mężczyzne jak się czuje po stosunku(wytrysk). Czemu większość zasypia? Czemu większość kluchowacieje wtedy? Czemu są słabsi, mają mniej energii?
Tak samo faceci którzy nie muszą mieć wytrysku by być takimi na codzień, czy podczas zakochania.

26 Ostatnio edytowany przez Iceni (2015-03-01 18:17:23)

Odp: Przyjmowanie tabletek antykoncepcyjnych wybija z głowy badboyów

Ale właścciwie jest w tym trochę prawdy - kobietom podobają się różni faceci w różnych dniach cyklu i to, że podczas owulacji kobiety wybierają bardziej męskich facetów, to już nie jeden test udowodnił.

A jeżeli tak jest, to może też zaistnieć sytuacja, ze tabletki anty wpłyną na zmianę wyborów kobiety, ponieważ niektóre tabletki... blokują owulację big_smile

Problem w tym, ze tylko niektóre, a dokładnie tylko tabletki dwu- i trójfazowe. Popularne obecnie pigułki jednofazowe owulacji nie blokują.

I to nie jest tak, że kobieta musiałaby zmieniać preferencje w zależności od fazy cyklu - liczy się moment pierwszego wrażenia, pierwszy kontakt, kiedy mózg wrzuca faceta do szufladki atrakcyjny/nieatrakcyjny. Raz zaszufladkowany facet ma baaardzo trudną drogę przed sobą, by przeskoczyć do szufladki obok.


Z drugiej też strony faceci instynktownie potrafią rozpoznać w jakiej fazie cyklu jest kobieta, i co ciekawsze, w trakcie owulacji kobieta jest najbardziej dla mężczyzn atrakcyjna. Jest bardziej otwarta seksualnie i nastawiona na branie, a nie dawanie. Z tego też powodu kobiety, które przy pomocy środków hormonalnych blokują swoją owulację blokują równocześnie czas największej atrakcyjności seksualnej.

p.s. Pisałam gdzieś kiedyś, ze kobiecy mózg (czy męski też - nie pamiętam) potrafi zaszufladkować atrakcyjny/nieatrakcyjny w czasie...0,2 sekundy(!)? T to też wykazują badania - to jest reakcja podświadoma, czysto biologiczna - organizm reaguje wzrostem ciśnienia, rozszerzeniem źrenic, napięciem itd - zanim kobieta sobie nawet uświadomi, ze facet się jej podoba, to ciało już reaguje. 0,2 sekundy! Tak działa biologia big_smile Tego nie da się oszukać big_smile

27

Odp: Przyjmowanie tabletek antykoncepcyjnych wybija z głowy badboyów
Iceni napisał/a:

Ale właścciwie jest w tym trochę prawdy - kobietom podobają się różni faceci w różnych dniach cyklu i to, że podczas owulacji kobiety wybierają bardziej męskich facetów, to już nie jeden test udowodnił.

A jeżeli tak jest, to może też zaistnieć sytuacja, ze tabletki anty wpłyną na zmianę wyborów kobiety, ponieważ niektóre tabletki... blokują owulację big_smile

Problem w tym, ze tylko niektóre, a dokładnie tylko tabletki dwu- i trójfazowe. Popularne obecnie pigułki jednofazowe owulacji nie blokują.

I to nie jest tak, że kobieta musiałaby zmieniać preferencje w zależności od fazy cyklu - liczy się moment pierwszego wrażenia, pierwszy kontakt, kiedy mózg wrzuca faceta do szufladki atrakcyjny/nieatrakcyjny. Raz zaszufladkowany facet ma baaardzo trudną drogę przed sobą, by przeskoczyć do szufladki obok.


Z drugiej też strony faceci instynktownie potrafią rozpoznać w jakiej fazie cyklu jest kobieta, i co ciekawsze, w trakcie owulacji kobieta jest najbardziej dla mężczyzn atrakcyjna. Jest bardziej otwarta seksualnie i nastawiona na branie, a nie dawanie. Z tego też powodu kobiety, które przy pomocy środków hormonalnych blokują swoją owulację blokują równocześnie czas największej atrakcyjności seksualnej.

W końcu jakaś sensowna wypowiedź kobiety. Kobieta podczas owulacji ma ładny zapach, wyższy głos, bardziej symetryczną budowę ciała, trochę większe piersi i tyłek. I jest napalona na badboyów. Wszystko to po to, żeby wybrać "najlepszego" samca na dawcę materiału genetycznego.

Są też badania mówiące o tym, że mężczyźni kobiet, które przechodzą owulację są bardziej agresywni.

Najprawdopodobniej zapach kobiety podczas owulacji wzmaga podniecenie mężczyzny, a to powoduje, że wzrasta u niego agresja.

28

Odp: Przyjmowanie tabletek antykoncepcyjnych wybija z głowy badboyów

Pytanie czy każdy mężczyzna staje się agresywniejszy gdy kobieta mu się podoba? Chyba stąd to stroszenie piór, chęć imponowania, wyróżniania się, czy pobicia.

29

Odp: Przyjmowanie tabletek antykoncepcyjnych wybija z głowy badboyów
BadBoy997 napisał/a:

Pytanie czy każdy mężczyzna staje się agresywniejszy gdy kobieta mu się podoba? Chyba stąd to stroszenie piór, chęć imponowania, wyróżniania się, czy pobicia.

Ta taktyka wydaje się działać.

A myślisz, że dlaczego spora część gimnazjalistów ( szczególnie mężczyzn) chwali się ile to oni wypili alkoholu na imprezie? Bo wiedzą ( intuicyjnie, a nie świadomie), że to zwiększa ich atrakcyjność w oczach koleżanek.

30

Odp: Przyjmowanie tabletek antykoncepcyjnych wybija z głowy badboyów

"Mężczyźni z natury mają większe poczucie humoru niż kobiety. To wynik działania testosteronu ? twierdzi jeden z naukowców. Płeć brzydka częściej się wygłupia i wygłupy te są bardziej agresywne, mówi Sam Shuster z Norwich University Hospital.

Shuster, który hobbistycznie jest komikiem, obserwował, w jaki sposób obie płci reagują na jego występy. Kobiety komentowały, zachęcały, a mężczyźni szydzili. Najbardziej agresywni byli młodzi mężczyźni.
Już wcześniej zauważono, że np. kobiety opowiadają mniej kawałów, a wśród komików zdecydowanie przeważają mężczyźni.

Badania wykazały też, że w swoich żartach mężczyźni częściej szydzą z innych.
Zdaniem profesora Shustera, różnice w poczuciu humoru są związane z naszym życiem płodowym, podczas którego decydowała się nasza płeć. Udokumentował on zachowania ponad 400 osób, które oglądały jego występy. Stwierdził, że aż 75% mężczyzn odzywało się, próbując dodać coś śmiesznego. Kobiety były znacznie bardziej powściągliwe.
Mężczyźni często atakowali go słownie. Szczególnie było to widoczne w przypadku młodych. Z kolei starsi panowie komentowali występy bardziej życzliwie, upodabniając się w tym względzie do kobiet.

Doktor Nick Neave z University of Northumbria wyjaśnia, że agresja, to wynik działania testosteronu. Nabijanie się z komika może być spowodowane tym, iż występujący skupia na sobie uwagę kobiet, odwracając ją tym samym od innych mężczyzn. Próbują więc oni temu przeciwdziałać. Szczególnie dotyczy to młodych mężczyzn, gdyż dopiero rozpoczynają oni rywalizację, nie mają ustalonej pozycji, więc czują się szczególnie zagrożeni."

31

Odp: Przyjmowanie tabletek antykoncepcyjnych wybija z głowy badboyów

A niby dlaczego badboy pociąga kobiety bardziej niż facet tej samej postury, z tym samym poziomem testosteronu, którego jednak wychowanie i środowisko wykształciły na "ułożonego"?

32 Ostatnio edytowany przez BadBoy997 (2015-03-01 19:01:30)

Odp: Przyjmowanie tabletek antykoncepcyjnych wybija z głowy badboyów
vinnga napisał/a:

A niby dlaczego badboy pociąga kobiety bardziej niż facet tej samej postury, z tym samym poziomem testosteronu, którego jednak wychowanie i środowisko wykształciły na "ułożonego"?

Skąd wiadomo, że ma ten sam poziom testosteronu? Im wyższy tym trudniej by środowisko go zniekształciło. Bad boy jest oporny, niedostępny, nieuczuciowy (i to pozwala mu na wyższą wydajność, wyższe osiągnięcia).
Zauważcie jak ciężko przekonać bad boya do związku, jak ciężko go zmienić, mimo że dana kobieta łudzi się latami.
Ten co daje się łatwo zmienić w środowisku to raczej będzie miał mniejszy poziom testosteronu. Wypadałoby też sprawdzać po oznakach fizycznych, czy są podobni. Typu szerokie barki, twardy zarost, szeroka kwadratowa szczęka, duże umięśnienie i siła, do majtek też można by było zajrzeć.

33 Ostatnio edytowany przez Dendrofil (2015-03-01 19:07:38)

Odp: Przyjmowanie tabletek antykoncepcyjnych wybija z głowy badboyów
vinnga napisał/a:

A niby dlaczego badboy pociąga kobiety bardziej niż facet tej samej postury, z tym samym poziomem testosteronu, którego jednak wychowanie i środowisko wykształciły na "ułożonego"?

Bo ją zapłodni i pójdzie zapładniać inne kobiety, nie angażując się emocjonalnie. Dlatego syn badboya zrobi więcej wnuków kobiecie ( czyli zwiększy jej sukces reprodukcyjny).

Zresztą pisałem już wcześniej o skrajnym badboyu:

Czyngis-chan- władca mongolski, 800 lat temu zgwałcił kilka tysięcy kobiet, a później jego synowie gwałcili, jego wnuki itd. Dzisiaj ma 16 milionów potomków.

34

Odp: Przyjmowanie tabletek antykoncepcyjnych wybija z głowy badboyów

Dlatego kobiety tak często fantazjują o gwałcie:

http://ciekawe.onet.pl/historia/16-mln-dzieci-czyngis-chana,1,5366628,artykul.html

35

Odp: Przyjmowanie tabletek antykoncepcyjnych wybija z głowy badboyów
Dendrofil napisał/a:
WitchQueen napisał/a:

Z moich osobistych doświadczeń wynika, że bzdura kompletna - jak zawsze lubiłam twardzieli z charakterem tak dalej lubię. A tabletki brałam dobrze ponad 2 lata. Jedyne co odnotowałam, to pod koniec brania spadek libido, ale preferencje w żaden sposób się nie zmieniły.
Ja kiedyś czytałam coś na temat podobania się określonego typu mężczyzny, a dni cyklu, ale własnymi doświadczeniami w żaden sposób potwierdzić tego nie mogę.

Jeden przypadek niczego nie dowodzi. Po następne co innego facet z charakterem, a co innego gangster czy psychopata. Pomimo tabletek, kobiety dalej do takich ciągnie, ale już dużo mniej, a faceci ułożeni już są dla kobiet na tabletkach mniej obrzydliwi.

To jest zwykła biologia- im większe szanse zajście w ciążę tym bardziej kobiety ciągnie do "dobrego" materiału genetycznego na ojca, a im mniejsza, tym kobiety mniej do takich ciągnie i mogą się wtedy związać z ułożonym, który zostanie tatą.

Z genetyki i biologii to mnie nie ucz, bo trochę się na tym jednak znam. Zwłaszcza jeśli chodzi o dobór naturalny.
Psychopata nigdy nie jest dobrym materiałem na ojca dzieci, bo ma poważne defekty, które nijak nie są potrzebne potomstwu. Idąc tym tokiem rozumowania świat składałby się głównie z psychopatów, a ludzie wykazujący objawy osobowości dyssocjalnej to nie jest nawet 2% populacji. Ewolucja promuje wartości średnie, przeciętniaków. Średni wzrost, średnią inteligencję itd. Osobniki z krańców skali zawsze mają trudniej w jakiś sposób, ale bywa, że więcej mogą zdziałać na jakimś polu, właśnie z powodu swojej ponadprzeciętności - zależy też z czego ona wynika, bo nie zawsze to są tylko geny. Ekspresja genów zależy też przecież od wpływu środowiska.

Poza tym to, czy czujemy do kogoś pociąg jest związane głównie z układem zgodności tkankowej - to jest to, co nazywamy "chemią". Im bardziej różne przeciwciała tym bardziej reagujemy na daną osobę - na zapach zwłaszcza. Po prostu biologicznie bardziej korzystne jest zróżnicowanie genetyczne i jak największa heterozygotyczność, bo to ogranicza ryzyko wystąpienia wad genetycznych u potomstwa. To, że czujemy do kogoś pociąg to nie są tylko hormony, to jest bardziej złożona kwestia.

Lubię facetów silnych i charyzmatycznych, bo sama mam bardzo silny charakter. Ulegli i niezdecydowani po prostu się nie sprawdzają w kontaktach ze mną. Dla mnie pierdoła pozostanie pierdołą i tabletki nie są w stanie tego zmienić. A ułożony to może być pies albo koń. Facet może mieć charakter, charyzmę, ale nie musi od razu zachowywać się jakby wczoraj zszedł z drzewa. Nie lubię takiego generalizowania, bo jest całkowicie bezsensowne. Znam takich samców alfa, że kobiety ciągną do nich jak pszczoły do miodu. Mam takiego znajomego - niesamowity facet, pod każdym względem, ma ogromne powodzenie, kobiety go uwielbiają. Sama to oddziaływanie w jego obecności odczuwam. I to nie jest facet agresywny, zbyt pewny siebie, nie jest stereotypowym badboyem - z niego emanuje spokój, inteligencja, taka mądra pewność siebie. Nie musi być agresywny żeby ludzie go szanowali, ale każdy podświadomie czuje, że jakby zaszła potrzeba, to on się nie cofnie. Jest twardy, jest nieprzeciętny i nie musi robić kompletnie nic żeby to udowodnić i w ogóle nie ma takiej potrzeby. Czy jest "poukładany"? Tak - ma żonę, dwóch synów, łączy pracę z pasją, stabilny emocjonalnie, spokojny, ale nie nudny. Facet z zasadami, szczery, uczciwy i jeden z sympatyczniejszych ludzi, jakich znam.

36 Ostatnio edytowany przez Dendrofil (2015-03-01 20:07:30)

Odp: Przyjmowanie tabletek antykoncepcyjnych wybija z głowy badboyów
WitchQueen napisał/a:
Dendrofil napisał/a:
WitchQueen napisał/a:

Z moich osobistych doświadczeń wynika, że bzdura kompletna - jak zawsze lubiłam twardzieli z charakterem tak dalej lubię. A tabletki brałam dobrze ponad 2 lata. Jedyne co odnotowałam, to pod koniec brania spadek libido, ale preferencje w żaden sposób się nie zmieniły.
Ja kiedyś czytałam coś na temat podobania się określonego typu mężczyzny, a dni cyklu, ale własnymi doświadczeniami w żaden sposób potwierdzić tego nie mogę.

Jeden przypadek niczego nie dowodzi. Po następne co innego facet z charakterem, a co innego gangster czy psychopata. Pomimo tabletek, kobiety dalej do takich ciągnie, ale już dużo mniej, a faceci ułożeni już są dla kobiet na tabletkach mniej obrzydliwi.

To jest zwykła biologia- im większe szanse zajście w ciążę tym bardziej kobiety ciągnie do "dobrego" materiału genetycznego na ojca, a im mniejsza, tym kobiety mniej do takich ciągnie i mogą się wtedy związać z ułożonym, który zostanie tatą.

Z genetyki i biologii to mnie nie ucz, bo trochę się na tym jednak znam. Zwłaszcza jeśli chodzi o dobór naturalny.
Psychopata nigdy nie jest dobrym materiałem na ojca dzieci, bo ma poważne defekty, które nijak nie są potrzebne potomstwu. Idąc tym tokiem rozumowania świat składałby się głównie z psychopatów, a ludzie wykazujący objawy osobowości dyssocjalnej to nie jest nawet 2% populacji. Ewolucja promuje wartości średnie, przeciętniaków. Średni wzrost, średnią inteligencję itd. Osobniki z krańców skali zawsze mają trudniej w jakiś sposób, ale bywa, że więcej mogą zdziałać na jakimś polu, właśnie z powodu swojej ponadprzeciętności - zależy też z czego ona wynika, bo nie zawsze to są tylko geny. Ekspresja genów zależy też przecież od wpływu środowiska.

Poza tym to, czy czujemy do kogoś pociąg jest związane głównie z układem zgodności tkankowej - to jest to, co nazywamy "chemią". Im bardziej różne przeciwciała tym bardziej reagujemy na daną osobę - na zapach zwłaszcza. Po prostu biologicznie bardziej korzystne jest zróżnicowanie genetyczne i jak największa heterozygotyczność, bo to ogranicza ryzyko wystąpienia wad genetycznych u potomstwa. To, że czujemy do kogoś pociąg to nie są tylko hormony, to jest bardziej złożona kwestia.

Lubię facetów silnych i charyzmatycznych, bo sama mam bardzo silny charakter. Ulegli i niezdecydowani po prostu się nie sprawdzają w kontaktach ze mną. Dla mnie pierdoła pozostanie pierdołą i tabletki nie są w stanie tego zmienić. A ułożony to może być pies albo koń. Facet może mieć charakter, charyzmę, ale nie musi od razu zachowywać się jakby wczoraj zszedł z drzewa. Nie lubię takiego generalizowania, bo jest całkowicie bezsensowne. Znam takich samców alfa, że kobiety ciągną do nich jak pszczoły do miodu. Mam takiego znajomego - niesamowity facet, pod każdym względem, ma ogromne powodzenie, kobiety go uwielbiają. Sama to oddziaływanie w jego obecności odczuwam. I to nie jest facet agresywny, zbyt pewny siebie, nie jest stereotypowym badboyem - z niego emanuje spokój, inteligencja, taka mądra pewność siebie. Nie musi być agresywny żeby ludzie go szanowali, ale każdy podświadomie czuje, że jakby zaszła potrzeba, to on się nie cofnie. Jest twardy, jest nieprzeciętny i nie musi robić kompletnie nic żeby to udowodnić i w ogóle nie ma takiej potrzeby. Czy jest "poukładany"? Tak - ma żonę, dwóch synów, łączy pracę z pasją, stabilny emocjonalnie, spokojny, ale nie nudny. Facet z zasadami, szczery, uczciwy i jeden z sympatyczniejszych ludzi, jakich znam.

Co do MHC się zgodzę, ma silny wpływ na atrakcyjność seksualną.

Dlaczego pociągają cię faceci charyzmatyczni?
- Bo część mózgu odpowiedzialna za przyciąganie seksualne podpowiada ci, że syn tego faceta też będzie charyzmatyczny.

A co dawała charyzma w czasach jaskiniowych?
- To, że mężczyzna będzie dobrym myśliwym i będzie szukał podbojów seksualnych.

Dlaczego kobiety pociągają ryzykanci ( np pilot, kaskader, strażnik)?
Bo ryzykanci częściej są niewierni, a co za tym idzie osiągają większy sukces reprodukcyjny.

W Polsce jest mało psychopatów, bo ci "ułożeni" uzgodnili, że należy karać ludzi, którzy im szkodzą i w ten sposób psychopaci mają mniejsze szanse na rozmnażanie się. W RPA, gdzie wymiar sprawiedliwości nie działa zbyt dobrze, do gwałtu przyznaje się co trzeci mężczyzna.

Nie są preferowane jednostki przeciętne wzrostem- kobiety preferują mężczyzn wyższych wzrostem, bo ten mógł łatwiej zdominować innych samców i łatwiej mógł od samic uzyskać seks ( szczególnie bez jej zgody).

A dlaczego ulegli cię nie pociągają?
- Bo facet uległy ma większe szanse wychowywać nie swoje potomstwo i rzadziej wymusza seks od innych samic.

37

Odp: Przyjmowanie tabletek antykoncepcyjnych wybija z głowy badboyów

Jest też inne badanie potwierdzające, że kobiety pociągają ci źli.
Dwóm grupom kobiet dali do oceny te same zdjęcie faceta, ale były inne cechy charakteru, choć te same zarobki, ten sam status społeczny i taka sama inteligencja.
Jedyną różnicą było to, że do pierwszego zdjęcia były dopisane cechy powiązane z narcyzmem ( cynizm, potrzeba uwielbienia od innych, skłonności do manipulacji i wyzyskiwania innych), a do drugiego skłonności narcystyczne były średnie. Okazało się, że kobiety dały więcej punktów na skali atrakcyjności narcyzowi niż porządnemu facetowi.

Inne badanie natomiast pokazuje, że kobietom na związki krótkotrwałe bardziej podobają się mężczyźni z bliznami, bo były kojarzone z agresją, natomiast na związek długotrwały, kobiety wolały mężczyznę bez blizny.

http://www.focus.pl/technika/blizny-dodaja-atrakcyjnosci-5673

38

Odp: Przyjmowanie tabletek antykoncepcyjnych wybija z głowy badboyów

Z pietnaście lat używałam pigułek i gust mi się nie zmienił. Lubię bardzo inteligentnych mężczyzn. Nie interesuje mnie też zapładnianie choć jestem jeszcze w wieku produkcyjnym.
Ja zadam pytanie: czy człowiek(kobieta) może myśleć za siebie, czy jest zaprogramowane? Z tego co pisze Dendrofill, czy Badboy, to jesteśmy maszynami, albo zwierzętami.

39

Odp: Przyjmowanie tabletek antykoncepcyjnych wybija z głowy badboyów

Ależ ty generalizujesz.

To, że ktoś gwałci nie oznacza, że ma osobowość dyssocjalną. Nie każdy z osobowością dyssocjalną jest gwałcicielem. Nie każdy psychopata to morderca i przestępca. Gwałt leży po prostu w naturze człowieka jako sposób na przedłużenie gatunku, gwałcą też na przykład orangutany. Facet, który jest silny, dominujący i potrafiący sobie radzić nie musi nawet gwałcić, bo ma powodzenie wśród kobiet. Relacje damsko-męskie wszak nie opierają się jedynie na gwałcie, mimo, że gwałt czysto ewolucyjnie jest praktyką korzystną.

Przedstaw mi wiarygodne badania, w których mowa o tym, że faceci z zawodów, które wymieniłeś zdradzają częściej niż na przykład księgowi. To są stereotypy. Poza tym zdradza się często po prostu dlatego, że nadarzyła się ku temu okazja. Niekoniecznie się tej zdrady szuka. Kobiety lubią strażaków i kaskaderów, bo silny partner kojarzy się z zaradnością i poczuciem bezpieczeństwa, z zapewnieniem bytu. To, że on pójdzie w tango z inną dla kobiety nie jest w żaden sposób opłacalne, bo kiedyś kobieta ciężarna i wychowująca dziecko potrzebowała opieki, mężczyzny, obrony przed drapieżnikami. W kulturach, w których występuje wielożeństwo nie jest tak, że facet skacze z kwiatka na kwiatek jak i kiedy chce tylko opiekuje się tymi kobietami - powiedzielibyśmy, że tworzy z nimi stado, grupę rodzinną. Jednak w ludzkim stadzie nie funkcjonują identyczne zasady jak u szympansów mimo, że to nasi bliscy krewni. Mimo wszystko to wciąż inny gatunek. W obrębie tego samego gatunku bywają istotne różnice w zachowaniach stadnych w różnych populacjach - człowiek jest tu świetnym przykładem.

Pociągają mnie twardziele, bo sama mam zdecydowany charakter i nie potrzebuję kogoś, kto nie ma własnego zdania i muszę za niego decydować - mówię o związkach. Gdyby na to miał wpływ tylko poziom hormonów, to faceci niecharyzmatyczni nie posiadaliby w ogóle potomstwa. Tego się nie da ogarnąć w taki zerojedynkowy sposób, bo to jest sytuacja zbyt złożona. Poza tym potomstwo to nie tylko synowie, to też córki. Nie tylko syn przekazuje materiał genetyczny, dziedziczą się też cechy po matce, niektóre cechy się nie dziedziczą. Zbyt złożony proces po prostu żeby w myśl tak prostych zasad funkcjonował świat. Nawet wśród zwierząt samica nie zawsze preferuje tego partnera, który jest najsilniejszy i najbardziej dominujący, bo a to jej MHC nie pasuje, a to coś innego. Wśród psów bardzo dobrze to widać. Suka nie zawsze przyjmuje samca alfa, mimo, że na zdrową logikę skoro jest najsilniejszy i najbardziej agresywny jego potomstwo będzie najsilniejsze i najbardziej agresywne.

Przygodny seks to natomiast zupełnie co innego - jak jest pociąg, jest chemia, to nie rozkminiam, czy facet jest super charyzmatyczny, pewny siebie, twardy i prowadzi ciekawe życie, bo nie o to mi w tym momencie chodzi, tylko o zaspokojenie w kwestii seksualnej.
Człowiek już dawno przestał być istotą zależną jedynie od swojego cyklu rozrodczego i rozrodu jako takiego, więc tym bardziej ciężko jest stwierdzić takie prawidłowości. Nawet wśród plemion Afrykańskich, czyli ludzi, którzy są najbardziej zbliżeni do pierwotnego stanu funkcjonowania człowieka nie funkcjonują w tej materii w taki sposób - są aranżowane małżeństwa, coś się komuś musi opłacać, czyli dobór naturalny często w ogóle się idzie rąbać, bo związki są transakcjami handlowymi. Już w naszym społeczeństwie bardziej ma rację bytu.

W ogóle co ty chcesz udowodnić odnośnie tych tabletek? Ja znam sporo kobiet, co lubią mężczyzn wrażliwych, niezbyt przebojowych, bo się czują przy takich pewniej i bezpieczniej. Znam kobiety dominujące, które lubią mężczyzn uległych w sypialni, w życiu. Są mężczyźni, którzy potrzebują kobiecej dominacji i nie muszą to być stereotypowe pierdoły - to często faceci, o których nikt by na pierwszy rzut oka nie powiedział, że mogą mieć takie preferencje.

40

Odp: Przyjmowanie tabletek antykoncepcyjnych wybija z głowy badboyów
Szpileczka napisał/a:

Z pietnaście lat używałam pigułek i gust mi się nie zmienił. Lubię bardzo inteligentnych mężczyzn. Nie interesuje mnie też zapładnianie choć jestem jeszcze w wieku produkcyjnym.
Ja zadam pytanie: czy człowiek(kobieta) może myśleć za siebie, czy jest zaprogramowane? Z tego co pisze Dendrofill, czy Badboy, to jesteśmy maszynami, albo zwierzętami.

A człowiek nie jest niby zwierzęciem? To dlaczego jak na razie nikomu nie udało się dożyć 123 lat? Dlaczego ludzie, którzy nie jedzą giną z głodu? Dlaczego człowiek i szympans posiadają 98,7% wspólnych genów? Dlaczego człowiek, głównie po 50 roku życia zaczyna chorować na cukrzycę, nowotwory i inne choroby? Dlaczego człowiek w ogóle uprawia seks?

Różnice między człowiekiem, a innymi zwierzętami są mniejsze niż się powszechnie wydaje- pawiany odprawiają rytuały do Słońca, papugi uprawiają seks oralny, jeden z gatunków nornika w pewnej części USA jest w 100 procentach monogamiczny, po zmianie genów inny gatunek nornika Casanovy też się stał wiernym partnerem i wierną partnerką.

41

Odp: Przyjmowanie tabletek antykoncepcyjnych wybija z głowy badboyów
WitchQueen napisał/a:

Ależ ty generalizujesz.

To, że ktoś gwałci nie oznacza, że ma osobowość dyssocjalną. Nie każdy z osobowością dyssocjalną jest gwałcicielem. Nie każdy psychopata to morderca i przestępca. Gwałt leży po prostu w naturze człowieka jako sposób na przedłużenie gatunku, gwałcą też na przykład orangutany. Facet, który jest silny, dominujący i potrafiący sobie radzić nie musi nawet gwałcić, bo ma powodzenie wśród kobiet. Relacje damsko-męskie wszak nie opierają się jedynie na gwałcie, mimo, że gwałt czysto ewolucyjnie jest praktyką korzystną.

Przedstaw mi wiarygodne badania, w których mowa o tym, że faceci z zawodów, które wymieniłeś zdradzają częściej niż na przykład księgowi. To są stereotypy. Poza tym zdradza się często po prostu dlatego, że nadarzyła się ku temu okazja. Niekoniecznie się tej zdrady szuka. Kobiety lubią strażaków i kaskaderów, bo silny partner kojarzy się z zaradnością i poczuciem bezpieczeństwa, z zapewnieniem bytu. To, że on pójdzie w tango z inną dla kobiety nie jest w żaden sposób opłacalne, bo kiedyś kobieta ciężarna i wychowująca dziecko potrzebowała opieki, mężczyzny, obrony przed drapieżnikami. W kulturach, w których występuje wielożeństwo nie jest tak, że facet skacze z kwiatka na kwiatek jak i kiedy chce tylko opiekuje się tymi kobietami - powiedzielibyśmy, że tworzy z nimi stado, grupę rodzinną. Jednak w ludzkim stadzie nie funkcjonują identyczne zasady jak u szympansów mimo, że to nasi bliscy krewni. Mimo wszystko to wciąż inny gatunek. W obrębie tego samego gatunku bywają istotne różnice w zachowaniach stadnych w różnych populacjach - człowiek jest tu świetnym przykładem.

Pociągają mnie twardziele, bo sama mam zdecydowany charakter i nie potrzebuję kogoś, kto nie ma własnego zdania i muszę za niego decydować - mówię o związkach. Gdyby na to miał wpływ tylko poziom hormonów, to faceci niecharyzmatyczni nie posiadaliby w ogóle potomstwa. Tego się nie da ogarnąć w taki zerojedynkowy sposób, bo to jest sytuacja zbyt złożona. Poza tym potomstwo to nie tylko synowie, to też córki. Nie tylko syn przekazuje materiał genetyczny, dziedziczą się też cechy po matce, niektóre cechy się nie dziedziczą. Zbyt złożony proces po prostu żeby w myśl tak prostych zasad funkcjonował świat. Nawet wśród zwierząt samica nie zawsze preferuje tego partnera, który jest najsilniejszy i najbardziej dominujący, bo a to jej MHC nie pasuje, a to coś innego. Wśród psów bardzo dobrze to widać. Suka nie zawsze przyjmuje samca alfa, mimo, że na zdrową logikę skoro jest najsilniejszy i najbardziej agresywny jego potomstwo będzie najsilniejsze i najbardziej agresywne.

Przygodny seks to natomiast zupełnie co innego - jak jest pociąg, jest chemia, to nie rozkminiam, czy facet jest super charyzmatyczny, pewny siebie, twardy i prowadzi ciekawe życie, bo nie o to mi w tym momencie chodzi, tylko o zaspokojenie w kwestii seksualnej.
Człowiek już dawno przestał być istotą zależną jedynie od swojego cyklu rozrodczego i rozrodu jako takiego, więc tym bardziej ciężko jest stwierdzić takie prawidłowości. Nawet wśród plemion Afrykańskich, czyli ludzi, którzy są najbardziej zbliżeni do pierwotnego stanu funkcjonowania człowieka nie funkcjonują w tej materii w taki sposób - są aranżowane małżeństwa, coś się komuś musi opłacać, czyli dobór naturalny często w ogóle się idzie rąbać, bo związki są transakcjami handlowymi. Już w naszym społeczeństwie bardziej ma rację bytu.

W ogóle co ty chcesz udowodnić odnośnie tych tabletek? Ja znam sporo kobiet, co lubią mężczyzn wrażliwych, niezbyt przebojowych, bo się czują przy takich pewniej i bezpieczniej. Znam kobiety dominujące, które lubią mężczyzn uległych w sypialni, w życiu. Są mężczyźni, którzy potrzebują kobiecej dominacji i nie muszą to być stereotypowe pierdoły - to często faceci, o których nikt by na pierwszy rzut oka nie powiedział, że mogą mieć takie preferencje.

Ty mówisz o tym, jakich facetów chciałabyś za męża, a nie jacy cię pociągają. Zresztą wystarczy popatrzeć na tym forum, jakie tematy się pojawiają. Nie raz się pojawiał temat o tym, że facet jest zbyt miły i w ogóle nie jest pociągający i większość użytkowniczek też pisała, że nie lubi takich facetów i nawet zaczęły ich wyzywać od c..p, niedorajd i tym podobne, tylko nie mogły przyjąć do wiadomości, że tak działa ich zwierzęca natura i sobie dorabiały teorię, że jest nudny, że nie zapewni bezpieczeństwa itd. Zresztą można też zobaczyć na ilość lajkujących użytkowniczek profilu

https://pl-pl.facebook.com/KochamSkurwysynow

53 833

Dla porównania, profil premiera Polski lajkuje tylko niecałe 19 tysięcy użytkowników ( i uprzedzając wyzwiska nie darzę tego polityka sympatią, tylko daję porównanie ważnej osoby w państwie).

42

Odp: Przyjmowanie tabletek antykoncepcyjnych wybija z głowy badboyów
BadBoy997 napisał/a:

Bad boy jest oporny, niedostępny, nieuczuciowy

No to bad boy nie jest i nigdy nie byl w moim typie.

43

Odp: Przyjmowanie tabletek antykoncepcyjnych wybija z głowy badboyów

To u Ciebie wszystko co nie jest c*** jest badboyem?

44 Ostatnio edytowany przez Dendrofil (2015-03-01 21:31:36)

Odp: Przyjmowanie tabletek antykoncepcyjnych wybija z głowy badboyów
vinnga napisał/a:

To u Ciebie wszystko co nie jest c*** jest badboyem?

Czyli potwierdza się rozumienie kobiet- uczuciowy facet= ci..a

45

Odp: Przyjmowanie tabletek antykoncepcyjnych wybija z głowy badboyów
Dendrofil napisał/a:
vinnga napisał/a:

To u Ciebie wszystko co nie jest c*** jest badboyem?

Czyli potwierdza się rozumienie kobiet- uczuciowy facet= ci..a

Jak narazie to Ty tak to rozumiesz, wiec ja rozumiem , ze jestes kobieta tak?

46

Odp: Przyjmowanie tabletek antykoncepcyjnych wybija z głowy badboyów
NinaLafairy napisał/a:
Dendrofil napisał/a:
vinnga napisał/a:

To u Ciebie wszystko co nie jest c*** jest badboyem?

Czyli potwierdza się rozumienie kobiet- uczuciowy facet= ci..a

Jak narazie to Ty tak to rozumiesz, wiec ja rozumiem , ze jestes kobieta tak?

Widzę, że zaczyna się agresja słowna, gdyż ktoś napisał coś czego kobiety nie chcą przyznać- czyli to, że w swoich wyborach seksualnych niczym nie różnią się od szympansic, a miłość to tylko wypadkowa różnych substancji chemicznych.

47

Odp: Przyjmowanie tabletek antykoncepcyjnych wybija z głowy badboyów
Dendrofil napisał/a:
vinnga napisał/a:

To u Ciebie wszystko co nie jest c*** jest badboyem?

Czyli potwierdza się rozumienie kobiet- uczuciowy facet= ci..a

A jakież meandry myślowe doprowadził Cię do takiej interpretacji mojej interpretacji Twojej interpretacji?

48

Odp: Przyjmowanie tabletek antykoncepcyjnych wybija z głowy badboyów
Dendrofil napisał/a:
NinaLafairy napisał/a:
Dendrofil napisał/a:

Czyli potwierdza się rozumienie kobiet- uczuciowy facet= ci..a

Jak narazie to Ty tak to rozumiesz, wiec ja rozumiem , ze jestes kobieta tak?

Widzę, że zaczyna się agresja słowna, gdyż ktoś napisał coś czego kobiety nie chcą przyznać- czyli to, że w swoich wyborach seksualnych niczym nie różnią się od szympansic, a miłość to tylko wypadkowa różnych substancji chemicznych.

Ja  ci przyznam rację... muszę się zachowywać jak szympansica, skoro do wyboru mam samych goryli tongue

Z pustego to i Salomon nie naleje! sad

49

Odp: Przyjmowanie tabletek antykoncepcyjnych wybija z głowy badboyów
Iceni napisał/a:

Ja  ci przyznam rację... muszę się zachowywać jak szympansica, skoro do wyboru mam samych goryli tongue

Z pustego to i Salomon nie naleje! sad

To powinnaś się w takim razie zachowywać jak gorylica. Kobieca logika.

50

Odp: Przyjmowanie tabletek antykoncepcyjnych wybija z głowy badboyów
Dendrofil napisał/a:

To powinnaś się w takim razie zachowywać jak gorylica. Kobieca logika.

Skoro sam twierdzisz, że zachowaniami kobiet rządzą te same wzorce co szympansic to dlaczego razi Cię zestawienie "szympansica - goryl"?
Męska logika?

51

Odp: Przyjmowanie tabletek antykoncepcyjnych wybija z głowy badboyów
vinnga napisał/a:
Dendrofil napisał/a:

To powinnaś się w takim razie zachowywać jak gorylica. Kobieca logika.

Skoro sam twierdzisz, że zachowaniami kobiet rządzą te same wzorce co szympansic to dlaczego razi Cię zestawienie "szympansica - goryl"?
Męska logika?

Bo gorylice nie mają dużo do powiedzenia co do "wyboru" partnera. Jedna grupka goryli zabija drugą i przejmują samice jako łup wojenny.

52

Odp: Przyjmowanie tabletek antykoncepcyjnych wybija z głowy badboyów

Jakie obrazanie slowne? Bycie kobieta nie jest obrazliwe to po pierwsze, a po drugie napisales bzdure wiec odpowiedzialam Ci tak samo bzdurnie. Nie umiesz czytac ze zrozumieniem, albo naumyslnie przekrecasz.

53

Odp: Przyjmowanie tabletek antykoncepcyjnych wybija z głowy badboyów

Od przynajmniej kilku wpisów mam wrażenie, że się mocno pogubiłeś.
Gdybym napisała, że koza ma 4 nogi to Ty byś napisał, że to jest koronny dowód na to, że kobiety wolą badboyów...

54

Odp: Przyjmowanie tabletek antykoncepcyjnych wybija z głowy badboyów
NinaLafairy napisał/a:

Jakie obrazanie slowne? Bycie kobieta nie jest obrazliwe to po pierwsze, a po drugie napisales bzdure wiec odpowiedzialam Ci tak samo bzdurnie. Nie umiesz czytac ze zrozumieniem, albo naumyslnie przekrecasz.

Podaj cytat, gdzie napisałem bzdurę.

55

Odp: Przyjmowanie tabletek antykoncepcyjnych wybija z głowy badboyów
Dendrofil napisał/a:
vinnga napisał/a:

To u Ciebie wszystko co nie jest c*** jest badboyem?

Czyli potwierdza się rozumienie kobiet- uczuciowy facet= ci..a

Prosze bardzo. Albo nie rozumiesz co czytasz, albo jestes bezczelnym manipulatorem.

56

Odp: Przyjmowanie tabletek antykoncepcyjnych wybija z głowy badboyów
vinnga napisał/a:

Od przynajmniej kilku wpisów mam wrażenie, że się mocno pogubiłeś.
Gdybym napisała, że koza ma 4 nogi to Ty byś napisał, że to jest koronny dowód na to, że kobiety wolą badboyów...

Czyli "argumenty" typu "jesteś głupi, bo pewnie uważasz, że 2+2=5".

To, że psychopaci mają więcej partnerek seksualnych to jest naukowy fakt.

Dla porównania psychopatki mają tyle samo partnerów, co przeciętne kobiety.

57

Odp: Przyjmowanie tabletek antykoncepcyjnych wybija z głowy badboyów
NinaLafairy napisał/a:
Dendrofil napisał/a:
vinnga napisał/a:

To u Ciebie wszystko co nie jest c*** jest badboyem?

Czyli potwierdza się rozumienie kobiet- uczuciowy facet= ci..a

Prosze bardzo. Albo nie rozumiesz co czytasz, albo jestes bezczelnym manipulatorem.

I znowu wyzwiska. Zupełnie jak szympansice broniące swojego terytorium.

58

Odp: Przyjmowanie tabletek antykoncepcyjnych wybija z głowy badboyów
Dendrofil napisał/a:
vinnga napisał/a:

Od przynajmniej kilku wpisów mam wrażenie, że się mocno pogubiłeś.
Gdybym napisała, że koza ma 4 nogi to Ty byś napisał, że to jest koronny dowód na to, że kobiety wolą badboyów...

Czyli "argumenty" typu "jesteś głupi, bo pewnie uważasz, że 2+2=5".

To, że psychopaci mają więcej partnerek seksualnych to jest naukowy fakt.

Dla porównania psychopatki mają tyle samo partnerów, co przeciętne kobiety.

Udowodnij

59

Odp: Przyjmowanie tabletek antykoncepcyjnych wybija z głowy badboyów

Nina, on naprawdę nie rozumie...
Śmiać się czy płakać?
To co, koza ma 4 nogi? big_smile

60

Odp: Przyjmowanie tabletek antykoncepcyjnych wybija z głowy badboyów

Nie wiem co on mi tu gada, malo mnie to obchodzi - psychopaci nigdy mnie nie pociagali w zyciu.

61

Odp: Przyjmowanie tabletek antykoncepcyjnych wybija z głowy badboyów
NinaLafairy napisał/a:
Dendrofil napisał/a:
vinnga napisał/a:

Od przynajmniej kilku wpisów mam wrażenie, że się mocno pogubiłeś.
Gdybym napisała, że koza ma 4 nogi to Ty byś napisał, że to jest koronny dowód na to, że kobiety wolą badboyów...

Czyli "argumenty" typu "jesteś głupi, bo pewnie uważasz, że 2+2=5".

To, że psychopaci mają więcej partnerek seksualnych to jest naukowy fakt.

Dla porównania psychopatki mają tyle samo partnerów, co przeciętne kobiety.

Udowodnij

http://facet.interia.pl/seks-i-zwiazki/partnerstwo/news-najwiecej-kobiet-maja-zli-chlopcy,nId,446791

"Grzeczne dziewczynki czekają na niegrzecznych

Peter Jonason i zespół z Uniwersytetu Stanowego Nowego Meksyku w Las Cruces zebrali grupę 200 studentów college'u. Wypełniali oni test osobowościowy, dzięki któremu można było ocenić natężenie trzech cech czarnej triady. Pojawiały się tam pytania dotyczące życia seksualnego ochotników, na przykład o liczbę partnerów i o to, czy kiedykolwiek poszukiwali przelotnych związków.

Okazało się, że ci mężczyźni, którzy zdobyli najwięcej punktów w skalach mierzących makiawelizm, narcyzm i zamiłowanie do przeżywania dreszczyku, mieli jednocześnie największą liczbę partnerek i najczęściej szukali przelotnych związków. Podobnej korelacji nie zaobserwowano u kobiet.

Johanson opowiedział o uzyskanych wynikach na konferencji Stowarzyszenia Ludzkiego Zachowania i Ewolucji w Kioto. Podkreślił, że doskonałym uosobieniem opisywanego mężczyzny jest James Bond. Jest jawnie nieprzyjemny, wyjątkowo ekstrawertywny i lubi wypróbowywać nowości: zabijanie ludzi czy kolejne kobiety.
Źli chłopcy pociągają kobiety podobnie jak agent Jej Królewskiej Mości. Romansując z wieloma paniami, rozprzestrzeniają swoje geny i nie muszą przy tym chcieć zajmować się swoim potomstwem. - Ta strategia wydaje się działać. Przecież cechy te są nadal obecne w populacji - podsumowuje Johanson.

Dlaczego wszyscy nie jesteśmy źli?

Podobne zjawisko występuje w różnych kulturach. Na tej samej konferencji David Schmitt z Bradley University w Peorii zaprezentował wstępne wyniki badań ponad 35 tysięcy ludzi z 57 krajów. On także zaobserwował związek czarnej triady z sukcesem reprodukcyjnym.
Matthew Keller z University of Colorado w Boulder zaznacza, że trzeba jeszcze wyjaśnić, czemu trzy wymieniane cechy nie rozpowszechniły się w społeczeństwie bardziej. Według niego jest to rodzaj związanych z nimi kosztów. Razem z Johansonem zaproponował nawet teorię, że triada jest najskuteczniejsza, gdy występuje stosunkowo rzadko. Inaczej ludzie nauczyliby się jej wystrzegać."

62 Ostatnio edytowany przez NinaLafairy (2015-03-01 22:37:40)

Odp: Przyjmowanie tabletek antykoncepcyjnych wybija z głowy badboyów

I Ty na podstawie tego wymysliles sobie niby, ze wszystkie kobiety "kochaja" psychopatow?
Nigdy w zyciu nie lecialam na psychopatow zadnych, ani razu i co teraz? Jestem wyjatkiem niby jakims na skale swiatowa? Watpie.

63

Odp: Przyjmowanie tabletek antykoncepcyjnych wybija z głowy badboyów

http://en.wikipedia.org/wiki/Dark_triad#As_mating_strategy

64

Odp: Przyjmowanie tabletek antykoncepcyjnych wybija z głowy badboyów
NinaLafairy napisał/a:

I Ty na podstawie tego wymysliles sobie niby, ze wszystkie kobiety "kochaja" psychopatow?
Nigdy w zyciu nie lecialam na psychopatow zadnych, ani razu.

Nie wszystkie. Psychopatów kocha 99 procent kobiet podczas owulacji w wieku 16-40 lat, choć większość po doświadczeniach z nimi wiążą się ze zwykłymi, porządnymi ludźmi.

65

Odp: Przyjmowanie tabletek antykoncepcyjnych wybija z głowy badboyów
Dendrofil napisał/a:
NinaLafairy napisał/a:

I Ty na podstawie tego wymysliles sobie niby, ze wszystkie kobiety "kochaja" psychopatow?
Nigdy w zyciu nie lecialam na psychopatow zadnych, ani razu.

Nie wszystkie. Psychopatów kocha 99 procent kobiet podczas owulacji w wieku 16-40 lat, choć większość po doświadczeniach z nimi wiążą się ze zwykłymi, porządnymi ludźmi.

Co masz na mysli mowiac 'kocha' ? Nie zauwazylam zadnej roznicy w tym to mi sie podoba bez owulacji i z owulacja. Jak mi sie ktos podba to mi sie podoba kilka lat, albo na zawsze.

Posty [ 1 do 65 z 155 ]

Strony 1 2 3 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Przyjmowanie tabletek antykoncepcyjnych wybija z głowy badboyów

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024