Witam! Jestem Agnieszka.
Jestem w związku z Tomkiem od ponad 7 miesięcy. Wcześniej on był 4 lata z taką Gośką ale ona go zostawiła dla kogoś innego, bardzo go zraniła.
Na początku było tak cudownie, pisał mi przepiękne wiadomości jaka to jestm cudowna jak to mnie kocha itd, kochalismy się czesto, zawsze zapraszał mnie do siebie na miłe wieczory, później odprowadzał do domu. Po trzech miesiącach co weekend śpi u mnie, spędzamy całe dwa dni razem i nagle coś się zmienia...Nie chce się już kochać ze mną, w ogóle nawet nie zaczyna nic z tego tematu, nie ma już namiętnych pocałunków, których było dużo, sa tylko buziaki, sex raz w tygodniu czasem raz na dwa tygodnie i to tylko z mojej inicjatywy, tak sam nie zaczyna miłosnych zbliżeń.
Podejrzałam u niego na FB rozmowę jego z tą jego byłą i były tam teksty do niej :
"często myślę o nas w łózku" "
dlaczego zmieniałaś numer telefonu"
"nienawidze twojego faceta, kiedys zarobi w ryj" itp
Fakt że pisał to do niej dwa lata temu ale skoro tak go zraniła to czy nie powinien nie utrzymywac z nią kontaktu? Teraz mówi, że w ogóle z nią nie ma kontaktu, że widział ją dawno temu i nie wie co robi i jak zyje. On w telefonie ma ustawiony pin i pilnie strzeże żebym go nie podejrzała. Powiedział mi że nie poda mi pinu do telefonu bo bedę czegos szukać czego nie ma. On ma prawo do prywatności itp. teksty. mówię mu że gdyby mi pozwolił sprawdzić od czasu do czasu telefon to bym była spokojna że wszystko jest ok ale on swoje, nie i koniec. Skoro nie ma nic do ukrycia jak to sam powtarza to dlaczego nie pokaże mi telefonu? niedawno napisał mi sms "co teraz robisz?" byłam wtedy w pracy i wie dobrze czym się tam zajmuję, nigdy nie pytał o to co robię bo doskonale wie. Pomyślałam że to nie było do mnie ale on się tłumaczył że do mnie na pewno i żebym nie wymyślała bzdur.
Czy on mi mówi prawdę czy mogę mu ufać, czy mam już paranoję? Ciagle myślę o tej jego byłej i o tym że mogą sobie tak miło pisac nadal poza moją wiedzą. Mój poprzedni związek był okropny, facet mnie okłamywał, zdradzał a mówił że mnie kocha. może poprzez te złe doświadczenia mi już odwala? Jak myślicie, dajcie jakąś opinię, radę, bardzo proszę.