Od kilku dni (max 4) piszę z jednym kolesiem. Dobrze nam się gada, jest fajnie. Chłopak wydaje się być inteligentny.
Widać, że szuka sobie partnerki, więc relacja kumpelska raczej by z nim nie wypaliła, skoro mnie podrywa. I tu zaczynają się moje (może zbyt wczesne) rozterki. Na pewno aktualnie nie chcę mieć partnera, ale chciałabym dalej sobie z tym typkiem gawędzić, poflirtować, pospotykać się. Może za pół roku, jakbym go już dobrze poznała, dałabym mu szansę na związek, bo właśnie o to mi chodzi, by mieć kogoś do spotkań i poznawania się z możliwością przyszłego związku, tyle tylko że bez pośpiechu. Nim wejdę z kimś w głębszą relację, chcę go bliżej poznać, żeby się znowu nie sparzyć.
I teraz już mogę wymienić szereg jego wad (a piszemy 4 dni): On jest nieudacznikiem. Ma 22 lata.
Studiował niecały rok i rzucił studia. Aktualnie pracuje, ale w następnym tygodniu rzuca pracę i bierze się za zakładanie własnej firmy internetowej (jakby nie mógł robić i tego i tego- głupio tak na jedną kartę wszystko stawiać). Od października chce studiować w Wyższej Szkole Bankowej (czyli na strasznie lipnej uczelni dla matołów).
Z wyglądu dupy nie urywa, ale też nie jest brzydki. Tak 5/10.
Codziennie pisze, bym się odezwała, gdy będę miała czas pisać, a potem odpowiada mi jedną wiadomością wysyłaną co godzinę (ja napiszę, on napisze, ja odpiszę, mija godzina i hrabia wreszcie raczy coś odpisać, ja odpiszę, znów mija godzina lub więcej i on odp. itd.). No totalny brak szacunku!
Wyłudził ode mnie adres do mojego fejsa, a potem napisał mi już na fb, że pisze do mnie z konta FIKCYJNEGO, bo sam nie ma tu konta. DZISIAJ zaproponował, żebyśmy się JUTRO spotkali, wiedząc, że mam sesję i huk pracy. Poza tym ja nie uznaję czegoś takiego, że ktoś dzień wcześniej się odezwie w sprawie spotkania i już lecę.
No i chce mnie zabrać do kina na 50 twarzy Greya, ale to już raczej a propos tego, co pisaliśmy do sb o tej książce.
Przesadzam? Pewnie nie, więc poklepcie mnie po ramieniu i powiedzcie, ze czas urwać z nim kontakt, to zrobię to przynajmniej z pełną świadomością słuszności mych czynów.
Jeśli się mylę, to ustawcie do pionu.
