Cześć. To mój pierwszy wpis, przed chwilą założyłam tu konto.. A po co? Po to, aby posłuchać rady kogoś, kto mnie nie zna i napiszę mi prawdę wprost...
Więc mój problem polega na tym, że jestem z chłopakiem już ponad 18miesięcy.. (teraz się kłócimy i raz jesteśmy, a raz nie.. masakra)i dla mnie to jest dużo, to mój najdłuższy związek i pierwszy chłopak z którym się kochałam.
Na początku było zajebiście! Mega szczęśliwa byłam a ostatnio się [wulgaryzm], dobrze jest tylko jak się kochamy albo jak o tym mówimy.. a tak to jest chamski, wyzywa mnie i twierdzi, że latam za koleżankami nawet jak w szkole na przerwie z jakąś gadam!!
Moi rodzice go nie lubią. Mama twierdzi, że powinnam mieć lepszego bo niby zła nie jestem... poza tym widziała jak nie raz przez niego płakałam...
I mnie do niego nie wożą to sapie, że mi nie zależy, że jego rodzicę go wożą itp a nawet to nie ode mnie zależy.. ;/
Głupia sytuacja... Czuję się jak w tych serialach typu "dlaczego ja", gdy mąż biję kobietę, a ona i tak go nie zostawia.. Mam też taką sytuację bo choć wiem że mnie nie szanuje to jakoś nie wyobrażam sobie żeby z nim nie być ;(
Jeszcze on twierdzi że ja nie zasługuję na szacunek ;(
Źle się z tym czuję ;(
Co byście zrobili na moim miejscu?