netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

2 lata z chłopakiem i nie wiem czy to jest to

12 odpowiedzi4 641 wyświetleńzałożony przez Ola1994, 30.01.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » 2 lata z chłopakiem i nie wiem czy to jest to

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 13 ]

1 Ostatnio edytowany przez Ola1994 (2015-01-30 11:59:15)

Temat: 2 lata z chłopakiem i nie wiem czy to jest to

Cześć.

Od 2 lat jestem z chłopakiem w związku. Oboje mamy po 21 lat.

Poznaliśmy się przypadkowo, potem się zgadaliśmy i już na 3 spotkaniu całowaliśmy się i ustaliliśmy, że jesteśmy parą (a jeszcze prawie w ogóle się nie znaliśmy, tyle co kilka rozmów). Nigdy nie było takiego ,,wow", żadne z nas nie oszalało na punkcie drugiego - po prostu ,,to co? jesteśmy w związku?" i byliśmy.

Bardzo się różniliśmy. On był trochę sztywny, bardzo porządny, żadnych imprez, zero hobby. Wstawał, szedł do pracy, wracał, jadł obiad, odpoczywał i szedł spać. I tak codziennie. Życie dla życia, trochę nuda.

Natomiast ja miałam mnóstwo zainteresowań, mnóstwo energii do spożytkowania, lubiłam się śmiać z głupot. Bardzo dobrze się uczyłam w szkole, miałam o czym rozmawiać, uwielbiałam dyskusje.

W ciągu tych dwóch lat obydwoje zmieniliśmy się w swoją stronę - on stał się delikatnie luźniejszy i coś tam zaczęło go interesować, a ja... sztywniejsza i bardziej nudna.

W ciągu 2 lat tylko 4 razy spotkaliśmy się z moimi albo jego znajomymi - zwykle chodzimy sami na takie spotkania (ja na swoje, on na swoje). Dla mnie jego znajomi to straszni nudziarze, ciągle by rozmawiali o alkoholu i grach, tylko i wyłącznie. Natomiast ja na ,,swoje" spotkania go nie zabieram, bo on się słowem nie odezwie, będzie tylko siedział i się nudził, a ja denerwować.

Nie byliśmy też nigdy na żadnej wspólnej imprezie, nie byliśmy razem na rowerze, łyżwach, rolkach, na siłowni. Biegaliśmy razem RAZ, ale on woli monotonnie, a ja interwałowo, więc i z tego zrezygnowaliśmy.

Nasze wspólne spędzanie czasu to oglądanie filmu w domu, granie w gry na kompie/planszowe i spacer. I rozmowa na temat tego co ja dzisiaj robiłam, co on dzisiaj robił i co się dzisiaj wydarzyło na świecie. Bez dyskusji, bo on nie lubi ze mną dyskutować.

Nie chodzę na imprezy, bo potem widzę, że jemu się wydaje, że wszyscy dookoła mnie podrywali i moje jedno wyjście = jego zły humor przez kolejny tydzień.
Znajomych też nie mam zbyt wielu, bo w tym momencie jestem za sztywna i wydaje mi się, że jak się do kogoś odezwę to patrzy na mnie jak na idiotę. To takie ,,jego" myślenie - mówić tylko wtedy, kiedy ma się coś do powiedzenia (przeszło na mnie). Więc nowych znajomości też nie zawieram.

I co mogę powiedzieć - czuję się samotna w związku. I jest mi strasznie nudno. Nie mam z kim wyjść, bo on na połowę wyjść się nie pisze (na rowerze nie lubi jeździć, śpiewać się wstydzi, gotować nie potrafi). Nie mamy żadnej wspólnej pasji. Nie dość, że ten związek to nie był grom z jasnego nieba, to w dodatku nie jest też moim kompanem.

Ale mimo tego wszystkiego - jednak coś do niego czuję. To nie jest miłość na zabój, ale zależy mi na jego szczęściu, chciałabym, żeby czuł się przy mnie dobrze. On mnie natomiast kocha bardzo, strasznie o mnie dba. Wystarczy, że powiem, że jest mi zimno i nagle wszystkie okna są zamknięte, a ja siedzę otulona kocem w jego ramionach. On jest w stanie zrobić dla naszego związku wszystko. Wszystko. Każda nasza kłótnia dla niego jest bardzo bolesna. A ja nie chcę, żeby go bolało.

Czy widzicie w tym wszystkim jakieś rozwiązanie?

2

Odp: 2 lata z chłopakiem i nie wiem czy to jest to

Już na pewno rozważałaś tą opcję, a ponadto postanowiłaś napisać tutaj temat co tym bardziej utwierdza mnie w tym przekonaniu.
Bo, choć smutne, jedynym rozwiązaniem będzie odejście.

Oczywiście najwygodniej by było, gdyby zaczął lubić te wszystkie rzeczy o których piszesz, ale niestety nie da się zmienić człowieka w ten sposób. Co prawda piszesz że odrobinkę się zmieniliście, ale to dalej nie to. Są osoby, które chciałyby być towarzyskie, ale się wstydzą/nie potrafią. Po znalezieniu kogoś kto potrafi, ta osoba się otwiera i staje się "innym" człowiekiem. Przyjaciółka mojej koleżanki przy naszym pierwszym spotkaniu ledwo swoje imię wymamrotała, a odpowiadała na pytanie: "tak" lub "nie". Po roku znajomości, stała się inną dziewczyną. No i przyznam, że jej wesołość, jak i ona sama, zaczyna być atrakcyjna.

Dlaczego o tym piszę - u Twojego chłopaka niestety tak nie jest. Dla niego jest związek, jest praca, więc jest dobrze. Możesz mu wytłumaczyć jak się czujesz, ale nie sądzę by to dało jakikolwiek efekt. Wygląda jednak na to, że to taki typ człowieka że zacząłby biegać/jeździć na rowerze tylko dlatego, że Ty tego chcesz, a nie on sam. W rezultacie miałabyś sobie za złe że się męczy/nie cieszy tym wspólnym czasem i ostatecznie byś odstawiłą te aktywności na bok.

Moja rada na teraz: Zacznij chodzić na imprezy, wznów znajomość ze znajomymi. Zapraszaj go oczywiście, ale nie namawiaj. Musi uszanować to, że tego potrzebujesz. Pamiętaj, że najważniejszą osobą w Twoim życiu jesteś Ty sama. Chcesz by najważniejsza dla Ciebie osoba była szczęśliwa? Spraw więc, by była. Z pomocą Twojego chłopaka, lub bez niej.

3

Odp: 2 lata z chłopakiem i nie wiem czy to jest to

Moim zdaniem jest to typowa sytuacja wiązania się kobiety, która chciała kogoś mieć, kto nie spełniał jej oczekiwań. Chłopak jest zakochany, dba o Ciebie, ponieważ nam do zakochania potrzeba dużo mniej wytycznych niż wam. Ty nie wiadomo po co z nim jesteś, kiedy aż tyle sfer Ci nie odpowiada. Popraw mnie jeśli sie mylę, ale nie uprawiacie seksu?

4 Ostatnio edytowany przez Ola1994 (2015-01-31 13:15:34)

Odp: 2 lata z chłopakiem i nie wiem czy to jest to

Seks uprawiamy, jesteśmy dla siebie pierwszymi partnerami. W łóżku jest OK, mamy podobne fantazje seksualne (chyba jedyna rzecz, która nas łączyła od początku big_smile), natomiast nie jest to dla mnie aspekt gwarantujący udany związek. Zresztą, że jakichś specjalnych doznań też nie przeżywam podczas seksu.

Jestem, bo nie wyobrażam sobie, że mogłoby Jego przy mnie nie być. Albo, że mógłby przeze mnie cierpieć.

5

Odp: 2 lata z chłopakiem i nie wiem czy to jest to

Masz gg? to mogłybyśmy popisać bo tutaj za dużo by opisać trzeba było smile

6

Odp: 2 lata z chłopakiem i nie wiem czy to jest to

Grazynka321 - mam GG - 52794591. Czekam na wiadomość.

7

Odp: 2 lata z chłopakiem i nie wiem czy to jest to

Klasyczny przykład zawierania związku opartego tylko na seksie. Podobnie postępuje 93% społeczeństwa. W pewnym momencie przyszła refleksja że seks to jednak nie wszystko. Szkoda że nie od razu. Natomiast nie wiem czy da się coś jeszcze z tym zrobić. Może jedynie to, żeby myśleć o przyjaźni naprzód i nie pchać się z seksem.

8

Odp: 2 lata z chłopakiem i nie wiem czy to jest to
MrSpock napisał/a:

Klasyczny przykład zawierania związku opartego tylko na seksie. Podobnie postępuje 93% społeczeństwa. W pewnym momencie przyszła refleksja że seks to jednak nie wszystko. Szkoda że nie od razu. Natomiast nie wiem czy da się coś jeszcze z tym zrobić. Może jedynie to, żeby myśleć o przyjaźni naprzód i nie pchać się z seksem.

Z seksem czekaliśmy rok, z czego przez pierwsze +/- 9 miesięcy żadne z nas nawet nie wspomniało o seksie. Naprawdę, to chyba ostatnia rzecz, która przyczyniła się do naszego zejścia się ze sobą. Wyszło dopiero w praniu, że nas łączy. A raczej łączą tylko fantazje, bo sam seks nie jest rewelacyjny.

Zawarliśmy związek oparty na bezpieczeństwie i chęci posiadania kogoś bliskiego.

9

Odp: 2 lata z chłopakiem i nie wiem czy to jest to

No ale co to za bliskość skoro was nic nie łączy?? Powinniście nauczyć się rozmawiać ze sobą i mieć wspólne zainteresowania. Nie wiem czy to się uda ale bez tego na pewno nie będziecie dalej razem. Z samej rozmowy można czerpać olbrzymią satysfakcję, bo rozmowa też jest seksem. Poza tym seks trzeba zmienić żeby był rewelacyjny. Ja mam z dziewczyną seks co najmniej dwie godziny. Ona leży na mnie albo z boku twarzą w twarz. Jest to bardzo delikatny seks. Osiągamy ekstazę która trwa cały czas. Rozmawiamy przy tym. Zarówno dziewczyna jak i ja wyznaliśmy, że w czasie takiego seksu (tantrycznego) pojawiają się spontanicznie marzenia o poczuciu bycia we wspaniałym miejscu, na łące w czasie lata albo w jakimś podobnym. Dziewczyna opowiadała mi o tym i raz płakała ze wzruszenia, tak było jej dobrze. Natomiast silniejszy seks nie jest praktykowany bo wtedy mamy poczucie rozłączenia z partnerem i wrażenie koncentracji tylko na swoich doznaniach, co nie jest fajne dla nas. Żeby seks tantryczny był możliwy, chłopak nie może mieć wytrysku, co jest trudne. Ja miałem w tym celu zabieg, selektywna neurotomia rozgałęzień nerwu grzbietowego prącia. Kosztował 15 000 zł. Po tym zabiegu mógłbym mieć seks nawet przez pięć godzin. Jest on tak delikatny, że nie zachodzi możliwość otarcia mimo długości. W ogóle nie polecam nikomu gwałtownego seksu, bo badania wykazały że jest on szkodliwy dla psychiki i to wychodzi na jaw po kilku latach w postaci trwałych zmian. Zamiast gwałtownego seksu można mieć delikatny seks, który trwa długo i osiąga się taką samą satysfakcję.

10

Odp: 2 lata z chłopakiem i nie wiem czy to jest to

Mr Spock masz jakieś obsesję na punkcie seksu. Ola myślę że wchodząc w ten związek postawiłas nisko poprzeczkę wymagań. Wystarczyło Ci, że jest ktoś bliski i że jest stabilnie i bezpiecznie. Po 2 latach jest sytuacja ze się przechodzi na wyższy poziom relacji, zrozumiałas że on nie jest odpowiednim partnerem.

11

Odp: 2 lata z chłopakiem i nie wiem czy to jest to
Jacenty89 napisał/a:

Mr Spock masz jakieś obsesję na punkcie seksu.

Nagle mój temat przestał mnie obchodzić jak usłyszałam ,,zabieg za 15 000 zł, żeby nie dochodzić". Nie, nie uważam, że to jest normalne. Chyba jednak wolę normalnie.

12

Odp: 2 lata z chłopakiem i nie wiem czy to jest to

Jak dla mnie to można się różnić, mieć inne hobby, zainteresowania, styl życia jeden bardziej fit drugi siedzący i przy tym można się świetnie dogadywać chcieć razem spędzać czas i czerpać z tego radość.
Twój związek to jakby nie związek.. po co Ci ktoś kto nie odpowiada Twoim oczekiwaniom czy w ogóle nie pasuje do Ciebie pod względem temperamentu. Nigdy razem nie chodzicie do znajomych czy bardzo sporadycznie, jak to czytałam to ten wasz związek dla mnie jest totalnie pozbawiony życia i iskry.
Chyba za szybko się związałaś z tym chłopakiem, potrzebowałaś miłości, kogoś obok. Z tego co napisałaś wnioskuje że nie wyobrażasz sobie takiego życia dalej.
Być może to była tylko fascynacja, zauroczenie potem przyzwyczajenie, a teraz przyszedł czas w którym sobie uświadomisz że to nie to..

Posty [ 13 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » 2 lata z chłopakiem i nie wiem czy to jest to

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026