Witam.
Nie wiem czy nie istnieje gdzieś podobny wątek lecz... Zastanawiam się jak zmieniały się wasze oczekiwania wobec partera/partnerki jak przykładowo mieliście lub macie obecnie 20, 30, 40, 50, 60 lat.
Pozdrawiam ![]()
Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!
Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Jak zmieniały się wasze oczekiwania wobec partnerów/partnerek?
Strony 1
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Witam.
Nie wiem czy nie istnieje gdzieś podobny wątek lecz... Zastanawiam się jak zmieniały się wasze oczekiwania wobec partera/partnerki jak przykładowo mieliście lub macie obecnie 20, 30, 40, 50, 60 lat.
Pozdrawiam ![]()
Podobne tematy
Witam.
Nie wiem czy nie istnieje gdzieś podobny wątek lecz... Zastanawiam się jak zmieniały się wasze oczekiwania wobec partera/partnerki jak przykładowo mieliście lub macie obecnie 20, 30, 40, 50, 60 lat.
Pozdrawiam
Wątków poruszających to zagadnienie jest bez liku, bo w kazdym przewija się temat jakiejś weryfikacji własnych wyobrażeń, oczekiwań od partnera, zmian priorytetów, innego - niz na początku - spojrzenia na zasady związku, na charakter "wspólnego zycia". To przecież normalne, ze wchodząc w dorosłe zycie, mając głowę "nabitą" jakimiś wyidealizowanymi wizjami życia we dwoje, pod wpływem: marzeń, książek, filmów, obserwacji innych ...ma się jakieś oczekiwania od takiego zycia. Dopiero proza zycia, zderzenie sie z rzeczywistością, z "gorszymi dniami" partnera/partnerki zaczyna sie weryfikować swoje oczekiwania, dopasowywać do realiów, słowem "dojrzewać do związku". Fakt, że nie kazdy ma taką umiejetność (zmian w sobie, swoich oczekiwaniach, przerobienia swych wizji na bardziej realne) - wówczas taka "przygoda w związek" kończy sie rozstaniem i poszukiwaniem kolejnego, i kolejnego, i kolejnego ..."idealnego" kandydata.
A to jeden z takich wątków ...prześlizgujący się nad tym zagadnieniem: http://www.netkobiety.pl/t79362.html
krzysiek95 napisał/a:Witam.
Nie wiem czy nie istnieje gdzieś podobny wątek lecz... Zastanawiam się jak zmieniały się wasze oczekiwania wobec partera/partnerki jak przykładowo mieliście lub macie obecnie 20, 30, 40, 50, 60 lat.
PozdrawiamWątków poruszających to zagadnienie jest bez liku, bo w kazdym przewija się temat jakiejś weryfikacji własnych wyobrażeń, oczekiwań od partnera, zmian priorytetów, innego - niz na początku - spojrzenia na zasady związku, na charakter "wspólnego zycia". To przecież normalne, ze wchodząc w dorosłe zycie, mając głowę "nabitą" jakimiś wyidealizowanymi wizjami życia we dwoje, pod wpływem: marzeń, książek, filmów, obserwacji innych ...ma się jakieś oczekiwania od takiego zycia. Dopiero proza zycia, zderzenie sie z rzeczywistością, z "gorszymi dniami" partnera/partnerki zaczyna sie weryfikować swoje oczekiwania, dopasowywać do realiów, słowem "dojrzewać do związku". Fakt, że nie kazdy ma taką umiejetność (zmian w sobie, swoich oczekiwaniach, przerobienia swych wizji na bardziej realne) - wówczas taka "przygoda w związek" kończy sie rozstaniem i poszukiwaniem kolejnego, i kolejnego, i kolejnego ..."idealnego" kandydata.
A to jeden z takich wątków ...prześlizgujący się nad tym zagadnieniem: http://www.netkobiety.pl/t79362.html
U mnie nie bylo zderzenia z rzeczywistoscia. Zwiaki wygladaja dokladnie tak jak sobie wyobrazalam jak mialam 8 lat. Moze dlatego, ze ja je takimi robie.
Witam.
Nie wiem czy nie istnieje gdzieś podobny wątek lecz... Zastanawiam się jak zmieniały się wasze oczekiwania wobec partera/partnerki jak przykładowo mieliście lub macie obecnie 20, 30, 40, 50, 60 lat.
Pozdrawiam
Swojego wieku nie musisz się wstydzić
Mogłabym być Twoją mamusią.
A czy wymagania się zmieniają z biegiem lat? Owszem. Na bazie doświadczeń. Przez spojrzenie na samego siebie. Jedno wiem.Teraz jestem bardziej wymagająca.Wobec siebie. I innych również.
Swojego wieku nie musisz się wstydzić
Mogłabym być Twoją mamusią
Z cała pewnością się go nie wstydzę
, lecz z reką na sercu powiem że zdarzało się że ktoś potraktował mnie z góry z powodu że jestem ileś tam lat młodszy... jakbym się wstydził to pewnie miałbym inny nick
ale czasem mam wrażenie że jeśli mowie coś jako młody chłopak to jestem całkiem inaczej oceniony niż jakbym przedstawil sie jako ktos starszy ![]()
U mnie nie bylo zderzenia z rzeczywistoscia. Zwiaki wygladaja dokladnie tak jak sobie wyobrazalam jak mialam 8 lat. Moze dlatego, ze ja je takimi robie.
Nie wiem czy dobrze zrozumiałem ale uważasz że miałaś takie same wymagania mając np 15 lat, 20 i wiecej?
Sponiewierana napisał/a:Swojego wieku nie musisz się wstydzić
Mogłabym być Twoją mamusią
Z cała pewnością się go nie wstydzę
, lecz z reką na sercu powiem że zdarzało się że ktoś potraktował mnie z góry z powodu że jestem ileś tam lat młodszy... jakbym się wstydził to pewnie miałbym inny nick
ale czasem mam wrażenie że jeśli mowie coś jako młody chłopak to jestem całkiem inaczej oceniony niż jakbym przedstawil sie jako ktos starszy
Kiedyś napisałam gdzieś tu na forum: wiek to nie zasługa, to prawo natury. I tego się trzymaj, dobrze? ![]()
NinaLafairy napisał/a:U mnie nie bylo zderzenia z rzeczywistoscia. Zwiaki wygladaja dokladnie tak jak sobie wyobrazalam jak mialam 8 lat. Moze dlatego, ze ja je takimi robie.
Nie wiem czy dobrze zrozumiałem ale uważasz że miałaś takie same wymagania mając np 15 lat, 20 i wiecej?
A to numer...![]()
NinaLafairy napisał/a:U mnie nie bylo zderzenia z rzeczywistoscia. Zwiaki wygladaja dokladnie tak jak sobie wyobrazalam jak mialam 8 lat. Moze dlatego, ze ja je takimi robie.
Nie wiem czy dobrze zrozumiałem ale uważasz że miałaś takie same wymagania mając np 15 lat, 20 i wiecej?
Tak. Nawet jak mialam mniej niz 15
Jak bylam taka dziewuszka mala, ze bawilam sie w dom z kolezankami to juz wtedy do mojego wymyslonego meza mialam takie wymagania jakie mam teraz do mojego prawdziwego meza.
Troche mnie zaskakuje to że miałaś tak szybko takie przemyslenia.
Przemyslenia ida z wiekiem . Imczlowiek starszy tym na starosc mądrzeje. ![]()
Tak. Nawet jak mialam mniej niz 15
Jak bylam taka dziewuszka mala, ze bawilam sie w dom z kolezankami to juz wtedy do mojego wymyslonego meza mialam takie wymagania jakie mam teraz do mojego prawdziwego meza.
O dokładnie, mam tak samo! Ale ja pod tym względem jestem kompletnie niedzisiejsza
Powiedziałabym nawet, że jako nastolatka byłam mądrzejsza, bo zaczęłam się "psychicznie przygotowywać", że nie będzie tak jak sobie wymarzyłam, bo zdążyłam już się naczytać, że "ideałów nie ma", "związek to ciężka praca" itp. i prawie w depresję popadłam, bo jednak ciężko dowiedzieć się, że nigdy się nie dostanie tego, o czym marzy się od dziecka, więc olałam kwestię facetów i związków, bo po co mi to, skoro i tak nie będzie tak, jak chciałam, a półśrodków nie uznaję.
Na szczęście niepotrzebnie mnie cały świat nastraszył - mój mąż jest dokładnie taki jak sobie wymarzyłam od dzieciństwa, no może kolor oczu ma inny niż pierwotnie planowany
![]()
Troche mnie zaskakuje to że miałaś tak szybko takie przemyslenia.
Ja jakos sie nie zastanawialam nad tym. Ja od razy wiedzialam co chce, tylko tego nie nazywalam. Nigdy w zyciu nie wierzylam w milosc idealna i nigdy takiej nie chcialam, jakos mnie to nie interesowalo.
Nazywac po imieniu te cechy , ktorych chce to pozniej przyszlo, ale NIC sie nie zmienilo.
No właśnie, we mnie też to zawsze "było", niekoniecznie nazwane, ale jakies takie przekonania czego chcę i już. Nie wiem, czy to się właśnie nazywa ta "miłość idealna", ale ważne że jest najbardziej idealna dla mnie i to mi wystarczy, bo własnie tego oczekiwałam.
No dobrze
wasze zdanie jest takie
Wiedziec czego sie chce ale nie umiec tego nazwać- tez tak miewałem ![]()
Przemyslenia ida z wiekiem . Imczlowiek starszy tym na starosc mądrzeje.
Niekoniecznie ![]()
misiunia1986 napisał/a:Przemyslenia ida z wiekiem . Imczlowiek starszy tym na starosc mądrzeje.
Niekoniecznie
Tak powinno być. Jeśli tak nie jest, to znaczy, że coś robisz źle ![]()
Moje oczekiwania co do partnera na przestrzeni jakichś 10 lat zmieniły się drastycznie... Jako nastolatka oczekiwałam jedynie tego, by mój chłopak był przystojny, nosił długie włosy i słuchał podobnej muzyki co ja
Moje obecne oczekiwania obejmują co najmniej kilka istotnych cech osobowości. Nie przypominam sobie, żebym jako mała dziewczynka kiedykolwiek wyobrażała sobie przyszłego męża czy w ogóle marzyła o małżeństwie. Życie uczuciowe nigdy nie zaprzątało mi głowy (dopóki się po raz pierwszy nie zakochałam mając 16 lat) na tyle, żebym sprecyzowała sobie jakieś oczekiwania.
krzysiek95 napisał/a:misiunia1986 napisał/a:Przemyslenia ida z wiekiem . Imczlowiek starszy tym na starosc mądrzeje.
Niekoniecznie
Tak powinno być. Jeśli tak nie jest, to znaczy, że coś robisz źle
Nie miałem siebie na myśli
lecz tak poprostu o ludziach nie uczacych sie na bledach
Ja też nie miałam Ciebie na myśli, pisałam o ogólnej zasadzie i trochę z przymrużeniem oka ![]()
Doskonale to rozumiem ![]()
Też się nad tym zastanawiam. Jak byłam młodsza to liczyło się dla mnie tylko to, żeby dobrze wyglądał, nie palił, nie przeklinał i dobrze całował
Teraz przekonuję się , że wygląd nie ma dla mnie żadnego znaczenia, jeśli tylko jest chemia. Co jeszcze ? Żeby mnie szanował, był obowiązkowy i pracowity i żebyśmy mieli podobną hierarchę wartości. Zdaję sobie sprawę z tego, że podobnie jak Autor dopiero wkraczam w życie i pewnie wiele się jeszcze w mojej psychice zmieni ( mam nadzieję ) i jestem ciekawa, czy miłość mi nie zamknie oczu na te wszystkie moje wymagania.
Ps. słyszałam , że kobiety , które mają dobre relacje z ojcami są bardziej wymagające wobec mężczyzn i nie pozwolą na złe traktowanie - co o tej teorii myślicie ?
Autor jest w podobnym do Ciebie wieku ale ja juz raczej nie oczekuje niczego wielkiego, choc i nigdy nie oczekiwalem, jestem sam ![]()
Strony 1
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Jak zmieniały się wasze oczekiwania wobec partnerów/partnerek?
Warto przeczytać w tym dziale
Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności
© www.netkobiety.pl 2007-2026