Pierwszy raz piszę na forum,ale już ciężko mi samej dać sobie radę...
Jestem niecałe 3 tyg po rozstaniu. Byliśmy ze sobą 6 lat, mieszkaliśmy ponad 2 lata razem. Od jakiś 3 mies on zaczął unikać bliskości,odsuwał się jak chciałam go przytulić,stał się niemiły i chamski. Jak tylko mógł unikał zbliżeń,praktycznie widywaliśmy się tylko rano przed wyjściem do pracy. Próbowałam z nim rozmawiać,płakałam,prosiłam żeby powiedział co się dzieje. Zbywał mnie za każdym razem. Zaczęłam podejrzewać że kogoś ma. W tym przekonaniu utwierdzała mnie jego mama która jeszcze bardziej mnie nakręcała. Wszystko wybuchło parę dni przed świętami, dowiedziałam się od trzeciej osoby,jakoby przeczytała smsy mojego ex do swojego faceta,z których wynikało że ma kogoś na oku. Poniosły mnie emocje, on nie wrócił na noc,a na drugi dzień po prostu mnie zostawił. Twierdził że od jakiegoś czasu było mu źle w tym związku,że uczucia się wypaliły. Że nikogo nie ma i nie szukał. Że ja się zmieniłam i jestem zupełnie inną osobą niż na początku.
Dodam że mieszkaliśmy z jego rodzicami którzy mieli duży wpływ na jego życie,a ja nie miałam od początku naszego związku dobrych relacji z jego matką która ma bardzo silną,dominującą osobowość.
Tęsknię za nim strasznie,nadal go kocham pomimo wszystkiego.. On zerwał kontakt,napisał może 2 smsy nie związane z nami.
Nie wiem co mam dalej robić, czy dać mu czas, czy walczyć o niego,czy wogóle warto...
Podobne tematy
Sama musisz wiedziec czego chcesz . Czy chcesz nadal z nim byc . To powinnas zawalczyc . Tylko , ze z tego wynika , ze on nawet niema odwagi z toba rozmawiac a przez wyjasnienia i rozmowe wiele idzie rozwiazac i osiagnac
On zawsze był ciężki do poważnych rozmów, a teraz też chyba chce schować głowę w piasek. Ma dziś urodziny, napisałam mu życzenia, owszem odp i podziękował i tyle.
Chciałabym powalczyć, był to mój jedyny poważny i długi związek,chociaż nie jestem małolatą,mam już 33 lata,ja też byłam dla niego pierwszą kobietą z którą był na poważnie.
a sprobuj sie umowic na kawe .
Wiesz,boję się że odmówi albo tego że po tym spotkaniu nie będę mogła się pozbierać
Chcesz rozwiac swe watpliwosci . to jesdynie spotkanie i rozmowa szczera .
A jesli nie to lepiej sie rozstac i dalej siebie nie ranic , Mozliwe , ze jest tak zwanym mami synkiem i zawsze mama bedzie na pierwszym mniejscy
Tylko że on uważa że nie ma już o czym rozmawiać.. może dam nam trochę czasu, sama już nie wiem.. zdaje sobie sprawę że dużo zawaliłam przez te 6 lat i to mnie najbardziej dobija
mozesz zobaczyc dac sobie czas