Pigułka "dzień po" bez recepty - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ANTYKONCEPCJA HORMONALNA ORAZ NATURALNA » Pigułka "dzień po" bez recepty

Strony 1 2 3 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 55 z 129 ]

1

Temat: Pigułka "dzień po" bez recepty

"Pigułki stosowane jako tzw "antykoncepcja awaryjna" mogą być sprzedawane bez recepty we wszystkich krajach Unii. Decyzja dotyczy tabletek ellaOne, które zapobiegają ciąży nawet 5 dni po stosunku płciowym.

Decyzję o sprzedaży tabletek ellaOne bez recepty podjęła wczoraj Komisja Europejska. - Rezygnacja z recept umożliwi kobietom szybszy dostęp do tych pigułek, a więc zwiększy ich skuteczność. Mogą być stosowane w określonym czasie, czyli w ciągu pięciu dni po niezabezpieczonym stosunku płciowym - wyjaśnia w rozmowie z dziennikarką RMF FM Enrico Brivio, rzecznik komisarza UE ds. zdrowia."

źródło: onet.pl

Co sądzicie o tym pomyśle?
Pomijając kwestię etyczną, czy uważacie, że taka "antykoncepcja" jest bezpieczna.
I czy nadużywanie jej (no bo łatwo dostępna jest) w rezultacie nie zaszkodzi organizmowi kobiety?

"W związku z tym, że wraca moda na rzeczy retro mam nadzieję, że zdrowy rozsądek i inteligencja znowu wrócą do łask."
Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Pigułka "dzień po" bez recepty

Ja mam bardzo podzielne zdanie na ten temat....
Z jednej strony jest OK bo jeśli kobieta nie będzie chciała zajść w ciąże a będzie miała obawy ,że mogło/może zajść do zapłodnienia to ma proste i szybkie " rozwiązanie " co łączy ze sobą np.mniej aborcji prawda?
A z drugiej strony, czy jeśli kobieta np.już będzie w ciąży i kupi sobie takie tabletki i zażyje je,to czy nie wywoła to poronienia? Nie wiem osobiście jakie działania mają te tabletki ale skoro działają nawet po 5 dniach po stosunku to np.kilka takich tabletek może wywołać poronienie prawda? A to już nie jest fajne.

Ciut bez ładu ale mam nadzieję,że idzie zrozumieć co miałam na myśli.

"Minuta, w której zaczynasz myśleć o tym jak inni Cię odbierają, jest minutą w której przestajesz być sobą... "-Meryl Streep.

3 Ostatnio edytowany przez Iceni (2015-01-09 21:45:49)

Odp: Pigułka "dzień po" bez recepty

Nie powoduje zagrożeń dla istniejącej ciąży. Nawet te tabletki tego typu sprzed 10 lat nie powodowały. To tabletka postkoitalna a nie wczesnoporonna.

Bardzo dobry pomysł. Przynajmniej żadna kobieta nie będzie uzależniona od jakiegoś nawiedzonego lekarza, a wysoka cena tabletki gwarantuje, że nie stanie się ona sposobem na regularną antykoncepcję.

(Swoją drogą skoro jest aż 120 h na przyjęcie, to zastanawiam się ile małolatów wpadnie na pomysł, zeby przez 4 dni szaleć na maksa bez prezerwatywy a 5 dnia wziąć pigułę... ? tongue )


P. S. Pani z postu powyżej tak jakby miała marne pojęcie o tym jak się w ciążę zachodzi...

4

Odp: Pigułka "dzień po" bez recepty

Niech szaleją bez gumek. W ciążę nie zajdą ale może jakiego syfa tak... Najlepsze w tym jest to, że głupi sami się eliminują.

To już jest koniec, Piękna przyjaciółko To już jest koniec Moja jedyna przyjaciółko, koniec
Koniec naszych rachub niespełnionych Koniec tego, co trwa nieporuszone Nie umkniesz, ani nie zdziwisz się, to koniec Już nigdy nie spojrzę w oczy twoje...ponownie
Podszedł do drzwi Zajrzał do środka "Ojcze?" "Tak synu?" "Chcę cię zabić" "Mamo...chcę cię...przelecieć"

5

Odp: Pigułka "dzień po" bez recepty

Jestem na nie.
Odpowiedzialności trzeba się nauczyć.

6

Odp: Pigułka "dzień po" bez recepty

Już widzę, jak małolaty będą się szprycowały hormonami. To, że drogie, to nie argument. Dzisiaj dzieciak idzie do matki, wyciąga rękę i dostaje, ile chce na swoje zachcianki. Ale na szczęście w PL to nie przejdzie, dopóki każdy kraj ma dowolność, czy poprze pomysł, czy nie.

7 Ostatnio edytowany przez Iceni (2015-01-10 00:37:21)

Odp: Pigułka "dzień po" bez recepty

Rzeczywiście "odpowiedzialności trzeba nauczyć" big_smile Tylko w wielu przypadkach ofiarami są kobiety zamężne, którym jakiś nadgorliwy lekarzyna odmówił wypisania recepty.

I o ile nie dziwi mnie to jeszcze w moim przypadku, bo było to ponad 10 lat temu (tak, tak, te środki są dostępne od ponad 15 lat) to kiedy słyszę o takich sytuacjach t e r a z to mnie krew zalewa, że w drugiej dekadzie XXI wieku odmawia się wypisania recepty dorosłej kobiecie.

Ponadto do tej pory to sobie można znaleźć w necie info jakich tabletek i w jakiej dawce można użyć zamiast takiej pigułki po - a zdobyć blister pigułek nie jest wcale tak trudno nawet licealiście - i kosztuje mniej niż ta pigułka.

Więc zamiast krzyczeć "jestem na nie" To się zastanówcie czy czasem nie chcecie patykiem rzeki zawracać.  Bo to się już dzieje.

Kwestia jest tylko taka, że te wszystkie kobiety z malutkich pipidówek nie będą musiały chodzić i prosić się po lekarzach zeby któryś łaskawie zechciał wypełnić obowiązki i wypisać receptę...


( I proszę mi pokazać którego przeciętnego nastolatka będzie stać wywalać 120 zł co miesiąc? , A tych, co jest stać na takie sumy, to recepty nie obchodzą, bo za odrobinę wyższa cenę może sobie kupić bez recepty już teraz tongue )

Pora spojrzeć na sprawę realnie, a nie przez różowe okulary nadziei tongue

Btw... Wolę, żeby się małolaty szprycowały hormonami niż preparatami wczesnoporonnymi kupowanymi na czarno.
A jakie to proste i ile jest takich dziewczyn to powinnyście mieć już rozeznanie nawet z tego forum...

P.S. A ta wielka bomba hormonalna, to owszem, jest spora,ale tez bez przesady - to równowartość trzech pigułek antykoncepcyjnych.

8

Odp: Pigułka "dzień po" bez recepty
emilab87 napisał/a:

Jestem na nie.
Odpowiedzialności trzeba się nauczyć.

Hmmm... Ale co w przypadku gdy zawiedzie np. Prezerwatywa??? Odpowiedzialnosc odpowiedzialnościa ale czasami nawet antykoncepcja może ,,nawalić"

9

Odp: Pigułka "dzień po" bez recepty
bbasia napisał/a:

"Pigułki stosowane jako tzw "antykoncepcja awaryjna" mogą być sprzedawane bez recepty we wszystkich krajach Unii. Decyzja dotyczy tabletek ellaOne, które zapobiegają ciąży nawet 5 dni po stosunku płciowym.

Decyzję o sprzedaży tabletek ellaOne bez recepty podjęła wczoraj Komisja Europejska. - Rezygnacja z recept umożliwi kobietom szybszy dostęp do tych pigułek, a więc zwiększy ich skuteczność. Mogą być stosowane w określonym czasie, czyli w ciągu pięciu dni po niezabezpieczonym stosunku płciowym - wyjaśnia w rozmowie z dziennikarką RMF FM Enrico Brivio, rzecznik komisarza UE ds. zdrowia."

źródło: onet.pl

Co sądzicie o tym pomyśle?
Pomijając kwestię etyczną, czy uważacie, że taka "antykoncepcja" jest bezpieczna.
I czy nadużywanie jej (no bo łatwo dostępna jest) w rezultacie nie zaszkodzi organizmowi kobiety?

Nadużywanie wszystkiego szkodzi organizmowi. Preparatów witaminowych i paracetamolu również.
Tak  pigułki po powinny być dostępne bez recepty.

10

Odp: Pigułka "dzień po" bez recepty
bbasia napisał/a:

Co sądzicie o tym pomyśle?
Pomijając kwestię etyczną, czy uważacie, że taka "antykoncepcja" jest bezpieczna.
I czy nadużywanie jej (no bo łatwo dostępna jest) w rezultacie nie zaszkodzi organizmowi kobiety?

Oczywiście, że nadużycie zaszkodzi, jest to w końcu dawka uderzeniowa, nieobojętna dla organizmu kobiety. Należy jednak wyjść z założenia, że pigułki przeznaczone są dla osób dorosłych, a te powinny po nie sięgać odpowiedzialnie, a przede wszystkim świadomie, uwzględniając wszelkie zagrożenia, tym bardziej, że - pomijając ulotkę - informacje na ten temat są przecież ogólnodostępne.

W naszym kraju nawet zdobycie recepty staje się coraz trudniejsze, choćby ze względu na "klauzulę sumienia" i inne tego rodzaju przeszkody natury etycznej, które dziwnie często i chętnie stosują lekarze. Jeśli do tego dodać kolejki do gabinetów i konieczność szybkiej reakcji, to rozwiązanie w postaci łatwej możliwości nabycia pigułki jest jak najbardziej pożądane. Jeśli kłóci się to z czyimś sumieniem, to z tej możliwości po prostu nie skorzysta, za to zupełnie nie rozumiem dlaczego mielibyśmy innym odbierać taką możliwość. 
Osobiście jestem na tak i zdecydowanie popieram takie rozwiązanie.

Raz w życiu trafiłam do gabinetu z prośbą o receptę na "pigułkę po". Byłam już dorosłą kobietą, mężatką i matką, a jednak kiedy z powodu nieobecności mojej pani doktor trafiłam do innego lekarza i powiedziałam o co chodzi, to najpierw zostałam zmierzona mało przychylnym wzrokiem, potem usłyszałam co najmniej niesmaczny komentarz, który miał dać do zrozumienia, że pani czuje się zmuszona do czegoś, czego zrobić nie chce. Receptę dostałam, ale z łaską, dlatego do dziś odbija mi się czkawką.

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj smile 
Dzieląc się swoją opinią pamiętaj, że po drugiej stronie siedzi drugi człowiek. Hejt może ranić!

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz." (Janis Joplin)

11

Odp: Pigułka "dzień po" bez recepty
Iceni napisał/a:

Nie powoduje zagrożeń dla istniejącej ciąży. Nawet te tabletki tego typu sprzed 10 lat nie powodowały. To tabletka postkoitalna a nie wczesnoporonna.


P. S. Pani z postu powyżej tak jakby miała marne pojęcie o tym jak się w ciążę zachodzi...

Mam dziecko wiec jednak mam pojęcie jak zajść w ciążę a ty mogłaby darować sobie uszczypliwe komentarze.
Widocznie nigdy nie miałam potrzeby interesować się działaniami pożądanym i niepożądanym tych tabletek!

"Minuta, w której zaczynasz myśleć o tym jak inni Cię odbierają, jest minutą w której przestajesz być sobą... "-Meryl Streep.

12

Odp: Pigułka "dzień po" bez recepty

Ja uważam, że jak najbardziej powinny być dostępne bez recepty. Raz tylko byłam zmuszona taką zażyć, a żeby dostać receptę musiałam jechać do prywatnego ginekologa w innym mieście. Teoretycznie recepty powinni wydawać lekarze z NFZu na zwykłym pogotowiu, ale jest to mrzonka.
Natomiast jestem przekonana, że w Polsce i tak to rozwiązanie nie wejdzie, chyba że w następnym tysiącleciu. UE niczego nie narzuciła, każdy rząd może decydować osobno, a gdzie jest Polska pod względem dostępności metod zapobiegania ciązy wszyscy wiedzą.

"Tylko dwie rzeczy są nieskończone: wszechświat oraz ludzka głupota, choć nie jestem pewien co do tej pierwszej".
Albert Einstein

13

Odp: Pigułka "dzień po" bez recepty

Teoretycznie można samemu zrobić sobie taką pigułkę ze zwykłych tabletek anty. Po prostu trzeba ich połknąć więcej na raz, żeby stworzyć tak samo mocną. Myślę, że jak  ktoś naprawdę potrzebuje takiego zabiegu, to sobie poradzi.

14 Ostatnio edytowany przez amika0510 (2015-01-10 11:22:24)

Odp: Pigułka "dzień po" bez recepty

trzeba jeszcze dodać że tabletka ta może nawet podtrzymać ciąże dlatego nie jest 100% pewności żE po zażyciu ktoś ,,pozbędzie" się ciąży. Z naturą nikt nie wygra. Mam znajomą która zażywała regularnie tabletki a ma dzidziusia. Pytanie jakim cudem? Nawet lekarz się zdziwił. Natura i jeszcze raz natura smile

15

Odp: Pigułka "dzień po" bez recepty

Napisałam mega długiego posta i sie nie dodał ;(


Napisze raz jeszcze ale teraz postaram się to skrócić.

Z jednej strony jestem za. Dlaczego ? A moze dlatego ze mniej by bylo śmierć dzieci a ostatnio dużo sie o nich slyszy. Wyrzucenie do śmietnika, do lasu, na klatkę schodowa, do piwnic, do beczek z kapusta kiszoną.

Z drugiej strony mam lekkie obawy. Seks nie jest tylko przyjemnością. Trzeba brać odpowiedzialność za swoje czyny, zachowanie a przede wszystkim byc odpowiedzialnym.

I tu nie chodzi o osoby które zabezpieczają sie i  traf gumka pękła i nie chcą więcej dzieci/nie chcą na razie/w ogóle nie chcą. Tu nie chodzi o te osoby. One sie zabezpieczają a wiadomo 100 % pewności nikt nie da ze się wpadki nie zaliczy. I to jest odpowiedzialne zachowanie i nie licza tylko na magiczna tabletkę. I tutaj rozumiem.

Chodzi mi o osoby które w ogóle by sie nie zabezpieczały i liczyły by tylko na ta tabletkę i faszerowały sie nimi.

16

Odp: Pigułka "dzień po" bez recepty

Oczywiście, że powinny być dostępne bez recepty. Tak jest już np. we Francji.
Jest to antykoncepcja awaryjna, więc mądra osoba tak ją będzie traktować.

17

Odp: Pigułka "dzień po" bez recepty
Cynicznahipo napisał/a:

Oczywiście, że powinny być dostępne bez recepty. Tak jest już np. we Francji.
Jest to antykoncepcja awaryjna, więc mądra osoba tak ją będzie traktować.

Tylko wlasnie tutaj bym polemizowała z ta mądrością.

18

Odp: Pigułka "dzień po" bez recepty
Akiko napisał/a:

Teoretycznie można samemu zrobić sobie taką pigułkę ze zwykłych tabletek anty. Po prostu trzeba ich połknąć więcej na raz, żeby stworzyć tak samo mocną. Myślę, że jak  ktoś naprawdę potrzebuje takiego zabiegu, to sobie poradzi.

Aby nabyć "zwykłe" tabletki antykoncepcyjne, też trzeba mieć receptę. Nie każda z nas stosuje antykoncepcję hormonalną, a tym samym nie każda ma je na zawołanie pod ręką.

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj smile 
Dzieląc się swoją opinią pamiętaj, że po drugiej stronie siedzi drugi człowiek. Hejt może ranić!

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz." (Janis Joplin)

19

Odp: Pigułka "dzień po" bez recepty

Już to widzę, jak w Polsce przechodzi ogólnodostępna tabletka "po". No, błagam.

A z wypisywaniem recept jest bardzo trudno. A jeśli nawet tak by się stało, że nie będzie potrzebna na tabletkę, to stawiam, że i tak byłoby czasami ciężko ją wykupić. Farmaceutów też dotyczy klauzula. Pamiętam, mędąc dosyć młodą dziewuszynką, miałam 18 lat i dopiero co zaczęłam współżyć. Pękła nam guma. Z chłopakiem pół miasta zwiedziliśmy, żeby dostać receptę. I tak nie dostaliśmy.
Po własnej historii jestem za tym, żeby tabletka "po" była dostępna bez większego problemu. Nie zawsze jest przecież tak, że to małolaty potrzebują awaryjnej antykoncepcji.

'I can feel the magic floating in the air
Being with you gets me that way...'

20

Odp: Pigułka "dzień po" bez recepty
cisowianka napisał/a:
Cynicznahipo napisał/a:

Oczywiście, że powinny być dostępne bez recepty. Tak jest już np. we Francji.
Jest to antykoncepcja awaryjna, więc mądra osoba tak ją będzie traktować.

Tylko wlasnie tutaj bym polemizowała z ta mądrością.

Ale mnie nie interesuje głupota i infantylizm innych ludzi.
Ja, osobiście, chcę mieć możliwość kupienia takiej pigułki, gdy mi gumka pęknie.
Nie chcę musieć biegać po prywatnych gabinetach ginekologicznych, licząc, że jakiś pan doktor łaskawie mi da receptę.
Jestem osobą odpowiedzialną, ale zdarzyło mi się wziąć taką pigułkę, bo zawiodła antykoncepcja. Tylko, że wtedy mieszkałam we Francji - wystarczyło iść do apteki, zapłacić 7 euro, połknąć i wrócić do swoich zajęć.

21

Odp: Pigułka "dzień po" bez recepty
Cynicznahipo napisał/a:
cisowianka napisał/a:
Cynicznahipo napisał/a:

Oczywiście, że powinny być dostępne bez recepty. Tak jest już np. we Francji.
Jest to antykoncepcja awaryjna, więc mądra osoba tak ją będzie traktować.

Tylko wlasnie tutaj bym polemizowała z ta mądrością.

Ale mnie nie interesuje głupota i infantylizm innych ludzi.
Ja, osobiście, chcę mieć możliwość kupienia takiej pigułki, gdy mi gumka pęknie.
Nie chcę musieć biegać po prywatnych gabinetach ginekologicznych, licząc, że jakiś pan doktor łaskawie mi da receptę.
Jestem osobą odpowiedzialną, ale zdarzyło mi się wziąć taką pigułkę, bo zawiodła antykoncepcja. Tylko, że wtedy mieszkałam we Francji - wystarczyło iść do apteki, zapłacić 7 euro, połknąć i wrócić do swoich zajęć.

Oczywiście.

I w sumie krew mnie zalewa, że pojawiają się głosy przemawiające za tym, żeby utrudnić życie wszystkim, tylko dlatego, ze jakieś jednostkowe przypadki narażą własne życie. Głupota się eliminuje ze społeczeństwa sama i jak ktoś jest wystarczająco głupi to się zwykłym paracetamolem zabije.

22

Odp: Pigułka "dzień po" bez recepty

Hej Dziewczyny! Przepraszam że tak pisze ale potrzebuje pomocy.. ;<
Dzisiaj dostałam okres (wczoraj wieczorem wzięłam 3tabletke plebeco). Moje pytanie brzmi, czy musze wziąć tą 4 tabletke dzisiaj czy  zacząć już nowe opakowanie ?


P.S Mam tabletki przy ktorych nie robi się przerwy po miedzy opakowaniami.
Online

23

Odp: Pigułka "dzień po" bez recepty
polka12 napisał/a:

Hej Dziewczyny! Przepraszam że tak pisze ale potrzebuje pomocy.. ;<
Dzisiaj dostałam okres (wczoraj wieczorem wzięłam 3tabletke plebeco). Moje pytanie brzmi, czy musze wziąć tą 4 tabletke dzisiaj czy  zacząć już nowe opakowanie ?


P.S Mam tabletki przy ktorych nie robi się przerwy po miedzy opakowaniami.
Online

Przeczytaj sobie o czym jest ten temat, a potem zacznij używać mózgu i sięgnij po ulotkę. Tam jest wszystko napisane.

24

Odp: Pigułka "dzień po" bez recepty

Widze o czym jest ten temat dlatego przeprosiłam że tu pisze, ale potrzebuje odpowiedz. Problem wielki! Jak byś ty miała troche mózgu to byś normalnie odpisała a nie. A pozatym w ulotce tego nie ma.

25

Odp: Pigułka "dzień po" bez recepty
Cynicznahipo napisał/a:
cisowianka napisał/a:
Cynicznahipo napisał/a:

Oczywiście, że powinny być dostępne bez recepty. Tak jest już np. we Francji.
Jest to antykoncepcja awaryjna, więc mądra osoba tak ją będzie traktować.

Tylko wlasnie tutaj bym polemizowała z ta mądrością.

Ale mnie nie interesuje głupota i infantylizm innych ludzi.
Ja, osobiście, chcę mieć możliwość kupienia takiej pigułki, gdy mi gumka pęknie.
Nie chcę musieć biegać po prywatnych gabinetach ginekologicznych, licząc, że jakiś pan doktor łaskawie mi da receptę.
Jestem osobą odpowiedzialną, ale zdarzyło mi się wziąć taką pigułkę, bo zawiodła antykoncepcja. Tylko, że wtedy mieszkałam we Francji - wystarczyło iść do apteki, zapłacić 7 euro, połknąć i wrócić do swoich zajęć.

Ja swoje zdanie na ten temat wypowiedziałam.
Jestem za aby tabletki "po" byly bez recepty.
Choć sama nigdy takiej nie potrzebowałam.

Choć jest drugie dno tej sprawy. Jasne nikt nie chce odpowiadac za czyjąś głupotę wiec tabletki powinny byc tak udostępnione aby kazdy mial mozliwosc jej kupna.



Tylko będzie coraz więcej takich sytuacji gdzie dziewczynka 14letnia co parę dni odwiedza aptekę i łyka sobie "antykoncepcję" bo bedzie bez recepty i moze jeszcze w niskiej cenie.


Iceni i nie mów ze takie dziecko skąd ma miec kase. Rodzice nie raz sami dają.

26 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2015-01-10 14:22:10)

Odp: Pigułka "dzień po" bez recepty
cisowianka napisał/a:

Tylko będzie co raz więcej takich sytuacji gdzie dziewczynka 14letnia co parę dni odwiedza aptekę i łyka sobie "antykoncepcję" bo bedzie bez recepty i moze jeszcze w niskiej cenie.


Iceni i nie mów ze takie dziecko skąd ma miec kase. Rodzice nie raz sami dają.

I ja mam ponosić odpowiedzialność za to? Niech rodzice pilnują 14-letniej gówniary.
Do rodziców należy ten obowiązek.

polka12, tutaj Ci nikt nie odpowie, to jest wątek na temat pigułki ''po''.

27

Odp: Pigułka "dzień po" bez recepty
cisowianka napisał/a:

Tylko będzie co raz więcej takich sytuacji gdzie dziewczynka 14letnia co parę dni odwiedza aptekę i łyka sobie "antykoncepcję" bo bedzie bez recepty i moze jeszcze w niskiej cenie.

Była mowa o tym. Jeśli 14latka uprawia seks, musi liczyć się z:
1) ewentualną ciążą
2) antykoncepcją
3) jesli punkt 2, to czarna magia, łykaniem pigułek "dzień po"

Głupich nie sieją.

Nigdy do niczego się nie przyznawaj. Złapią cię pijanego w samochodzie, to mów, że nie piłeś. Znajdą ci dolary w kieszeni, mów, że to pożyczone spodnie. A jak cię złapią na kradzieży za rękę, mów, że to nie twoja ręka. Nigdy się nie przyznawaj.

28

Odp: Pigułka "dzień po" bez recepty
Cynicznahipo napisał/a:
cisowianka napisał/a:

Tylko będzie co raz więcej takich sytuacji gdzie dziewczynka 14letnia co parę dni odwiedza aptekę i łyka sobie "antykoncepcję" bo bedzie bez recepty i moze jeszcze w niskiej cenie.


Iceni i nie mów ze takie dziecko skąd ma miec kase. Rodzice nie raz sami dają.

I ja mam ponosić odpowiedzialność za to? Niech rodzice pilnują 14-letniej gówniary.
Do rodziców należy ten obowiązek.

polka12, tutaj Ci nikt nie odpowie, to jest wątek na temat pigułki ''po''.

No niby masz racje. Tylko ze nigdy nie u pilnujesz dziecka. Nie w tym wieku.


Pracowałam w szkole swego czasu i dzieci maja różne pomysły.

29

Odp: Pigułka "dzień po" bez recepty
cisowianka napisał/a:
Cynicznahipo napisał/a:
cisowianka napisał/a:

Tylko będzie co raz więcej takich sytuacji gdzie dziewczynka 14letnia co parę dni odwiedza aptekę i łyka sobie "antykoncepcję" bo bedzie bez recepty i moze jeszcze w niskiej cenie.


Iceni i nie mów ze takie dziecko skąd ma miec kase. Rodzice nie raz sami dają.

I ja mam ponosić odpowiedzialność za to? Niech rodzice pilnują 14-letniej gówniary.
Do rodziców należy ten obowiązek.

polka12, tutaj Ci nikt nie odpowie, to jest wątek na temat pigułki ''po''.

No niby masz racje. Tylko ze nigdy nie u pilnujesz dziecka. Nie w tym wieku.


Pracowałam w szkole swego czasu i dzieci maja różne pomysły.

I dlatego, że rodzice nie potrafią upilnować swoich pociech, to cała Polska ma zrezygnować z antykoncepcji awaryjnej?
Słaby argument.

Ja mam to gdzieś, wychowam syna tak, by wiedział, że seks jest dla ludzi, ale musi być bezpieczny. Za mojego syna jestem odpowiedzialna.

30 Ostatnio edytowany przez Iceni (2015-01-10 15:26:47)

Odp: Pigułka "dzień po" bez recepty
cisowianka napisał/a:

Iceni i nie mów ze takie dziecko skąd ma mieć kasę. Rodzice nie raz sami dają.

Nie no, proszę cie... 120 zł dzieciakowi będzie matka  co miesiąc dawała na tabletkę... Nie popadaj w paranoje.

Powtarzam raz jeszcze - nastolatek, który sobie potrafi "skombinować' ot tak 120 zł potrafi i bez problemu "skombinował" i pigułkę po - fakt, ze są na recepę przed niczym go nie powstrzyma. Myśl realnie a nie życzeniowo.


Poza tym przepraszam bardzo... do każdej tabletki dołączona jest ulotka, na której jak wół jest napisane, ze nie wolno tego stosować często - jak taka nastolatka  czytać nie umie, to najwyżej rozwali sobie układ hormonalny - to nie jest trucizna, która zabija - a jak sobie rozwali hormony, to raz, ze ciąża jej nie będzie groziła, a dwa, trafi do lekarza i sie sprawa sypnie - rodzice będą szczęśliwi. Naprawdę nie widze powodu żeby nie dać społeczeństwu korzystać z rozumu tak, jak powinien.

Sprawa druga  - w przytoczonej Francji te tabletki sa dostępne i co? Słyszałyście o jakiejś aferze związanej z epidemią niepłodności spowodowanej nadużywaniem tabletki po? Czy tylko Polki miałyby się okazać głupsze od Francuzek?

31 Ostatnio edytowany przez marchewa91 (2015-01-10 15:21:04)

Odp: Pigułka "dzień po" bez recepty

uważam, że to bardzo dobra decyzja... nie uważam tabletek 72h po czy jak ta tutaj aż 5 dni po za formę aborcji, bo o żadnym zapłodnieniu nie może być mowy, a w przypadku zgwałcenia, czy niekontrolowanego seksu z ograniczoną świadomością i wolną wolą (np. na imprezie, gdzie kobieta jest odużona lekami, alkoholem, narkotykami) pozwoli na szybką interwencję bez zdawania się na "dobrą wolę" ginekologa, do którego też nie zawsze da się dotrzeć od razu, a w takich przypadkach wiadomo, że im szybciej się zadziała, tym lepiej

Nie biegnij za szybko przez życie, bo najlepsze rzeczy zdarzają się nam wtedy, gdy najmniej się ich spodziewamy

32

Odp: Pigułka "dzień po" bez recepty
Iceni napisał/a:
cisowianka napisał/a:

Iceni i nie mów ze takie dziecko skąd ma mieć kasę. Rodzice nie raz sami dają.

Nie no, proszę cie... 120 zł dzieciakowi będzie matka  co miesiąc dawała na tabletkę... Nie popadaj w paranoje.

Powtarzam raz jeszcze - nastolatek, który sobie potrafi "skombinować' ot tak 120 zł potrafi i bez problemu "skombinował" i pigułkę po - fakt, ze są na recepę przed niczym go nie powstrzyma. Myśl realnie a nie życzeniowo.

Uwierz ze jak sie matka z ojcem dowiedzą to i tysiąc wyciągnie aby tylko pozbyć sie problemu.

Sama widzialam jak kolezanki brały od rodziców kase. Bez mrugnięcia dawali.
A skąd taka 15-16 miala miec kase ?
Cyniczna nie mów hop. Nikt nie jest w stanie dać sobie "reke" obciąć nawet za własne dziecko.


Ja również jestem za aby kazdy mial dostep ale w taki sposób żeby dla nie których to nie byla "antykoncepcja" stała a tylko w awaryjnych sytuacjach.

33 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2015-01-10 15:31:23)

Odp: Pigułka "dzień po" bez recepty

No wybacz, mi syn na pewno w ciążę nie zajdzie.
A jak w nim zaszczepię odpowiedzialność i świadomość, że konsekwencją seksu bez zabezpieczenia jest ciąża lub choroba, to sorry, ale dalej mam czelność twierdzić, że głupoty żadnej nie zrobi.

Problemy pojawiają się w rodzinach, gdzie o seksie się nie mówi, albo rodzice się dziećmi nie interesują.

Każdy normalny człowiek wie, że wczesne rodzicielstwo nie jest marzeniem młodych chłopców. I mojego syna zamierzam wychowywać w tym duchu.


A nawet jak wpadną z dziewczyną, to będzie na tyle mądry, że będzie potrafił głupią pigułkę załatwić, bo ja mu taką wiedzę przekażę.

34 Ostatnio edytowany przez Iceni (2015-01-10 15:32:21)

Odp: Pigułka "dzień po" bez recepty

Cisowianko! Ale właśnie PO TO TE TABLETKI SA!  do jasnej ciasnej - rodzice POWINNI  chyba w takim przypadku kase wyciągnac i sprawę załatwić - bo to jest PRAWIDŁOWA REAKCJA! A co mają twoim zdaniem zrobic? Wygonić dziecko na ulice? I jakie ma w takim razie znaczenie czy ta pigułka będzie na recepte czy nie?

O co tobie własciwie chodzi?

Bo jak na razie to wynika z tego tylko to, ze nie lubisz bogatych dzieciakow i za kare chcesz im zycie utrudnic.

Dżizus... gdyby moja 15-letnia córka przyszła do mnie po taka tabletke to sama bym jej do apteki poleciała.  A ty co byś zrobiła? Zmusiła do urodzenia dziecka?

35

Odp: Pigułka "dzień po" bez recepty
Iceni napisał/a:

Cisowianko! Ale właśnie PO TO TE TABLETKI SA!  do jasnej ciasnej - rodzice POWINNI  chyba w takim przypadku kase wyciągnac i sprawę załatwić - bo to jest PRAWIDŁOWA REAKCJA! A co mają twoim zdaniem zrobic? Wygonić dziecko na ulice? I jakie ma w takim razie znaczenie czy ta pigułka będzie na recepte czy nie?

O co tobie własciwie chodzi?

Bo jak na razie to wynika z tego tylko to, ze nie lubisz bogatych dzieciakow i za kare chcesz im zycie utrudnic.

Wlasnie sama sobie na to odpowiedzialas.

Mi chodzi o to aby kazdy kto uprawia seks byl odpowiedzialny. Seks to nie tylko przyjemność a odpowiedzialność - ciąża,choroba.

Wiec wybacz dla dzieciaków latwy dostep tych tabletek tylko zachęci do uprawiania seksu. I to nie bedzie tabletka awaryjna a stała.

36

Odp: Pigułka "dzień po" bez recepty

Masz na to jakieś badania? Dowody? Przykłady z państw gdzie ta tabletka jest już od dawna dostępna bez recepty? Czy tylko z góry zakładasz, że polskie nastolatki są tymi najgłupszymi w Europie i jedyne co potrafią to się piep***ć i truć bez pojęcia?

37

Odp: Pigułka "dzień po" bez recepty
Iceni napisał/a:

Masz na to jakieś badania? Dowody? Przykłady z państw gdzie ta tabletka jest już od dawna dostępna bez recepty? Czy tylko z góry zakładasz, że polskie nastolatki są tymi najgłupszymi w Europie i jedyne co potrafią to się piep***ć i truć bez pojęcia?

Z tego, co wiem, we Francji nie wystąpiły takie problemy.
Ale tam młodzież jest wyedukowana, a prezerwatywy są w automatach za darmo, np. na licealnych korytarzach.

38

Odp: Pigułka "dzień po" bez recepty

Sluchaj Iceni jak dla mnie to moga w kioskach sprzedawac z prezerwatywami.

Tak pomogłabym córce w razie gdyby wpadli. Ale dla mnie to by byla porażka wychowawcza żeby taka mloda dziewczynka wpadła. Po za tym uwazam ze na seks w wieku 15 lat jest za wczesnie. A jeśli juz zacznie to "lekcje" w domu dostanie.


Nie wiem czy są gorsze nasze dziewczyny od innych w Europie. Ale moge śmiało stwierdzić ze jak slysze jak dziewczyny miedzy sobą rozmawiaja o seksie to wlos jeży mi sie na glowie.

Wiec powtórzę raz jeszcze - jak dla mnie to w kioskach moga sprzedawac. Ja swojemu dziecku na pewno będę starac sie wpajać ze seks to nie tylko przyjemność ale rownież odpowiedzialność. I należy sie zabezpieczać a jeśli gumka pęknie ok pomogę ale niech wie ze nalezy dbać o swoje zdrowie i sie zabezpieczać. Ciaza ciaza ale syfa tez mozna sie nabawić.

39

Odp: Pigułka "dzień po" bez recepty

Ja chyba jestem jakaś dziwna, ale wolałabym np. żeby syn zaczął współżycie wcześniej, ale za to odpowiedzialnie, niż później i bez podstawowej wiedzy.

40

Odp: Pigułka "dzień po" bez recepty
Cynicznahipo napisał/a:

Ja chyba jestem jakaś dziwna, ale wolałabym np. żeby syn zaczął współżycie wcześniej, ale za to odpowiedzialnie, niż później i bez podstawowej wiedzy.

Nie jesteś jedyna w swoim myśleniu.

Szkoda tylko, że zamiast porządnej edukacji w szkole, rozmów z rodzicami, to dzieciaki uczą się wszystkiego z internetu. Sama wiele rzeczy wyczytałam nt. antykoncepcji w sieci, ale miałam już bazę - czyli, że dzieci biorą się ze współżycia. A więc seks może zakończyć się potencjalną ciążą, mimo zabezpieczania się.

Wydaje mi się, że jeśli młodzież byłaby wyedukowana w sprawach seksu, antykoncepcji, jej metod, to nie byłoby szturmu dziewcząt nastoletnich w aptekach. Chociaż, takie mam wrażenie, że problem młodych osób chodzących co miesiąc po tabletkę "po" co nie będzie aż tak duży. Będzie, ale bez przesady.

'I can feel the magic floating in the air
Being with you gets me that way...'

41

Odp: Pigułka "dzień po" bez recepty

Jasne ze chciałabym aby moje dziecko wiedziało jak sie zabezpieczyć przed ewentualna ciąża jak i również przed chorobami przenoszonymi stosunkiem płciowym.


Nie wiem jak jest teraz ale jak ja chodziłam do szkoly nikt nam nic nie tłumaczył nie rozmawiał na temat seksu itp.

Z rodzicami mialam poważna rozmowe no bardziej od strony mamy niż taty. Ale rozmowa byla i mogłam pójść sie o wszystko spytac plus Internet oraz starsza siostra.

42

Odp: Pigułka "dzień po" bez recepty

Ja miałam w podstawówce, ale po latach stwierdzam, że poziom był nieco denny. A teraz są tego skutki. Co bardziej rozgarnięte towarzystwo jest jeszcze bezdzietne, ale kilka sztuk się trafiło z dzieckiem w okolicach liceum. Jak czasami słyszę rozmowy dziewcząt, nawet niektórych w moim wieku, to słabo się robi.

Ostatnio słyszałam, jak jedna z dziewczyn, okolice 1-2 roku studiów rozmawiały o antykoncepcji, to mało nie upadłam. "Nie mieliście gumy i skończył w tobie? Spoko, wykąp się w gorącej wodzie, powinno pomóc. Albo idź na bibkę, upij się, to też nie powinno być szansy. A jak masz jakieś wątpliwości, to kup se w necie tabsy". Ciemnogród, ot co.

'I can feel the magic floating in the air
Being with you gets me that way...'

43

Odp: Pigułka "dzień po" bez recepty
igla16 napisał/a:

Ja miałam w podstawówce, ale po latach stwierdzam, że poziom był nieco denny. A teraz są tego skutki. Co bardziej rozgarnięte towarzystwo jest jeszcze bezdzietne, ale kilka sztuk się trafiło z dzieckiem w okolicach liceum. Jak czasami słyszę rozmowy dziewcząt, nawet niektórych w moim wieku, to słabo się robi.

Ostatnio słyszałam, jak jedna z dziewczyn, okolice 1-2 roku studiów rozmawiały o antykoncepcji, to mało nie upadłam. "Nie mieliście gumy i skończył w tobie? Spoko, wykąp się w gorącej wodzie, powinno pomóc. Albo idź na bibkę, upij się, to też nie powinno być szansy. A jak masz jakieś wątpliwości, to kup se w necie tabsy". Ciemnogród, ot co.

Wlaśnie o to chodzi ze widzę sama jaki młodzież ma stosunek do zabezpieczenia w czasie seksu.

Sama podałaś przykłady skandaliczne młodych osób.

Sama podobne słyszałam z ust mlodych dziewczyn jak i chlopcow.

Wiec stwierdzam ze dzisiejsza edukacja na temat seksu jest fatalna i nie którzy mają duże "luki" w tym temacie.

44

Odp: Pigułka "dzień po" bez recepty

"Dzisiejsza edukacja na temat seksu jest fatalna" - A kiedy była lepsza?

45 Ostatnio edytowany przez LadyAnette (2015-01-11 23:09:06)

Odp: Pigułka "dzień po" bez recepty

Słuchajcie ja dopiero słyszałam o "rewelacyjnej metodzie zabezpieczania się", a mianowicie robienie płukanek wodą po stosunku która ma wypłukać wszystko ze środka. Mało tego, z ciekawości wrzuciłam sobie kiedyś to w google, a tam forum gdzie kilka dziewczyn pisało, że robią tak samo ale np. spirytusem, octem itp. To jest niedorzeczne jakieś...

/ Tu gdzie przeplata się uśmiech, smutek, wiara i łzy. / <3

46

Odp: Pigułka "dzień po" bez recepty

Niedorzeczne jak niedorzeczne... kwaśne środowisko hamuje ruchliwośc plemników i w a w a r y j n e j sytuacji zmniejsza ryzyko ciąży o 1/3.

66% na ciązę to jednak o wiele mniej niż 100.

Kawałek cytryny wkładany do pochwy to antyczny środek antykoncepcyjny. Ewentualnie woda z octem.


Trudno to stosować w obecnych czasach, niemniej jednak na przykład na początku ubiegłego wieku propagatorem tej metody wśrd kobiet ubogiej klasy robotniczej był sam Boy-Żelenski, który twierdził, ze lepiej cokolwiek niż nic.

Dlatego nawet w dzisiejszych czasach jeżeli pęknie prezerwatywa albo dojdzie do jakiegoś niekontrolowanego wytrysku zrobienie sobie kwaśnej płukanki nie jest głupim pomysłem. A woda z octem czy sok z cytryny nie zaszkodzą.

Coca cola to już inna kwestia...

47

Odp: Pigułka "dzień po" bez recepty

Może i coś w tym jest ale przecież właśnie przez coś takiego wypłukuje się naturalną florę bakteryjną.

/ Tu gdzie przeplata się uśmiech, smutek, wiara i łzy. / <3

48

Odp: Pigułka "dzień po" bez recepty

Nie, środowisko pochwy jest naturalnie kwaśne. Florę bakteryjną naruszają związki zasadowe - np mydło.

49

Odp: Pigułka "dzień po" bez recepty

O dobrze wiedzieć smile Szare mydło też ?

/ Tu gdzie przeplata się uśmiech, smutek, wiara i łzy. / <3

50

Odp: Pigułka "dzień po" bez recepty
Iceni napisał/a:

"Dzisiejsza edukacja na temat seksu jest fatalna" - A kiedy była lepsza?

Ano chyba nigdy nie byla dobra.

51

Odp: Pigułka "dzień po" bez recepty

Takie tradycyjne tak. Nie wiem jak te nowoczesniejsze, ale raczej też.  Generalnie florę może niszczyć  wszystko, co nie ma określonego odczynu jako "ph neutralne" lub "ph przyjazne"  itp. Stąd środki do higieny intymnej mają odrobinę wyższy odczyn ph niż inne środki do mycia ciała.

52

Odp: Pigułka "dzień po" bez recepty

Hmm szczerze to myślałam, że szare mydło jest najlepsze do higieny intymnej, no to się chyba pomyliłam.

/ Tu gdzie przeplata się uśmiech, smutek, wiara i łzy. / <3

53

Odp: Pigułka "dzień po" bez recepty
igla16 napisał/a:
Cynicznahipo napisał/a:

Ja chyba jestem jakaś dziwna, ale wolałabym np. żeby syn zaczął współżycie wcześniej, ale za to odpowiedzialnie, niż później i bez podstawowej wiedzy.

Nie jesteś jedyna w swoim myśleniu.

Szkoda tylko, że zamiast porządnej edukacji w szkole, rozmów z rodzicami, to dzieciaki uczą się wszystkiego z internetu. Sama wiele rzeczy wyczytałam nt. antykoncepcji w sieci, ale miałam już bazę - czyli, że dzieci biorą się ze współżycia. A więc seks może zakończyć się potencjalną ciążą, mimo zabezpieczania się.

Wydaje mi się, że jeśli młodzież byłaby wyedukowana w sprawach seksu, antykoncepcji, jej metod, to nie byłoby szturmu dziewcząt nastoletnich w aptekach. Chociaż, takie mam wrażenie, że problem młodych osób chodzących co miesiąc po tabletkę "po" co nie będzie aż tak duży. Będzie, ale bez przesady.

A ja sie z Tobą Kochana nie zgodze.. Miałam w szkole kiedyś takie lekcje i wszystko zostało wyjasnione.. A młodzież śmiała sie na takich lekcjach ( wiadomo dla nich to zabawne) uwierz że trudno jest dojść do młodzieży. Każdy uczy sie na swoich błędach. Tak samo jak rodzice powtarzają ,, zobaczysz jak pójdziesz na swoje, zaczniesz pracować, płacić rachunki itd" a dziecko odbiera to tak -> super, wkoncu wolnosc, będe mógł robić co chce. Wiekszosc młodych ludzi myśli że wszystko jest proste. A sex, ciąża? Nie, mi sie to nie przytrafi. Dzieciak zrobi i tak jak mysli. Może byc milion tych lekcji edukujących ale każdy ma swoje myślenie..I na prawde nie ma co myślec i główkowaco tych dziewczynach/ kobietach które beda faszerowały sie tym to ich zycie ich sumienie.. Teraz wszystko jest dostepne: narkotyki, aborcja a teraz tabletka ,,po". Nie mozemy mowic komus jak ma zyc bo za niego nie umrzemy.

54

Odp: Pigułka "dzień po" bez recepty

Jako farmaceuta trochę nie rozumiem tej decyzji. Tabletki "po" mają siłę mniej więcej w stosunku 10:1 w porównaniu ze standardowym środkiem antykoncepcyjnym i nie są to bezpieczne preparaty. Wolałbym aby rozsądna dziewczyna przychodziła do mnie po plastry Evra (dobrze tolerowana antykoncepcja w systemach transdermalnych), albo któreś z nowszej generacji tabletek antykoncepcyjnych które mogłyby być bez recepty. A jak chce się puszczać to trzeba ponosić odpowiedzialność. Seks to nie puzzle. W zasadzie nie wiem czy mogę wydać EllaOne czy Escapelle nawet jeśli będzie bez recepty bo składa się na to kilka rzeczy.

Po pierwsze: Co jak przyjdzie ktoś by zażyć taką tabletkę 2 tygodnie po? Tabletka owszem nie wywoła pewnie już poronienia ale może spowodować np. uszkodzenie płodu i dziecko urodzi się martwe albo ciężko chore. Kto weźmie za to odpowiedzialność bo ja nie mam zamiaru żyć z wiedzą że dzięki mnie jakieś dziecko będzie niedorozwinięte.

Po drugie. Tu zaczytuję PF "Farmaceuta i technik farmaceutyczny mają prawo odmówić wydania produktu leczniczego (w tym leku dostępnego bez recepty), jeżeli zgodnie z posiadaną przez nich wiedzą wydanie go może w konkretnym przypadku spowodować zagrożenie zdrowia pacjenta (art. 96 ust. 4 ustawy z dnia 6 września 2001 roku zwanej "Prawem Farmaceutycznym"). Prawo to dotyczy wszystkich grup leków."

"Gdybym mówił językami ludzi i aniołów..."

"Iloraz inteligencji tłumu równy jest IQ najgłupszego jego przedstawiciela podzielonemu przez liczbę uczestników."

55

Odp: Pigułka "dzień po" bez recepty

Jako farmaceutyk to chyba powinnaś wiedzieć, że te tabletki nie uszkadzają płodu, a przynajmniej nic na to nie wskazuje (tabletki te znane są od jakichś 20 lat, gdyby były wypadki śmiertelne to już dawno w sieci huczałoby od procesów przeciwko wytwórcom, szkodliwość tabletek jest ta sama czy są przepisywane na receptę czy przyjmowane samodzielnie) - a jeżeli masz jakieś podstawy by tak twierdzić to byłabym wdzięczna za informację na podstawie jakich badań okazało się, że te tabletki mogą uszkadzać płód, a wręcz kończyć się jego śmiercią?

Posty [ 1 do 55 z 129 ]

Strony 1 2 3 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ANTYKONCEPCJA HORMONALNA ORAZ NATURALNA » Pigułka "dzień po" bez recepty

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018