netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Czy kobieta może starać się o faceta?

32 odpowiedzi4 887 wyświetleńzałożony przez Fragi20, 03.01.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Czy kobieta może starać się o faceta?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 33 ]

1

Temat: Czy kobieta może starać się o faceta?

Witam !

wiem, że odpowiedzi na postawione pytanie będzie tyle, ile odpowiadających, ale chciałabym się Was poradzić, bo średnio już ogarniam tą relację.
Długo jestem już sama, po tym jak zostawił mnie facet (to właśnie tutaj na tym forum dostałam wtedy wiele wsparcia i ciepłych słów). Wydawało mi się nawet, że już nigdy nie poczuję motylków w brzuchu.. Jednak stało się inaczej... Na imprezie poznałam Faceta. Przegadaliśmy i przetańczyliśmy całą noc, wymieniliśmy się numerami. Pisaliśmy jakiś czas, po czym dostałam "status koleżanki". Jak się okazało, spotkał byłą i postanowił o nią powalczyć. Ok, przeżyłam... Zapomniałam. Jako, że był to jeden wieczór, nieszczególnie to przeżyłam. To był wrzesień.
Pod koniec grudnia znów się odezwał. Że żałuje, że poczuł chemię, a stracił to przez eks etc.. Postanowiłam dać mu szansę, przygotował dla nas kolację, zaprosił do siebie. Było genialnie. Sam też tak mówił, prawił milion komplementów. Później się troszkę posprzeczaliśmy i jako osoba impulsywna nazwałam go per Dupkiem... Wiem, słabo.. Obraził się. Od tamtej pory traktuje jak powietrze, ja chciałam przeprosić, wyjaśnić, ale brak jakiegokolwiek zainteresowania sprawił, że przestałam to robić... Napisał, że nie ma ochoty na spotkanie, na pytanie "Czy uważa, że to ma jakikolwiek sens?" odpowiedział "Nie wiem".... I znów zaczęłam o nim zapominać...
Wczoraj spotkaliśmy się znów na imprezie, powiedział cześć, uśmiechnął się i tyle. A ja od wczoraj mam zjechany humor i biję się z myślami, czy do niego pisać... Kurcze, poczułam coś, po 2 latach chciałam tak po prostu w to wejść....
I teraz pytanie- warto zawracać sobie głowę i znów robić pierwszy krok ? Znów przeproszać, odezwać się?
Mi rzadko ktoś wpada w oko, a tak jak wpadł On, to już w ogól.e... Nie umiem o nim niestety zapomnieć...
Boję się wyśmiania, boję się, że moje starania odniosą odrotny skutek i zniechęcę go do siebie.... sad

2

Odp: Czy kobieta może starać się o faceta?

Wiesz, na samym początku relacji usłyszeć takie słowa.. Nie najlepiej to o Tobie świadczy. Zraziłaś go do siebie. Myślę, że usilne przepraszanie nic nie da. On sam musi "dać Ci szansę".

3

Odp: Czy kobieta może starać się o faceta?

Zapewne chciałabyś przeczytać, że warto się starać. Bo ciągle o nim myślisz.
Ja bym na Twoim miejscu odpuściła i wymazała z pamięci.

4

Odp: Czy kobieta może starać się o faceta?

W tej sytuacji zle zrobilas ale odpowiem na pytanie zadane w temacie. tak, może, na faceta wrazliwego, zakompleksionego, niepewnego siebie. reszta woli sama zdobywac i taka kobieta odstraszy

5 Ostatnio edytowany przez Fragi20 (2015-01-03 19:19:49)

Odp: Czy kobieta może starać się o faceta?

sad dziękuje za szczere odpowiedzi.
Nie chcę się tłumaczyć, ale nie ot tak sobie go nazwałam. Oboje 'pojechaliśmy'. Tyle tylko, ze on był oszczędniejszy w słowa.

No nic. Trudno. Pora się ogarnąć.

A jak to z Wami, mężczyznami jest? Że tyle miesięcy pamiętał, chciał, mówił o chemii, a teraz jedna sprzeczka i odpuszcza ? Tak zupełnie? I traktuje jak powietrze? Bez sensu totalnie...

6

Odp: Czy kobieta może starać się o faceta?
Fragi20 napisał/a:

sad dziękuje za szczere odpowiedzi.
Nie chcę się tłumaczyć, ale nie ot tak sobie go nazwałam. Oboje 'pojechaliśmy'. Tyle tylko, ze on był oszczędniejszy w słowa.

No nic. Trudno. Pora się ogarnąć.

A jak to z Wami, mężczyznami jest? Że tyle miesięcy pamiętał, chciał, mówił o chemii, a teraz jedna sprzeczka i odpuszcza ? Tak zupełnie? I traktuje jak powietrze? Bez sensu totalnie...

Nie bez sensu, bo nie chodzi o zjawisko samej sprzeczki, tylko że w jej trakcie wyszły z Ciebie rzeczy, które Cię eliminują w pewnych kategoriach.

7

Odp: Czy kobieta może starać się o faceta?

Zdystansuj się i utnij kontakt.
Jak jemu będzie zależeć to sam się odezwie a po tym co piszesz to dochodzę do wniosku że jemu chodziło tylko o jakąś przygodę.
No bo popatrz.
Poznaliście się, eks się odezwała, od razu do niej uciekł i gdy ona go kopnęła w du.... to nagle sobie o tobie przypomniał.
Są dwie możliwości.
Albo jesteś/byłaś dla niego opcją rezerwową albo liczył tamtego wieczoru na jednorazowy numerek.
Tak czy siak, nieciekawie.
Z tej mąki chleba nie będzie.

8

Odp: Czy kobieta może starać się o faceta?

Tak Tom, masz rację, cała ta znajomość generalnie oglądana z boku wygląda dość dziwnie.. Tylko wiesz, pisał, mówił, a ja wierzyłam... Bo się  w nim zauroczyłam; tak na 'trzy-czte-ry'...
Natomiast masz sporo racji mówiąc, że ciężko tu coś budować będzie, ale rozum jedno, a serce drugie.

9

Odp: Czy kobieta może starać się o faceta?

Skoro już przeprosiłaś to nie ma sensu robić tego ponownie . Ja bym napisała do niego z pytaniem , czy możemy zacząć od początku od koleżeństwa i zobaczymy , co będzie dalej , jak napisze , że nie wie, albo odmówi  - będziesz wiedzieć , że zrobiłaś wszystko, co w Twojej mocy, żeby naprawić sytuację

10 Ostatnio edytowany przez batszeba (2015-01-03 19:46:47)

Odp: Czy kobieta może starać się o faceta?

A ja jestem zdania, że ten facet nie jest wart ŻADNEGO starania się - miał wywalone na Ciebie wcześniej, poleciał do byłej na jej gwizdnięcie i olał Cię. Teraz SAM NAWIĄZAŁ KONTAKT i obraża się o to, że Ty masz SŁUSZNE pretensje??

Podobnie jak ktoś powyżej uważam, że jemu nie zależało na Tobie ani wczesniej, ani teraz - po prostu jesteś dość atrakcyjna, miła i WKRĘCONA żeby traktować Cię jako koło zapasowe, chusteczkę na otarcie łez lub pogotowie seksualne.

Przepraszać i starać się to mogłabyś w przypadku, gdybyś serio czymś zawiniła - gnoiła dobrego i uczciwego faceta, zdradzała go itp.

Ale tak? Za co przepraszać, za słuszne pretensje? Za to, że nie pozwoliłaś się wykorzystać?

11 Ostatnio edytowany przez Fragi20 (2015-01-03 19:52:09)

Odp: Czy kobieta może starać się o faceta?

Tak jak myślałam, każdy myśli inaczej, podobnie jak znajomi- jedni uważają, że warto jeszcze to odnowić, inni każą uciekać.. tongue
Ja nie wiem właśnie, czy on jest tego wart, nie poznałam go na tyle aż, jednak zauroczyłam się konkretnie i rzeczywiście mogę nie widzieć tego, że jestem fajną zabawką w jego rękach, bo on znika, obraża się, a ja dalej za nim latam... ;/

pisałam już raz do niego, mieliśmy się zobaczyć pogadać , ale jakos to się rozeszło po kościach.. bez szału z jego strony.. Natomiast na pytanie, czy to ma jakikolwiek sens usłyszałam "nie wiem"... hmm

Chyba chciałam usłyszeć to co napisała betszeba. Że niewarto. Troszkę chyba mi się nawet oczy otwierają...
Ja już sobie myślałam po ostatnim rozstaniu, że nie zauroczę się tak szybko, że nie pozwolę sobie itd... A jednak...

12

Odp: Czy kobieta może starać się o faceta?

Podobnie jak ktoś powyżej uważam, że jemu nie zależało na Tobie ani wczesniej, ani teraz - po prostu jesteś dość atrakcyjna, miła i WKRĘCONA żeby traktować Cię jako koło zapasowe, chusteczkę na otarcie łez lub pogotowie seksualne.

Indeed.

13

Odp: Czy kobieta może starać się o faceta?
Fragi20 napisał/a:

Tak jak myślałam, każdy myśli inaczej, podobnie jak znajomi- jedni uważają, że warto jeszcze to odnowić, inni każą uciekać.. tongue
Ja nie wiem właśnie, czy on jest tego wart, nie poznałam go na tyle aż, jednak zauroczyłam się konkretnie i rzeczywiście mogę nie widzieć tego, że jestem fajną zabawką w jego rękach, bo on znika, obraża się, a ja dalej za nim latam... ;/

pisałam już raz do niego, mieliśmy się zobaczyć pogadać , ale jakos to się rozeszło po kościach.. bez szału z jego strony.. Natomiast na pytanie, czy to ma jakikolwiek sens usłyszałam "nie wiem"... hmm

Chyba chciałam usłyszeć to co napisała betszeba. Że niewarto. Troszkę chyba mi się nawet oczy otwierają...
Ja już sobie myślałam po ostatnim rozstaniu, że nie zauroczę się tak szybko, że nie pozwolę sobie itd... A jednak...

Fragi, zastanów się, dlaczego tak kręci Cię niedostępny emocjonalnie facet. Bo ten pan jest niedostępny emocjonalnie, a do tego - z tego co piszesz - zachowuje się jak gówniarz i jest manipulantem, cwaniak czuje, że trafił na podatny grunt - dziewczyna niepewna własnej wartości więc można żerować na niej ile wlezie i się dowartościować, a w międzyczasie latać za eks.


O faceta można sobie TROCHĘ powalczyć, postarać się, czy tam zaprosić na randkę itp. Ale to musi się opłacać chociaż trochę - a w Twoim przypadku widać, że same straty odniesiesz. Po co Ci to?

BTW: zdajesz sobie sprawę, że np. wobec swojej eks on może robić z Ciebie nachalną i napaloną wariatkę, która go prześladuje i żyć mu nie daje i on biedny musi się oganiać jak przed zmierzłą muchą?

14

Odp: Czy kobieta może starać się o faceta?

Już mi przyjaciółka to sugerowała, że dziwni faceci mnie kręcą. Nie tacy, którzy latają za mną, przywożą na randki kawy mrożone i zapatrzeni są we mnie jak w obrazek (z takiego zrezygnowałam na rzecz pana O.)- a właśnie Ci niedostępni, nie dla mnie. Ja to sobie tłumaczyłam w dość prosty sposób- że szukam kogoś z 'wyższej' półki, co jak dobrze zauważyłaś świadczyłoby o tym, że sama siebie nie za dobrze oceniam. Chociaż generalnie dobrze się ze sobą czuję, uważam się za atrakcyjną w miarę i inteligentną kobietę, to w kwestii facetów zawsze uważałam, że musiałam sobie każdego 'wywalczyć'... Chore, nie?

Nie wiem jakie i czy w ogóle ma kontakty z eks, natomiast jak wtedy we wrześniu urywał kontakt, to nie byłam na niego tak napalona jak Turek na kurs pilotażu i po prostu życzyłam mu powodzenia z nią i pisałam, że miło było poznać. i tyle. Teraz, przy drugim podejściu mnie trzepnęło konkretnie i go przepraszałam- razy 2, to już wariactwo? Z resztą, to, co ona ew. może sobie o mnie myśleć mało mnie interesuje. Jakoś się tym nie przejmuję.

Chciałabym umieć sobie go odpuścić... bez potrzeby 3 raz się upokarzania...

15

Odp: Czy kobieta może starać się o faceta?
Fragi20 napisał/a:

Już mi przyjaciółka to sugerowała, że dziwni faceci mnie kręcą. Nie tacy, którzy latają za mną, przywożą na randki kawy mrożone i zapatrzeni są we mnie jak w obrazek (z takiego zrezygnowałam na rzecz pana O.)- a właśnie Ci niedostępni, nie dla mnie. Ja to sobie tłumaczyłam w dość prosty sposób- że szukam kogoś z 'wyższej' półki, co jak dobrze zauważyłaś świadczyłoby o tym, że sama siebie nie za dobrze oceniam.

To rób tak dalej, a za jakiś czas zaczniesz zakładać wątki w stylu http://www.netkobiety.pl/t75336.html lub wątek kolejnej kochanki żonatego/żonatego inaczej, która szarpie się z żoną/byłą żoną/dziećmi/alimentami a ignoruje sensownych mężczyzn z naprawdę wysokiej półki.

Fragi20 napisał/a:

Z resztą, to, co ona ew. może sobie o mnie myśleć mało mnie interesuje. Jakoś się tym nie przejmuję.

To nie chodzi o to, co ona może o Tobie myśleć, tylko o to, że facet za którym latasz najprawdopodobniej robi z Ciebie napaloną wariatkę, a nie przedmiot swoich westchnień.

16

Odp: Czy kobieta może starać się o faceta?

No tak, dość mocne co napisałaś, ale masz niestety wiele racji... Ja naprawdę przez ostatnie 2 lata skreśliłam kilku miłych, sensownych gości, jednak no nie byłam w stanie poczuć nic...
A taki oto, chyba rzeczywiście Dupek, zjawia się i łamie mi serce dwoma randkami...

I to też boli, że takie piękne słowa sypał mi do uszka, ale przecież nie miałam podstaw, by mu nie wierzyć. Jeśli ktoś Ci mówi, że Cię lubi, że jesteś wesoła i nie nadęta jak wszystkie laski wokół, a do tego 'kręcę' go fizycznie i milion innych naprawdę dobrze powiedzianych słów...

Najważniejsze, że dzięki temu, że odważyłam się tu wejść przeszła mi "nagła potrzeba" napisania do niego smile Mam nadzieję, że jutro będzie lepszy dzień.. Ale nie mieszka wcale daleko, dodatkowo chodzimy do jednego pubu, więc jesli tak będą się kończyły moje wyjścia z domu, to dziękuje....

17

Odp: Czy kobieta może starać się o faceta?
Fragi20 napisał/a:

No tak, dość mocne co napisałaś, ale masz niestety wiele racji... Ja naprawdę przez ostatnie 2 lata skreśliłam kilku miłych, sensownych gości, jednak no nie byłam w stanie poczuć nic...
A taki oto, chyba rzeczywiście Dupek, zjawia się i łamie mi serce dwoma randkami...

CHYBA?

Moim zdaniem, to on Cię widzi tak: fajna laska, dała sobie wejść raz na głowę. Teraz wejdę jej na głowę jeszcze raz i dodatkowo zrobię kupę - zobaczymy co ona na to. Więc wlazł na Twoją głowę, zrobił kupę a Ty go jeszcze przepraszasz, prosisz o szansę
i nazywasz CHYBA DUPKIEM...



Fragi20 napisał/a:

Jeśli ktoś Ci mówi, że Cię lubi, że jesteś wesoła i nie nadęta jak wszystkie laski wokół, a do tego 'kręcę' go fizycznie i milion innych naprawdę dobrze powiedzianych słów...

Jeśli ktoś mówi Ci coś takiego, a potem spieprza do byłej, to znaczy, że ma na Ciebie wywalone a kręci go była.

Fragi20 napisał/a:

Ale nie mieszka wcale daleko, dodatkowo chodzimy do jednego pubu, więc jesli tak będą się kończyły moje wyjścia z domu, to dziękuje....

To zmień pub i zacznij chodzić np. na fitness.

18

Odp: Czy kobieta może starać się o faceta?

Rzeczywiście dupek? smile Wiem, wiem, masz zupełną rację, porównanie z kupą mocno na mnie zadziałało big_smile I tak to pewnie z jego strony było, że sobie wykorzystał, że może...

Ehhh, a mi się wydawało, że dobrze odrobiłam lekcję po ostatnim eksie.. hmm A znów słyszałam i widziałam co chciałam widzieć i słyszeć, a nie tak jak było.
Tylko no mówię - zauroczył mnie na tyle, że ciężko mi było spojrzeć na to tak, jak zrobiłaś to Ty, za co dziękuje wink
Taki stateczny, 30-letni gość, dobra praca, mieszkanie, obycie i kawał chama.

19

Odp: Czy kobieta może starać się o faceta?
Fragi20 napisał/a:

Taki stateczny, 30-letni gość, dobra praca, mieszkanie, obycie i kawał chama.

Pewnie tak, ale trochę też mu na to pozwoliłaś. Przykro mi to pisać, ale myślę, że ta kolacja u niego miała zakończyć się śniadaniem bez zobowiązań smile. Ty swoimi SŁUSZNYMI pretensjami popsułaś atmosferę, więc pan teraz stroi fochy a Ty tylko pogrążasz się przepraszaniem go zamiast mu wiąchę smsową posłać, nazwać frajerem i olać.

BTW: obycie zdobywane w pracy, na spotkaniach i biznes lunchach często nie ma nic wspólnego z taką wewnętrzną klasą i uczciwością.
I w Paryżu nie zrobią z owsa ryżu.

20 Ostatnio edytowany przez Elle88 (2015-01-03 20:51:00)

Odp: Czy kobieta może starać się o faceta?

BTW: obycie zdobywane w pracy, na spotkaniach i biznes lunchach często nie ma nic wspólnego z taką wewnętrzną klasą i uczciwością.
I w Paryżu nie zrobią z owsa ryżu.

Zgadza się.
Ale obawiam się, że autorce nie tyle chodziło o jego "obycie" co status, który miał z kolei podnieść jej własny status w swoich oczach.
Takie osoby wybierają na "partnerów", a w zasadzie obiekt (bo podświadomie z góry zakładają, że są niegodne ich zajebistości) ludzi niedostępnych emocjonalnie, bo tylko tacy są w stanie potwierdzić ich niskie mniemanie o sobie: "Acha, nie chce mnie, on jeden poznał się na mnie.<serduszka> Wie, że jestem do kitu." i zaczyna się podkładanie i pieskowanie.

21

Odp: Czy kobieta może starać się o faceta?

Oczywiście, że mu pozwoliłam natomiast z tą kolacją, to poniekąd moje przyzwolenie, bo to była 'przeprosinowa' z jego strony za tą akcję z eks. On tak chciał, ja na to przystałam. Skoro chciałam to tak mam teraz... Jakie miał intencje, to pewnie Ty napisałaś najlepiej... Nie chcę już o tym myśleć.

Natomiast jeśli o obycie idzie, to nie takie o którym Ty mówisz, po prostu kulturalny, naprawdę sympatyczny gość.
No ale nieważne, nie będę go bronić. Bo jednak uczciwości, przyzwoitości i zasad moralnych mu zabrakło.

Niewątpliwie jednak jest mi dużo lepiej po rozmowie z Tobą, za co bardzo dziękuje.

Teraz muszę troszkę przeanalizować czemu akurat tacy faceci, poszperać w necie i znów odrobić gorzką lekcję.

22

Odp: Czy kobieta może starać się o faceta?
Elle88 napisał/a:

Ale obawiam się, że autorce nie tyle chodziło o jego "obycie" co status, który miał z kolei podnieść jej własny status w swoich oczach.

Nie wiem czy to na pewno tak. Poprzedni facet wcale 'statusu' nie miał, pracował w korporacji na jednym z miliona takich samych stanowisk, jak się poznaliśmy nie miał auta, mieszkania, ani prawa jazdy. A jednak oczarował mnie na tyle, że spędziliśmy ze sobą ładnych kilka lat. Więc to chyba jednak nie to... Pisałam, ze to miał, ale nie jest to wyznacznikiem doboru faceta.

23

Odp: Czy kobieta może starać się o faceta?
Fragi20 napisał/a:

Natomiast jeśli o obycie idzie, to nie takie o którym Ty mówisz, po prostu kulturalny, naprawdę sympatyczny gość.
No ale nieważne, nie będę go bronić. Bo jednak uczciwości, przyzwoitości i zasad moralnych mu zabrakło.

Owszem, może być kulturalny, sympatyczny i ustawiony, ale jednocześnie toksyczny i zakompleksiały, bo uważam, że on sobie na Tobie swoje frustracje odbija.
Ty wiesz, co to dla niego jest, taka dziewczyna jak Ty, która się za nim ugania? Eks kopie go w dupę, pewnie jeszcze ma jakiegoś nowego faceta, Ty jesteś atrakcyjna, niegłupia, ZALEŻY CI, więc hulaj dusza piekła nie ma - można się Twoim kosztem dowartościowywać, przy okazji powiedzieć byłej, że super laska za nim lata wpatrzona jak w obraz...

Tak naprawdę to jest to smutne, natomiast Ty przemyśl sobie trochę te sprawy, bo nierozwiązane kończą się u terapeuty - vide moja osoba, a jestem starsza od Ciebie smile

24

Odp: Czy kobieta może starać się o faceta?

Wiem i doskonale rozumiem o czym mówisz... Że z jego perspektywy mogło to inaczej wyglądać, natomiast ja swoją bajkę ułożyłam po swojemu. Pamiętał tyle czasu, więc musiałam coś w sobie mieć, skoro się odezwał, owszem eks mnie wkurzyła, od razu spytałam ironicznie, czy z eks mu nie wyszło, ze sobie o mnie przypomniał.. Ale tak pięknie mi to wytłumaczył, że ... no rozumiesz big_smile
Że żałuje, o chemii mówił... No po prostu być może dałam się wkręcić... I leciałam jak mucha do gówna...

Całe szczęście w porę postanowiłam tutaj zajrzeć i darowałam sobie pisanie do niego. A teraz, to i chęć na szczęście mi przeszła. Pewnie trochę poboli, ale przeżyję. Już gorszą tragedię przeżyłam ;:)

25

Odp: Czy kobieta może starać się o faceta?

Wstyd się przyznać, ale... Gdybym miał podobną sytuację w ciągu półrocza od rozstania z moją myślę, że by jakaś pisała tutaj o mnie. Mianowicie "o ja biedny" spotkałbym jakieś przesympatyczne dziewczę jak to w waszym przypadku było, zadzwoniła by była i "nowa" z ręką w majtkach by się obudziła. Następnie jednak by mi nie poszło z byłą to telefon w łapkę i piszemy przeprosiny. Czy bym się obraził? Na pewno zrobiłoby mi się głupio, przykro i stąd by wynikła cała reszta, że dodatkowo zostało mi dokopane.

Całe szczęście nie wpakowałem się w taką sytuację, ale myśląc jakie uczucia mną wtedy kierowały, czego oczekiwałem od życia, tak bym postąpił. Minęło i teraz jestem pewien, że nie będąc pewnym swojej sytuacji emocjonalnej, nie mając 100% pewności, że już mnie nie obchodzi, w coś takiego się nie wpakuję. W między czasie, już po rozstaniu jak w 90% mi nie zależało, ona zaczęła być ze swoim "pocieszycielem" z czasu jak było źle. Rozmawiał z nią, pomagał i bujdy na resorach. Teraz zaczyna na niego powoli narzekać wink Nie, nie cieszę się z tego faktu, że może im się posypać tylko bawi mnie to wszystko, ta cała schematyczność, z każdym przeczytanym postem z tego forum tworzą się kolejne "if-y" (tak jestem informatykiem), kolejne połączenia neuronowe decydujące o tym jak działać, na co zwracać uwagę itd. Tym chciałem jedynie rzecz, że nie ma co się pakować w żadne relacje w których są jeszcze jakieś wątpliwości. Dawać tylko i wyłącznie szanse ludziom w 100% wolnych emocjonalnie, oczywiście są znikome wyjątki od reguły.

Skoro on do niej poleciał to podejrzewam, że to ona skończyła tamten związek, a on tego nie chciał. Tak więc nadal to przeżywał i miał cały czas nadzieję, a może jednak.

Zwijaj manatki tak jak powyżej już Ci poradzili, odrób lekcje, a to że czasami wpadnie się jak śliwka w kompot, no cóż. Nic na to nie poradzimy. Maszynami nie jesteśmy, a z drugiej strony wszystko by było wtedy nudne, przewidywalne i nie wzbudzało by żadnych emocji. Chciała byś znać przyszłość? Żyć w utopii? Ja nie, mimo tego, że czasami lądujemy na dnie.

26

Odp: Czy kobieta może starać się o faceta?

Tak, wiem o czym mówisz, odnośnie 'eksów'. Sama miałam taki okres, że potrzebowałam bliskości czułości, a jednak wiedziałam, że gdyby eks coś, to na pewno bym wróciła... Cóż, masz rację mówiąc o schematyczności, dlatego mu 'wybaczyłam' ten wybryk  z eks i chciałam próbować. Natomiast nie pomyślałam o tym, że on rzeczywiście może emocjonalnie wolny nie być..To znaczy, zapytałam o co chodzi, czy jest w stanie wchodzić w nowe relacje, skoro była wciąż na tapecie, to pięknie mówił (tak, w tym był dobry big_smile ), że to temat zamknięty, ze jakiś stary sentyment się obudził itd. Sam już jest prawie 1,5 roku, więc WIERZYŁAM.

Ja jestem, pewnie jak czytałeś, ekspertem od dziwnych, trudnych relacji niestety... I im więcej wątpliwości, tym bardziej mnie ciągnie, jak muchę do gówna. Nad tym muszę koniecznie popracować. A jego temat hucznie zamknęłam wczoraj i planuję nie wracać do tego Jegomościa zbyt często myślami...

27

Odp: Czy kobieta może starać się o faceta?
Fragi20 napisał/a:

Tak, wiem o czym mówisz, odnośnie 'eksów'. Sama miałam taki okres, że potrzebowałam bliskości czułości, a jednak wiedziałam, że gdyby eks coś, to na pewno bym wróciła... Cóż, masz rację mówiąc o schematyczności, dlatego mu 'wybaczyłam' ten wybryk  z eks i chciałam próbować. Natomiast nie pomyślałam o tym, że on rzeczywiście może emocjonalnie wolny nie być..To znaczy, zapytałam o co chodzi, czy jest w stanie wchodzić w nowe relacje, skoro była wciąż na tapecie, to pięknie mówił (tak, w tym był dobry big_smile ), że to temat zamknięty, ze jakiś stary sentyment się obudził itd. Sam już jest prawie 1,5 roku, więc WIERZYŁAM.

Ja jestem, pewnie jak czytałeś, ekspertem od dziwnych, trudnych relacji niestety... I im więcej wątpliwości, tym bardziej mnie ciągnie, jak muchę do gówna. Nad tym muszę koniecznie popracować. A jego temat hucznie zamknęłam wczoraj i planuję nie wracać do tego Jegomościa zbyt często myślami...

Hmm fakt, 1,5 roku to szmat czasu jak na miniony czas po rozstaniu. Mi w tej chwili stuknął rok, kontakt mamy 2-3 razy w miesiącu średnio ze względu na psa, jak i lubimy "poplotkować", ale jakoś wyobrażając sobie sytuację, gdyby jednak chciała wrócić to za nic nie potrafię takowej sytuacji sobie nawet wyobrazić, stworzyć obrazy tego i nic. Rozpływa się samo. Jak i sam twierdzę od dłuższego czasu, że to by nie przeszło, nie chcę. Nawet jak bym chciał to bym się zapierał wszystkim co się da tongue Czytając to forum zdałem sobie sprawę, że i tak na 95% będzie to samo. Powrót do przeszłości. Tym bardziej, że widzę iż jest tą samą osobą.

Co do kwestii Twojego pakowania się w zawiłe relacje. Może tu nie chodzi o was, a o tą osobę. Chęć rozszyfrowania jej, podświadome udzielenie jej pomocy? Oczywiste jest, że przy takiej osobie jest więcej "roboty" niż przy kimś, kto ma poukładane większość spraw. Może wydaje Ci się wtedy, że jak się zwiążesz z taką osobą to nie będzie czego "prostować", nie będzie "knucia".

Nie wracaj. Jak choćby na chwilę wróci taka myśl to wiesz gdzie pisać smile

28

Odp: Czy kobieta może starać się o faceta?

Tak, mi też stuknęło 1,5 roku i po prostu temat powrotów jakoś kompletnie jest obok mnie, jak i jego osoba już, natomiast my nie mamy kontaktu w ogóle. Dwoje obcych ludzi, w dwóch różnych końcach województwa... No cóż, i tak bywa, nie ubolewam, choć czasem ciekawi mnie tak po prostu co u niego słychać...

Natomiast jeśli o niego chodzi i wchodzenie w dziwne relacje, to jest na zasadzie, że jak coś mogę mieć to nie chcę tongue Tak dosłownie, choć to zabrzmi źle, jak pies ogrodnika, a przekonałam się o tym niedawno. Spotykałam się z kimś, później pojawił się Pan, o którym zakładałam ten temat, więc z poprzedniej relacji zrezygnowałam, ot kilka spotkań. Nie lecę na dwa fronty, więc się pożegnałam, wytłumaczyłam i ok. W między czasie tamten mnie olał, a poprzedni Pan wszedł w jakąś relację, z naprawdę piękną dziewczyną, o niebo atrakcyjniejszą niż ja. I mnie to zabolało, dziwne, nie? to ja zrezygnowałam z niego, a jednak w momencie kiedy nie mogłam mieć go na wyłączność poczułam się zazdrosna...
Także kręci mnie to, co nie dla mnie i co ciekawe, jak słusznie zauważyłeś. Zbyt prości i poukładani faceci mnie nudzą. Choć wiem, że jest to zgubne i mogę skończyć z jakimś kretynem...

29

Odp: Czy kobieta może starać się o faceta?

Kochani, ja mam z kolei taką sytuację. Przed wakacjami zaczęłam kręcić z kumplem z roku (nazwijmy pan X), było miło i fajnie, po 1,5 miesiąca ciągłego pisania, spotkań, randek, pocałowaliśmy i zaczęliśmy być ze sobą na poważnie. Sielanka jakoś nie trwała długo. Po 2 tygodniach od naszego pocałunku pojechalismy na 1 dzień zagranicę, żeby pozwiedzać. Niestety wyjazd okazał się być totalną klapą. Mój chłopak cały czas robił zakupy (tak tak facet uwielbiał zakupy, co już zaobserwowałam wcześniej, ciągle kupował DROGIE ciuchy, perfumy, kosmetyki np. balsam), a ja gdzies byłam obok. Niefortunnie spotkaliśmy jego kolegę, który się do nas dołączył i wtedy byłam "3 kołem" - tak się czułam. Po tym wyjeździe powiedziałam mu, że nie tak to sobie wyobrażałam. Powiedział, że naprawi to. Nie widziałam poprawy. Wytrzymałam miesiąc, kontakt był rzadszy, mieszkaliśmy w wakacje 60 km od siebie to nam tez nie pomagało. Postanowiłam zerwać. Zerwanie było dosyć łagodne, wyrzucił mi, że powinnam zmienić kosmetyki i zbyt ostro się całuję... (do sexu między nami nigdy nie doszło). Tak mnie to zniesmaczyło, że przestałam utrzymywać z nim jakikolwiek kontakt. Na uczelni ignorowałam go. Na imprezie bardzo go obraziłam, mam cięty język... On nie zabiegał o jakiś kontakt. Do czasu... 2 tygodnie temu odezwał się z wielkimi przeprosinami. Powiedział, że chce miec ze mną kontakt, wyjaśniliśmy sobie wszelkie spory. Dowiedziałam, że wtedy coś się po prostu wypaliło. Teraz odzywa się sporadycznie, nie angażuje się w dłuższą rozmowę jak kiedyś, aczkolwiek zaproponował spotkanie w niebanalnym miejscu.

W tym samym czasie pojawił się mój kolega (pan Y), który podoba mi się od 4 lat. 100% facet, który nie lubi zakupów, dla niego najpiękniej wyglądam bez makijażu <3 i po naszym 1 pocałunku w Nowy Rok cały czas utrzymuje ze mną kontakt, prawi komplementy.

Serce mówi Pan X, a rozum Pan Y. Myślicie, że panu X zależy na mnie? Czy warto podciągnąć tą znajomość? on powiedział, że ja nigdy 1 1 się nie odzywam, to może powinnam zacząć? ale to on powinien w koncu pokazać że mu na mnie zalezy, prawda?

30

Odp: Czy kobieta może starać się o faceta?

Pan X to rozkapryszony małolat, taki, jak  z mojego tematu, więc uciekałabym szybko, bo gdyby mu naprawdę zależało, to wypaliłoby za pierwszym razem, uwierz. Romantyczny wyjazd i kolega w tle? Zakochany facet zrobiłby wszystko, zeby pozbyć się kolegi.
Natomiast Pan Y może być dobrym materiałem na męża, tylko teraz, czy Ty chcesz, czy coś czujesz? Bo jeśli masz się spotykać z panem Y, a serce ma Ci walić do X, to lepiej sobie obu odpuść wink

31

Odp: Czy kobieta może starać się o faceta?

O panu X to w ogóle się nie wypowiem. Nie znam go, nie mi oceniać, ale z tego co napisałaś to moje zdanie ma oznaczać tak jak by w ogóle go nie było.
Jeżeli szybko się pozbędziesz pana X z fizycznego i psychicznego życia to jak najbardziej daj sobie szansę z panem Y.
To odzywanie się jako pierwszym rozumiem, że dotyczy pana X? Tego też nigdy nie rozumiałem. Skoro obie osoby do siebie ciągną to po co te wszystkie zagrania. Owszem, osoba która coś przeskrobała powinna podjąć pierwsze kroki. Jak się komuś coś wybacza to nie należy potem robić z tego karty przetargowej.

32

Odp: Czy kobieta może starać się o faceta?

Jest to "coś" do pana Y smile w końcu znamy się długo i w ogóle zawsze mi na nim bardziej lub mniej zależało, ale nie chciałabym zaprzepaścić niczego po drodze... ale potwierdzacie tylko to co naprawdę myślę smile Pan X nie zasługuje już na moją uwagę też wg moich bliskich znajomych. Mało kto go nawet lubi... a moje zauroczenie do niego skwitowali, że ja zawsze znajdę coś dobrego w człowieku, tak więc... Dziękuję smile

Posty [ 33 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Czy kobieta może starać się o faceta?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026