Witam serdecznie. Jestem mężatką mam troje dzieci i mieszkam w woj lubelskim. choruję od 12 lat mało znaną chorobę. Pozdrawiam wszystkich Agnieszka.
Podobne tematy
Witam serdecznie. Jestem mężatką mam troje dzieci i mieszkam w woj lubelskim. choruję od 12 lat mało znaną chorobę. Pozdrawiam wszystkich Agnieszka.
Witaj! Współczuje choroby. Życzę aby Cię opuściła.
Witaj Agnieszko
Poczytaj , popisz z nami zapraszamy i życzymy dużo zdrówka ![]()
Pozdrawiam serdecznie ![]()
Witam mam 25 lat męża i od3lat staramy się o dziecko 3 miesiące temu poronilam
nie radzesobie potrzebuje rozmowy jeśli ktoś by miał ochotę porozmawiać
Cześć ja mam dwoje dzieci .
Na pierwszego syna czekałam prawie dwa lata .
Mam nadzieję że wkońcu ci się uda.
Witam serdecznie. Jestem mężatką mam troje dzieci i mieszkam w woj lubelskim. choruję od 12 lat mało znaną chorobę. Pozdrawiam wszystkich Agnieszka.
Witaj ....
Ja mam dwoje nastolatkow , przykro mi z powodow choroby . miło bedzie jak sie odezwiesz . Pozdrawia
jagnajaga napisał/a:Witam serdecznie. Jestem mężatką mam troje dzieci i mieszkam w woj lubelskim. choruję od 12 lat mało znaną chorobę. Pozdrawiam wszystkich Agnieszka.
Witaj! Współczuje choroby. Życzę aby Cię opuściła.
witaj!
dziekuję, ja również mam nadzieję że kiedyś odpuści pozdrawiam
Witaj Agnieszko
Poczytaj , popisz z nami zapraszamy i życzymy dużo zdrówka
Pozdrawiam serdecznie
Dziękuję , czytam i na pewno popiszę.
jagnajaga napisał/a:Witam serdecznie. Jestem mężatką mam troje dzieci i mieszkam w woj lubelskim. choruję od 12 lat mało znaną chorobę. Pozdrawiam wszystkich Agnieszka.
Witaj ....
Ja mam dwoje nastolatkow , przykro mi z powodow choroby . miło bedzie jak sie odezwiesz . Pozdrawia
Witaj. Mój syn studiuje a córeczki bliźniaczki są w gimnazjum.Do choroby już się jako tako przyzwyczaiłam choć czasami daje popailć heh. Pozdrawiam
agusia.S życzę Ci dużo cierpliwości, wiary i dobrego lekarza a na pewno wszystko dobrze się skończy.
Jagnajaga ja mam dobrego lekarza nie narzekał na niego najpierw nie mogłam sobie poradzić z tym z ze nie udaje się zajść a teraz ze strata dziecka sobie nie radze...może jest ktoś kto przeszedł to co ja?