netkobietyWszystkie działy
Nieśmiałość, niska samoocena, kompleksy

Nie radzę sobie z kobietami

14 odpowiedzi4 414 wyświetleńzałożony przez Gustav, 25.12.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NIEŚMIAŁOŚĆ, NISKA SAMOOCENA, KOMPLEKSY » Nie radzę sobie z kobietami

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 15 ]

1

Temat: Nie radzę sobie z kobietami

Witam Forumowiczów i Forumowiczki!

Od pewnego czasu próbuję sobie ułożyć jakoś życie osobiste/towarzyskie. Problem mój polega jednak na tym, że mam sporo ponad 20 lat, a nigdy nie byłem osobą prowadzącą szczególnie ożywiony social life. W ogóle rzadko wychodziłem z domu i do dziś mam niewielu znajomych.

Chciałbym jednak skończyć z żywotem klasycznego nołlajfa i spotykać się nie tylko ze znajomymi (tu jeszcze jestem sobie w stanie poradzić), ale i wreszcie z jakąś dziewczyną. Tym, co jednak tutaj jawi się jako moja największa wada, to kompletny brak doświadczenia w relacjach damsko-męskich. Nigdy nie chodziłem na randki, nie całowałem się z żadną dziewczyną. O bardziej intymnych relacjach i rozrywkach nie wspomnę ze względów oczywistych.

Nie chcę się tutaj użalać nad sobą ani opisywać, dlaczego jest, jak jest. Po prostu tak wyszło i potrzebuję zmiany, bo mam już dość nudnego życia, w którym poza pracą i uczelnią nic się nie dzieje.

Będę wdzięczny za każdą sensowną poradę wink

2 Ostatnio edytowany przez Nektarynka53 (2014-12-26 00:11:47)

Odp: Nie radzę sobie z kobietami

Jeśli nie masz żadnego doświadczenia (nie wspomniałeś nic o próbach) to powinieneś na samym początku spróbować podziałać, a jak będziesz miał problemy to wówczas zaciągnąć opinii. Bo tak naprawdę jakiej porady oczekujesz?

3

Odp: Nie radzę sobie z kobietami

Żeby poznać dziewczynę wcale nie musisz mieć doświadczenia bo nikt go nie miał poznając swoją pierwszą dziewczynę. Chodzi o to czy jesteś aż tak nieśmiały by jakąś poznać? A to że nie miałeś jeszcze okazji  być w związku może stać Twoim atutem! W nawiązaniu znajomości. Dziewczyny nie szukają facet?w kt?rzy skaczą z kwiatka na kwiatek.

4

Odp: Nie radzę sobie z kobietami

Nikt nie miał doświadczenia, kiedy był nastolatkiem, wtedy było to zupełnie normalne. A ja niestety mam już 25 lat i po prostu przegapiłem jakiś odcinek swojego życia.

Tu chodzi po części o niesmiałość, ale też o moje negatywne nastawienie wzmocnione ostatnimi próbami. Nie udało się nigdzie, ani na żadnej imprezie, ani przez internet. Szybkie randki też nie pomogły. Po ostatnich kilku miesiącach mam przeświadczenie, że totalnie nikt mnie nie chce. I nie znam dokładnie przyczyny.

Co o prób i doświadczenia - jedynym moim doświadczeniem było jakieś tam podrywanie znajomej znajomych temu na imprezie sporo już czasu temu. Innych prób nie miałem.

5

Odp: Nie radzę sobie z kobietami

OJ TAM nie bądz tak pesymistycznie nastawiony nabierz więcej wiary w Siebie i twoje możliwości. Jeśli nie wiesz co z Tobą jest może spr?buj się dowiedzieć czegoś na sw?j temat. Zaufanemu powiedz by niby to niby tamto dowiedział się co oTobie myślą twoi znajomi, znajome, może być gorzko lub nie. Wtedy możesz dopracować ewentualne braki lub wyeliminować wady. Lub cierpliwie czekać i szukać tej jedynej.

6

Odp: Nie radzę sobie z kobietami
Gustav napisał/a:

Nikt nie miał doświadczenia, kiedy był nastolatkiem, wtedy było to zupełnie normalne. A ja niestety mam już 25 lat i po prostu przegapiłem jakiś odcinek swojego życia.

Tu chodzi po części o niesmiałość, ale też o moje negatywne nastawienie wzmocnione ostatnimi próbami. Nie udało się nigdzie, ani na żadnej imprezie, ani przez internet. Szybkie randki też nie pomogły. Po ostatnich kilku miesiącach mam przeświadczenie, że totalnie nikt mnie nie chce. I nie znam dokładnie przyczyny.

Co o prób i doświadczenia - jedynym moim doświadczeniem było jakieś tam podrywanie znajomej znajomych temu na imprezie sporo już czasu temu. Innych prób nie miałem.

Z Twoich postów Gustav mogę wyczuć niestety desperację, może dziewczyny, które podrywasz również to czują. Spokojnie 25 lat to nie 35 lub 45 smile. Jak będziesz chciał to szybko to nadrobisz.
Poszukaj szczęścia na uczelni, a może nawet zapisz się do jakiegoś klubu. Niestety, aby poznać dziewczynę trzeba znajdować się w ich otoczeniu smile.

7

Odp: Nie radzę sobie z kobietami

25 lat to też już sporo, jak na moje "doświaczenia".
A na uczelni nie znajdę nikogo. Po pierwsze, większość dziewczyn, w towarzystwie których się obracam, jest zajęta (nawet zaręczona). A po drugie rzadko bywam na niej ze względu na pracę. Więc chyba zostają mi wszystkie inne miejsca.

8

Odp: Nie radzę sobie z kobietami

Gustav - kurs tańca. I to nie z nastawienie szukania tam kogoś. Tylko zdobycia pewnych umiejętności, a dodatkowo bliski kontakt z kobietami co pozwala Ci się do nich przyzwyczaić.

9

Odp: Nie radzę sobie z kobietami
zwiazkowy_len napisał/a:

Gustav - kurs tańca.

Ach, żeby jeszcze lubiło się tańczyć wink

Też jestem "nołlajfem" bez doświadczenia, więc witaj w klubie. Znajomych mam niewielu, a ci najbliżsi są w innych miastach, więc widzimy się raz na ruski rok. Dobrze, że jest internet. Ale jednak kontaktu face to face nie zastąpi.

Nie szukam znajomych/partnera intensywnie, ale też nie jest tak, że nie robię nic. Mimo wszystko, na razie "szczęście" mnie omija. Wredna małpa z niego tongue

10

Odp: Nie radzę sobie z kobietami
zwiazkowy_len napisał/a:

Gustav - kurs tańca. I to nie z nastawienie szukania tam kogoś. Tylko zdobycia pewnych umiejętności, a dodatkowo bliski kontakt z kobietami co pozwala Ci się do nich przyzwyczaić.

A ty próbowałeś tego?

11 Ostatnio edytowany przez zwiazkowy_len (2014-12-27 15:29:26)

Odp: Nie radzę sobie z kobietami
zebrawpaski napisał/a:
zwiazkowy_len napisał/a:

Gustav - kurs tańca.

Ach, żeby jeszcze lubiło się tańczyć wink

Fakt, nie każdemy ta forma rozrywki przypada do gustu. Aczkolwiek do końca nie możesz być pewien co by było jak byś spróbował.
Kiedyś w ogóle na parkiet nie wychodziłem, albo podpierałem ściany na szkolnych dyskotekach wink Albo siedziałem, piłem, rozmawiałem w miastowych klubach w późniejszym wieku. Od jakiegoś czasu idę na ten parkiet, nawet sam i w sumie oscyluję na poziomie 80% nieprzejmowania się otoczeniem wink Akurat taniec zawsze mi się podobał i od zawsze chciałem to robić chociażby przeciętnie.

Gustav napisał/a:
zwiazkowy_len napisał/a:

Gustav - kurs tańca. I to nie z nastawienie szukania tam kogoś. Tylko zdobycia pewnych umiejętności, a dodatkowo bliski kontakt z kobietami co pozwala Ci się do nich przyzwyczaić.

A ty próbowałeś tego?

Jeszcze nie. Z dwóch względów. Zaniedbałem dentystę i mam duży kompleks na tym tle, także chwila minie nim doprowadzę się do porządku. Drugi to finansowy, kurs jest troszkę dalej na liście, póki co były inne zajęcia/hobby w które się wciągnąłem. Oczywiście jak bym rzucił palenie to i kurs równocześnie mógłbym uskutecznić. Ale kółko się zamyka, patrz punkt pierwszy smile

12

Odp: Nie radzę sobie z kobietami
Gustav napisał/a:

Witam Forumowiczów i Forumowiczki!
Od pewnego czasu próbuję sobie ułożyć jakoś życie osobiste/towarzyskie. Problem mój polega jednak na tym, że mam sporo ponad 20 lat, a nigdy nie byłem osobą prowadzącą szczególnie ożywiony social life. W ogóle rzadko wychodziłem z domu i do dziś mam niewielu znajomych.
/.../
Będę wdzięczny za każdą sensowną poradę wink

Napiszę z własnego doświadczenia. Co prawda teraz w moim domu dominują koty, ale kiedyś byłem psiarzem... Nigdy wcześniej, ani później nie poznawałem tylu dziewczyn co podczas spacerów z owczarkiem nizinnym...

13

Odp: Nie radzę sobie z kobietami
starr napisał/a:

Napiszę z własnego doświadczenia. Co prawda teraz w moim domu dominują koty, ale kiedyś byłem psiarzem... Nigdy wcześniej, ani później nie poznawałem tylu dziewczyn co podczas spacerów z owczarkiem nizinnym...

Pomysł może i okej, ale dla kogoś, kto spędza dużo czasu w domu i ma czas o psa zadbać. W tygodniu przychodzę do domu głównie po to, żeby się wyspać, więc pies byłby bardzo samotny wink A ja sam też miałbym niewielkie korzyści z tego.

14

Odp: Nie radzę sobie z kobietami
robsonn25 napisał/a:

Żeby poznać dziewczynę wcale nie musisz mieć doświadczenia bo nikt go nie miał poznając swoją pierwszą dziewczynę. Chodzi o to czy jesteś aż tak nieśmiały by jakąś poznać? A to że nie miałeś jeszcze okazji  być w związku może stać Twoim atutem! W nawiązaniu znajomości. Dziewczyny nie szukają facet?w kt?rzy skaczą z kwiatka na kwiatek.

Pod warunkiem że ta dziewczyna też jest na tym samym etapie co chłopak. Bo trzeba być hipokrytą żeby szukać kogoś kto nie "skacze z kwiatka na kwiatek" a samemu mieć "bogatą" przeszłość.

Posty [ 15 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NIEŚMIAŁOŚĆ, NISKA SAMOOCENA, KOMPLEKSY » Nie radzę sobie z kobietami

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026