vinnga
Bardzo mi się podoba jak wspomniałaś o tej granicy między relacją koleżeńską a związkową, że u każdego ta granica wygląda inaczej.
No ale może być problem w rozpoznaniu czy się razem granicę przekracza bo dziewczyna może żyć w przekonaniu, że ona przekroczyła ową granicę, że on też ją przekroczył a chłopakowi dalej będzie się wydawało, że nikt żadnej granicy nie przekraczał, więc co? najlepiej byłoby dla dziewczyny by się jego zapytała np. co do niej czuje bądź czy chciałby z nią stworzyć związek itd.
Jaka jest moja definicja związku? szczerze mówiąc nie zastanawiałem się nad tym, jedynie nad czym się zastanawiałem to nad zakończeniem związku (ale nie jest to tematem rozmowy) oraz nad rozpoczęciem. No nie wiem, dla mnie związek na pewno jest wtedy gdy dwojga ludzi coś do siebie czuje i oboje wiedzą o tym i zgadzają się na to by być razem ale żeby pierw wiedzieć co dana osoba do nas czuje to trzeba się jej chyba zapytać by nie było takich sytuacji o których wcześniej wspominałem czyli, że żyją sobie normalnie i nagle na rodzinnym obiedzie ktoś im zadaje pytanie czy są razem i w tym samym momencie jedno odpowiada, że tak a drugie, że nie.
Iceni
Oczywiście, że możesz tak uważać, ja się z tym nie będę zgadzał ponieważ są również związki aseksualne gdzie seksu nie ma i raczej nie powiesz takim osobom, że w związku nie są.
pitagoras
Dziwne porównanie, równie dobrze moglibyśmy dyskutować nad tym czy dostałbym w papę od kolesia pod wpływem alkoholu a to by już mogło wykluczać, że zrobił to dlatego iż mnie nie lubi.
Co innego po trzeźwemu, ktoś mnie może pacnąć a się okaże, że zrobił to ponieważ jest chory umysłowo.
Ja miałem na myśli tylko związki, ich rozpoczynanie, jak mnie kobieta przytuli to co to ma oznaczać? ze jesteśmy razem czy po prostu zrobiła tak bo dawno temu mnie nie widziała.
kosmiczny nick
"Jezu... Czy byłeś już z kimś? Czy (skoro masz tyle lat jak utrzymujesz) poznałes róznice pomiedzy koleżanką (jakich wiele), znajomą (jakich też trochę), przyjaciółką (jakich moze kilka) a dziewczyną?"
Nie nie byłem ale to nie znaczy, że nie mogę się o takie rzeczy pytać, prawda? po prostu ciekawi mnie temat rozpoczynania związków jak to się wszystko odbywa, że dnia x są koleżeństwem a w dniu y już parą, jak do tego doszło? przez seks w ich mniemaniu czy przez zapytanie się? o takie rzeczy pytam właśnie.
Nie rozróżniam tych definicji co podałeś (koleżanka/znajoma/przyjaciółka/), jedynie wiem, że te "3" pierwsze to coś innego niż to ostatnie (dziewczyna).
"Szczególnie, jako kogoś szczególnie ważnego w zyciu, kogoś, kogo bierzesz pod uwagę w pierwszej kolejnosci, z kogo uczuciami sie liczysz, o kim ...często myślisz."
a jak tamta druga osoba w taki sposób szczególnie o mnie myśli a ja o tym nie wiem? to skąd mam się dowiedzieć? a co jak 5 kobiet będzie mnie tak "szczególnie" traktowało to mam zgadywać która chce ze mną być a która nie?
Minzy
"Mało to jest historii gdzie jedna czy druga osoba myślała, że to związek a po jakimś czasie dowiadywała się, że jednak ta druga osoba postrzega to inaczej, niezobowiązująco itp? I nagle było wielkie rozczarowanie, poczucie bycia zrobionym w balona. "
Właśnie również o coś takiego mi chodziło, jeżeli 2 osoby sobie tego nie powiedzą wprost to takie sytuacje będą zdarzać się nagminnie.