netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Zakochałem się w kobiecie która jest w związku...

176 odpowiedzi17 995 wyświetleńzałożony przez FRANKy, 23.11.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Zakochałem się w kobiecie która jest w związku...

Strony 1 2 3 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 65 z 177 ]

1 Ostatnio edytowany przez FRANKy (2014-11-23 16:07:56)

Temat: Zakochałem się w kobiecie która jest w związku...

Witam.

Postaram się krótko opisać sytuację w której się znajduję.

Miesiąc temu poznałem wspaniałą kobietę w której prawie natychmiast się zakochałem. Cała sytuacja rozgrywa się w Dublinie w Irlandii.
Mieszkam w domu z jeszcze kilkoma osobami. Jedna z dziewczyn(Marcelle) przyprowadziła na noc koleżankę(Luizę). Obie są Brazylijkami. Widziałem od samego początku że Luiza jest w kiepskim stanie psychicznym. Była bardzo zasmucona i podłamana. Nie wiem co mi się stało, ale od samego początku poczułem wielką sympatię do Luizy i spędziłem z nią tamten wieczór na rozmowach. Powiedziała mi że 3 miesiące temu przyjechała do Irlandii by zamieszkać z facetem którego zna od kilku lat. Poznali się przez internet. Problem polega na tym że tamten jest żonaty(ma zamiar się rozwiezć) oraz jest ojcem dwójki dzieci. Jedno ma 1 rok a drugie chyba 6 lat. Luiza mieszkała z nim przez cały tydzień z wyjątkiem weekendów, podczas których dzieci są u niego. Na ten czas, na prośbę tego gościa, Luiza musiała nocować w hostelach i po znajomych. Koleś tłumaczył to tym że nie chce aby dzieci przeżyły szok związany z nową kobietą którą ma tatuś. Ta sytuacja trwała 3 miesiące!

I właśnie podczas jednego z takich weekendów Luiza trafiła do mojego domu i tak się poznaliśmy.
Następnego dnia zabrałem ją na wycieczkę w góry i w ogóle spędziłem z nią cały dzień. Wieczorem poszliśmy do miasta i generalnie było super. Widziałem że odżyła.
Kiedy w niedzielę pojechała spowrotem do swojego faceta, wieczorem napisała mi wiadomość że bardzo chce się jeszcze ze mną spotkać.
W następny piątek spotkaliśmy się i rewelacyjnie spędziliśmy ze sobą czas. Patrzyłem jej głęboko w oczy a ona nie odwracała wzroku.
Powiedziała mi że weekend który spędziła wtedy ze mną był najlepszym weekendem odkąd przyjechała do Irlandii. Ja z każdą sekundą coraz bardziej czułem że ją kocham. Jest piękna, inteligentna, zgrabna...Powiedziała mi że jestem bardzo dobrym człowiekiem, przystojnym i pięknym facetem i że generalnie super się czuje w moim towarzystwie.

I właśnie wtedy jej gość chyba się zorientował że ktoś inny się kręci przy jego dziewczynie, poczuł zazdrość i w końcu zdecydował się zapoznać Luizę ze swoimi dziećmi. Od tego czasu Luiza już nie musi się wynosić z domu na weekendy.

Po kolejnym tygodniu znowu się spotkaliśmy i znowu było świetnie. Tym razem jednak, kiedy wyszliśmy zapalić, zapytałem czy mogę ją przytulić. Powiedziała że tak. Przytuliłem ją i poczułem się jak w niebie. Poczułem że to jest właśnie ta kobieta. Pojechaliśmy do mnie do domu i wtedy pocałowałem ją, a ona odwzajemniła mi pocałunek tak namiętnie i z uczuciem że nogi się podemną ugięły. Wylądowaliśmy w łóżku namiętnie się całując i pieszcząc ale niedoszło między nami do pełnego sexu. Powiedziała ze ona kocha swojego chłopaka i że nie może takich rzeczy robić jeśli jest w związku. Ale powiedziała również że bardzo ją podniecam i bardzo się jej podobam.

Od tamtego czasu spotykamy się co weekend, całujemy się przytulamy, pieścimy ale nadal nie doszło między nami do zbliżenia. Ostatnio powiedziała mi ze jeśli się ze mną prześpi to będzie musiała odejść od jej chłopaka. Powiedziała też że ciągle o mnie myśli. Ja również o niej bezustannie myślę... Spotkaliśmy się już chyba z 7 razy, i za każdym razem czuję że coraz bardziej ją kocham, a ona powtarza że jestem wspaniałym facetem i patrzymy sobie głęboko w oczy.

Nie wiem co mam zrobić w tej sytuacji...
Możecie mi coś doradzić?

2 Ostatnio edytowany przez pitagoras (2014-11-23 16:10:11)

Odp: Zakochałem się w kobiecie która jest w związku...
FRANKy napisał/a:

ona powtarza że jestem wspaniałym facetem i patrzymy sobie głęboko w oczy.

..a potem wraca do swojego faceta i on ją dyma.

3 Ostatnio edytowany przez Kacperr (2014-11-23 16:19:23)

Odp: Zakochałem się w kobiecie która jest w związku...

W tej sytuacji to ona powinna sięzdecydować, bo granie na dwa fronty nie jest w porządku. Albo będzie z Tobą, albo z nim. Musisz to jasno przedstawić, bo później będziesz cierpiał jeszcze bardziej. Niech wybierze, bo z tego nic dobrego nie będzie. I niech wybiera jak najszybciej...

4

Odp: Zakochałem się w kobiecie która jest w związku...

Oh, matko. Ona chce seksu i tyle. Podniecasz ja, a nie, ze Cie kocha i chce zebys byl jej partnerem.
Nie wiem co patrzenie sobie w oczy ma wspolnego z czymkolwiek?

Nie wiem czemu, ale strasznie mnie ta sytuacja Twoja rozbawila. Moze kwestia tego jak Ty to opisales.

5

Odp: Zakochałem się w kobiecie która jest w związku...
Kacperr napisał/a:

W tej sytuacji to ona powinna sięzdecydować, bo granie na dwa fronty nie jest w porządku. Albo będzie z Tobą, albo z nim. Musisz to jasno przedstawić, bo później będziesz cierpiał jeszcze bardziej. Niech wybierze, bo z tego nic dobrego nie będzie. I niech wybiera jak najszybciej...

No tak, tylko że po tak stosunkowo krótkim czasie trudno od niej wymagać aby od razu wprowadziła się do mnie. Ja myślę że ona chce mnie po prostu bardziej poznać i wybadać czy jestem wart tego aby odeszła od swojego gościa.

6

Odp: Zakochałem się w kobiecie która jest w związku...
NinaLafairy napisał/a:

Oh, matko. Ona chce seksu i tyle. Podniecasz ja, a nie, ze Cie kocha i chce zebys byl jej partnerem.
Nie wiem co patrzenie sobie w oczy ma wspolnego z czymkolwiek?

Nie wiem czemu, ale strasznie mnie ta sytuacja Twoja rozbawila. Moze kwestia tego jak Ty to opisales.

Gdyby chciała tylko seksu to przeleciałbym ją już wtedy kiedy przyjechaliśmy do mnie. Zapomniałem chyba dodać iż mam 36 lat a Luiza 31 więc dziećmi nie jesteśmy.

7

Odp: Zakochałem się w kobiecie która jest w związku...
FRANKy napisał/a:

No tak, tylko że po tak stosunkowo krótkim czasie trudno od niej wymagać aby od razu wprowadziła się do mnie. Ja myślę że ona chce mnie po prostu bardziej poznać i wybadać czy jestem wart tego aby odeszła od swojego gościa.

g%% prawda, ona się bawi dopóki zabawa nie sprawia problemów.Jak zaczniesz coś wymagać i oczekiwać to się zmyje, okraszając to jakimiś fajniebrzmiącymi komunałami.

8

Odp: Zakochałem się w kobiecie która jest w związku...
FRANKy napisał/a:

Od tamtego czasu spotykamy się co weekend, całujemy się przytulamy, pieścimy ale nadal nie doszło między nami do zbliżenia. Ostatnio powiedziała mi ze jeśli się ze mną prześpi to będzie musiała odejść od jej chłopaka. Powiedziała też że ciągle o mnie myśli. Ja również o niej bezustannie myślę... Spotkaliśmy się już chyba z 7 razy, i za każdym razem czuję że coraz bardziej ją kocham, a ona powtarza że jestem wspaniałym facetem i patrzymy sobie głęboko w oczy.

Nie wiem co mam zrobić w tej sytuacji...
Możecie mi coś doradzić?

Ooo hohoho no faktycznie, ona kocha tego goscia na zabój. Pewnie nawet wyobraża sobie, że zamiast Ty, to on ją pieści :D
Ciekawe, jak Ciebie by kochała... czyżby tak, jak ty ją? Czy może tak, jak teraz tamtego? :P
sie.

Jak nie odpowiada Ci taki trójkąt, to zrezygnuj. Ona raczej tego gościa nie zostawi. Chyba, że Ci odpowiada, aby któregoś dnia podzieliła swoją pochwę między Was dwóch :P Była chyba nawet taka przyśpiewka... jakoś mi się z nią skojarzyła..

"Hej, górale, nie bijta się! Ma góralka dwa warkocze- podzielita się!"

9

Odp: Zakochałem się w kobiecie która jest w związku...
pitagoras napisał/a:
FRANKy napisał/a:

No tak, tylko że po tak stosunkowo krótkim czasie trudno od niej wymagać aby od razu wprowadziła się do mnie. Ja myślę że ona chce mnie po prostu bardziej poznać i wybadać czy jestem wart tego aby odeszła od swojego gościa.

g%% prawda, ona się bawi dopóki zabawa nie sprawia problemów.Jak zaczniesz coś wymagać i oczekiwać to się zmyje, okraszając to jakimiś fajniebrzmiącymi komunałami.

Kurde, nie wiem co o tym myśleć. Pisze do mnie że za mną tęskni i że uwielbia jak ją całuję i przytulam. W sumie to po co miała by się ze mną tak bawić? Zresztą sama mi to powiedziała patrząc w oczy że ja dla niej nie jestem zabawką ani że nie wykorzystuje mnie. Na raznie nie powiedziała że mnie kocha tylko że bardzo mnie lubi.

10

Odp: Zakochałem się w kobiecie która jest w związku...

Kurde, nie wiem co o tym myśleć.

Haha, jest niepewność, jest moc big_smile

11

Odp: Zakochałem się w kobiecie która jest w związku...
FRANKy napisał/a:

Na raznie nie powiedziała że mnie kocha tylko że bardzo mnie lubi.

A nawet jakby Ci powiedziała...cokolwiek, to co?
Wytwarzanie dźwięków za pomocą twarzy jest relatywnie proste i nic nie kosztuje.
Wyłącz fonię i patrz na to co robi.

12

Odp: Zakochałem się w kobiecie która jest w związku...
McMiodek napisał/a:
FRANKy napisał/a:

Od tamtego czasu spotykamy się co weekend, całujemy się przytulamy, pieścimy ale nadal nie doszło między nami do zbliżenia. Ostatnio powiedziała mi ze jeśli się ze mną prześpi to będzie musiała odejść od jej chłopaka. Powiedziała też że ciągle o mnie myśli. Ja również o niej bezustannie myślę... Spotkaliśmy się już chyba z 7 razy, i za każdym razem czuję że coraz bardziej ją kocham, a ona powtarza że jestem wspaniałym facetem i patrzymy sobie głęboko w oczy.

Nie wiem co mam zrobić w tej sytuacji...
Możecie mi coś doradzić?

Ooo hohoho no faktycznie, ona kocha tego goscia na zabój. Pewnie nawet wyobraża sobie, że zamiast Ty, to on ją pieści big_smile
Ciekawe, jak Ciebie by kochała... czyżby tak, jak ty ją? Czy może tak, jak teraz tamtego? tongue
sie.

Jak nie odpowiada Ci taki trójkąt, to zrezygnuj. Ona raczej tego gościa nie zostawi. Chyba, że Ci odpowiada, aby któregoś dnia podzieliła swoją pochwę między Was dwóch tongue Była chyba nawet taka przyśpiewka... jakoś mi się z nią skojarzyła..

"Hej, górale, nie bijta się! Ma góralka dwa warkocze- podzielita się!"

Widzisz, jej facet ją bardzo skrzywdził skazując ją na tułaczkę po hostelach w każdy weekend. Zawiódl ją również kiedy powiedział że nie chce mieć więcej dzieci a ona chce założyć rodzinę. Luiza powiedziała mi również że jeśli się ze mną prześpi to będzie musiała odejść od niego. To nie jest pierwsza lepsza panienka która na boku szlaja się z innymi. Tak po prostu wyszło że się spotkaliśmy i nie potrafimy przestać myśleć o sobie.

13 Ostatnio edytowany przez NinaLafairy (2014-11-23 17:41:24)

Odp: Zakochałem się w kobiecie która jest w związku...
FRANKy napisał/a:
NinaLafairy napisał/a:

Oh, matko. Ona chce seksu i tyle. Podniecasz ja, a nie, ze Cie kocha i chce zebys byl jej partnerem.
Nie wiem co patrzenie sobie w oczy ma wspolnego z czymkolwiek?

Nie wiem czemu, ale strasznie mnie ta sytuacja Twoja rozbawila. Moze kwestia tego jak Ty to opisales.

Gdyby chciała tylko seksu to przeleciałbym ją już wtedy kiedy przyjechaliśmy do mnie. Zapomniałem chyba dodać iż mam 36 lat a Luiza 31 więc dziećmi nie jesteśmy.

A co wasz wiek w dokumentach ma do rzeczy?
Nie zachowujecie sie jak dorosli tylko jak para nastolatkow.
Ty piszesz jak nastolatek.
I wcale nie 'gdyby chciala seksu to przelecialbym ja juz wtedy' , to zaden argument na poparcie Twojej tezy.
Zobacz co ona Ci mowi, czy pisze. O przytulaniu i podniecaniu

14

Odp: Zakochałem się w kobiecie która jest w związku...

No cóż, widzę że nie doradzicie mi tutaj co o tym myśleć i co robić. Spróbuję ją po prostu w sobie rozkochać. Jeśli mnie pokocha to zostawi tego palanta i zostanie ze mną. Jeśli nie... to tego kwiatu jest pół światu. Ale nie ukrywam że ona jest dla mnie niemal ideałem...

15 Ostatnio edytowany przez McMiodek (2014-11-23 17:52:45)

Odp: Zakochałem się w kobiecie która jest w związku...
FRANKy napisał/a:

Widzisz, jej facet ją bardzo skrzywdził skazując ją na tułaczkę po hostelach w każdy weekend. Zawiódl ją również kiedy powiedział że nie chce mieć więcej dzieci a ona chce założyć rodzinę. Luiza powiedziała mi również że jeśli się ze mną prześpi to będzie musiała odejść od niego. To nie jest pierwsza lepsza panienka która na boku szlaja się z innymi. Tak po prostu wyszło że się spotkaliśmy i nie potrafimy przestać myśleć o sobie.

Ale dopóki tylko jej wsadzasz rekę w majty, to spokojnie mozecie się spotykać? Wytłumacz mi,bo nie rozumiem tej "logiki". Taka skrzywdzona? Zawsze mogła wrócić w rodzinne strony, zamiast tułać się weekendami gdzies indziej.
Myślisz, że ona go zostawi? Masz na to nadzieję?
Jesli tak- to czy nie lepiej, jeśli z góry ona o tym będzie wiedziała? Bo na chwile obcną wodzi Cię za nos, ty czekaj.. a ona będzie odkładac na później wszelkie decyzje..
Wiesz, człowiek zawsze będzie samego siebie usprawiedliwiał. Ja myslę, że ten jej facet nie jest taki zły, jak ona go kreuje. Ale jakby powiedziała "Hej, mam spoko faceta, ale weekendami on spedza czas z dziecmi, gdzie czeka na odpowiedni moment, by mnie z nimi poznać. Ale w sumie jeszcze jest czas, bawmy się, bośmy jeszcze młodzi" to chyba inaczej byś na to spojrzał.
Poza tym co to za kobieta, że zamiast wziąć tyłek w troki na samym początku, zgodziła się na taki układ zostając? Ktoś, kto rozsądnie mysli, nie zgodziłby się na podobny cyrk. Tym bardziej, że- jak sam piszesz- nie jesteście dziećmi. Nie brałeś pod uwage tego, że ona może Ci wciskać bajki?

My Ci tu próbujemy oczy otworzyć, bos zakochany jak nastolatek... a być może szkoda Twojego czasu...

16

Odp: Zakochałem się w kobiecie która jest w związku...
FRANKy napisał/a:

No cóż, widzę że nie doradzicie mi tutaj co o tym myśleć i co robić....

Znaczy nie napiszemy ''ona go zostawi dla Ciebie i wszystko będzie cacy''?
Wiesz dlaczego?
Bo go nie zostawi.
A z Tobą będzie igrać, dopóki to nic nie kosztuje.
W praktyce oznacza to granie na czas i niechęć do jakichkolwiek zmian.

17 Ostatnio edytowany przez NinaLafairy (2014-11-23 17:56:09)

Odp: Zakochałem się w kobiecie która jest w związku...
FRANKy napisał/a:

No cóż, widzę że nie doradzicie mi tutaj co o tym myśleć i co robić. Spróbuję ją po prostu w sobie rozkochać. Jeśli mnie pokocha to zostawi tego palanta i zostanie ze mną. Jeśli nie... to tego kwiatu jest pół światu. Ale nie ukrywam że ona jest dla mnie niemal ideałem...

Doradzono Ci tutaj i to bardzo dobrze, ale nikt nie powiedzial tego co chcialbys uslyszec wink
Jestes doroslym facetem, a zachowujesz sie bardzo naiwnie w stostunku do niej.
Nie wiesz, czy ona jest niemal idealem - za malo ja znasz i za krotko (chyba, ze chodzi Ci o wyglad), przywiazujesz uwage do jakiegos bzdurnego patrzenia w oczy (jakgdybys Ty sie umial zorientowac, czy kobieta w ktorej jestes do tego stopnia zauroczony bedzie klamac ci w twarz)
Wyzywasz obcego faceta od palanow , bo jestes kochankiem ,a prawie kazdy zdradzajacy facet / kobieta narzekaja na swojego partnera do kochanka.
Na dobra sprawe ona nic Ci nie obiecuje i nie widze tutaj, zeby ona cos od Ciebie chciala wiekszego.
Oczywiscie, ze bedzie o Tobie myslec i za Toba tesknic - chocby dlatego, ze nie poszliscie do lozka, a jej sie chce tego tylko resztki przyzwoitosci ja powstrzymuja. Niespelnienie takie, a podgrzewanie wzajemne sprawia, ze sie ciagle o kims mysli.
Pewnie jest tez zauroczona, ale to juz wogole nic nie znaczy.

18

Odp: Zakochałem się w kobiecie która jest w związku...
NinaLafairy napisał/a:
FRANKy napisał/a:

No cóż, widzę że nie doradzicie mi tutaj co o tym myśleć i co robić. Spróbuję ją po prostu w sobie rozkochać. Jeśli mnie pokocha to zostawi tego palanta i zostanie ze mną. Jeśli nie... to tego kwiatu jest pół światu. Ale nie ukrywam że ona jest dla mnie niemal ideałem...

Doradzono Ci tutaj i to bardzo dobrze, ale nikt nie powiedzial tego co chcialbys uslyszec wink
Jestes doroslym facetem, a zachowujesz sie bardzo naiwnie w stostunku do niej.
Nie wiesz, czy ona jest niemal idealem - za malo ja znasz i za krotko (chyba, ze chodzi Ci o wyglad), przywiazujesz uwage do jakiegos bzdurnego patrzenia w oczy (jakgdybys Ty sie umial zorientowac, czy kobieta w ktorej jestes do tego stopnia zauroczony bedzie klamac ci w twarz)
Wyzywasz obcego faceta od palanow , bo jestes kochankiem ,a prawie kazdy zdradzajacy facet / kobieta narzekaja na swojego partnera do kochanka.
Na dobra sprawe ona nic Ci nie obiecuje i nie widze tutaj, zeby ona cos od Ciebie chciala wiekszego.
Oczywiscie, ze bedzie o Tobie myslec i za Toba tesknic - chocby dlatego, ze nie poszliscie do lozka, a jej sie chce tego tylko resztki przyzwoitosci ja powstrzymuja. Niespelnienie takie, a podgrzewanie wzajemne sprawia, ze sie ciagle o kims mysli.
Pewnie jest tez zauroczona, ale to juz wogole nic nie znaczy.

No nic. Dzięki bardzo za opinię.

19

Odp: Zakochałem się w kobiecie która jest w związku...
McMiodek napisał/a:
FRANKy napisał/a:

Widzisz, jej facet ją bardzo skrzywdził skazując ją na tułaczkę po hostelach w każdy weekend. Zawiódl ją również kiedy powiedział że nie chce mieć więcej dzieci a ona chce założyć rodzinę. Luiza powiedziała mi również że jeśli się ze mną prześpi to będzie musiała odejść od niego. To nie jest pierwsza lepsza panienka która na boku szlaja się z innymi. Tak po prostu wyszło że się spotkaliśmy i nie potrafimy przestać myśleć o sobie.

Ale dopóki tylko jej wsadzasz rekę w majty, to spokojnie mozecie się spotykać? Wytłumacz mi,bo nie rozumiem tej "logiki". Taka skrzywdzona? Zawsze mogła wrócić w rodzinne strony, zamiast tułać się weekendami gdzies indziej.
Myślisz, że ona go zostawi? Masz na to nadzieję?
Jesli tak- to czy nie lepiej, jeśli z góry ona o tym będzie wiedziała? Bo na chwile obcną wodzi Cię za nos, ty czekaj.. a ona będzie odkładac na później wszelkie decyzje..
Wiesz, człowiek zawsze będzie samego siebie usprawiedliwiał. Ja myslę, że ten jej facet nie jest taki zły, jak ona go kreuje. Ale jakby powiedziała "Hej, mam spoko faceta, ale weekendami on spedza czas z dziecmi, gdzie czeka na odpowiedni moment, by mnie z nimi poznać. Ale w sumie jeszcze jest czas, bawmy się, bośmy jeszcze młodzi" to chyba inaczej byś na to spojrzał.
Poza tym co to za kobieta, że zamiast wziąć tyłek w troki na samym początku, zgodziła się na taki układ zostając? Ktoś, kto rozsądnie mysli, nie zgodziłby się na podobny cyrk. Tym bardziej, że- jak sam piszesz- nie jesteście dziećmi. Nie brałeś pod uwage tego, że ona może Ci wciskać bajki?

My Ci tu próbujemy oczy otworzyć, bos zakochany jak nastolatek... a być może szkoda Twojego czasu...

ALE ona wcale nie twierdzi że jej facet jest zły. Powiedziała tylko że przez niego cierpiała. Poza tym stwierdziła że gościu jest "cipą" bo nie portafi zachować się jak mężczyzna i postawić na swoim. Generalnie to ona się wcale o nim zle nie wyraża. Ja też faktycznie nie powinienem nazywać gościa palantem, ale ciężko tego nie robić wiedząc że tak traktował kobietę która dla niego przeleciała pół świata a pózniej musiała sobie w weekendy szukać miejsca do spania bo jej wybranek nie miał jaj aby przedstawić ją swoim dzieciom. Takie zachowanie zasługuje na mocniejsze słowa niż "palant". Dopiero kiedy się zorientował że ktoś inny zainteresował się jego dziewczyną, przemógł się i w końcu zapoznał ją z dziećmi.

20

Odp: Zakochałem się w kobiecie która jest w związku...

Nie chce tobie tego snu przerywac ale chyba zdajesz sobie sprawe ze dla Brazylijek Europa to ziemia obiecana.
Poznala goscia przez internet, przyjechala i liczy na pozwolenie na pobyt i prace.
W razie jak z tamtym nie wyjdzie to ciebie 'pokocha'.
Oczywiście moze to byc wartosciowa kobieta ale miej oczy szeroko otwarte, znam duzo kobiet z ameryki poludniowej ktore polują na europejczykow.

21

Odp: Zakochałem się w kobiecie która jest w związku...

Stwierdzila, ze jest cipa i opowiadala Tobie, ze cierpiala przez niego. Ty wiesz, ze to jest zachowanie typowe, ze ona tak mowi Tobie?

22

Odp: Zakochałem się w kobiecie która jest w związku...
Sienna napisał/a:

Nie chce tobie tego snu przerywac ale chyba zdajesz sobie sprawe ze dla Brazylijek Europa to ziemia obiecana.
Poznala goscia przez internet, przyjechala i liczy na pozwolenie na pobyt i prace.
W razie jak z tamtym nie wyjdzie to ciebie 'pokocha'.
Oczywiście moze to byc wartosciowa kobieta ale miej oczy szeroko otwarte, znam duzo kobiet z ameryki poludniowej ktore polują na europejczykow.

Biorę to pod uwagę. Nie jestem idiotą. Problem polega na tym że ja już w myślach sobie wyobraziłem jakby to było założyć z nią rodzinę...I bardzo mi się ta myśl podoba. Ja nie szukam przelotnej miłostki tylko kobiety z którą chciałbym na stałe się związać. Z tego co ona mi powiedziała wnioskuję że ona chce tego samego. Nie sądzę że chodzi jej tylko i wyłącznie o pozwolenie na pobyt. Po prostu czuję to. Z jakiegoś powodu jej wierzę, mimo tego że z reguły jestem mega podejrzliwy, w szczególności jeśli chodzi o kobiety. Ja w swoim życiu również wiele przeszedłem. Rozwód i cały ten syf z nim związany...

23

Odp: Zakochałem się w kobiecie która jest w związku...

Moim zdaniem po miesiącu znajomości nie można jeszcze mówić o czymś tak poważnym jak miłość. Miłość to nie tylko uczucie,ale też naprawdę dojrzała decyzja. Jak dla mnie póki co zakochałeś się w tej dziewczynie i nic w tym śmiesznego, więc nie rozumiem co tu kogoś rozbawiło. Ale dobra, do rzeczy.
Przede wszystkim jej zachowanie nie jest do końca w porządku. To, że nie doszło między Wami do seksu nie znaczy, że nic się nie stało. Postaw się w sytuacji faceta, którego ona poniekąd teraz oszukuje - z pewnością nie chciałbyś być tak potraktowany (pomijam fakt, jak on ją traktuje, to jest inna kwestia).
W jej związku chyba nie układa się tak, jak ona by tego oczekiwała i stąd jej zainteresowanie Tobą. Przypadliście sobie do gustu, jest między Wami chemia. Ale najpierw ona powinna odpowiedzieć sobie na pytanie, czego chce i podjąć jakąś decyzję. Może warto zadać jej to pytanie i dać jej trochę czasu. Jeśli kocha swojego faceta, powinniście zakończyć Waszą znajomość. Jeśli jest inaczej, to powinna się z nim rozstać. Testowanie, sprawdzanie, poznawanie kogoś, trwając w związku z kimś innym jest nieuczciwe. Tobie to nie przeszkadza? To jest dla Ciebie normalne? Co to, jakiś casting? Będąc z nim od czasu do czasu spotka się z Tobą, żeby Cie lepiej poznać i stwierdzić, czy opłaca jej się tamtego gościa rzucić czy nie?
To nie są łatwe tematy i proste decyzje, ale dojrzali ludzie w dorosłym życiu muszą je podejmować. I nikt nie powinien bawić się drugą osobą, pogrywać sobie z uczuciami innych.
Wszyscy, którzy Ci tu cokolwiek doradzą, nie znają dobrze ani tej sytuacji ani Was. Ale może znajdziesz tu coś dla siebie, co pomoże Ci w podjęciu dalszych kroków w tej sytuacji.
Powodzenia.

24

Odp: Zakochałem się w kobiecie która jest w związku...
NinaLafairy napisał/a:

Stwierdzila, ze jest cipa i opowiadala Tobie, ze cierpiala przez niego. Ty wiesz, ze to jest zachowanie typowe, ze ona tak mowi Tobie?

Nie wiem czy to typowe zachowanie. Nigdy wcześniej nie byłem w takiej sytuacji.

25

Odp: Zakochałem się w kobiecie która jest w związku...
mm_83 napisał/a:

Moim zdaniem po miesiącu znajomości nie można jeszcze mówić o czymś tak poważnym jak miłość. Miłość to nie tylko uczucie,ale też naprawdę dojrzała decyzja. Jak dla mnie póki co zakochałeś się w tej dziewczynie i nic w tym śmiesznego, więc nie rozumiem co tu kogoś rozbawiło. Ale dobra, do rzeczy.
Przede wszystkim jej zachowanie nie jest do końca w porządku. To, że nie doszło między Wami do seksu nie znaczy, że nic się nie stało. Postaw się w sytuacji faceta, którego ona poniekąd teraz oszukuje - z pewnością nie chciałbyś być tak potraktowany (pomijam fakt, jak on ją traktuje, to jest inna kwestia).
W jej związku chyba nie układa się tak, jak ona by tego oczekiwała i stąd jej zainteresowanie Tobą. Przypadliście sobie do gustu, jest między Wami chemia. Ale najpierw ona powinna odpowiedzieć sobie na pytanie, czego chce i podjąć jakąś decyzję. Może warto zadać jej to pytanie i dać jej trochę czasu. Jeśli kocha swojego faceta, powinniście zakończyć Waszą znajomość. Jeśli jest inaczej, to powinna się z nim rozstać. Testowanie, sprawdzanie, poznawanie kogoś, trwając w związku z kimś innym jest nieuczciwe. Tobie to nie przeszkadza? To jest dla Ciebie normalne? Co to, jakiś casting? Będąc z nim od czasu do czasu spotka się z Tobą, żeby Cie lepiej poznać i stwierdzić, czy opłaca jej się tamtego gościa rzucić czy nie?
To nie są łatwe tematy i proste decyzje, ale dojrzali ludzie w dorosłym życiu muszą je podejmować. I nikt nie powinien bawić się drugą osobą, pogrywać sobie z uczuciami innych.
Wszyscy, którzy Ci tu cokolwiek doradzą, nie znają dobrze ani tej sytuacji ani Was. Ale może znajdziesz tu coś dla siebie, co pomoże Ci w podjęciu dalszych kroków w tej sytuacji.
Powodzenia.

Nareszcie rzeczowo i na temat. Dzięki bardzo za opinię.

26

Odp: Zakochałem się w kobiecie która jest w związku...
mm_83 napisał/a:

Moim zdaniem po miesiącu znajomości nie można jeszcze mówić o czymś tak poważnym jak miłość. Miłość to nie tylko uczucie,ale też naprawdę dojrzała decyzja. Jak dla mnie póki co zakochałeś się w tej dziewczynie i nic w tym śmiesznego, więc nie rozumiem co tu kogoś rozbawiło. Ale dobra, do rzeczy.
Przede wszystkim jej zachowanie nie jest do końca w porządku. To, że nie doszło między Wami do seksu nie znaczy, że nic się nie stało. Postaw się w sytuacji faceta, którego ona poniekąd teraz oszukuje - z pewnością nie chciałbyś być tak potraktowany (pomijam fakt, jak on ją traktuje, to jest inna kwestia).
W jej związku chyba nie układa się tak, jak ona by tego oczekiwała i stąd jej zainteresowanie Tobą. Przypadliście sobie do gustu, jest między Wami chemia. Ale najpierw ona powinna odpowiedzieć sobie na pytanie, czego chce i podjąć jakąś decyzję. Może warto zadać jej to pytanie i dać jej trochę czasu. Jeśli kocha swojego faceta, powinniście zakończyć Waszą znajomość. Jeśli jest inaczej, to powinna się z nim rozstać. Testowanie, sprawdzanie, poznawanie kogoś, trwając w związku z kimś innym jest nieuczciwe. Tobie to nie przeszkadza? To jest dla Ciebie normalne? Co to, jakiś casting? Będąc z nim od czasu do czasu spotka się z Tobą, żeby Cie lepiej poznać i stwierdzić, czy opłaca jej się tamtego gościa rzucić czy nie?
To nie są łatwe tematy i proste decyzje, ale dojrzali ludzie w dorosłym życiu muszą je podejmować. I nikt nie powinien bawić się drugą osobą, pogrywać sobie z uczuciami innych.
Wszyscy, którzy Ci tu cokolwiek doradzą, nie znają dobrze ani tej sytuacji ani Was. Ale może znajdziesz tu coś dla siebie, co pomoże Ci w podjęciu dalszych kroków w tej sytuacji.
Powodzenia.

Zdaję sobie sprawę z różnicy pomiędzy zakochaniem a kochaniem. Jestem obecnie w stadium zakochania ale jeśli ona tego będzie chciała to pokocham ją nad życie. Myślę że podstawy do tego aby to ona mnie zaczęła kochać są. Pierwsze co Luiza mi powiedziała, jeszcze zanim zbliżyliśmy się do siebie fizycznie. Powiedziała że sprawiłem iż poczuła się bezpiecznie, że dodałem jej nadziei i pocieszyłem w trudnym momencie. Zrobiłem to zupełnie bezinteresownie i niczego nie oczekiwałem w zamian. Po prostu od pierwszej chwili gdy ją zobaczyłem nie chciałem aby była smutna. W ogóle kiedy się poznaliśmy to wyglądała nieatrakcyjnie. Miała wielkie okulary na nosie, wyglądała na zmęczoną, sponiewieraną. To nie jej fizyczność mnie przyciągnęła tylko jakaś dziwna energia. Mamy wiele wspólnych zainteresowań, lubimy podobną muzykę. Kurde, ale to wszystko pochrzanione...

27

Odp: Zakochałem się w kobiecie która jest w związku...

Rzeczowo dlatego, ze pasuje pod Twoja wersje :-D.   Prawda jest taka, ze ma ona niewiele wspolnego z prawda. Ona nie bedzie dokonywac zadnego wyboru, dopoki nie zaczniesz wymagac czegos wiecej to sie bedziecie bawic.

28

Odp: Zakochałem się w kobiecie która jest w związku...

czekaj na rozwuj sytuacji ....

29

Odp: Zakochałem się w kobiecie która jest w związku...
Jacenty89 napisał/a:

Rzeczowo dlatego, ze pasuje pod Twoja wersje :-D.   .

Dokladnie wink

30 Ostatnio edytowany przez FRANKy (2014-11-23 20:03:27)

Odp: Zakochałem się w kobiecie która jest w związku...

A Ja myślę że Luiza ma teraz mega dylemat. Zresztą powiedziała mi o tym. Z jednej strony nie chce skrzywdzić tamtego gościa, a z drugiej strony nie chce mnie zranić. Nie chce też zranić samej siebie. Ona się teraz ciężko zastanawia. I wiem że coś do mnie czuje.

31

Odp: Zakochałem się w kobiecie która jest w związku...

Mamy wiele wspólnych zainteresowań, lubimy podobną muzykę. Kurde, ale to wszystko pochrzanione...

Zaiste nieprawdopodobne.. yikes
To jakieś szaleństwo!!!!!!
I ile się znacie mówisz? Miesiąc?

Stary, to jest PRZEZNACZENIE! Idź w to.

32

Odp: Zakochałem się w kobiecie która jest w związku...
Elle88 napisał/a:

Mamy wiele wspólnych zainteresowań, lubimy podobną muzykę. Kurde, ale to wszystko pochrzanione...

Zaiste nieprawdopodobne.. yikes
To jakieś szaleństwo!!!!!!
I ile się znacie mówisz? Miesiąc?

Stary, to jest PRZEZNACZENIE! Idź w to.

Generalnie to podoba jej się to co robię. To czym zajmuję się zawodowo. Są pozytywne wibracje między nami po prostu. Wyczuwam sarkazm w twoim komentarzu. Jeśli masz się zamiar wypowiadać to napisz konkretnie co sądzisz o tej sytuacji i co ty byś zrobił na moim miejscu. Jeśli nie to nie wypowiadaj się w ogóle.

33

Odp: Zakochałem się w kobiecie która jest w związku...

Pod jaką wersję? Przecież o to chodzi, że tu żadnej wersji jeszcze nie ma. Napisałam, że należy wprost zadać pewne pytania.To chyba logiczne, że nie będzie decyzji dopóki nie postawi się sprawy jasno.

I nie ma co czekać na rozwój sytuacji. Kobieta jest w związku! Jeśli jej się nie układa i do gościa nic nie czuje, niech się z nim rozstanie. Jeśli jest inaczej, niech da Ci spokój.

A żebyś mógł stwierdzić, czy pokochasz ją nad życie, musisz ją dobrze poznać, a to wymaga czasu. To, że ona poczuła się przy Tobie bezpiecznie nic jeszcze nie znaczy.. niestety.. Prawdopodobnie przy każdym tak by się poczuła, kto dałby jej odrobinę ciepła, ponieważ nie dostaje tego od swojego faceta.

No chyba, że to laska, która pogrywa sobie z ludźmi i świetnie się bawi raz z jednym raz z drugim, trzymając w zanadrzu swojego faceta. Zakładam jednak, że tak nie jest..

Zastanów się, czy nie lepiej byłoby z nią po prostu pogadać, powiedzieć, co czujesz i zapytać, co czuje ona.

I nic na siłę, pamiętaj!

34 Ostatnio edytowany przez Margolinka (2014-11-23 20:19:35)

Odp: Zakochałem się w kobiecie która jest w związku...
FRANKy napisał/a:

A Ja myślę że Luiza ma teraz mega dylemat. Zresztą powiedziała mi o tym. Z jednej strony nie chce skrzywdzić tamtego gościa, a z drugiej strony nie chce mnie zranić. Nie chce też zranić samej siebie. Ona się teraz ciężko zastanawia. I wiem że coś do mnie czuje.

Jasne że ma dylemat. ON, stary, sprawdzony, wie czego się spodziewać po nim a z drugiej strony TY, nie wiadomo jaki, atrakcyjny bo nowy i zaślepiony (póki co niegroźny), robiący wszystko aby zwrócić jej uwagę. Nie chce skrzywdzić tamtego gościa, bo ją wtedy rzuci i zostanie chcąc niechcąc z tobą (albo co gorsze sama jeśli z Tobą jej nie będzie za dobrze).
Dlatego się ciężko zastanawia, żeby nie zostać na lodzie.

Jak dla mnie, tak właśnie to wygląda.

35

Odp: Zakochałem się w kobiecie która jest w związku...

Ja to bym se wylała kubeł zimnej wody na łeb.
Ale ty będziesz brnął dalej.
A luiza będzie miała dylematy.

A ty będziesz ja podziwiał, jakie ona ma dobre serduszko, że tak się martwi bidula o wszystkich: żeby ciebie nie skrzywdzić, żeby jego nie skrzywdzić, no i siebie co by nie skrzywdzić.

No chyba, że to laska, która pogrywa sobie z ludźmi i świetnie się bawi raz z jednym raz z drugim, trzymając w zanadrzu swojego faceta. Zakładam jednak, że tak nie jest..

Tylko pamiętaj, nie zakładaj się z nikim o nerkę czy rękę wink

36

Odp: Zakochałem się w kobiecie która jest w związku...
mm_83 napisał/a:

Pod jaką wersję? Przecież o to chodzi, że tu żadnej wersji jeszcze nie ma. Napisałam, że należy wprost zadać pewne pytania.To chyba logiczne, że nie będzie decyzji dopóki nie postawi się sprawy jasno.

I nie ma co czekać na rozwój sytuacji. Kobieta jest w związku! Jeśli jej się nie układa i do gościa nic nie czuje, niech się z nim rozstanie. Jeśli jest inaczej, niech da Ci spokój.

A żebyś mógł stwierdzić, czy pokochasz ją nad życie, musisz ją dobrze poznać, a to wymaga czasu. To, że ona poczuła się przy Tobie bezpiecznie nic jeszcze nie znaczy.. niestety.. Prawdopodobnie przy każdym tak by się poczuła, kto dałby jej odrobinę ciepła, ponieważ nie dostaje tego od swojego faceta.

No chyba, że to laska, która pogrywa sobie z ludźmi i świetnie się bawi raz z jednym raz z drugim, trzymając w zanadrzu swojego faceta. Zakładam jednak, że tak nie jest..

Zastanów się, czy nie lepiej byłoby z nią po prostu pogadać, powiedzieć, co czujesz i zapytać, co czuje ona.

I nic na siłę, pamiętaj!

Przecież kiedy się spotykamy to rozmawiamy. Bardzo dużo rozmawiamy. To ona powiedziała że nie wie co teraz zrobić. Że czuje się "confused". Powiedziała że zawróciłem jej w głowie i nawet w żartach nazwała mnie "motherfucker" z tego powodu big_smile

37 Ostatnio edytowany przez FRANKy (2014-11-23 20:27:51)

Odp: Zakochałem się w kobiecie która jest w związku...
Margolinka napisał/a:
FRANKy napisał/a:

A Ja myślę że Luiza ma teraz mega dylemat. Zresztą powiedziała mi o tym. Z jednej strony nie chce skrzywdzić tamtego gościa, a z drugiej strony nie chce mnie zranić. Nie chce też zranić samej siebie. Ona się teraz ciężko zastanawia. I wiem że coś do mnie czuje.

Jasne że ma dylemat. ON, stary, sprawdzony, wie czego się spodziewać po nim a z drugiej strony TY, nie wiadomo jaki, atrakcyjny bo nowy i zaślepiony (póki co niegroźny), robiący wszystko aby zwrócić jej uwagę. Nie chce skrzywdzić tamtego gościa, bo ją wtedy rzuci i zostanie chcąc niechcąc z tobą (albo co gorsze sama jeśli z Tobą jej nie będzie za dobrze).
Dlatego się ciężko zastanawia, żeby nie zostać na lodzie.

Jak dla mnie, tak właśnie to wygląda.

No nie wiem czy taki stary i sprawdzony. Luiza mieszka z nim od 4 miesięcy. I napisała mi że nie czuje się z nim szczęśliwa.

38

Odp: Zakochałem się w kobiecie która jest w związku...

Już raz dostałeś od życia po tyłku (rozwód). Co, na miłość boską, sprawia, że uparcie dążysz znów do nieszczęścia? Rozumiem, że jesteś zauroczony i będziesz tej swojej wyśnionej bronił pazurami, ale serio? Laska, która najpierw romansuje z żonatym facetem, w międzyczasie pieści się tu i tam jeszcze z innym, a mężczyznę, który jest na tyle odpowiedzialny, że nie chce zryć psychiki własnym dzieciom, nazywa cipą = dla Ciebie ideał? yikes

39

Odp: Zakochałem się w kobiecie która jest w związku...
FRANKy napisał/a:

No nie wiem czy taki stary i sprawdzony. Luiza mieszka z nim od 4 miesięcy. I napisała mi że nie czuje się z nim szczęśliwa.

Słabo go zna, mieszka z nim od 4 miesięcy. Nie czuje się szczęśliwa ale opuścić go nie chce? Ranić go nie chce? Coś mi się to kupy nie trzyma.
Sorry ale wydaje mi się, że ona mówi Ci jedynie to co Ty chcesz usłyszeć...
Wykorzystuje Twoje zaślepienie i naiwność.
Powiedz jej krótko, albo on albo ja. Dodaj, że nie chcesz być piątym kołem u wozu. Zobaczysz jak zareaguje.
No chyba, że chcesz w to brnąc i marnować swój czas na coś, na co być może nie ma sensu go marnować...

40 Ostatnio edytowany przez FRANKy (2014-11-23 20:40:51)

Odp: Zakochałem się w kobiecie która jest w związku...
BabaOsiadła napisał/a:

Już raz dostałeś od życia po tyłku (rozwód). Co, na miłość boską, sprawia, że uparcie dążysz znów do nieszczęścia? Rozumiem, że jesteś zauroczony i będziesz tej swojej wyśnionej bronił pazurami, ale serio? Laska, która najpierw romansuje z żonatym facetem, w międzyczasie pieści się tu i tam jeszcze z innym, a mężczyznę, który jest na tyle odpowiedzialny, że nie chce zryć psychiki własnym dzieciom, nazywa cipą = dla Ciebie ideał? yikes

Dobrze, ja wszystko rozumiem, ale ten gość chyba wiedział na co się decyduje i miał chyba czas na to aby przygotować dzieci na taką ewentualność. Wygląda to tak, że ona nie wiedziała że będą takie "niedogodności" przez 3 miesiące. To właśnie działanie tego gościa spowodowało że się spotkaliśmy. Mam się czuć winny tego że po prostu z dobroci serca pomogłem dziewczynie się lepiej poczuć a ona poczuła do mnie sympatię? Gdzie ten koleś ma rozum? Jak mógł w taki sposób potraktować swoją dziewczynę? Mógł jej przynajmniej zapewnić nocleg u jakichś znajomych czy coś! Nie sądzisz że koleś który tak traktuje swoją dziewczynę to zwykła CIPA?

41

Odp: Zakochałem się w kobiecie która jest w związku...

Właśnie otrzymałem od niej wiadomość że chciała by mnie przytulić. I jak tu żyć panie premierze? Jak żyć? big_smile

42

Odp: Zakochałem się w kobiecie która jest w związku...

Nie, nie czuj się winny. Tylko nie bądź tak ufny i nie brnij w coś, co na 100% sprawi, że będziesz cierpiał. Dziewczyna nie ma żadnych zasad moralnych. ŻADNYCH. Najpierw przyczynia się do rozbicia rodziny, a kilka miesięcy (!!!) później już zawraca w głowie innemu. Zachowujesz się jak te kobiety, które myślą "pijak, damski bokser, ale przy mnie się zmieni, mnie nie będzie bił". Załóżmy, że ona zostawi tamtego faceta i zwiąże się z Tobą - nie będziesz w każdej minucie zastanawiał się, czy przypadkiem ktoś inny nie pomaga właśnie Twojej kobiecie "lepiej się poczuć"? Nie będziesz się bał, że i Ty po paru miesiącach awansujesz na "cipę"?

A co do tamtego gościa - pamiętaj, że wiesz tylko to, co ona Ci powiedziała.

43

Odp: Zakochałem się w kobiecie która jest w związku...

O rękę ani o nerkę się nie zakładaj, absolutnie! smile

Ale jeśli w każdej sytuacji i w każdej osobie mamy się doszukiwać złych intencji, to po jakiego grzyba w ogóle wchodzić w relacje z ludźmi! Zamknijmy się w czterech ścianach  z kompem i telefonem i tyle!

Domyślam się, że rozmawiacie, ale przejdźcie w końcu do konkretów.

Nie czuj się winny. Zbieg okoliczności doprowadził do tego, że spotkaliście się akurat w takim momencie. Ale jeśli ona wyraźnie Tobie mówi, że nie jest szczęśliwa w tamtym związku, to niech go zakończy. Powinna wiedzieć, czego chce. A być może potrzebuje trochę czasu. Pogadajcie o tym.

44

Odp: Zakochałem się w kobiecie która jest w związku...
FRANKy napisał/a:

Właśnie otrzymałem od niej wiadomość że chciała by mnie przytulić. I jak tu żyć panie premierze? Jak żyć? big_smile

Odpisz jej, żeby przyjechała i Cię przytuliła. Proste. Skoro tak bardzo jest nieszczęśliwa z tamtym, Ciebie tak bardzo chce przytulić, to w czym problem? Dzieci z tamtym nie ma, kredytu z nim nie brała...

45

Odp: Zakochałem się w kobiecie która jest w związku...
BabaOsiadła napisał/a:

Nie, nie czuj się winny. Tylko nie bądź tak ufny i nie brnij w coś, co na 100% sprawi, że będziesz cierpiał. Dziewczyna nie ma żadnych zasad moralnych. ŻADNYCH. Najpierw przyczynia się do rozbicia rodziny, a kilka miesięcy (!!!) później już zawraca w głowie innemu. Zachowujesz się jak te kobiety, które myślą "pijak, damski bokser, ale przy mnie się zmieni, mnie nie będzie bił". Załóżmy, że ona zostawi tamtego faceta i zwiąże się z Tobą - nie będziesz w każdej minucie zastanawiał się, czy przypadkiem ktoś inny nie pomaga właśnie Twojej kobiecie "lepiej się poczuć"? Nie będziesz się bał, że i Ty po paru miesiącach awansujesz na "cipę"?

A co do tamtego gościa - pamiętaj, że wiesz tylko to, co ona Ci powiedziała.

Wysuwasz daleko idące wnioski na podstawie szczątkowych informacji. W sumie ja robię podobnie... Zdaję sobie sprawę że istnieje ta ciemna strona całej historii ale czy od razu, z góry muszę zakładać że ta kobieta udaje i kłamie? Nie wiem. Na jakiej podstawie doszłaś do wniosku że to ona rozbiła rodzinę??? Jakim prawem tak twierdzisz? Jeśli ona zostawi tamtego faceta i zwiąże się ze mną to będę dumny z siebie a o Luizę zadbam tak aby nie potrzebowała pocieszenia. Nie mam zamiaru jej do niczego zmuszać. Chcę aby było jej dobrze. Jeśli nie odejdzie od swojego faceta, to znaczy że tak jest dla niej lepiej. I też będzie dobrze. Trudno...

46

Odp: Zakochałem się w kobiecie która jest w związku...
Margolinka napisał/a:
FRANKy napisał/a:

Właśnie otrzymałem od niej wiadomość że chciała by mnie przytulić. I jak tu żyć panie premierze? Jak żyć? big_smile

Odpisz jej, żeby przyjechała i Cię przytuliła. Proste. Skoro tak bardzo jest nieszczęśliwa z tamtym, Ciebie tak bardzo chce przytulić, to w czym problem? Dzieci z tamtym nie ma, kredytu z nim nie brała...

Zrobię tak. Ale jeszcze nie teraz. Dam jej jeszcze trochę czasu na przemyślenia.

47

Odp: Zakochałem się w kobiecie która jest w związku...
FRANKy napisał/a:

Zresztą sama mi to powiedziała patrząc w oczy że ja dla niej nie jestem zabawką ani że nie wykorzystuje mnie.

No, to świetnie. Niemal jak dowód. big_smile A poważnie - czy jak Cię uderzę, a potem spojrzę w oczy i powiem, że Cię nie uderzyłam, to stanie się to prawdą? wink

FRANKy napisał/a:

Zdaję sobie sprawę że istnieje ta ciemna strona całej historii ale czy od razu, z góry muszę zakładać że ta kobieta udaje i kłamie? Nie wiem.

Oczywiście, że nie musisz zakładać, że ona udaje i kłamie, bo Ty to WIESZ. No chyba że jej facet jest we wszystko wtajemniczony. smile

48

Odp: Zakochałem się w kobiecie która jest w związku...
mm_83 napisał/a:

O rękę ani o nerkę się nie zakładaj, absolutnie! smile

Ale jeśli w każdej sytuacji i w każdej osobie mamy się doszukiwać złych intencji, to po jakiego grzyba w ogóle wchodzić w relacje z ludźmi! Zamknijmy się w czterech ścianach  z kompem i telefonem i tyle!

Domyślam się, że rozmawiacie, ale przejdźcie w końcu do konkretów.

Nie czuj się winny. Zbieg okoliczności doprowadził do tego, że spotkaliście się akurat w takim momencie. Ale jeśli ona wyraźnie Tobie mówi, że nie jest szczęśliwa w tamtym związku, to niech go zakończy. Powinna wiedzieć, czego chce. A być może potrzebuje trochę czasu. Pogadajcie o tym.

No właśnie. Zaufanie to podstawa! Nie wiem dlaczego, ale jej ufam. Moze jestem idiotą ale nie mogę zacząć relacji z kobietą od podejrzeń. Oczywiście że biorę pod uwagę różne ewentualności, ale jak na razie to nie zawiodła mojego zaufania. Jeśli kiedyś się to zdarzy to inna sprawa. Rozumiem ją, że potrzebuje czasu aby sobie to wszystko poukładać. Nie chcę jej stawiać pod ścianą. Nadejdzie dzień kiedy zapytam konkretnie: ja czy on? Jeśli wybierze jego lub będzie się wahała, to się wycofam. Ale jeszcze nie teraz...

49

Odp: Zakochałem się w kobiecie która jest w związku...
FRANKy napisał/a:
mm_83 napisał/a:

O rękę ani o nerkę się nie zakładaj, absolutnie! smile

Ale jeśli w każdej sytuacji i w każdej osobie mamy się doszukiwać złych intencji, to po jakiego grzyba w ogóle wchodzić w relacje z ludźmi! Zamknijmy się w czterech ścianach  z kompem i telefonem i tyle!

Domyślam się, że rozmawiacie, ale przejdźcie w końcu do konkretów.

Nie czuj się winny. Zbieg okoliczności doprowadził do tego, że spotkaliście się akurat w takim momencie. Ale jeśli ona wyraźnie Tobie mówi, że nie jest szczęśliwa w tamtym związku, to niech go zakończy. Powinna wiedzieć, czego chce. A być może potrzebuje trochę czasu. Pogadajcie o tym.

No właśnie. Zaufanie to podstawa! Nie wiem dlaczego, ale jej ufam. Moze jestem idiotą ale nie mogę zacząć relacji z kobietą od podejrzeń. Oczywiście że biorę pod uwagę różne ewentualności, ale jak na razie to nie zawiodła mojego zaufania. Jeśli kiedyś się to zdarzy to inna sprawa. Rozumiem ją, że potrzebuje czasu aby sobie to wszystko poukładać. Nie chcę jej stawiać pod ścianą. Nadejdzie dzień kiedy zapytam konkretnie: ja czy on? Jeśli wybierze jego lub będzie się wahała, to się wycofam. Ale jeszcze nie teraz...

Jeszcze nie teraz, bo moze gdzies w glebi dobrze wiesz, ze jestes latwy w kontakcie i przyjemny - stad jej taka wielka sympatia do Ciebie. A nie bylbys juz tak latwy i przyjemny gdybys mial takie wymagania.
Jesli ona nie powiedziala swojemu facetowi, co robi z Toba i, ze sie z Toba caluje i pisze takie smsy i tak sie czuje wzgledem Ciebie, to ona jest cipa, a nie jej facet. I oszustka.

50

Odp: Zakochałem się w kobiecie która jest w związku...
Margolinka napisał/a:
FRANKy napisał/a:

No nie wiem czy taki stary i sprawdzony. Luiza mieszka z nim od 4 miesięcy. I napisała mi że nie czuje się z nim szczęśliwa.

Słabo go zna, mieszka z nim od 4 miesięcy. Nie czuje się szczęśliwa ale opuścić go nie chce? Ranić go nie chce? Coś mi się to kupy nie trzyma.
Sorry ale wydaje mi się, że ona mówi Ci jedynie to co Ty chcesz usłyszeć...
Wykorzystuje Twoje zaślepienie i naiwność.
Powiedz jej krótko, albo on albo ja. Dodaj, że nie chcesz być piątym kołem u wozu. Zobaczysz jak zareaguje.
No chyba, że chcesz w to brnąc i marnować swój czas na coś, na co być może nie ma sensu go marnować...

Dam jej miesiąc na zastanowienie a pózniej będzie musiała się określić. Nie chcę jej stracić ale też nie chcę być "weekendowym chłopakiem". Jeśli się nie określi to z bólem serca zakończę ten epizod.

51

Odp: Zakochałem się w kobiecie która jest w związku...

Nie stawiaj jej pod ścianą, nie pytaj : "ja albo on", ale moim zdaniem warto zapytać, co czuje i co zamierza. Czekanie na rozwój wydarzeń w tej sytuacji nie ma sensu., bo mogą się po prostu nie rozwinąć.. Taki układ, choć może męczący, jest poniekąd bezpieczny.

52

Odp: Zakochałem się w kobiecie która jest w związku...

Poza tym, o co kaman? Można próbować odbić komuś dziewczynę, w końcu "jakaś ewolucja" musi działać. "Dzieci niewinnych" tu nie krzywdzisz. Tyle, że na wstępny wizus: Czy to jak piszesz "ideał", czy to osoba do trwałego związku...? To raczej do ustalenia. Ale przynajmniej zostaną fajne wspomnienia ;-) no, tego ... latynoska, Brazylia, samba... "taka sytuacja"...

53

Odp: Zakochałem się w kobiecie która jest w związku...
FRANKy napisał/a:

Dam jej miesiąc na zastanowienie a pózniej będzie musiała się określić. Nie chcę jej stracić ale też nie chcę być "weekendowym chłopakiem". Jeśli się nie określi to z bólem serca zakończę ten epizod.

Myślisz, że miesiąc czekania cokolwiek zmieni? Szczerze w to wątpie. No ale czekaj... Decyzja należy do Ciebie.
Oby w ciągu tego miesiąca nie omotała Cię jeszcze bardziej i nie pojawiły się kolejne powody do czekania kolejny miesiąc.

54

Odp: Zakochałem się w kobiecie która jest w związku...
EXTRA_terrestrial napisał/a:

Poza tym, o co kaman? Można próbować odbić komuś dziewczynę, w końcu "jakaś ewolucja" musi działać. "Dzieci niewinnych" tu nie krzywdzisz. Tyle, że na wstępny wizus: Czy to jak piszesz "ideał", czy to osoba do trwałego związku...? To raczej do ustalenia. Ale przynajmniej zostaną fajne wspomnienia ;-) no, tego ... latynoska, Brazylia, samba... "taka sytuacja"...

Ona jest tak piekna i ma takie głębokie oczy... czuję pozytywne wibracje. Czuję dobroć która od niej płynie. Ona mnie ładuje energią, w przeciwieństwie do moich poprzednich "sympatii" które wręcz wysysały ze mnie całego powera.

55

Odp: Zakochałem się w kobiecie która jest w związku...

Ja mysle, ze ona jest wesola i pozytywna. A poza tym nie dala Ci sie, ze soba przespac wiec Ci w glowie namieszala. A Ty myslisz nie glow, tylko dolnymi partiami ciala i tyle.
Brzmisz jak kochanka zonatego.

56

Odp: Zakochałem się w kobiecie która jest w związku...
Margolinka napisał/a:
FRANKy napisał/a:

Dam jej miesiąc na zastanowienie a pózniej będzie musiała się określić. Nie chcę jej stracić ale też nie chcę być "weekendowym chłopakiem". Jeśli się nie określi to z bólem serca zakończę ten epizod.

Myślisz, że miesiąc czekania cokolwiek zmieni? Szczerze w to wątpie. No ale czekaj... Decyzja należy do Ciebie.
Oby w ciągu tego miesiąca nie omotała Cię jeszcze bardziej i nie pojawiły się kolejne powody do czekania kolejny miesiąc.

Zmieni. Lepiej się poznamy, ona upewni się że to z mojej strony nie jest tylko przejściowe, a sama będzie miała komfort czasu na poważne zastanowienie się nad zmianą całego swojego zycia. To nie jest takie hop siup. Luiza nie ma w Irlandii ani rodziny ani przyjaciół. Musi się długo zastanowić aby wykonać ruch. Wiem tylko jedno...Jeśli zdecyduje się zostać ze mną, to nigdy jej nie zawiodę...

57 Ostatnio edytowany przez EXTRA_terrestrial (2014-11-23 21:38:13)

Odp: Zakochałem się w kobiecie która jest w związku...
FRANKy napisał/a:

Ona jest tak piekna i ma takie głębokie oczy... czuję pozytywne wibracje. Czuję dobroć która od niej płynie. Ona mnie ładuje energią, w przeciwieństwie do moich poprzednich "sympatii" które wręcz wysysały ze mnie całego powera.

:-))))
Kurde wez mi takich rzeczy nie opowiadaj bo mi nie wypada zazdrościć a zaraz zacznę ;-)

58

Odp: Zakochałem się w kobiecie która jest w związku...
NinaLafairy napisał/a:

Ja mysle, ze ona jest wesola i pozytywna. A poza tym nie dala Ci sie, ze soba przespac wiec Ci w glowie namieszala. A Ty myslisz nie glow, tylko dolnymi partiami ciala i tyle.
Brzmisz jak kochanka zonatego.

Ona zamieszała mi w głowie jeszcze przed tym jak ją w ogóle dotknąłem.

59

Odp: Zakochałem się w kobiecie która jest w związku...

Nigdy nie mów "nigdy"..

60

Odp: Zakochałem się w kobiecie która jest w związku...

Napisała mi właśnie po portugalsku "Mój Polak" i całus...

61

Odp: Zakochałem się w kobiecie która jest w związku...
FRANKy napisał/a:

To nie jest takie hop siup. Luiza nie ma w Irlandii ani rodziny ani przyjaciół. Musi się długo zastanowić aby wykonać ruch. Wiem tylko jedno...Jeśli zdecyduje się zostać ze mną, to nigdy jej nie zawiodę...

Nie jest hop siup? Dlaczego? Czy ona jest finansowo zależna od niego? Jesli nie i jeśli jest z nim nieszczęśliwa(nie czuje się z nim bezpiecznie), to dlaczego to takie dla niej trudne?

62

Odp: Zakochałem się w kobiecie która jest w związku...
FRANKy napisał/a:
Margolinka napisał/a:
FRANKy napisał/a:

Dam jej miesiąc na zastanowienie a pózniej będzie musiała się określić. Nie chcę jej stracić ale też nie chcę być "weekendowym chłopakiem". Jeśli się nie określi to z bólem serca zakończę ten epizod.

Myślisz, że miesiąc czekania cokolwiek zmieni? Szczerze w to wątpie. No ale czekaj... Decyzja należy do Ciebie.
Oby w ciągu tego miesiąca nie omotała Cię jeszcze bardziej i nie pojawiły się kolejne powody do czekania kolejny miesiąc.

Zmieni. Lepiej się poznamy, ona upewni się że to z mojej strony nie jest tylko przejściowe, a sama będzie miała komfort czasu na poważne zastanowienie się nad zmianą całego swojego zycia. To nie jest takie hop siup. Luiza nie ma w Irlandii ani rodziny ani przyjaciół. Musi się długo zastanowić aby wykonać ruch. Wiem tylko jedno...Jeśli zdecyduje się zostać ze mną, to nigdy jej nie zawiodę...

A gdzie w tym wszystkim jest ten facet i jego uczucia?

63

Odp: Zakochałem się w kobiecie która jest w związku...
Margolinka napisał/a:
FRANKy napisał/a:

To nie jest takie hop siup. Luiza nie ma w Irlandii ani rodziny ani przyjaciół. Musi się długo zastanowić aby wykonać ruch. Wiem tylko jedno...Jeśli zdecyduje się zostać ze mną, to nigdy jej nie zawiodę...

Nie jest hop siup? Dlaczego? Czy ona jest finansowo zależna od niego? Jesli nie i jeśli jest z nim nieszczęśliwa(nie czuje się z nim bezpiecznie), to dlaczego to takie dla niej trudne?

Nie zgłębiałem tego teamtu aż tak bardzo, ale może być tak że jest od niego częściowo finansowo uzależniona. Ona uczy się w szkole praktycznie bez możliwości podjęcia legalnej pracy. Mówiła że rodzice ją zabezpieczają finansowo, ale generalnie to do życia w Dublinie potrzeba dosyć sporo kasy. Myślę że ona nie jest niezależna finansowo, ale nie przeszkadza mi to. Moim zdaniem facet powinien zapewniać finansowanie związku a w przyszłości rodziny. Nie mam nic na przeciw. Kobieta ma inne zadania. Zresztą rozmawialiśmy już na ten temat z Luizą.

64

Odp: Zakochałem się w kobiecie która jest w związku...
NinaLafairy napisał/a:
FRANKy napisał/a:
Margolinka napisał/a:

Myślisz, że miesiąc czekania cokolwiek zmieni? Szczerze w to wątpie. No ale czekaj... Decyzja należy do Ciebie.
Oby w ciągu tego miesiąca nie omotała Cię jeszcze bardziej i nie pojawiły się kolejne powody do czekania kolejny miesiąc.

Zmieni. Lepiej się poznamy, ona upewni się że to z mojej strony nie jest tylko przejściowe, a sama będzie miała komfort czasu na poważne zastanowienie się nad zmianą całego swojego zycia. To nie jest takie hop siup. Luiza nie ma w Irlandii ani rodziny ani przyjaciół. Musi się długo zastanowić aby wykonać ruch. Wiem tylko jedno...Jeśli zdecyduje się zostać ze mną, to nigdy jej nie zawiodę...

A gdzie w tym wszystkim jest ten facet i jego uczucia?

Sorry, ale w tej sytuacji muszę działać tak jakby tamtego faceta w ogóle nie było. Ktoś na pewno będzie przez chwilę cierpiał, ale cóż... Takie jest życie. Ja też kiedyś cierpiałem kilka razy i żyję. Nauczyłem sie wielu rzeczy na podstawie własnych doświadczeń.

65

Odp: Zakochałem się w kobiecie która jest w związku...
EXTRA_terrestrial napisał/a:

Ona jest tak piekna i ma takie głębokie oczy... czuję pozytywne wibracje. Czuję dobroć która od niej płynie. Ona mnie ładuje energią, w przeciwieństwie do moich poprzednich "sympatii" które wręcz wysysały ze mnie całego powera.

A na poważnie (ochłonąłem), po tej ziemi chodzi mnóstwo dziewczyn, z pozytywnymi wibracjami, mających głębokie czarne oczy, długą i smutną historię, emanujących dobrocią i dających powera, a przy tym NIE rokujących - np dla Ciebie jako partnerki do stałego związku. Wiec może sobie za dużo nie obiecywać tylko po prostu pozwolić życiu być pięknym...

Posty [ 1 do 65 z 177 ]

Strony 1 2 3 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Zakochałem się w kobiecie która jest w związku...

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026