Witam.
Postaram się krótko opisać sytuację w której się znajduję.
Miesiąc temu poznałem wspaniałą kobietę w której prawie natychmiast się zakochałem. Cała sytuacja rozgrywa się w Dublinie w Irlandii.
Mieszkam w domu z jeszcze kilkoma osobami. Jedna z dziewczyn(Marcelle) przyprowadziła na noc koleżankę(Luizę). Obie są Brazylijkami. Widziałem od samego początku że Luiza jest w kiepskim stanie psychicznym. Była bardzo zasmucona i podłamana. Nie wiem co mi się stało, ale od samego początku poczułem wielką sympatię do Luizy i spędziłem z nią tamten wieczór na rozmowach. Powiedziała mi że 3 miesiące temu przyjechała do Irlandii by zamieszkać z facetem którego zna od kilku lat. Poznali się przez internet. Problem polega na tym że tamten jest żonaty(ma zamiar się rozwiezć) oraz jest ojcem dwójki dzieci. Jedno ma 1 rok a drugie chyba 6 lat. Luiza mieszkała z nim przez cały tydzień z wyjątkiem weekendów, podczas których dzieci są u niego. Na ten czas, na prośbę tego gościa, Luiza musiała nocować w hostelach i po znajomych. Koleś tłumaczył to tym że nie chce aby dzieci przeżyły szok związany z nową kobietą którą ma tatuś. Ta sytuacja trwała 3 miesiące!
I właśnie podczas jednego z takich weekendów Luiza trafiła do mojego domu i tak się poznaliśmy.
Następnego dnia zabrałem ją na wycieczkę w góry i w ogóle spędziłem z nią cały dzień. Wieczorem poszliśmy do miasta i generalnie było super. Widziałem że odżyła.
Kiedy w niedzielę pojechała spowrotem do swojego faceta, wieczorem napisała mi wiadomość że bardzo chce się jeszcze ze mną spotkać.
W następny piątek spotkaliśmy się i rewelacyjnie spędziliśmy ze sobą czas. Patrzyłem jej głęboko w oczy a ona nie odwracała wzroku.
Powiedziała mi że weekend który spędziła wtedy ze mną był najlepszym weekendem odkąd przyjechała do Irlandii. Ja z każdą sekundą coraz bardziej czułem że ją kocham. Jest piękna, inteligentna, zgrabna...Powiedziała mi że jestem bardzo dobrym człowiekiem, przystojnym i pięknym facetem i że generalnie super się czuje w moim towarzystwie.
I właśnie wtedy jej gość chyba się zorientował że ktoś inny się kręci przy jego dziewczynie, poczuł zazdrość i w końcu zdecydował się zapoznać Luizę ze swoimi dziećmi. Od tego czasu Luiza już nie musi się wynosić z domu na weekendy.
Po kolejnym tygodniu znowu się spotkaliśmy i znowu było świetnie. Tym razem jednak, kiedy wyszliśmy zapalić, zapytałem czy mogę ją przytulić. Powiedziała że tak. Przytuliłem ją i poczułem się jak w niebie. Poczułem że to jest właśnie ta kobieta. Pojechaliśmy do mnie do domu i wtedy pocałowałem ją, a ona odwzajemniła mi pocałunek tak namiętnie i z uczuciem że nogi się podemną ugięły. Wylądowaliśmy w łóżku namiętnie się całując i pieszcząc ale niedoszło między nami do pełnego sexu. Powiedziała ze ona kocha swojego chłopaka i że nie może takich rzeczy robić jeśli jest w związku. Ale powiedziała również że bardzo ją podniecam i bardzo się jej podobam.
Od tamtego czasu spotykamy się co weekend, całujemy się przytulamy, pieścimy ale nadal nie doszło między nami do zbliżenia. Ostatnio powiedziała mi ze jeśli się ze mną prześpi to będzie musiała odejść od jej chłopaka. Powiedziała też że ciągle o mnie myśli. Ja również o niej bezustannie myślę... Spotkaliśmy się już chyba z 7 razy, i za każdym razem czuję że coraz bardziej ją kocham, a ona powtarza że jestem wspaniałym facetem i patrzymy sobie głęboko w oczy.
Nie wiem co mam zrobić w tej sytuacji...
Możecie mi coś doradzić?