Mój problem pewnie nie jest nadzwyczajny ale może któraś z mam pomoże mi w tym temacie. Mój młodszy syn lat 18 miał niedawno z kolega wypadek na motorze. Ma złamany obojczyk i obie ręce w przedramieniu i nadgarstku, lekki uraz w obrębie kręgosłupa szyjnego. Ponieważ za 5 dni wraca ze szpitala do domu, zaczęłam sie zastanawiać jak mam sie zachować w tzw. sytuacjach dla niego intymnych - i zapewne krepujących a dla mnie nie zręcznych (mycie, potrzeby fizjologiczne itd.). Jeszcze przez praktycznie miesiąc nie będzie w stanie sam sobie w tym zakresie poradzić a ja nie bardzo wiem jak to zrobić, jak z nim o tym pogadać jako mama. Musze sobie z tym poradzić sama bo niestety z mężem jesteśmy od 8 lat po rozwodzie i tak naprawdę to mieszkamy sami. Praktycznie z opieka nie byłoby problemu bo pracuje w domu jak krawcowa ale wszystko jest ok do momentu kiedy pomyśle sobie o tych sprawach. Chyba będę czuła się dziwnie oglądając jego nagość przy myciu a z drogiej strony chyba gorszej " jak podejść do niego w kwestiach korzystania z toalety". Proszę o jakieś rozsądne pomysły, może jakaś z pań miała podobny problem.
Agnieszka
Podobne tematy
Witaj Agnieszko.
Faktycznie sytuacja dla ciebie i syna dosyć krępująca.
Wypadek miał młodszy syn, a czy starszy mieszka też z tobą?
Bo jeśli tak, to w miarę możności mógłby pomagać bratu przy toalecie.
Jesteś z mężem po rozwodzie, ale to też jego syn, więc chyba wie o wypadku i o stanie jego zdrowia.
Zatem powinnaś zwrócić się do niego o pomoc, na okres tego miesiąca.
I jeszcze jedna opcja pozostaje.
Zapytaj w przychodni rejonowej, w szpitalu, na pogotowiu, w MOP-sie, może wskażą jakiegoś pracownika, który byłby chętny odpłatnie, chociaż raz dziennie przychodzić do syna, tak, aby do minimum ograniczyć twoją pomoc przy toalecie syna.
No właśnie, w pogotowiu są zatrudnieni ratownicy medyczni, przeważnie mężczyźni.
To tyle co mi przychodzi do głowy.
A synowi życzę szybkiego powrotu do zdrowia i na przyszłość ostrożnej jazdy.
Bo na tych motorach, to niestety tak szaleją, że człowiek się boi nawet przechodzić po pasach, gdy z daleka ich widać, a właściwie słychać i zaraz szuuuur i są przy tobie.
Jak dzieci mają starszych rodziców, to wynajmują pielęgniarkę do pomocy jeśli i ch na to stać. Jeśli Ciebie stać, to niech przyjdzie pielęgniarka. A w szpitalu kto go mył?
Wydaje mi się że skoro to Twój syn to powinnaś jakoś przełamać wstyd.
Wiem, żel ludzie są różni ale moja mama po prostu wzięłaby się w garść i wykonywała te wszystkie czynności. W końcu to dziecko .
Bardzo dziękuję za wszystkie wpisy. Sytuacja jest dosyć skomplikowana bo mój mąż z nowa żona mieszka w Szkocji, gdzie kiedyś wyjechał do pracy. Syn studiuje w Lublinie, więc tak naprawdę to te sytuacja obciąża mnie. Nie bardzo mnie stać na wynajęcie pielęgniarki a poza tym to chyba by mnie wyśmiali w MOPS-ie, ze skoro jestem w domu to potrzebuje pomocy do dziecka, może i dorosłego ale pod opieka moją. Jak pisałam wcześniej jestem krawcowa i mam tyle czasu aby pomóc synowi w tych sprawach, problem tkwi w nie zręczności sytuacji. Pewnie będę musiała usiąść z nim i spokojnie porozmawiać abyśmy jakoś oboje nie robili w tego problemu. Najbardziej obawiam się o te stronę fizjologiczną, nie wiem jak to mu powiedzieć że tak trzeba bonie ma naprawdę innego wyjścia. Nie wyobrażam sobie mojej reakcji w sytuacji dotykania jego męskości. Jestem dojrzałą kobieta i nie przeraza mnie widok gołego mężczyzny tylko ta świadomość że to mój syn, z drugiej strony dla mnie jako wprawdzie starszej kobiety ale niestety bez męża ( bez mężczyzny) może budzić pewne ekscytacje na wiadomy temat. Chyba z tym faktem inne panie mogą się zgodzić. Dlatego tak mi trudno wybrnąć z tej sytuacji. Ale jeszcze raz dziękuje za komentarze
Agnieszka1965, a syn jest leżący? Pogadaj z nim, bo może okaże się że w szpitalu sobie jakoś tam radzi z czynnościami fizjologicznymi.
I nie martw się, najwyżej przy pierwszych tego typu czynnościach cofnij się w wyobraźni do czasu sprzed około 18 lat. Potem pewnie się przyzwyczaisz. ![]()
Powodzenia życzę.
nie wiem dlaczego ten temat jest w wątku sex?????????????
bo temat zupełnie sexu nie dotyczy tylko opieki nad chorym ewentualnie niepełnosprawnym
i być może, jak tak podejdziesz do temu będzie prościej
ustalisz zasady, co i jak z takiego a takiego powodu
A mi się wydaje, że 18-latek, nawet od połowy w gipsie, poradzi sobie z załatwianiem czynności fizjologicznych bez pomocy matki. Palce mu z gipsu zapewne wystają. Może przy myciu będziesz musiała mu trochę pomóc, ale podejrzewam, że również obejdzie się bez oglądania i dotykania okolic intymnych. Nie panikuj na wyrost - po powrocie syna do domu zmierzysz się z konkretną sytuacją, bo na razie masz tylko wyobrażenie o niej.
Zapytaj się syna na ile jest samodzielny. Może okazać się, że da sobie radę bez Twojej pomocy albo korzystając tylko trochę.
Jeszcze raz dziękuje za wszystkie wpisy w tym temacie. Pewnie robię z igły widły ale mimo wieku człowiek nie potrafi z marszu dorosnąć do pewnych wyzwań tym bardziej jeżeli niosą za sobą ogromny ładunek emocjonalny dodatkowo okraszony seksualnością człowieka. Jedna z osób napisała że to forum to tematy typowo seksualne a mój dotyczy czasowej niepełnosprawności. Zatem to nie miejsce na takie tematy. Ja jednak specjalnie napisałam na tym forum bo wydawało mi sie ze mój problem to nie kwestia wypadku mojego syna i jego ograniczonej zdolności do wykonania pewnych czynności natury intymnej, ale przede wszystkim moja psychika trochę zmaltretowana kilkoma latami samotności bez wsparcia męża a do tego jeszcze to sam wypadek- zmartwienie i strach. A teraz swoista bezradność w prozaicznej bądź co bądź sprawie. Przeczytałam wszystkie wpisy i może jakoś sobek z tym poradzę chyba jak zawsze. Ale dobrze posłuchać osób, które rozumieją moja sytuację jak kobiety a jednocześnie matki 18 latka.
Jak możesz? To Twój syn... kiedyś to on Ci będzie pomagał podcierać tyłek...
Mój problem pewnie nie jest nadzwyczajny ale może któraś z mam pomoże mi w tym temacie. Mój młodszy syn lat 18 miał niedawno z kolega wypadek na motorze. Ma złamany obojczyk i obie ręce w przedramieniu i nadgarstku, lekki uraz w obrębie kręgosłupa szyjnego. Ponieważ za 5 dni wraca ze szpitala do domu, zaczęłam sie zastanawiać jak mam sie zachować w tzw. sytuacjach dla niego intymnych - i zapewne krepujących a dla mnie nie zręcznych (mycie, potrzeby fizjologiczne itd.). Jeszcze przez praktycznie miesiąc nie będzie w stanie sam sobie w tym zakresie poradzić a ja nie bardzo wiem jak to zrobić, jak z nim o tym pogadać jako mama. Musze sobie z tym poradzić sama bo niestety z mężem jesteśmy od 8 lat po rozwodzie i tak naprawdę to mieszkamy sami. Praktycznie z opieka nie byłoby problemu bo pracuje w domu jak krawcowa ale wszystko jest ok do momentu kiedy pomyśle sobie o tych sprawach. Chyba będę czuła się dziwnie oglądając jego nagość przy myciu a z drogiej strony chyba gorszej " jak podejść do niego w kwestiach korzystania z toalety". Proszę o jakieś rozsądne pomysły, może jakaś z pań miała podobny problem.
Agnieszka
Jeszcze raz dziękuje za wszystkie wpisy w tym temacie. Pewnie robię z igły widły ale mimo wieku człowiek nie potrafi z marszu dorosnąć do pewnych wyzwań tym bardziej jeżeli niosą za sobą ogromny ładunek emocjonalny dodatkowo okraszony seksualnością człowieka. Jedna z osób napisała że to forum to tematy typowo seksualne a mój dotyczy czasowej niepełnosprawności. Zatem to nie miejsce na takie tematy. Ja jednak specjalnie napisałam na tym forum bo wydawało mi sie ze mój problem to nie kwestia wypadku mojego syna i jego ograniczonej zdolności do wykonania pewnych czynności natury intymnej, ale przede wszystkim moja psychika trochę zmaltretowana kilkoma latami samotności bez wsparcia męża a do tego jeszcze to sam wypadek- zmartwienie i strach. A teraz swoista bezradność w prozaicznej bądź co bądź sprawie. Przeczytałam wszystkie wpisy i może jakoś sobek z tym poradzę chyba jak zawsze. Ale dobrze posłuchać osób, które rozumieją moja sytuację jak kobiety a jednocześnie matki 18 latka.
Agnieszko na FORUM jest wiele zagadnień, w każdym z nich mnóstwo tematów, a w nich wiele wątków, poczytaj - poszukaj, jest ogrom możliwości
możesz tutaj znaleźć mnóstwo ciekawych dla siebie miejsc na porozmawianie o swoich problemach
zachęcam, to naprawdę może Tobie pomóc, nie będziesz bezradna