netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Fajna dziewczyna - ale o co jej chodzi?

10 odpowiedzi2 498 wyświetleńzałożony przez sundio, 17.11.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Fajna dziewczyna - ale o co jej chodzi?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 11 ]

1 Ostatnio edytowany przez sundio (2014-11-17 02:00:02)

Temat: Fajna dziewczyna - ale o co jej chodzi?

Witam,

2,5 miesiąca temu poznałem fajną dziewczynę w dość niezwykłych okolicznościach (może przeznaczenie wink ). Od tego czasu byliśmy już na dwóch weselach, z czego na jednym mi dość podpadła (potem mnie przeprosiła) i w kilku innych ciekawych miejscach we dwoje bądź ze znajomymi.

Bardzo mi się podoba czy to ze względu na inteligencję czy na urok osobisty. Rozmowa na żywo zwykle się klei (poza paroma przypadkami), sms-y różnie. Czasem "pisanie" się klei bardzo, aż nagle potrafi nie odpisać i zapomnieć lub zasłonić się tym że zasnęła (zrozumiałe, ale dzień później powinna się raczej odezwać) lub tłumaczyć nie miała telefonu pół dnia przy sobie, a najczęściej w ogóle nie usprawiedliwi, nie lubię czegoś takiego, a nie lubię też się zbytnio narzucać. Dlatego czasem nie odzywam się dopóki ona pierwsza się nie odezwie (kilka dni). Chociaż z ogólnego rozrachunku to ja się częściej odzywam. To zachowanie na samym początku znajomości jednak nie było aż takie, częściej się chciała odzywać i trochę bardziej jej zależało. Urodzona jest tego samego dnia co była dziewczyna mojego kolegi, więc jeśli wierzyć w horoskopy, to charakter trochę ma podobny do niej, że podchodzi z nonszalancją do pewnych spraw, rzadko coś sama proponuje, chyba że jej się wejdzie na ambicję jakoś.

Trochę w sumie się spierniczyło przez pierwsze wesele, gdy dość dużo straciła w moich oczach (przeprosiła mnie więc też jakoś to nie wpłynęło bardziej na moje późniejsze zachowanie wobec niej, widać było że jej trochę zależy). Jednak jestem typem osoby, która żeby się zbliżyć do kogoś (o kim myślę poważnie) to potrzebuję dużo czasu i jakiejś ciągłości spotkań, a ta jest z dość słabą częstotliwością (częściej ja o nie cisnę, nie zawsze skutecznie). Ale na drugim weselu mimo to próbowałem się do niej trochę zbliżyć, dużo tańca, jednak mało jakiejś rozmowy sam na sam. Potem po tym weselu aż 3 tygodnie przerwy w spotkaniach, w międzyczasie napisała mi że jest zniesmaczona tym, że obgaduję ją z jej bratem (bzdura, choć jej brata znam już bardzo długo, to nie pytałem sam o nią, a rozmawiałem z nim poza weselem tylko raz). Wyjaśniłem jej swój punkt widzenia, nie wiem czy do końca zrozumiała, ale wyraziła się że czasem woli mniej wiedzieć. Ale wydaje mi się, że tego problemu już nie ma. Pozostaje jednak pewien niesmak, bo nie czuję się winny, a nie jest tak jak na samym początku. Nie mówię, że jest źle ale czegoś mi tu brakuje. Zasłania się niby pracą i dojazdami do niej (mieszka 25 km od miasta).

Jak się wejdzie jej na ambicje, potrafi jednak się zreflektować i sama zaproponować coś, chociaż ja nie za bardzo lubię takie przeciąganie liny. Zawsze jednak czuję się niżej w hierarchii u niej niż ona u mnie. Spotkania nie są za długie, bo zasłania się rodziną, parę razy przegrałem z jej znajomymi również. Do tego te przerywane pisanie smsów. Są to rzeczy które nie za bardzo mi się podobają. Jednak i tak raz czuję że zależy mi na niej jak na żadnej od dłuższego czasu, a od prawie 5 lat jestem singlem. Taka sinusoida, że raz czuję że jest fajnie, a raz że w ogóle chyba mnie olewa. Prawda pewnie leży pośrodku. Też nie wypytywałem jej jakoś o byłych chłopaków itd, tyle wiem że jakiś czas temu jakiś ją zostawił (mimo że obiecywał że kocha itd), co bardzo przeżyła, ja jednak taki nie jestem i nie biorę się za kogoś jak nie jestem pewny swego smile Inna sprawa że 5 lat wolności też swoje zrobiło i może nie mam już odpowiedniego podejścia, a jak mi na kimś bardziej zależy to jednak za dużo myślę i boję się coś zepsuć (choćby poprzez jakieś zbyt szybkie zbliżenie), jak mi na kimś nie zależy to wtedy nie ma tego problemu.

Ciężko jednak mi stwierdzić czy "przespałem" swoją szansę aby bardziej się do niej zbliżyć czy po prostu ona taka jest i nie trzeba wszczynać alarmu. Czy jest coś co mogę poprawić, jakoś ją sprowokować czy może cierpliwie czekać na rozwój sytuacji. Nie wiem czy ona myśli o mnie jakoś konkretniej czy tylko jak o jakimś przyjacielu. Ja sam też nie mogę się określić na 100%, a żeby się przekonać to też musi to jakoś postępować.

Tak więc proszę o rady smile może panikuję niepotrzebnie, a tak naprawdę idzie dobrze, a może coś powinienem zrobić.

Pozdrawiam smile

2

Odp: Fajna dziewczyna - ale o co jej chodzi?
sundio napisał/a:

Nie wiem czy ona myśli o mnie jakoś konkretniej czy tylko jak o jakimś przyjacielu.)

Ani nawet na przyjaciela nie wyglądasz, ot dalszy znajomy bez potencjału.

3

Odp: Fajna dziewczyna - ale o co jej chodzi?

Mimo wszystko mam pewne powody do optymizmu. Jednak się odzywa i sama też coś stara się czasem wymyśleć jak się jej wejdzie na ambicję lub coś jej nagle wypadnie. W sumie to przyłapałem ją na paru kłamstwach, ale to raczej żebym się o coś nie obraził niż jakichś mających większe znaczenie. Wydaje mi się ze to sprawa charakteru.

Dla mnie sprawia wrażenie osoby trochę nieogarniętej, bagatelizującej pewne rzeczy. Raczej nie jest fałszywa. Ma trochę trudny charakter ale ja też dość łatwego nie mam. Myślę czy nie zaryzykować i jakoś ją sprowokować czy może czekać na rozwój sytuacji, może potrzeba więcej czasu. Nie chciałbym rezygnować tak łatwo, choć jestem trochę niewolnikiem własnych teorii.

Rok temu spotykałem się z dziewczyną która jednak sprawiała wrażenie fałszywej i coś ukrywającej przede mną. Tutaj mam jednak trochę lepsze odczucia, choć może się mylę...

4

Odp: Fajna dziewczyna - ale o co jej chodzi?

Z mojego punktu widzenia też nie masz co zaprzątać sobie głowy tą dziewczyną. Jak dziewczynie bardzo zależy to znajdzie czas dla faceta i wykaże choć trochę inicjatywy, bez "wjazdu na ambicję".

5

Odp: Fajna dziewczyna - ale o co jej chodzi?

Jej nie zalezy jakos szczegolnie na Tobie, ot taki znajomy, ktory urozmaica mi czas jak mi sie nudzi. Chyba zbytnio sie nasttawiles ze cos z tego bedzie i probujesz cos lepic co nie ma za bardzo przyszlosci.

6

Odp: Fajna dziewczyna - ale o co jej chodzi?

Jesteś zwyczajną "zapchajdziurą" i tyle.

7

Odp: Fajna dziewczyna - ale o co jej chodzi?

Posłuchaj chłopaków...
Przerobiłem to , i tak właśnie prawdopodobnie będzie.
Zajmij się sobą, i z dystansem podchodź do kontaktu z jej strony.O ile nastąpi. A generalnie podejdź do niej jak do koleżanki.

8

Odp: Fajna dziewczyna - ale o co jej chodzi?

Też uważam, że nie ma sensu się bardzo starać w tej sprawie. Przede wszystkim byliście razem na weselach (domyślam się, że to Ty ja zabrałeś?), więc powinna sie domyślac, o co chodzi. Poza tym chcesz się spotykać, pisać esy, etc., co dobitnie świadczy o tym, że oczekujesz czegoś więcej. Dziewczyny to wiedzą. Jeśli nie jest teraz zainteresowana prawdopodobnie już nie bedzie. Smutna prawda, ale prawda...

9

Odp: Fajna dziewczyna - ale o co jej chodzi?

Ja mam wrażenie, że ona wręcz nie wie jak się wprost wymiksować z tej znajomości.

10

Odp: Fajna dziewczyna - ale o co jej chodzi?

Dzięki Wam wszystkim za odpowiedź. No to niezbyt korzystnie, w sumie to trochę mnie zaskoczyliście. Ale lepiej wiedzieć niż sobie niepotrzebnie snuć domysły. Choć jeszcze mam taka hipotezę że może po prostu poznałem ją w złym momencie i nie jest gotowa. Też sam do końca nie jestem pewny siebie, bo znam jej wady, ale nie ma osoby bez wad. Jednego dnia ją bardzo lubię, a innego mniej, choć pewnie ma na to wpływ jej zachowanie. Może jestem głupi ale nie chcę kończyć tej znajomości, tylko muszę nabrać nieco dystansu. Tylko teraz jak to zrobić i czekać na rozwój sytuacji. Prędzej czy później i tak się do mnie odezwie i będzie pewnie status quo.

A co do wesel to ona mnie zaprosiła. Tak samo na inna imprezę. No i dwa razy była ze mną i moimi znajomymi. Jedynie mogę mieć zastrzeżenie do tego że było to na początku znajomości oprócz drugiego wesela. Więc może nie jest aż tak źle. Tak czy inaczej zastanawiam się co poszło nie tak, bo wszystko się dobrze zapowiadało. Nawet jak nie da się tutaj zbyt wiele zrobić to wnioski na przyszłość się przydadzą, a jakiś mały procent szansy na poprawę sytuacji sobie zostawiam...

Posty [ 11 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Fajna dziewczyna - ale o co jej chodzi?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026