Witam,
Od razu zaznaczam że nie wiem czy dobry dział wybrałem. Sprawa wygląda następująco:
Jakiś czas temu spotykałem się z pewną dziewczyną, nie był to żaden związek choć trochę mnie "wzięło". Nic z tego nie wyszło bo ona nie chce związku (przynajmniej tak twierdzi). Problem polega na tym że mamy wspólnych znajomych. Ja się na ten moment odciąłem ona z nimi się spotyka wiem to na pewno. Szkoda mi trochę tych znajomości tym bardziej że w tym gronie jest szansa na poznanie nowych ciekawych ludzi. Chciałbym pójść na jakieś spotkanie ale obawiam się jak będę reagował na to że ona tam jest czy nie będę zazdrosny i tak dalej. Bije się z myślami bo z jednej strony fajnie by się było spotkać pogadać z ludźmi a z drugiej mogę narobić jakichś głupot.
Czy ktoś z was miał może podobną sytuację ? Jeśli tak to jakie rozwiązanie Wybraliście zapraszam do dyskusji.
Pozdrawiam