Witam. Pewnie to się wyda błahe, ale... Próbuje od wczoraj zrozumieć i nie mogę... Ale od poczatku. Jestem kilka lat po rozwodzie. Po kilku tez nieudanych znajomosciach, bo nie mogłam nigdy poczuć tych tzw . "motyli w brzuchu". AZ w końcu poznalam mężczyznę przy którym to poczulam. Ideał. Nie znalismy się długo. Byliśmy ze sobą tylko dwa miesiące. Ale... On dążył do tego zeby jak najczęściej być ze mną. Mimo iz to krotki czas to czulam ze to cos ważnego. Zakochiwalam się. Dużo rozmawialiśmy. Codziennie. Spotkania, wspólne weekendy kiedy tylko się dało. Planował do przodu wszystko. Obydwoje mamy dzieci w tym samym wieku. Kilka dni temu czulam ze cos się zmienilo. Odwołał nasze spotkanie. Nie zadzwonił jak zwykle wieczorem. Wczoraj dostalam SMS w którym wyjaśnił mi ze przemyslal wszystko i wie ze nic z tego nie będzie. Ze mnie nie będzie czarowac i nic na sile. Nic nie odpisalam. Bo co można odpisac ? Siedze i myślę. I cholernie mi zle. Otworzylam przed nim serce. Czulam się bezpiecznie. A jednak okazało się to bzdura.zastanawiam się co się stało... I czy jeszcze kiedykolwiek się odezwie...
Podobne tematy
Możliwe, że coś się wydarzyło
wiele domysłów można tu przytoczyć
jak mijały ostatnie spotkania ?
zrobiłaś coś, co mogło go zrazić ?
może jest przyjaciel którego nie lubi ? ![]()
3 2014-11-02 14:10:46 Ostatnio edytowany przez kev87 (2014-11-02 14:11:06)
Jest spore prawdopodobieństwo, że próbuje odbudować coś z przeszłości, była itd. Zaczęłaś się angażować i teraz zabolało, to naturalne. Jednak on wybrał i teraz nie daj sobą szarpać. Zdecydował, a Ty idź dalej i nie oglądaj się za siebie. Łatwo powiedzieć, ale to jedyny sposób.
Nie było niczego co moglo go zrazić. Bynajmniej ja tak myślę. Co do innej kobiety... Tez nad tym myślę. Tez jest kilka lat po rozwodzie. Też miał kilka nieudanych związków "po". Z kobieta z która był ostatnio rozstał się kilka miesiacy przed tym jak rozpoczął znajomość ze mną. Wiem ze ona dowiedziała się o nas... Wiem ze była oburzona tym ze on kogoś ma a jej nikt nie poinformował. Ale... Ona jest w związku - tzn wróciła do byłego. Czy to możliwe żeby oni teraz po tym wszystkim razem... Ehhh. Jestem jak to określił wyjątkowa i wspaniała ale nic z tego nie będzie
Nie było niczego co moglo go zrazić. Bynajmniej ja tak myślę. Co do innej kobiety... Tez nad tym myślę. Tez jest kilka lat po rozwodzie. Też miał kilka nieudanych związków "po". Z kobieta z która był ostatnio rozstał się kilka miesiacy przed tym jak rozpoczął znajomość ze mną. Wiem ze ona dowiedziała się o nas... Wiem ze była oburzona tym ze on kogoś ma a jej nikt nie poinformował. Ale... Ona jest w związku - tzn wróciła do byłego. Czy to możliwe żeby oni teraz po tym wszystkim razem... Ehhh. Jestem jak to określił wyjątkowa i wspaniała ale nic z tego nie będzie
coś jednak musiało się stać
przemysł wszystko
ostatnie sytuację ![]()
Kasiek, a nie zastanowiło Cie, co on tak zmienia kobiety. bo się nie udało, albo inna bajka.
Rozumiem, facet przeszedł kilka związków, trwały dwa , trzy lata lub więcej, a nie jakieś dwa , trzy miesiące.
7 2014-11-02 14:28:45 Ostatnio edytowany przez kev87 (2014-11-02 14:29:41)
kasiek31, nie neguje tego, że jesteś wyjątkowa i wspaniała, ale postaraj się oceniać czyny. Moja eks mówiła, że jestem "najwspanialszą osobą jaką zna", a jednocześnie wbijała mi nóż w plecy. Szkoda, że nie przyznał szczerze o co chodzi, ale tak to już zwykle bywa właśnie. Z resztą spróbuj na to spojrzeć z nieco innej perspektywy: miał sporo kobiet po rozwodzie, może tak naprawdę cały czas myślał o matce swoich dzieci? Skacze, próbuje, ale coś może takiego w głowie siedzi, że zwyczajnie nie jest w stanie zbudować silnej relacji.
Jestem jak to określił wyjątkowa i wspaniała ale nic z tego nie będzie
W wolnym tłumaczeniu: "Próbowałem przy Tobie zapomnieć o kimś kogo naprawdę kocham i o kim ciągle myślę, ale nie udało się."
Przykro mi.
Nie wiem ... Chyba racja jest to, ze chodzi o inna kobietę. Myślę ze nie o była zone, ale o ta z która był przede mną. Mimo wszystko siedze i myślę. Wczoraj się sama ze sobą wyplakalam. Usunelam zdjęcia SMS y wiadomości... Nie zadzwonie ani nie napisze do niego bo nie widzę sensu. Dziś cały dzień leże w łóżku. Dziecko bawi się samo. Nawet nie chce mi się obiadu ugotować. Przez ostatni czas fruwalam nad ziemia a teraz boleśnie wyladowalam na tylku. Boli jak cholera bo ja go pokochalam. Uwierzylam ze wszystko będzie dobrze. Ze to ten. Był taki jaki chciałam zeby był mężczyzna. A teraz czuje się taka beznadziejna
Spójrz na dziecko?
nie daje ci radości ?
moim zdaniem dasz radę
i nie myśl tyle
zrób ten obiad
na chwilę przestaniesz myśleć
później wyjdź może na spacer ?
zrób coś dla siebie
im mniej myślenia
tym mniej problemów ![]()
Oj dziś nic nie daje mi radości. Patrzę non stop w ten durny telefon i licze na to ze zadzwoni, napisze. Popaprane to wiem ... Boje się spotkania z nim. Nasze córki chodzą do tego samego przedszkola... Wiec pewnie na siebie nie raz wpadniemy ...
Oj dziś nic nie daje mi radości. Patrzę non stop w ten durny telefon i licze na to ze zadzwoni, napisze. Popaprane to wiem ... Boje się spotkania z nim. Nasze córki chodzą do tego samego przedszkola... Wiec pewnie na siebie nie raz wpadniemy ...
idziesz stanowczo złym torem. . .
zaraz użyjemy patelni która stawia do pionu ![]()
To ja poprosze o ustawienie do pionu jakimkolwiek sposobem... Chciałabym powiedzieć o nim dupek, ale nie mogę... Cały czas usmiecham się na wspomnienie o nim. Dobrze ze zdjęcia pousuwalam... Bo bym sie pewnie wpatrywala jak durna. Potomek mój poszedł uciąć sobie popołudniowa drzemke. Wiec mam teraz czas beztroskiego uzalania się nad swoja beznadziejnościa. Myślenia o tym czy kiedykolwiek uloze sobie życie i czy juz zawsze będę zmagać się sama z codziennością
Cokolwiek by nie zaszło, trzeba być ostatnim śmieciem, żeby takie sprawy załatwiać esami.
Cokolwiek by nie zaszło, trzeba być ostatnim śmieciem, żeby takie sprawy załatwiać esami.
Racja. Święta racja. Ale... Chyba wolalam dostać SMS a niż rozmowe w cztery oczy. Może to i lepiej ze nie widział moich łez i nie było niepotrzebnych rozmów pytań itp. Choć nadal uważam ze nie ważne co ja bym wolała - rozstanie przez SMS to elementarny brak szacunku. Ale może po prostu nie chciał mnie widzieć ? Może po prostu ma gdzieś to co ja sobie o nim mysle.
Ella ! Dawaj patelnie ![]()
Masz

a po wszystkim zrobimy sobie placki ![]()
Masz
http://www.facetikuchnia.com.pl/wp-cont … ult_03.jpg
a po wszystkim zrobimy sobie placki
a teraz Autorko
dupa do góry ![]()
Dzięki. Usmialam się. Choć tyle. Gadam właśnie z kumpela która próbuje uświadomić mnie w jego dupkowatosci. Ale nic do mnie nie dociera. Nadal leże i myślę.
Dzięki. Usmialam się. Choć tyle. Gadam właśnie z kumpela która próbuje uświadomić mnie w jego dupkowatosci. Ale nic do mnie nie dociera. Nadal leże i myślę.
Kobieto ! Wake up ! Będziesz się dręczyc tym ? -.- to równie dobrze strzel se samobója i problem z głowy
a dziecko przynajmniej nie będzie mieć matki zombi
jprdl -.- przyjaciółka powinna po twarzy ci strzelić !
Nie chce się dręczyć... Chciałabym olac to wszystko. Ale jakoś nie mogę. Wiem ze trzeba wziasc się w garść. Już nie raz w życiu się ogarnialam. Teraz pewnie tez. Tylko ze pierwszy raz ktoś tak skopal moje uczucia
Nie chce się dręczyć... Chciałabym olac to wszystko. Ale jakoś nie mogę. Wiem ze trzeba wziasc się w garść. Już nie raz w życiu się ogarnialam. Teraz pewnie tez. Tylko ze pierwszy raz ktoś tak skopal moje uczucia
czekoladkę ?
przytulić nie mogę bo moj Aniołek zazdrosny będzie ![]()
Ooo ide po czekoladę. Do kuchni. A nawet dwie. Z truskawkami. A jak nie pomoże to jest jeszcze opcja nocnego wina z przyjaciółka . i tak przybędzie z odsieczą wieczorem więc chyba będzie alkoholowo
Ooo ide po czekoladę. Do kuchni. A nawet dwie. Z truskawkami. A jak nie pomoże to jest jeszcze opcja nocnego wina z przyjaciółka . i tak przybędzie z odsieczą wieczorem więc chyba będzie alkoholowo
i całe szczęście
tylko przygotuj coś na kaca xd a tak ogólnie to zdrówko ![]()
Obudził mnie bol głowy ... A teraz wszystko wraca wrrrr
Ale trzeba się zebrać do pracy i skończyć z tym pieprzonym myśleniem. Pewnie jeszcze nie raz się poplacze pewnie teraz będę miała straszny czas w swoim życiu... Ale dam rade. Nie wpadne w depresje bo nie mam na to czasu. Pewnie w okolicy świat będzie najgorzej. Ale co tam. Zawsze można pić wino
26 2014-11-03 11:09:29 Ostatnio edytowany przez alcybiades (2014-11-03 11:19:42)
...musisz to przeczekać i dać sobie czas....będzie bolało, bo taka jest kolej rzeczy, ale musisz sobie uświadomić, że to, że się rozstaliście nie jest jeszcze końcem świata, choć w chwili obecnej tak ci się wydaje....dlatego póki co warto wywalić z siebie wszystkie złe emocje które wpędzają cię w taki stan...nie bój się i nie wstydź się płakać....zrób to "raz a dobrze" po czym obiecaj sobie, że były to ostatnie łzy z jego powodu....wyżyj się w inny sposób...najlepiej jeżeli będzie to aktywność fizyczna typu rower, basen itd...ja dziennie potrafiłam przejechać 60 kilometrów.....najlepiej z kimś....rób wszystko, byleby nie siedzieć i nie myśleć....jeżeli nie jesteś skłonna do aktywności fizycznej w takim momencie, zrób to co ja zrobiłam w takiej sytuacji zaczęłam gotować..nie ważne co..dla rodziny.......wiem, że łatwo powiedzieć, ponieważ nie masz na to chęci, ale kontakt z drugim człowiekiem w takiej chwili naprawdę wiele daje...nie zamykaj się na nową miłość, ale i nie otwieraj zbyt mocno w chwili obecnej...daj sobie trochę czasu, bądź cierpliwa, bo wszystko co możesz przede wszystkim dla siebie zrobić to dać sobie czas i zdać sobie sprawę, że jesteś wartościową kobietą, a takich kobiet szukają mężczyźni...wiesz co? ...będzie lepiej ja to wiem...winko dobre w małych ilościach i nie mieszaj z innym alkoholem bo łepetyna boli okrutnie...