netkobietyWszystkie działy
Psychologia

Zdrada po 9 latach

4 odpowiedzi2 342 wyświetleniazałożony przez brzozka855, 24.10.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Zdrada po 9 latach

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 5 ]

1

Temat: Zdrada po 9 latach

witam mam bardzo duzy problem i nie moge go udzwignać a wiec tak po 9-ciu latach zostałem zdradzony sprawa wygladała tak troche na początku związku nie byłem za szczery zlewałem tak szczeze miałem wtedy 20 lat a ona 15 16 ale z roku na rok to ona uczyła mnie zycia do pewnego momentu mianowicie w sylwstra tego roku poprosiła mnie o dziecko ja sie troche wystraszyłem bo mam siostre niepełnosprwna i mowie kochanie poczekajmy az skonczysz studia a druga rzecz to wiesz ze boje sie bo może to zostać w genach odpowiada nie boj sie bedzie dobrze ale temat był odstawiony i u przyjaciół mi dogryzała ze nie chce ja chciałem ale bałem sie wszystko tez zmienia fakt że pracuje w delegacji i ciezko tak życ chciałem sie dorobić i wrócić na miejsce do niej a ona straciła prace ja wszstko co robiłem to dla niej tylko ona nigdy nie doceniała kiedys wracam od niej z domu staje w sklepie sam jest moja koleżanka i mówi że sa przyjecia to dzwonie do mojej kochanej podjedz jest praca i dostała ja wtedy powoli zaczeły sie problemy praca studia ciężko miała pogodzic to wszystko az powiem że jestem zadowolony ze dała rade co niedziele woziłem jej obiad do pracy kiedy była u mnie robiłem kolacje sniadanie obiad co tylko chciała kupilem laptopa tel. tv i psa yorka i wiele innych rzeczy zeby nie była smutna jak mnie nie ma i nadeszło 1,5mies temu pierwsze rozstanie jak nigdy nic wracam z pracy dzwonie jestem niedaleko a ona mowi ze nie chce sie ze mna widziec bo narobiła mi krzywdy na drugi dzien spotkanie to nie jest tak ze po 9 latach cyk i koniec pytam co jest ona zdradziłam cie i nie moge wybaczyć sobie ale cos nie jest tak dzwonie do jej przyjaciółek i moich pomocy rozmawiam z jedna a bo ona powiedziała jej ze ze jak sie nie wezme w garsć to mi tak właśnie powie mowie wez prosze porozmawiaj z nia ale to nic nie dało dzwonie do drugiej o jest cos umowiły sie na weekend w międzyczasie wysłałem jej bukiet kwiatów odebrała o jest nadzieja pytałem ta przyjaciłke i co ona chce zebym zaczoł myslec o nas zebym sie zmienił i mowi ze nie ma nikogo i ze nie chce sie juz bawic na dyskotece wysztarczy jej cały czas szukała winy we mnie cięzko z nia życ ale tak mnie zmieniła ze nie do opisania i kocham ja caly czas ,umowilismy sie i ona mowi tak przeprasza ze tak drastycznie ale nie mogła innaczej bo nie docierało do mnie i to nie jest tak ze mnie nie kocha jestesmy razem staramy sie o dziecko dni płodne itd.dzwonilem do niej mowiłem jej takie rzeczy ze wydawało mi sie ze jest lepiej a do przjaciól powiedziała ze jestem kochany i bardzo sie zmieniłem nie długo to wszstko wygladało ostatni tydzien wszystko oki jeszcze w czwartek mowi no wiesz skonczył mi sie okres bedziemy sie starac a w piątek pisze smsa przyjade dzis wczesniej to sie pokochamy ona nie wiem mnie mam ochoty ja pisze co znowu sie dzieje a ona to nie temat na tel zajedzam do domu do niej i czekam nie przyjezdza to jade spotkalismy sie po drodze i mowi ze nie bedziemy razem bo mnie zdradza i nie umie sobie wybaczyc faktycznie spotyka sie teraz z takim gosciem który siedział za kradziez nikt go nie lubi z okolicy ja rozumiem nie chce byc ze mna to nie nic na siłe ale ona nie krzywdzi tylko mnie tym co robi ale swoich najblizszych matka jej nie daje juz rady ojcec tez brat nie spi po nocach tak jak ja wszyscy chca jej pomóc ale ona nie chce tej pomocy tak nas wszystkich krzywdzi ze szok ja wiem bo oni mnie pokochali pomogłem im w zyciu setki razy a ich sytuacja nie była wesoła porobiłem remonty nie umiemy jej pomóc jest tylko płacz powiedziałem jej ze jej wybaczam i kocham ale ona nie chce o tym rozmawiac nie umiem sie pogodzic ze nie docenia nic co miała a miała bardzo duzo wszystko robiłem dla niej jeszcze jak by nie to dziecko no probowalismy rozchodzimy sie a ona wybiera degenerat z jednego podwórka gdzie wszyscy sie znaja no prawie i jej rodzice wiedza co to za ziułko rani bardz ona nie zdje sobie sprawy z tego co robi a nie moge ich tak samych zostawic czułem sie jak w rodzinie nie jem tylko pije wode i pale jestem bardzo osłabiony chce pomóc nie moge i co teraz... PS przepraszam za błędy ale nie mam sily

2

Odp: Zdrada po 9 latach

Uspokój się!
Twój post to jeden ciąg, bez jednego przecinka, czy kropki. Oczopląsu można dostać.

Co można powiedzieć?
Kolejna panna, której charakter partnera wychodzi uszami.
Nie powiedziała Ci czasem, że jesteś dla niej "za dobry"?
No, cóż. Musisz wziąć się w garść, zająć się sobą.
Jeśli tamten to rzeczywiście takie "ziółko", dziewczyna szybko się o tym przekona.
Pytanie, co zrobisz, gdy będzie chciała wrócić?
Tym się jednak teraz nie zajmuj. Teraz chodzi o Ciebie.
Masz poczucie, że dałeś się wykorzystać.
Twoja samoocena zleciała na łeb, na szyję.
Z tym trzeba coś zrobić, bo wpadniesz w łapy depresji. Może psycholog pomoże?

3

Odp: Zdrada po 9 latach
brzozka855 napisał/a:

witam mam bardzo duzy problem i nie moge go udzwignać a wiec tak po 9-ciu latach zostałem zdradzony sprawa wygladała tak troche na początku związku nie byłem za szczery zlewałem tak szczeze miałem wtedy 20 lat a ona 15 16 ale z roku na rok to ona uczyła mnie zycia do pewnego momentu mianowicie w sylwstra tego roku poprosiła mnie o dziecko ja sie troche wystraszyłem bo mam siostre niepełnosprwna i mowie kochanie poczekajmy az skonczysz studia a druga rzecz to wiesz ze boje sie bo może to zostać w genach odpowiada nie boj sie bedzie dobrze ale temat był odstawiony i u przyjaciół mi dogryzała ze nie chce ja chciałem ale bałem sie wszystko tez zmienia fakt że pracuje w delegacji i ciezko tak życ chciałem sie dorobić i wrócić na miejsce do niej a ona straciła prace ja wszstko co robiłem to dla niej tylko ona nigdy nie doceniała kiedys wracam od niej z domu staje w sklepie sam jest moja koleżanka i mówi że sa przyjecia to dzwonie do mojej kochanej podjedz jest praca i dostała ja wtedy powoli zaczeły sie problemy praca studia ciężko miała pogodzic to wszystko az powiem że jestem zadowolony ze dała rade co niedziele woziłem jej obiad do pracy kiedy była u mnie robiłem kolacje sniadanie obiad co tylko chciała kupilem laptopa tel. tv i psa yorka i wiele innych rzeczy zeby nie była smutna jak mnie nie ma i nadeszło 1,5mies temu pierwsze rozstanie jak nigdy nic wracam z pracy dzwonie jestem niedaleko a ona mowi ze nie chce sie ze mna widziec bo narobiła mi krzywdy na drugi dzien spotkanie to nie jest tak ze po 9 latach cyk i koniec pytam co jest ona zdradziłam cie i nie moge wybaczyć sobie ale cos nie jest tak dzwonie do jej przyjaciółek i moich pomocy rozmawiam z jedna a bo ona powiedziała jej ze ze jak sie nie wezme w garsć to mi tak właśnie powie mowie wez prosze porozmawiaj z nia ale to nic nie dało dzwonie do drugiej o jest cos umowiły sie na weekend w międzyczasie wysłałem jej bukiet kwiatów odebrała o jest nadzieja pytałem ta przyjaciłke i co ona chce zebym zaczoł myslec o nas zebym sie zmienił i mowi ze nie ma nikogo i ze nie chce sie juz bawic na dyskotece wysztarczy jej cały czas szukała winy we mnie cięzko z nia życ ale tak mnie zmieniła ze nie do opisania i kocham ja caly czas ,umowilismy sie i ona mowi tak przeprasza ze tak drastycznie ale nie mogła innaczej bo nie docierało do mnie i to nie jest tak ze mnie nie kocha jestesmy razem staramy sie o dziecko dni płodne itd.dzwonilem do niej mowiłem jej takie rzeczy ze wydawało mi sie ze jest lepiej a do przjaciól powiedziała ze jestem kochany i bardzo sie zmieniłem nie długo to wszstko wygladało ostatni tydzien wszystko oki jeszcze w czwartek mowi no wiesz skonczył mi sie okres bedziemy sie starac a w piątek pisze smsa przyjade dzis wczesniej to sie pokochamy ona nie wiem mnie mam ochoty ja pisze co znowu sie dzieje a ona to nie temat na tel zajedzam do domu do niej i czekam nie przyjezdza to jade spotkalismy sie po drodze i mowi ze nie bedziemy razem bo mnie zdradza i nie umie sobie wybaczyc faktycznie spotyka sie teraz z takim gosciem który siedział za kradziez nikt go nie lubi z okolicy ja rozumiem nie chce byc ze mna to nie nic na siłe ale ona nie krzywdzi tylko mnie tym co robi ale swoich najblizszych matka jej nie daje juz rady ojcec tez brat nie spi po nocach tak jak ja wszyscy chca jej pomóc ale ona nie chce tej pomocy tak nas wszystkich krzywdzi ze szok ja wiem bo oni mnie pokochali pomogłem im w zyciu setki razy a ich sytuacja nie była wesoła porobiłem remonty nie umiemy jej pomóc jest tylko płacz powiedziałem jej ze jej wybaczam i kocham ale ona nie chce o tym rozmawiac nie umiem sie pogodzic ze nie docenia nic co miała a miała bardzo duzo wszystko robiłem dla niej jeszcze jak by nie to dziecko no probowalismy rozchodzimy sie a ona wybiera degenerat z jednego podwórka gdzie wszyscy sie znaja no prawie i jej rodzice wiedza co to za ziułko rani bardz ona nie zdje sobie sprawy z tego co robi a nie moge ich tak samych zostawic czułem sie jak w rodzinie nie jem tylko pije wode i pale jestem bardzo osłabiony chce pomóc nie moge i co teraz... PS przepraszam za błędy ale nie mam sily

czlowieku,ja sie pytam-gdzie ty masz jaja??do ciężkiej cholery
laska cię zdradziła a ty jej kwiaty kupujesz?
a myślałam że nic mnie juz w życiu nie zdziwi..

pomyśl to nie boli,ona sie na ciebie wypiela ,a ty sie przejmujesz ze
uklada sobie życie z menelem,szok
i bardzo dobrze jak jest taka glupia to sie tylko cieszyc ze sie pozbyles garba,
pomyśl co by byli gdyby ta sytuacja miala miejsce
jakbyscie juz byli rodzicami,jestes mlody ,zdrowy,przestan sie nad larwa użalać,
bo aż glupio to czytac,szkoda ci jej ze marnuje życie z tym fagasem,ech,to przecież JEJ zycie
nadmiar empatii zakrawa na zwykle frajerstwo

4

Odp: Zdrada po 9 latach

powiedziała że jestem za dobry dla niej  ze ona nie zasługuje na mnie dziekuje zaciepłe słowa boje sie tylko ze bede robił tak jak ona a niechce zeby ktos cierpiał tak jak ja

Posty [ 5 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Zdrada po 9 latach

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026