Witam.Nie rozumie niektórych kobiet.Od 15 miesięcy bylem do wczoraj z pewną kobietą.Bardzo chciałem byśmy zamieszkali razem.I kiedy bym tylko jej nie widział to drążyłem ten temat.Wczoraj oświadczyła mi ze jest ktoś trzeci.I gdy mnie poznała, psuł jej się związek i spróbowała ze mną oczywiście ja nie wiedziałem tego.Po kilku miesiącach bardzo się w to zaangażowałem,ale cóż tylko ja.Jak to jest że nie którzy tak się bawią uczuciami?Jestem załamany tym i nie wiem co dalej robić.Macie jakieś doświadczenia w mojej sprawie?
Podobne tematy
Niestety tak to bywa, gdy ludzie zamiast naprawiać związki, szukają "łatki" na problemy gdzieindziej. Po prostu za szybko się zaangażowałeś. Przytłoczyłeś ją nalegając na wspólne zamieszkanie a ona chciała widocznie tylko odskoczni od problemów. Cóż, pozostało jedynie wyciągnąć wnioski i pamiętać o nich następnym razem. Przede wszystkim wszystko na spokojnie, nie spiesz się z angażowaniem. Pare miesięcy to niezbyt wiele(choć zależy ile dokładnie).
Co dalej robić? Olej ją.. poszukaj innej.
Potraktowany zostałeś jak zabaweczka dosłownie. Za taki brak szacunku w kierunku twojej osoby nawet bym nie chcial zadnej formy kontaktu z ta "kobieta" utrzymywac. zabawila sie z 2ma na raz.... odpusc calkowicie.
Nowy... współczuję. Nie wiesz co dalej robić? Nie sądzę, aby kręciło Cię bycie facetem w zastępstwie i oczekiwanie na kolejne niepowodzenia w jej związku. Nie była z Tobą szczera, manipulowała Tobą - teraz warto o niej zapomnieć. Odciąć się, raz a dobrze.
Koniec.
Może to i lepiej,że tak zakończyła się ta znajomość..
Z tego co piszesz to dziewczyna nie była warta "zachodu".Tym bardziej,że Ty traktowałeś ją bardzo poważnie natomiast ona...bawiła się Twoim kosztem..Przykre..