polskie "komedie" od kilku lat są tak denne, oprócz tych co wymieniliście (choć z wymienionych przez was widziałam tylko słynne The Cake) dodałabym jeszcze Idealnego faceta dla mojej dziewczyny... nie dość, że głupi i prymitywny, to ilość wątków i denna fabuła sprawiły, że ledwo wytrwałam do końca (a mam zasadę oceniać tylko wtedy, gdy obejrzę od samego początku do pojawienia się napisów końcowych - a to też nie zawsze, bo często na napisach jest jeszcze epilog ;D wiem, skrzywienie, ale ja już tak mam ;p)
hmm... niektóre co wymieniliście nie nazwałabym gównianymi, bo jednak trzeba im oddać, że miały parę dobrych akcentów (jak nie zdjęcia, to efekty specjalne, np. taka Grawitacja, zgodzę się, że to nudny film o niczym, ale grzechem jest ten film ocenić niżej niż 5/10, co ja akurat zrobiłam, bo jednak technicznie ten film niesamowity i choć nie widziałam go w kinie, to mogę się tylko domyślać, jak świetnie wyglądał na dużym ekranie)
co do wiedźmina widziałam fragmenty i wyłączyłam, bo czułam kłucie serca i moja psychika mogła sobie z nim nie poradzić
wspomniany przez kogoś Turysta - fakt, gniot
obejrzyj (a raczej trzymaj się od niego z daleka
) Dzienniki zakrapiane rumem... podobny... sama się sobie dziwię, że 10 lat temu szalałam na punkcie Deppa...
Postanowiłam zajrzeć na filmweb, aby wymienić filmy ocenione na 3 i w dół. Oprócz wspomnianego wyżej Idealnego, Turysty i Dzienników:
High School Musical 1 i 2,
Córka prezydenta (z Katie Holmes),
William i Kate (historia ich miłości, dramat, ale nie jako gatunek filmowy!!!),
Spider-man 2 i 3 (z dwójką to teraz myślę, że przesadziłam, ale trójka jest naprawdę denna)
Wilkołak (tragiczny film, nie pamiętam już fabuły, ale wiem, że byłam mega zniesmaczona)
Dziewiąte wrota (rozczarowanie Polańskim ogromne, ta kiczowata scena seksu z diabłem-diablicą, whatever)
American Pie (ale nie wszystkie, bo najwyraźniej jedynkę oceniłam na coś więcej niż 3)
Zmierzch (i dalsze części, nie wiem po co oglądałam dalej... )
Dzwonnik z Notre Dame II (tu by się mógł też znaleźć sequel Pocahontas, ale obejrzałam tylko 15 minut, więc nie oceniałam)
Alex sam w domu (to jakieś świętokradztwo i zamach stanu, ponoć jest też 4. część)
Odrębna lista polska wymieniona już po przecinku: Śniadanie do łóżka, Weekend, Bitwa Warszawska, Świadek koronny (nie mam nic do serialu Odwróceni - ten wręcz uwielbiam), Złoty środek, Dlaczego nie!, Miłość na wybiegu
Od siebie dodam jeszcze, że nie znoszę filmów Smarzowskiego i zawsze je nisko oceniam (max. na 5) Dom zły to dla mnie koszmar, któremu dałam 2, choć pewnie na 2 nie zasługuje, ale ja tego filmu tak ie trawię. Naprawdę nie rozumiem fenomenu tego reżysera... Oglądam bardzo dużo filmów, więc o kinie mam jakieś pojęcie (nawet spore i to nie jest jakieś chwalenie się po prostu to moje hobby) Wiem, co się ludziom podoba w jego filmach, ale ja tego po prostu nie kupuję i już.