netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Boli serce...

10 odpowiedzi2 010 wyświetleńzałożony przez Asus, 14.10.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 11 ]

1

Temat: Boli serce...

Witam wszystkich.

Potrzebuje kobiecej porady gdyż nie wiem, co robić.
Opisze wszystko po kolei żeby była dość jasna sytuacja.
Mam 30 lat, od 3 lat wolny bez partnerki ( moja dziewczyna zginęła w wypadku).
Dziewczyna, która mi sie podoba mieszka idealnie dom obok mnie ( z matka i ciotka , ojca brak), jest w tym samym wieku co ja. W dzieciństwie bawiliśmy się razem, ale od około 20 lat całkowicie nie rozmawialiśmy i praktycznie nawet na ulicy nie wpadaliśmy na siebie. Podejrzewam ze niema nikogo gdyż kilka lat temu widziałem ja prawdopodobnie z chłopakiem, bo bywał u niej dość często. Ale od roku może 2 zniknął i nie widziałem juz go wcale Ani żadnego innego Weekendy spędza w domu, nie chodzi na żadne imprezy (nigdy później do domu nie wraca niż 21 a jeśli gdzieś jedzie to tylko z matka). Jest Szara myszka jak wiele dziewczyn, które mijam na ulicy, ale gdy o niej myślę czuje jak mi serce przyspiesza.

Wracając do tematu...

Któregoś dnia wracałem z długiego wyczerpującego spaceru po górach i ledwo żywy przechodziłem kolo jej domu, i wtedy usłyszałem
" cześć Marcin " i poczułem się jak by mnie ktoś od tylu cegła uderzył w głowę. Tak pięknego głosu nigdy nie słyszałem. Idąc przed siebie spojrzałem w wielkim szoku na nią i odpowiedziałem "cześć".
Od kilku tygodni mam problemy ze snem, nie mam apetytu, obserwuje czy nie przychodzi do niej jakiś chłopak. Szukałem ja na FB i nk bez rezultatu. Najgorsze jest to ze nie mam jej tel., gg albo maila.

W ostatnia sobotę poszedłem do mojego przyjaciela, który prowadzi kwiaciarnie i zamówiłem bukiet pięknych ogromnych purpurowych róż
z przystrojeniem. Do bukietu dodałem liścik " żałuje ze tak późno dostrzegłem tak piękna kobietę mieszkająca obok mnie" + podpisałem się imieniem. Poprosiłem go żeby nie mówił, od kogo ( że się nie przedstawiłem), ale gdyby się zapytała to powiedział ze ma tylko mój numer tel żeby potwierdzić dostarczenie.  Kwiaty zostały dostarczone, przy odbiorze obok stała jej matka i z jego relacji była bardzo zachwycona. Powiedział ze chciała wiedzieć, od kogo i wzięła od niego mój numer tel.
Pomyślałem ze to wielka okazja zdobycia jej nr tel...tylko ze do dziś cisza.

Zastanawiam się, co robić dalej? Iść do niej? Zaprosić do kina? ( Tak mi poradziła zona przyjaciela który dostarczył bukiet, tylko tu jest taki problem ze brakuje mi odwagi, bo jej ciotka uczyła mnie w szkole podstawowej i dość słabo mi szła u niej nauka)
Czy może odczekać jakiś czas i wysłać jej jakiś inne kwiaty? ( Tutaj boje się ze albo uzna ze jestem nachalny albo to ją sprowokuje do odezwania się)

Może dla części z was cala ta historia wyda się żałosna, ale jestem strasznie zagubiony i nie wiem, co robić dalej.

2

Odp: Boli serce...

"Zastanawiam się, co robić dalej? Iść do niej? Zaprosić do kina? ( Tak mi poradziła zona przyjaciela który dostarczył bukiet, tylko tu jest taki problem ze brakuje mi odwagi(...)"

No to nabierz odwagi i spróbuj. Kto nie ryzykuje ten nie je, albo weźmiesz się w garść i chociaż dasz sobie szanse, albo będziesz z okna podglądał jaka to ona och i ach.

3

Odp: Boli serce...

Nie kombinuj z kwiatami, tylko ogarnij sie i sprobuj ja gdzies zaprosic. Wcale nie jest zalosna ta historia. I nie zastanawiaj sie dlugo, bo Ci ktos moze ukrasc ten skarb.

4

Odp: Boli serce...

ja bym nie czekała ,  poszłabym i zaprosiła do kina , na lody ,kawę , spacer, na grzyby , no chłopie ruszaj  !!!

5

Odp: Boli serce...

Zaproś na kawę, bo inny zaprosi ją na lody! smile

6

Odp: Boli serce...

Jak wyżej. Raczej odpuść sobie kolejny bukiet. Zbierz się w sobie, i zaproś ją gdzieś - kawiarnia, spacer. Odwagi !

7

Odp: Boli serce...

Zmotywowaliscie mnie smile jeszcze w ten czwartek sie do niej udam. Najwyzej padne na zawal w bramie tongue

8

Odp: Boli serce...

Jeśli masz paść to nie proponuj od razu randki. Znajdź jakiś naturalny sposób do rozmowy, żeby to nie była randka. Kobiety inaczej traktują randki niż zwykłe rozmowy!!!!!!!!!!! W czasie zwykłej rozmowy ją poznasz i zobaczysz czy ci pasuje. To że jest ładna ma małe znaczenie. Ważne czy dobrze się wam rozmawia.

9

Odp: Boli serce...
MariuszJ napisał/a:

Jeśli masz paść to nie proponuj od razu randki. Znajdź jakiś naturalny sposób do rozmowy, żeby to nie była randka. Kobiety inaczej traktują randki niż zwykłe rozmowy!!!!!!!!!!! W czasie zwykłej rozmowy ją poznasz i zobaczysz czy ci pasuje. To że jest ładna ma małe znaczenie. Ważne czy dobrze się wam rozmawia.

Raczej nie nazwałbym tego randka...hmm... W sumie planowałem taki luźniejszy scenariusz żebym nie wyszedł na sztywniaka tongue ....
Z jednym kwiatkiem udam się do niej a następnie, gdy otworzy drzwi, żartobliwie powiem, że poprosił mnie o dostarczenie kwiatka dla niej jakiś chłopak którego nie znam mieszkający obok niej ( i pokażę mój dom). A ze skoro juz tak wyszło ze oczywiście przypadkiem jestem juz tu i nie rozmawialiśmy szmat czasu to, jeśli miałaby ochotę i czas gdzieś wyskoczyć na pizze lub kino. Żebym nie wyszedł na narzucającego się buraka powiem ze, jeśli nie ma ochoty to zrozumiem to(takie wyjście awaryjne dla niej). I jeśli usłyszę negatywna odpowiedz to szczerze życzę jej miłego dnia i pójdę gdzieś zdusić w sobie to, co czuje.

Aha w moim planie uwzględniłem ze w piątek będzie zimno i bardzo deszczowo, mam nadzieje ze mocno zmoknie to może
zaprosi mnie do środka i będę mógł pogadać o czymś z nią i jej matka tongue

Dwie kolejne nieprzespane noce i nic lepszego nie wymyśliłem. Uffff

10

Odp: Boli serce...

ah  Ty,  ale scenariusz , no to do dzieła ! dziś czwartek powodzenia smile

Posty [ 11 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026