Witam wszystkich.
Potrzebuje kobiecej porady gdyż nie wiem, co robić.
Opisze wszystko po kolei żeby była dość jasna sytuacja.
Mam 30 lat, od 3 lat wolny bez partnerki ( moja dziewczyna zginęła w wypadku).
Dziewczyna, która mi sie podoba mieszka idealnie dom obok mnie ( z matka i ciotka , ojca brak), jest w tym samym wieku co ja. W dzieciństwie bawiliśmy się razem, ale od około 20 lat całkowicie nie rozmawialiśmy i praktycznie nawet na ulicy nie wpadaliśmy na siebie. Podejrzewam ze niema nikogo gdyż kilka lat temu widziałem ja prawdopodobnie z chłopakiem, bo bywał u niej dość często. Ale od roku może 2 zniknął i nie widziałem juz go wcale Ani żadnego innego Weekendy spędza w domu, nie chodzi na żadne imprezy (nigdy później do domu nie wraca niż 21 a jeśli gdzieś jedzie to tylko z matka). Jest Szara myszka jak wiele dziewczyn, które mijam na ulicy, ale gdy o niej myślę czuje jak mi serce przyspiesza.
Wracając do tematu...
Któregoś dnia wracałem z długiego wyczerpującego spaceru po górach i ledwo żywy przechodziłem kolo jej domu, i wtedy usłyszałem
" cześć Marcin " i poczułem się jak by mnie ktoś od tylu cegła uderzył w głowę. Tak pięknego głosu nigdy nie słyszałem. Idąc przed siebie spojrzałem w wielkim szoku na nią i odpowiedziałem "cześć".
Od kilku tygodni mam problemy ze snem, nie mam apetytu, obserwuje czy nie przychodzi do niej jakiś chłopak. Szukałem ja na FB i nk bez rezultatu. Najgorsze jest to ze nie mam jej tel., gg albo maila.
W ostatnia sobotę poszedłem do mojego przyjaciela, który prowadzi kwiaciarnie i zamówiłem bukiet pięknych ogromnych purpurowych róż
z przystrojeniem. Do bukietu dodałem liścik " żałuje ze tak późno dostrzegłem tak piękna kobietę mieszkająca obok mnie" + podpisałem się imieniem. Poprosiłem go żeby nie mówił, od kogo ( że się nie przedstawiłem), ale gdyby się zapytała to powiedział ze ma tylko mój numer tel żeby potwierdzić dostarczenie. Kwiaty zostały dostarczone, przy odbiorze obok stała jej matka i z jego relacji była bardzo zachwycona. Powiedział ze chciała wiedzieć, od kogo i wzięła od niego mój numer tel.
Pomyślałem ze to wielka okazja zdobycia jej nr tel...tylko ze do dziś cisza.
Zastanawiam się, co robić dalej? Iść do niej? Zaprosić do kina? ( Tak mi poradziła zona przyjaciela który dostarczył bukiet, tylko tu jest taki problem ze brakuje mi odwagi, bo jej ciotka uczyła mnie w szkole podstawowej i dość słabo mi szła u niej nauka)
Czy może odczekać jakiś czas i wysłać jej jakiś inne kwiaty? ( Tutaj boje się ze albo uzna ze jestem nachalny albo to ją sprowokuje do odezwania się)
Może dla części z was cala ta historia wyda się żałosna, ale jestem strasznie zagubiony i nie wiem, co robić dalej.