Dwa lata temu przeprowadzilam sie na drugi koniec Polski, tam poznalam chlopaka, on tez nie byl tamtejszy, umowilam sie z nim i pewnego razu gdy bylam u niego w mieszkaniu zmusil mnie do wspolzycia. Nie odebralam tego wtedy jak przemoc, po prostu o tym nie myslalam i moze dlatego ze go nie bilam, nie bylo takiej walki jaka pokazuja nam w telewizji w tym temacie, po prostu prosilam go zeby przestal i probowalam odgarnac jego rece, dotyk z siebie a tu 'niespodzianka' i nie posluchal mnie. Pamietam jego lepkie rece, lozko i glos nawolujacy do spokoju i posluszenstwa. Wiele nie pamietam dobrze. Wczesniej juz z nim sypialam i mnie skrzywdzil ale w inny wpsosob i tylko tamto wydarzenie za mna chodzi. Potem dowiedzialam sie ze on ma zone i wiele dzieci i ze byl oszustem i ze to nie byl mlody chlopak tylko pan grubo po 30. i uzalezniony od narkotykow, ze zapraszal do siebie inna dziewczyne i proponowal wiadomo co ale ona nie zgodzila sie.
Ale problemy wyszly dopiero teraz, nie moge byc w zwiazku, mam koszmary, napady paniki i wpsomien, przestalam pozadac i marzyc i do mnie dotarlo ze ta sytuacja nie byla dobra i to przez to byc moze.
Przyjaciolka powiedziala ze skoro bylam w jego mieszkaniu to tego chcialam. Sama zaczynam wierzyc ze wariuje i przesadzam. Czy na prawde moge wariowac a tam nic zlego sie nie stalo, czy on byl normalny a ja po prostu nawina, dlaczego wcale nie czuje do niego emocji, ani nawet nienawisci, jak on moze byc szczesliwy i patrzec w oczy rodzinie, moja nadwrazliwosc tego nie zrozumie, chyba nie jestem przystosowana do zycia na tym swiecie, mam wszystkiego dosc.
Podobne tematy
podbijam, bo moj watek tonie ...
Musisz się wybrać do specjalisty, żeby dokonał oceny, bo prawdopodobnie konieczna będzie psychoterapia.
Zgłoś się koniecznie do specjalisty. Znajdź oddział Centrum Praw Kobiet w pobliskim mieście. Umów się na spotkanie, bo sama sobie nie poradzisz.
Przyjaciółka bzdury plecie. Tym razem zostałaś zmuszona do współżycia.
Powinnaś była zgłosić to na policji. W sumie nie idzie się do mieszkania mężczyzny mało znanego.
Powinnaś była zgłosić to na policji. W sumie nie idzie się do mieszkania mężczyzny mało znanego.
zauwaz jak ja to opisalam, sam przebieg, ja wowczas nie wiedzialam co myslec, jak to odbierac, wieksze problemy z moja psychika wystartowaly po czasie
poza tym on ma rodzine...
To, co opisałaś bardzo przypomina przykład schizofrenika. Koleś potrafi rozszczepić osobowość na ta, która poświęca czas i miłość rodzinie i ta, która szaleje z innymi kobietami i spełnia swoje brutalne fantazje.
To bardzo groźny typ mężczyzny.