Bardzo mocno przesadziłam z alkoholem na imprezie firmowej, nigdy wczesniej mi sie to nie zdarzyło. Ostatnie godziny to jedna wielka czarna dziura w moim umyśle. Nigdy nie miałam tak zeby totalnie urwał mi się film.
Najgorsze jest to ze obudziałam się w nocy z kolegą w łóżku!!!!, oboje byliśmy ubrani ale ja totalnie nie kojarze jak tam trafiłam i co robiłam wcześniej...
Jestem zalamana, nie wiem jak spojrzę ludziom w oczy, najchętniej w ogóle bym nie poszła już do tej pracy...
To co sie stało po prostu nie mieści mi się w głowie, kolega jest żonaty więc przez to mam jeszcze większego doła.
Najgorsze jest też to że absolutnie nie mam pojecia co robilismy przed pójsciem spać i czy to było tylko wspólne spanie w ubraniu czy coś więcej a jego nie mam odwagi zapytać...
Boże to chyba najgłupsza rzecz jaką zrobiłam w życiu...