Czesc
sluchajcie potrzebuje Waszej rady. Od 2 tygodni pisze z chlopakiem na jednym z portali randkowych. Fajnie nam sie pisze i on zaprosil mnie na kolacje w niedziele. Przyjełam zaproszenie a on dzis zapytal na która w poniedzialek mam zajecia i czy zostane po kolacji. Nie wiem troche jak mam to rozumiec bo na kolacje idziemy do restauracji. Myslicie, ze jemu chodzi o seks czy ja jestem przerwazliwiona?
Podobne tematy
Nie no, chodzi mu o to byście poplotkowali i pozwierzali sobie o byłych...
W sumie każdemu chodzi o seks, ale niektórzy umieją nieco taktowniej go zasugerować...
Autorko, intencje są jasne, raczej zastanów się bardziej na jakiej zasadzie on cię traktuje, bo może właśnie jako jednorazowy epizod.
Pewnie chodzi o seks. Jeśli Tobie to nie odpowiada, to wspomnij mu jeszcze przed spotkaniem, że po kolacji musisz lecieć. Jeśli po tym spotkaniu przestanie się odzywać to przynajmniej będziesz miała pewność, że chciał jednego. Jednakże seks to podobno przyjemność dla dwojga uczestniczących, więc nie byłbym na Twoim miejscu jakoś wielce oburzony, że ktoś szuka tego typu znajomości. Spodoba Ci się - zechcesz tego samego, fajnie dla was, jeśli nie, nikt Ci nie karze z nim iść do łóżka.
Nie no, chodzi mu o to byście poplotkowali i pozwierzali sobie o byłych...
Ten Twój sarkazm, Thepass...
Autorko, przecież doskonale wiesz, co było intencją pytania.
Z pewnością nie jesteś przewrażliwiona.
Na pewno nie poszłabym na taką "kolację ze śniadaniem". Dla mnie gość jest bezczelny...
Oj, usłyszałby ode mnie parę ciepłych słów...
Na pewno nie poszłabym na taką "kolację ze śniadaniem".
Ja poszłam. 4,5 roku temu. Do dzisiaj ów zapraszający mi miejsce w łóżku zajmuje i lodówkę opróżnia...
Nie demonizujmy. Jeśli komuś chodzi o seks to nie znaczy, że nie zacznie chodzić o coś więcej. Tak na logikę - o co ma chodzić, jeśli się drugiej osoby nie zna? Przecież nie o osobowość ![]()
No jak to ? Kobieta z mezczyzną sie poznają po to, by sie potrzymać za rączki, a nie po to by mieć seks. Seks to za 20 lat może, jak sobie zasłuży ![]()
Nie wiem po co reagować na to tak agresywnie? I tak zawsze wiadomo o co chodzi w kazdej randce, predzej czy pozniej.
A może własnie powinno chodzć o osobowść, chęć poznania kto kim jest, jaki ktoś jest. Tak samo jak można odczuwać namiętność seksualną, można też odczuwać fascynajcę intelektualną, emocjonalną w stosunku do drugiej osoby.
Ale jednak są osoby, które aby przeżyć przyjemny seks potrzebują emocji, jakiejś więzi z drugą osobą...
To sie nie musi wykluczać. Jeśli on nie wymusza, stawia warunków że być musi, to mogą iść jej schematem. Nie musi powiedzieć od razu papa i skreślić, ale wiadomo jak to sie zwykle konczy. Człowieka skreślisz bo chce seksu, czegoś do czego i tak musi dojść w relacji ktora ma byc głębsza. Seksualna/romantyczna.
A może własnie powinno chodzć o osobowść, chęć poznania kto kim jest, jaki ktoś jest. Tak samo jak można odczuwać namiętność seksualną, można też odczuwać fascynajcę intelektualną, emocjonalną w stosunku do drugiej osoby.
No pewnie, że powinno, szczególnie, jeśli celem jest związek. Ale równie dobrze można to robić w kolejności odwrotnej niż chciałaby autorka tematu ![]()
Do niczego nie namawiam. Śmieszy mnie tylko to rozgraniczanie "czy jemu chodzi o seks czy o coś innego".
Sorry, zacofana w takim razie jestem... I wcale nad tym faktem nie boleję... ![]()
Czesc
sluchajcie potrzebuje Waszej rady. Od 2 tygodni pisze z chlopakiem na jednym z portali randkowych. Fajnie nam sie pisze i on zaprosil mnie na kolacje w niedziele. Przyjełam zaproszenie a on dzis zapytal na która w poniedzialek mam zajecia i czy zostane po kolacji. Nie wiem troche jak mam to rozumiec bo na kolacje idziemy do restauracji. Myslicie, ze jemu chodzi o seks czy ja jestem przerwazliwiona?
Jakoś wygląda to na inwestycję, a że nie pewna ta inwestycja to warto dopytać się o szczegóły. Jest oczywiste, że chodzi o seks, albo jego elementy po kolacji. Kolacja z haczykiem po 2 tyg. znajomości na jakimś portalu randkowym.
To takie prostackie a zarazem dość skuteczne, bo jeśli z 10 takich randek zaaranżować, to któraś na ten seks, choćby w imię nowoczesności się zgodzi...
Na miejscu autorki to kolacja ok, a co po niej? No nic. Przecież łatwa zdobycz dla faceta to żadna zdobycz.
No jak to ? Kobieta z mezczyzną sie poznają po to, by sie potrzymać za rączki, a nie po to by mieć seks. Seks to za 20 lat może, jak sobie zasłuży
Nie wiem po co reagować na to tak agresywnie? I tak zawsze wiadomo o co chodzi w kazdej randce, predzej czy pozniej.
Tak, ale zależy w jakiej formie to wszystko zostaje "podane", zaaranżowane.
Kiedyś tez podobny tekst usłyszałam od jednego z exów i już wiedziałam, że nie mam się co fajerwerków spodziewać - podejście 'hurtowe' ![]()
Agnieshka napisał/a:Na pewno nie poszłabym na taką "kolację ze śniadaniem".
Ja poszłam. 4,5 roku temu. Do dzisiaj ów zapraszający mi miejsce w łóżku zajmuje i lodówkę opróżnia...
Nie demonizujmy. Jeśli komuś chodzi o seks to nie znaczy, że nie zacznie chodzić o coś więcej. Tak na logikę - o co ma chodzić, jeśli się drugiej osoby nie zna? Przecież nie o osobowość
U mnie było podobnie XD tylko nie trwa to jeszcze tyle, co u vinngi XD
Remi dobrze napisane ![]()
Dwa tyg, i to przez neta, mało, bardzo mało, no chyba że autorka liczy na to samo, czyli na taką przygodę, ale wątpię, bo raczej by nie pytała na forum.
Tak, ale zależy w jakiej formie to wszystko zostaje "podane", zaaranżowane.
Kiedyś tez podobny tekst usłyszałam od jednego z exów i już wiedziałam, że nie mam się co fajerwerków spodziewać - podejście 'hurtowe'
Na portalach to raczej wszystko idzie hurtowo, szczegolnie jak ludzie piszą krótki czas...
Nie miałam na myśli konkretnie portalu, mam wrażenie, że to zależy od charakteru jednak.
Dziekuje Wam wszystkm za odpowiedz
wiem, że może to dla Was głupio zabrzmiało ale ja juz taka jestem zawsze szukam dziury w calym i sama se nakrecam wiec wole zawsze zapytac kogos co o mysli o tym
nie lubie takich niedomowien, wole jase sytuacje
oczywiscie odpisalam mu że narazie na kolacji skonczymy ![]()
22 2014-10-03 21:18:01 Ostatnio edytowany przez thepass (2014-10-03 21:18:17)
A ja mysle od tego, czy ludzie znają się z reala, z bliska, czy wczesniej sprawdzili czy coś iskrzy. Przez portal nigdy nic nie wiadomo, więc upewnia się co dalej, jakie są oczekiwania, co mozna, a co nie. Przeciez zmusic jej nie zmusi do tego, a skreslanie człowieka po jednym zle wypowiedzianym zdaniu, czy nawet oczekiwaniu jest tez podejsciem bardzo towarowym. Nie poznajesz w ten sposob człowieka, tylko jakas jego część, może gafe. Przeciez i tak wszystko zalezy od tego co wyjdzie na spotkaniu. Jeszcze moze wyjsc ze to ona sie na niego rzuci i tyle z postanowien będzie.
Agnieshka napisał/a:Na pewno nie poszłabym na taką "kolację ze śniadaniem".
Ja poszłam. 4,5 roku temu. Do dzisiaj ów zapraszający mi miejsce w łóżku zajmuje i lodówkę opróżnia...
Nie demonizujmy. Jeśli komuś chodzi o seks to nie znaczy, że nie zacznie chodzić o coś więcej. Tak na logikę - o co ma chodzić, jeśli się drugiej osoby nie zna? Przecież nie o osobowość
Tak na logikę, to chodzi o to, by właśnie poznać kogoś lepiej, jak się nie zna tej osoby. Też nie ma ograniczeń jeśli ktoś od seksu każdą znajomość rozpoczyna, tylko musi potem kłamać, by nie wyjść na seksoholika lub rozwiązłą. Bo spotka się kogoś wyjątkowego i co? Każdy chce wyglądać jak najlepiej a tu worek na pleckach przeszłości.
Generalnie to właśnie osobowość najważniejsza, to co na co dzień, to co prezentuje osoba ![]()
Generalnie to właśnie osobowość najważniejsza, to co na co dzień, to co prezentuje osoba
I like ![]()
Jak ktoś od seksu nawet chce rozpocząć, to nie pyta o to osoby, którą zna od 2 tyg i nawet jeszcze się nie widzieli. Nie wie jaka do końca jest, widział prawdopodobnie tylko ze zdjęcia, nie świadczy to o nim po prostu dobrze. Tak jakby nie chciał jej poznać, tylko zaliczyć.
Dziekuje Wam wszystkm za odpowiedz
wiem, że może to dla Was głupio zabrzmiało ale ja juz taka jestem zawsze szukam dziury w calym i sama se nakrecam wiec wole zawsze zapytac kogos co o mysli o tym
nie lubie takich niedomowien, wole jase sytuacje
oczywiscie odpisalam mu że narazie na kolacji skonczymy
Mądrze i sprytnie. Na razie to słowo klucz co mówi = jak będziesz się dobrze sprawował, to jest szansa, a jak nie - to trudno.
Ciekawe, co ów facet stwierdzi...
I w tym rzecz, że nawet jak facet chce seksu od początku nie znaczy, że ma spaczoną osobowość i nie będzie potrafił zauroczyc, byc wierny, oddany itp
Chcieć, a proponować to dwie różne sprawy.
Chcieć, a proponować to dwie różne sprawy.
a to nie Ty czasem wczoraj pisałaś, że takie pytania są ok? O seks, całowanie, a nawet chodzenie?
poza tym on tutaj bezposrednio o seks nie pyta. Moze chce z nią pooglądać filmy ![]()
O całowanie? Zdecydowanie mówiłam, że nie.
O chodzenie? No jak byłam w podstawówce, to ok.
A jeśli o seks, to nie jest to nieodpowiednie pytanie, ale jeśli kogoś znasz, choć trochę, wtedy nie mam nic przeciwko. A tu jest sytuacja, że facet nie zna jej, bo jak można kogoś poznać przez 2 tyg? i to przez neta tylko? widział ją pewnie tylko na zdjęciach. Całkiem inna sytuacja.
Chcieć, a proponować to dwie różne sprawy.
O A to.czemu? Oszczędza tylko czas sobie i drugiej osobie bo stawia sprawę jasno.
Zresztą on wcale nie proponował seksu. Równie dobrze mogło mu chodzić o długi romantyczny spacer w świetle księżyca i rozmowę o ulubionej poezji.
Taaa, to oszczędzanie czasu komuś, bo i tak wyląduje się w łóżku. Najlepiej to iść i mówić - chce seksu, a jak nie to szkoda czasu na ciebie....
Taaa - romantyczny spacer do rana, po kolacji postawionej z zaznaczeniem, czy rano ma wolny czas czy nie. Taki nowoczesny romantyzm, coś jak kupić czekoladę z marketu i myśleć, że to coś wyjątkowe ![]()
Mnie ten gość wkurzył na maksa... Dlaczego? Dlatego że kombinuje, omija prawdę... Zamiast zapytać "Czy zostaniesz na noc", to się zastanawia na którą ona ma zajęcia. W zasadzie jeśli już po pierwszej kolacji chce Cię przenocować, to powinien powiedizeć "Zastanów się Asiu/Basiu/Aniu/Kasiu czy chciałabyś zostać też na noc, czy wolisz wrócić do siebie...", albo jeszcze delikatniej "Jeśli będziesz chciała, to Cię przenocuję, ale to nasz pierwsze spotkanie, więc nie odbieraj tej propozycji jako mojej napaści seksualnej". Najlepiej to pytanie odłożyć na czas kolacji.