Witam.
Nie wiedziałem gdzie zamieścić temat więc zamieszczam tutaj.Nie pisałbym tematu na tym forum ale wiele innych osób napisało tu tematy takie jak ten. Otóż, zakochałem się w dziewczynie z klasy równoległej. Nie wiedziałem co robić. Poczytałem troche na różnych forach i stronach i trochę sam pomyślałem ,że muszę zwrócić jej uwagę na siebie (wiem ,że pisze jak wariat). Przy każdej okazji gdy widziałem ją na korytarzu na przerwie patrzyłem na nią. Przy każdej okazji. Jak ona spojrzała na mnie byłem trochę speszony(odwracałem wzrok, sprawdzałem godzine, patrzyłem w ziemie). Robiłem tak kilka dni i kiedyś zauważyłem kątem oka ,że ona też zerka na mnie.
Ostatnio jak musiałem pisać poprawę z polskiego (pisałem ją z dwoma innymi chłopakami) na dodatkowym polskim. (Ona przychodziła na ten dodatkowy polski)
Wszedłem do sali zająłem miejsce, zerknąłem w jej stronę patrzyła na mnie ,odwróciłem wzrok wyjąłem piórnik i napisałem (widziałem ,że zerka na mnie). Wyszedłem...
Gdybym był na waszym miejscu zapytałbym "Co to za cyrk?" Ale wiem ,że inaczej się nieda. Jestem bardzo nieśmiały wobec dziewczyn. Powiedziałbym "Też się zapisz na to koło" ale ja jestem takim typem człowieka który boi się ,żeby nikt tego źle nie zrozumiał.
Człowiek jest na tyle wredny ,że tylko czeka na czyjeś potknięcie, na powód ,żeby wyśmiać kogoś. Zawsze jestem nadzwyczaj ostrożny ,żeby się nie śmiali. Żeby uniknąć losu wyśmianego ,samemu trzeba się śmiać. Przeczytałem podręcznik manipulacji. Odkryłem ,że stosunkowo łatwo zakręcić ludziom w głowach.W podstawówce nawiązywałem przyjaźń z dziwnymi typami tylko po to by nie być samemu jak przyjdzie co do czego.
Im też trochę pomagałem,żeby czuli wdzi?czność wobec mnie. Trochę odbiegam od tematu. Ona niema NK, FB ani niczego. Ja też zresztą niemam jestem wrogiem FB.
Nie zagadam bo jestem nieśmiały.
Wogóle niewiem co robić...
Jaki ma być 1 krok?
A może zignorować to.
Twardo stąpać po ziemi i zapomnieć o wszystkim...