Witam
Witam
Od ponad kilku lat mam taką dobrą koleżankę. Zawsze byliśmy na relacjach "znajomi", lecz ostatnio coś jest inaczej. Od pewnego czasu dużo się zmieniło, kiedy to ona zaczęła się dosyć dziwnie zachowywać. Zaczęła proponować spotkania i różne inne rozrywki na spędzanie czasu. Podczas spotkań dosyć często nie wyglądało to jakbyśmy miała mnie tylko za znajomego. Dzwoniła do mnie w dni które nie mogliśmy się zobaczyć z powodami w ogóle bez sensu, aby pogadać. I ogólnie robiła różne inne rzeczy, które nie wyglądały troszkę dziwnie z racji tego, że wcześniej mieliśmy inne relacje. Wcześniej nasze relacje wyglądały zupełnie inaczej. Teraz od jakiegoś czasu, jakby kontakt nam się pogorszył. Prawie w ogóle się nie widujemy. Nie odpisuje mi na smsy, nie dzwoni, nie proponuje spotkań. Jak pytam o spotkanie to stwierdza, że ma dużo roboty i jak znajdzie czas to się spotkamy, a wcześniej tak nie było. Wydaje mi się, że to moja wina, gdyż nie byłem pewien, że jej się podobam i nie chciałem niczego głupiego zrobić, chociaż teraz jak nie wychodzi już z inicjatywą to wiem, że coś zjebałem. Tylko nie jest pewien czy dobrze myślę. A może się za bardzo zaangażowałem, a ona miała mnie za przyjaciela i teraz ogranicza kontakt? Dochodzi do tego jeszcze jedna kwestia, a mianowicie jej kolega z którym także ma dobre relacje. Na początku zachęcał mnie, abym działał, zapraszał ją w różne miejsca itp. Na moją głowę sugerował jakbym się jej podobał. Mówił, że ona ekscytuje się każdym naszym spotkaniem. Ostatnio jednak mówił, że jej się nie podobam i żebym nic nie świrował do niej, bo zrobię sobie w nim wroga. Potem widziałem ich razem w piątkowy wieczór. Może on sam teraz ją podrywa i jest zazdrosny?
Czy mam rację sądząc, że podobałem się jej, ale z braku zainteresowania z mojej strony zrezygnowała i teraz ogranicza kontakt? Jak mam to odratować, bo naprawdę zależy mi na niej. Może po prostu powiedzieć, że mi na niej zależy lub że mi się podoba? Ale znowu jak się jej nie podobam to relacje nam się zepsują i nie wiem czy zaryzykować czy nie.