mam 26 lat,niewiem jak to napisac...Ale może od początku sąsiada zona wyjezdza za granice dosyć często... kilka razy spotykaliśmy się sam na sam...ktoregos razu on mnie pocalowal ja odwzajemnilam ten pocałunek..potem byliśmy trochę zmieszani ale nie mogliśmy bez siebie funkcjonować..mam 2 dzieci on tez tylko z tym ze on ma 50 lat jest uroczym fantastycznym facetem,a ja glupia się zakochałam co mam robic??
Podobne tematy
2 2014-09-22 22:22:17 Ostatnio edytowany przez jolanka27 (2014-09-22 22:23:09)
No a jakie masz opcje?
Bez sensu w ogóle, nie tykamy rodzin!! Widzialas ile kobiet pisze tutaj o dramatach związanych z romansem męża, albo z porzuceniem zony o dzieci. Moze przeczytaj najpierw ktorys z takich wątków.
Nie rób tego ani sobie, ani jego żonie.
Pana kryzys wieku średniego dopadł, młodej dupy mu się chce na chwilę. Nie oszukuj się, że zrezygnuje ze swojego życia dla Ciebie.
Co masz robić? Już Ci piszę...musisz nabrać rozpędu, walnąć mocno głową w mur, otrząsnąć się i zacząć racjonalnie myśleć.
I tak nieźle, że się nad tym zastanowiłaś. Może w takim razie jest jakaś szansa, że się opamiętasz.
Wiesz, że on ma rodzinę, nawet ich znasz. Nie ma żadnego wytłumaczenia na świadome niszczenie czyjegoś życia. A to właśnie chcesz zrobić.
Poza tym, gdyby on myślał o tym poważnie to chyba zakończyłby najpierw swoje małżeństwo aby być wobec Ciebie w porządku?
Mnie zdradził narzeczony... nie życzę tego piekła nikomu innemu!!! Poczytaj wątki kobiet/mężczyzn którzy to przeżyli.. nie wolno niszczyć rodzin, ani żadnych innych związków! Twoja chwila przyjemności będzie kosztować tamtą kobietę wiele cierpienia, łez, smutku. Zniszczysz cały jej świat. Całe jej życie. Twoja przyejmnością odbierzesz coś w co wkładała całe swoje serce, co budowała tyle lat. Zniszczysz jej poczucie wartości, jej zaufanie, pogląd na mężczyzn, miłość. Zniszczysz ją jako kobietę.
NIE WOLNO TEGO ROBIĆ!! Jeśli dalej masz wątpliwości napisz do mnie, to opiszę Ci dokładnie co czuje osoba zdradzona, co się z nią później dzieje.
A mogę Cię zapewnić, że po fakcie będziesz żałować! Bo nie okaże się to warte tego co tym zniszczysz i stracisz!
mam 26 lat,niewiem jak to napisac...Ale może od początku sąsiada zona wyjezdza za granice dosyć często... kilka razy spotykaliśmy się sam na sam...ktoregos razu on mnie pocalowal ja odwzajemnilam ten pocałunek..potem byliśmy trochę zmieszani ale nie mogliśmy bez siebie funkcjonować..mam 2 dzieci on tez tylko z tym ze on ma 50 lat jest uroczym fantastycznym facetem,a ja glupia się zakochałam co mam robic??
Sorry, ale moja empatia dla takich kobiet jest rowna zeru,
Dwoje dzieci, odwzajemniony pocalunek podstarzalego sasiada i juz bidule nie moga bez siebie zyc.
.
Skoro nie mozecie bez siebie, badzcie ze soba - powodzenia na nowej drodze zycia................ brrr