Wczoraj zrobiło mi się chole... przykro, oczywiscie przez mojego chlopaka. Nie wiem moze ja zachowuje sie jak dziecko ale czasem naprawde czuje sie jakbym byla gdzies na szarym koncu jego dlugiej listy.
Otoz..zaczelo sie od tego, że zadzwonila moja stara znajoma i chciala sie spotkac w sobote, moj chlopak oczywiscie za nią nie przepada no ale ok, przeciez nie musi wszystkich lubic. Zakomunikowal mi, ze jestesmy juz na sobote umowieni z chrzesnica jego ojca (to nie jest zadna ich rodzina). Pisali do siebie smski itd...
Wczoraj jak byl jeszcze w pracy napisal, ze w sobote pracuje, oczywiscie strasznie sie wkurzyl (w tym i na mnie tak jakbym ja byla temu winna, ze on w sobote musi isc do roboty) - olałam
Jednak wczoraj na wieczor cos mnie naszlo i napisalam mu takiego smsa od serca: ze kocham i ze zrobie wszystko zeby byl ze mna szczesliwy...mialam nadzieje ze odpisze cokolwiek, ale skad nie doczekalam sie..
Pozniej łaskawie zadzwonil, oczywiscie narzekal na robote jak to on, o moim smsie ani slowa ale ok - nawet sie o to nie wkurzylam:) Najbardziej zabolało mnie to, ze zaraz po przyjsciu do domu pisal do szanownej "chrzesnicy", (sam sie wygadal), ze sie nie spotkamy bo on pracuje i popisali sobie przez dluzsza chwile bo zaczal mi o niej opowiadac Justyna to Justyna tamto. A moj sms kompletnie olał. Dopiero zadzwonil po tym jak popisal sobie z tamtą.
Błagam was o jedno, jesli uwazacie, ze przesadzam i niesłusznie poczulam sie z tym po prostu zle to napiszcie, ze robie z igly widly itd. Ja naprawde nie chce od niego nie wiadomo jakich wyznan itd, chce zeby tez czasem o mnie pomyslal. Moze to juz nie jest to samo co na poczatku zwiazku bo jestesmy ze soba juz 2 lata (albo dopiero 2) ale ja uwazam, ze takie olewanie kogos naprawde nie konczy sie dobrze dla zwiazku. Albo moze w nim juz umarlo to uczucie. Zauwazylam, ze czesto olewa to co pisze itd. Mozliwe, ze cos sie konczy...
Podobne tematy
Moim zdaniem nie przesadzasz.
Dziękuje...
On nie odpisal na Twojego smsa, wkurza sie na Ciebie, za cos na co nie masz wplywu.
Zachwyca sie jakas inna dziewczyna, ma czas zeby do niej pisac, a Ciebie olewa.
Byc moze ktos powie, ze przesadzasz.
Ale ja tak mysle, ze jesli tak sie czujesz i on sie tak postepuje jak mowisz to cos jest nie halo.
Takie zachowanie w moim wykonaniu znaczyloby, ze nudze sie i juz nie jestem zachwycona osoba z ktora jestem w zwiazku.
5 2014-09-12 19:42:50 Ostatnio edytowany przez rita54 (2014-09-12 19:44:32)
Witaj, elsa.
Może porozmawiaj z nim. Powiedz mu,co czujesz, że jest Ci przykro i nie wiesz, co masz o tym myśleć. Może on traktuje ją tylko jak koleżankę i nic więcej. Może nie wie, że Ciebie to rani.
Powiedz mu o tym wszystkim. Zapytaj dlaczego złości się na Ciebie.
Zobaczysz jak zareaguje. Może wówczas jego stosunek do Ciebie się poprawi.
To nie dobrze wrozy bylem kiedys z taka dziewczyna nie odpisywala ie odpowiadala na pytania w sms miala to gdzies tak jak bym jej dop niczego nebyl potrzebny, to sie czulo takie olewanie doslowniue niby ok ale nie dokonca poprostu albo on taki jest i szukasz innego albo juz mu sie znudzilo to i tak musisz nowegp szukac szkoda troche bo to juz kawal czasu jest niestety.
Dziękuje za wszystkie odpowiedzi...
No wlasnie, najbardziej szkoda mi tych dwóch lat, bo jednak to szmat czasu dla mnie a czuje, ze i tak nie wyjdzie z tego nic stabilnego. No ale widocznie nie jesteśmy dla siebie.
Ja nie wyobrażam sobie sytuacji w ktorej chłopak pisze mi, że mnie kocha a ja mu po prostu nie odpisuje, tak jakby to nic dla mnie nie znaczyło.
Co do rozmowy, to rozmawialam z nim: on uważa, że przesadzam. Traktuje ja jak kolezanke (wychowali się razem - tak mi to tlumaczyl), no ale z tego wniosek, że kolezanki sa dla niego wazniejsze od dziewczyny.
8 2014-09-13 15:53:56 Ostatnio edytowany przez rita54 (2014-09-13 15:58:06)
Szkoda,że tak się to potoczyło. Wasz związek to "aż", a może "tylko" 2 lata. To boli, ale może lepiej zakończyć teraz, niż pakować się w to dalej. Z kims, z kim tak do konca nie jesteś szczęśliwa. Jeśli on nie widzi problemu i uważa, że przesadzasz, to pewnie nic się nie zmieni.. Przemyśl to, zanim będzie za późno i zabrniesz w to za daleko..
Trzymam kciuki