No więc znam tego faceta 2 miesiące,poznaliśmy się przez internet,ze względu na dzielącą nas odległość spotkaliśmy się tylko kilka razy,nie padły żadne poważne deklaracje.Ze względu na to,że on przebywa za granicą,przeważnie komunikujemy się przez messenger.Wczoraj nie miałam chwilę internetu w komórce wtedy on napisał do mnie"Zadzwoń jak chcesz czekam",ja odczytałam to dopiero po jakiś trzech godzinach,oprócz tego po jakimś czasie było "widzę,że niepotrzebnie czekałem,fajnie dziękuję :(Ja odpisałam "Dopiero niedawno przeczytałam,przepraszam,że niepotrzebnie czekałeś" On"Aha niepotrzebnie,spoko.Jak tak stwierdziłaś,że niepotrzebnie,to niepotrzebnie najwidoczniej czas marnuję dla ciebie",to mnie trochę zabolało.Potem zadzwonił do mnie z wyrzutami,że zawsze jak dzwonił odbierałam,zawsze byłam,a teraz takie coś,że czeka jedną,drugą,trzecią godzinę i nic.Potem mi mówi żebym mu odpowiedziała na pytanie co mi zadał,ja się pytam jakie rozłączył się.Rano zapytałam się na jakie mam mu pytanie odpowiedzieć "Czy niepotrzebnie czas na mnie marnuję czy jakie inne,bo nie wiem"On na to "Mało ważne już dla mnie".Teraz nie wiem czy się coś odzywać,czy on już nie chcę ze mną gadać.Czy poczekać na odzew z jego strony?Dawniej raczej pisaliśmy do siebie dużo wiadomości,teraz jak coś napisałam to dawał mi do zrozumienia,że woli pogadać.
Podobne tematy
No więc znam tego faceta 2 miesiące,poznaliśmy się przez internet,ze względu na dzielącą nas odległość spotkaliśmy się tylko kilka razy,nie padły żadne poważne deklaracje.Ze względu na to,że on przebywa za granicą,przeważnie komunikujemy się przez messenger.Wczoraj nie miałam chwilę internetu w komórce wtedy on napisał do mnie"Zadzwoń jak chcesz czekam",ja odczytałam to dopiero po jakiś trzech godzinach,oprócz tego po jakimś czasie było "widzę,że niepotrzebnie czekałem,fajnie dziękuję :(Ja odpisałam "Dopiero niedawno przeczytałam,przepraszam,że niepotrzebnie czekałeś" On"Aha niepotrzebnie,spoko.Jak tak stwierdziłaś,że niepotrzebnie,to niepotrzebnie najwidoczniej czas marnuję dla ciebie",to mnie trochę zabolało.Potem zadzwonił do mnie z wyrzutami,że zawsze jak dzwonił odbierałam,zawsze byłam,a teraz takie coś,że czeka jedną,drugą,trzecią godzinę i nic.Potem mi mówi żebym mu odpowiedziała na pytanie co mi zadał,ja się pytam jakie rozłączył się.Rano zapytałam się na jakie mam mu pytanie odpowiedzieć "Czy niepotrzebnie czas na mnie marnuję czy jakie inne,bo nie wiem"On na to "Mało ważne już dla mnie".Teraz nie wiem czy się coś odzywać,czy on już nie chcę ze mną gadać.Czy poczekać na odzew z jego strony?Dawniej raczej pisaliśmy do siebie dużo wiadomości,teraz jak coś napisałam to dawał mi do zrozumienia,że woli pogadać.
Przypomina to mi mnie
nie lubię być olewany jeśli mi na kims zależy
a wprost mówiąc, gdy poznałem moja obecna połówke to nie lubiłem tak zwanego "mulenia"
także przekaz jest jasny
chcę mieć Cię dla siebie cały czas
a z czasem się to unormuje
mniemam że zazdrośnik z niego ? ![]()
3 2014-09-07 19:38:49 Ostatnio edytowany przez Iris7 (2014-09-07 19:42:55)
Taki trochę z niego obrażalski...
Może napisz do niego, że przepraszasz, że sprawiłaś mu przykrość, ale nie było to celowe i poczekaj na jego reakcję. Swoją drogą dziwne, że nie potrafi wytrzymać 3h.
troche przesadzil bo mogl powtorzyc zby wyjasnic sytuacje , moze ochlonie to sie odezwie albo ty odczekaj troche i sprobioj jeszce raz a jak nie to niestety nic z tego nie wyjdzie raczej
Mi się wydaje ze on jakos na siłe chce wzbudzić w Tobie poczucie winy ..... No bo kurde to chyba logiczne jest ze człowiek z jakichs błachych powodów nie zawsze jest w stanie odpowiedziec na telefon czy sms, nawet dla tego ze mu sie komórka rozładowała, brak internetu czy zasiegu albo innych wazniejszych np pracy czy coś. Tak troche mi sie wydaje ze on chyba jest mega zakompleksiony i chce byc w centrum Twojej uwagi albo dowartościowywać się Twoim kosztem.Człowiek nie zawsze jest fizycznie w stanie odpowiedziec. A jak ktoś ma taka prace ze przez całe 8 godzin nie moze popatrzeć nawet na telefon to co powie??
Jedno jest pewne z tej mąki chleba nie będzie...
Napisał pan.
To jakis kubus fochatek za dyche.
Co to ma byc? Facet foszasty? O, nie!