netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Co robic

9 odpowiedzi1 834 wyświetleniazałożony przez Yoko 37, 07.09.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 10 ]

1

Temat: Co robic

Witajcie drogie panie chcialabym poznac wasze zdanie na temat mojej histori
Bede wdzieczna za dobra rade licze na was
Od 9 lat jestem mezatka moje malzenstwo bylo cudowne bylam hmm i nadal jestem zakochana w moim mezu nie widze swiata po za nim nie potrafie funkcjonowac czuje sie bezpieczna kochana
Po kilku latach moj maz oznajmil mi ze odchodzi nagle z dnia na dzien powiedzial ze juz od dawna mnie nie kocha kiedy zapytalam co sie stalo ze tak nagle przestal mnie kochac odpowiedzial ze po prostu
Wiem tez ze przyczyna tego nie byla zadna inna pani na 1000000 %
Probowalam sie otrzasnac z tego i gdyby nie moja przyjaciolka nie wiem czy bym jeszcze zyla zalamalam sie strasznie nie pozwolilam mu odejsc blagalam prosilam az wkoncu zostal i ja zapomnialam o sprawie a wlasciwie wybaczylam bo bardzo go kocham
Po kilku miesiacach wyprawilam mezowi wspaniale urodziny bylo mnostwo naszych znajomych zabawa byla przednia ale gdy juz wszyscy wyszli moj maz znowu oszalal i zakomunikowal ze odchodzi i znowu ten sam powod  przeszlam to okropnie nie moglam uwierzyc polecialam na gore i dlugo sie nie zastanawiajac polknelam mnostwo tabletek i chyba sie wystraszyl bo znowu zostal . Obiecal mi ze popracuje nad soba i juz nigdy wiecej tak nie potraktuje wyjechalismy na urlop do Hiszpani to byly nasze wspaniale cudowne wakacje spedzilismy mnostwo czasu na rozmowach bylo jak na poczatku naszego zwiazku kochalismy sie doslownie wszedzie czulam sie jak w bajce i wkoncu powiedzial do mnie ze mnie kocha i przeprosil za wszystko przysiegal ze juz nigdy tego nie zrobi i bylo cudownie
Po powrocie z urlopu musialam wyjechac na 2 tyg strasznie tesknilam z rozmow tel czy sms wynikalo ze on rowniez nie moglam sie doczekac az mu wpadne w ramiona az nadszedl wkoncu ten dzien
Gdy weszlam do domu meza nie bylo jeszcze z pracy wiec postanowilam ze ugotuje pyszny obiad i na deser mialam juz niespodzianke ? w pewnym momencie ujrzalam meza w drzwiach i rzucilam mu sie na szyje cala w skowronkach on usmiechnol sie do mnie ale nawet mnje nie objol ! Mysle ok zmeczony ...
Po wspolnym posilku przyszla pora na deser wiec podczas gdy on byl pod prysznicem ja w tym czasie szykowalam niespodzianke w sypialni wink gdy wszedl nawet na mnie nie zwrocil uwagi bylam w szoku lecz sie nie odezwalam balam sie ze bedzie afera wiec przemilczalam to i milczelismy tak az do poznej nocy bez slowa kazde z nas poszlo spac . Nastepnego dnia moj maz oznajmil mi ze .... ODCHODZI i tym razem na serio nie mogla w to uwierzyc wpadlam w szal dostalam ataku paniki i bylam w okropnym stanie a on tylko na mnie patrzal i nic nie mowil dostalam bialej goraczki zaczelam wykrzykiwac jemu co mysle itd... ale w glebi serca wciaz wierzylam ze to nie jest prawda ze to tylko sen ! Niestety nie tym razem gdy emocje opadly zaczelismy sie dogadywac co i jak ... a w tych rozmowach byl tak mily ze wciaz mialam nadzieje ze zmieni zdanie ulegalam wszystkiemu nawet kochalismy sie pragnelam go po mimo krzywdy i nadal pragne i wlasnie dlatego pytam was drogie panie co ja mam zrobic? Nie wyobrazam sobie zycia bez niego czuje sie jakby uszlo ze mnie cale powietrze runol mi moj caly swiat ktory budowalam po kazdym jego wybryku uwierzylam mu we wszystkie obietnice w uczucie .
Bardzo bym chciala aby zostal ale boje sie ze sytuacji takich bedzie wiecej .
Pomozcie mi prosze nie mam juz nikogo z kim moglabym porozmawiac gdyz przyjaciolka odsunela sie ode mnie po ostatniej akcji z mezem .
Nie chce go stracic bardzo go kocham do szalenstwa nie wiem co robic jak vo zatrzymac
POMOZCIE BLAGAM ! Pozdrawiam Jolka

2

Odp: Co robic

Prawda jest raczej brutalna. Jesli on cie nie kocha a swoim zachowaniem to potwierdza - nie zatrzymasz go. Chcesz życ z czlowiekiem, który jest z tobą z litości ? Bo tak będzie jeśli znów ulegnie twoim szantażom.
Sama widzisz, że próbował być z tobą.
A jeśli nawet nie jest do końca pewny daj mu odejść. Pobędzie sam przemyśli. I jeśli cie kocha to wróci.

3

Odp: Co robic

Ciężko czytać Twoją historię i uważam, że powinnaś dac mu odejść.. Jeśli uczucie nie wygaśnie to byc może dotrze coś do Twojego męża i naprawi swoj błąd. Z drugiej strony ile masz w sobie siły na takie huśtawki emocjonalne? Jak można być z kims kto co jakiś czas zostawia Ciebie z tego samego powodu i ciągle od nowa słyszeć "już cie nie kocham"? Chcesz marnować kolejne miesiące? Żyć w strachu i karuzeli skrajnych emocji..? Jesteście dorośli, jesteście małżeństwem więc zachowujcie się jak dorośli ludzi...

Macie dzieci?

4 Ostatnio edytowany przez Zbyś (2014-09-07 10:04:57)

Odp: Co robic

Jolu


                                                 Im bardziej się kogoś kocha tym większy ból przy rozstaniu

                                 Twój mąż już wcześniej zdecydował o waszym związku może była inna a może nie
           
                                              Jego miłości już nie ma to co was łączyło obecnie mocno dzieli

                            Od pierwszych jego słów na początku o rozstaniu aż do dzisiaj ty też musiałaś do tego dojrzeć

                                   Nie pisałaś nic o dzieciach one scalają rodzinę i motywują rodziców do życia razem

                                   Żeby było tobie łatwiej pomyśl że twój partner odszedł dla dobra was obojga

                                                Musisz z tym się pogodzić czy tego chcesz czy nie 

                                              Po pewnym czasie spojrzysz na wszystko z dystansu 

                        W swoim sercu pozostaw te wszystkie piękne chwile które razem przeżyliście i miłość która was łączyła

                                 Ofiarowaliście sobie nawzajem najpiękniejsze lata swojego życia to w tobie zostanie na zawsze

                                                 Nie naprawiaj tego związku na siłę bo to nic nie da

                                Co najwyżej więcej łez wypłakanych między jednym a drugim bujnięciem huśtawki życia

                          Poszukaj spokojnie innej połowy i zacznij od nowa układać sobie życie     (obecnego już nie ma)

                                                                                          Zbyś

5 Ostatnio edytowany przez Yoko 37 (2014-09-07 11:02:10)

Odp: Co robic
iLoveMyLambs napisał/a:

Ciężko czytać Twoją historię i uważam, że powinnaś dac mu odejść.. Jeśli uczucie nie wygaśnie to byc może dotrze coś do Twojego męża i naprawi swoj błąd. Z drugiej strony ile masz w sobie siły na takie huśtawki emocjonalne? Jak można być z kims kto co jakiś czas zostawia Ciebie z tego samego powodu i ciągle od nowa słyszeć "już cie nie kocham"? Chcesz marnować kolejne miesiące? Żyć w strachu i karuzeli skrajnych emocji..? Jesteście dorośli, jesteście małżeństwem więc zachowujcie się jak dorośli ludzi...

Macie dzieci?

Tak mam syna z pierwszego malzenstwa w wieku 15 lat ktory sam przeszedl przez pieklo jego ojciec wyrzekl sie go za nim sie urodzil chowalam go sama przez 6 lat az spotkalam mojego owczesnego meza i oboje go bardzo pokochalismy tzn ja i moj syn po 3 latach moj syn zachorowal ciezko myslalam ze umre wraz z nim i dzieki mezowi ktory byl zawsze codziennie w szpitalu wlasciwie mieszkalismy siedzial przy nim dniami i nocami i tak na zmiane i po 4 mies moj syn pokonal raka !!!! Lekarze byli w szoku ale stwierdzone jest ponoc ze wlasnie wsparcie bliskich osob bardzo pomaga.
Dlatego wlasnie nie moge w to wszystko uwierzyc bylismy bardzo szczesliwi
Dlaczego nas to spotkalo
Dlaczego moj syn musi znowu doznac zawodu
Dlaczego .
Jest tyle pytan a nie mam odpowiedzi !

6

Odp: Co robic
Zbyś napisał/a:

Jolu
TAK CIEZKO CZYTA SIE TE WSZYSTKIE ODPOWIEDZI TAK BARDZO BOLA ALE DZIEKUJE ZA SZCZEROSC MAM NADZIEJE ZE PISANIE Z WAMI POMOZE MI PSYCHICZNKE PRZETRWAC PRZEZ TO WSZYSTKO
DZIEKUJE

                                                 Im bardziej się kogoś kocha tym większy ból przy rozstaniu

                                 Twój mąż już wcześniej zdecydował o waszym związku może była inna a może nie
           
                                              Jego miłości już nie ma to co was łączyło obecnie mocno dzieli

                            Od pierwszych jego słów na początku o rozstaniu aż do dzisiaj ty też musiałaś do tego dojrzeć

                                   Nie pisałaś nic o dzieciach one scalają rodzinę i motywują rodziców do życia razem

                                   Żeby było tobie łatwiej pomyśl że twój partner odszedł dla dobra was obojga

                                                Musisz z tym się pogodzić czy tego chcesz czy nie 

                                              Po pewnym czasie spojrzysz na wszystko z dystansu 

                        W swoim sercu pozostaw te wszystkie piękne chwile które razem przeżyliście i miłość która was łączyła

                                 Ofiarowaliście sobie nawzajem najpiękniejsze lata swojego życia to w tobie zostanie na zawsze

                                                 Nie naprawiaj tego związku na siłę bo to nic nie da

                                Co najwyżej więcej łez wypłakanych między jednym a drugim bujnięciem huśtawki życia

                          Poszukaj spokojnie innej połowy i zacznij od nowa układać sobie życie     (obecnego już nie ma)

                                                                                          Zbyś

7

Odp: Co robic

To piękne, że Twoj synek wygrał z tak podłą chorobą smile


Bardzo ciężko jest mi się wypowiadać na temat małżeństwa bo nigdy nie byłam żoną i pewnie nie będę, ale znam związki i kiedyś przeszłam przez huśtawkę emocjonalną, która wpędziła mnie prawie do grobu (moja osobista wielka tragedia). Ponad 7 lat zajęło mi dojście do siebie, zmianę życia i odzyskanie równowagi, całkowita odbudowa. Dlatego stanowczo odradzam własnie takie poddawania się drugiej osobie, raz cię kocham a raz nie, albo w jedną stronę albo w drugą bo naprawdę szkoda zdrowia i można stracić siebie, stracić wszystko. Życie mamy jedno, ludzi na świecie jest wiele, przemyśl to sobie i trzymam kciuki

8

Odp: Co robic

Z Twojego postu wynika, że Ty po prostu jesteś od niego UZALEŻNIONA!

Twój mąż powiedział, że Cię nie kocha i chce odejśc. Rozumiem, że jest Ci cieżko i na dzień dzisiejszy świata poza nim nie widzisz i nie wyobrażasz sobie życia bez niego.

Nie szantażuj go jednak, nie proś i nie błagaj! To nic nie da, a jego jeszcze bardziej nakręca. Może to właśnie taki typ, że lubi jak Ty się przed nim "płaszczysz" i błagasz o resztki miłości z jego strony? Nie wiem...

Wiem jedno: pozwól mu odejśc bo niestety ale wszystkie próby z Twojej strony nie przyniosły skutku. Czy Ty naprawdę chcesz spędzic życie z kimś kto Cię nie kocha???Życie jest zbyt piękne na to by go zmarnowac i przede wszystkim zbyt krótkie.

9

Odp: Co robic

Ja tam nie widze, by on lubił jak ona sie płaszczy. Raczej duzo w nim litości czy współczucia. Wraca zmuszony, bo nie jest totalnym egoistą. Próbował i sie nie udało już kilka razy. Znacie się juz na tyle dobrze, że trudno tu coś zmienić. Rozstanie i tak jest najlepszym wyjściem, no ale jesli masz nadal szantażować, że sie zabijesz? Jak on ma sobie ulozyc zycie, albo Ty?

Posty [ 10 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026