Cześć,
mam problem którym chciałabym się podzielić i uzyskać od Was kilka rad - co zrobić w mojej sytuacji? Pierwszy raz jestem w związku, nigdy wcześniej nie byłam z nikim "na poważnie". Wychodziłam z facetami na kawę, do klubu, ale nigdy nic poważnego z tego nie wychodziło. Zawsze kończyło się tym, że ja robiłam sobie niepotrzebnie nadzieję, a oni mnie oszukiwali - spotykali się ze mną jako z "tą drugą", umawiali się na kolejne spotkanie lecz nie przychodzili nie informując mnie o tym, że mieli taki zamiar lub po pierwszym spotkaniu nie odezwali się już więcej. Dlatego tak bardzo polubiłam mojego chłopaka, gdy go poznałam. Nigdy mnie nie wystawił. Zawsze, gdy umawiał się ze mną na spotkanie to przychodził, nigdy się nawet nie spóźnił. Znamy się 7 miesięcy, razem jesteśmy od czterech. Po ponad dwóch miesiącach bycia razem usłyszałam (a właściwie przeczytałam) dwa słowa, na które czekałam. Na początku naszej znajomości traktowałam go z mega dystansem, co z czasem się zmieniło. Jednak nadal nie potrafię mu zaufać na tyle, ile bym chciała. Mój chłopak ma konta na różnych portalach internetowych. Mówi mi, że z nich nie korzysta, bo nie odczuwa takiej potrzeby. Jednak ja czuję pewnego rodzaju zagrożenie...Wiem, że wcześniej spotykał się z dużą ilością dziewczyn, jest starszy ode mnie o 5 lat. Lecz tak samo jak w moim przypadku, nic z tego nie wychodziło. To jest jego drugi związek, pierwszy miał kilka kat temu i bardzo krótko. Myślę, że tak naprawdę dopiero uczymy się bycia z drugą osobą, jednak moje podejrzenia powoli niszczą to, co do niego czuję. Czasami mam chwile, że go kocham, ale nigdy mu tego nie wyznałam. Boję się odrzucenia - on zapewnia, że mnie kocha i obiecuje, że mnie nie zdradzi. Kolejną sprawą jest to, że mam mega duże kompleksy jeśli chodzi o mój wygląd. Uważam, że generalnie jest mnie z każdej strony za dużo. On uważa, że przesadzam mówiąc, że jestem gruba i mówi, że podobam mu się taka jaka jestem. Widząc jakich dziewczyn on lubi zdjęcia na facebooku twierdzę, że nawet się do nich nie umywam...Przez to wszystko, właściwie na swoje własne "życzenie" wpędzam się w negatywne myśli, z którymi nie potrafię sobie poradzić. Boję się, że on będzie mieć tego po jakimś czasie dość i po prostu mnie zostawi. Co o tym myślicie?
Podobne tematy
2 2014-09-06 21:28:23 Ostatnio edytowany przez Aurora_ (2014-09-06 21:28:46)
Przez to wszystko, właściwie na swoje własne "życzenie" wpędzam się w negatywne myśli, z którymi nie potrafię sobie poradzić. Boję się, że on będzie mieć tego po jakimś czasie dość i po prostu mnie zostawi. Co o tym myślicie?
Tak też myślę.
Panno-m
Twój chłopak zaakceptował cię taką jaka jesteś
Przez swoje myśli sama siebie nakręcasz bardzo negatywnie
Skoro nie jesteś jego pierwszą sympatią czyli porównanie chłopak posiada
Jesteś naturalna szczera akceptuje cię jaka jesteś z wadami i zaletami i taką cie kocha
To że ma konta na różnych portalach nie stanowi o jego uczuciu jakie darzy do ciebie
Porozmawiaj z nim opowiedz o tym co czujesz
Tak jak on tak i ty powinnaś zaakceptować jego wady i zalety
Inaczej to się rozpadnie
Zbyś
Cześć,
mam problem którym chciałabym się podzielić i uzyskać od Was kilka rad...
...Boję się, że on będzie mieć tego po jakimś czasie dość i po prostu mnie zostawi. Co o tym myślicie?
Daj spokój, jesteś trochę przewrażliwiona. Nie spinaj się, wrzuć na luz i żyj tak abyś miała z tego jak najwięcej uciechy. Czarnowidztwo niszczy radość życia. To że kiedyś było tak nie znaczy że się to powtórzy. Jeżeli kochasz go powiedz mu to-nawet nie wiesz jaką mu radość sprawisz.