Witam,poznAlam chlopaka,nie moglam sie w nim zakochac ale tak sie stalo,byl dobry skromny,dogadywal sie z synem moim,mial mieszkanie i dlugi,w miedzy czasie przeprowadzilam sie do niego bo tak bylo latwiej,poznalam jego kolege,prawdziwy playboy,biznesy pieniadze,dom z bAsenem,z poczatku nie myslalam ze on sie zakocha we mnie,ale tak sie stAlo,piszemy do siebie po kryjomu na gg on knuje i robi wszysyko zebym byla z nim ale ja jakos boje sie z nim byc boje sie ze mu sie znudze,chociaz on temu zaprzecza,laczy nas tez pociah sexualny,czujemy siebie,ale nie moge z nim byc,mam blokade jakas i wiem ze mi dobrze jest z obecnym facetem,chociaz biednie,nie mamy za duzo,tylko siebie,z drugiej strony chce tez cos miec w zyviu,niedawno dowiedzialam sie ze moj wielbiciel wyjezdza na wojne na ukraine,co robic jak bym z nim byla by niepojechal bo by mial rodzinr,nie mam.z kim o tym pisac nikt mi nie pomoze,to juz trwa 7 miesiecy,prosze o rade.monika
Podobne tematy
Może tak punktowo moje 2 uwagi.
1. Jestes osobą nieuporządkowaną, co widać już na pierwszy rzut oka po sposobie pisania.
2. Już z samego tytułu wątku widać, kogo wybierzesz, tylko pozostaje kwestia spokoju sumienia i to tak po prawdzie pytasz. A tego przecież CI nikt nie zagwarantuje, z resztą to dosc dobry mechanizm utrzymujacy w rzeczywistości, nie pozwalający z niej odleciec.
Pisalam to szybko,nie przywiazywalam uwagi.
Filip,nie wybralAm nikogo,po prostu tu mi dobrze ale niewiem chyba sie zakochalam znowu,mysle ze kocham dwoch facetow czy to mozliwe?
Raczej kochasz jednego, a w drugim jesteś zauroczona. Tylko, który jest którym?
Ten z ktorym pisze to nawet go nie widzialam tylko zdjecie,piszemy tylko kiedy mozemy,tak sumienie mi nie pozwala odejsc,bo moj chlopak jest dobry dla mnie,nigdy takiego nie mialam,jest starszy o 10 lat ale to nie szkodzi,kochany jest.Nie wiem jak by bylo na codzien z tamtym pleyboyem,moze mazylam zawsze o ksieciuniu jak kazda kobieta ale co jak nie bede umiala zyc tak.
Osiołkowi w żłoby dano w jeden owies, w drugi siano
... Ty już wybrałaś siano...
Nie rozumiem tego przyslowia,skad wiesz kogo wybralam,jestem teraz z moim chlopakiem a myle o innym to znaczy ze wybralam juz?
hmmm w pierwszym poście piszesz, że go poznałaś, a teraz, że tylko na zdjęciu go widziałaś
yyyy??
Poznalam,piszac z nim,no pisze z nim 7 miesiecy to chyba go poznalam troche ale nie widzialam,nie spotkalam sie z nim.
Assasin co masz na mysli odpisz co z tym sianem,bo mi zagadki zadajesz.
Monika to skąd wiesz jaki jest w rzeczywistości? Nie wiesz, że ludzie przez internet potrafią być całkiem inni niż na codzień? Może on tam w realu kogoś ma a z Tobą pisze tak, jak Ty z nim? Jeśli Ci dobrze z tym facetem obecnym to po jakiego grzyba szukasz sobie komplikacji?
Jak można kogoś znać, zakochać się w nim, pożądać?? Widząc go tylko na zdjęciu i pisząc z nim tylko? Jakoś nie wyobrażam sobie tego. Przecież Ty tak naprawdę nawet nie wiesz, jaki on jest rzeczywiście, oprócz tego, że ma basen i w cholerę kasy ![]()
Wkoncu kobieta:)nikt tak nie zrozumie kobiety jak druga kobieta.
To jest byly przyjaciel mojego faceta,wiem ze nikogo nie ma ,moj facet wie ze on sie zakochal we mnie bo mu powiedzial o tym,ale moj powiedzial mu ze to nie zalezy od niego tylko odemnie kogo wybiore,poprostu ciezko mi jest ,chcialabym lepiej dla syna,czasami mysli sie ze czlowieka cos dobrego czeka i jak sie pojawia ktos kto ci gwiazde z nieba by dal,chociaz nie wiem,to ja jestem z kims innym z ktorym mi dobrze ale nic nie mam,ciezko nam jest,dlugi,dlugi,stres,tylko milosc a jak zle jest to nerwy,boze wiem ze to trudne opisac to.
Monika... ale czego oczekujesz od życia?
Uczucia czy kasy i wygodnego życia?
...poznalam jego kolege,prawdziwy playboy,biznesy pieniadze,dom z bAsenem,z poczatku nie myslalam ze on sie zakocha we mnie,ale tak sie stAlo,piszemy do siebie po kryjomu...
Cudowna sielanka... ![]()
Kobieta jestem, ale nie rozumiem...
Myslisz ze jak sa pieniadze to nie ma uczuc?moze byc i tak ze sa.
18 2014-09-02 12:53:41 Ostatnio edytowany przez _Nina_ (2014-09-02 12:58:12)
Myslisz ze jak sa pieniadze to nie ma uczuc?moze byc i tak ze sa.
Moniko... mogą być
ale to Twoje słowa poniżej...
wiem ze mi dobrze jest z obecnym facetem,chociaz biednie,nie mamy za duzo,tylko siebie,z drugiej strony chce tez cos miec w zyviu
Ja nie oceniam... sama sobie odpowiedz czego chcesz, a wtedy wybór nagle będzie dla Ciebie oczywisty
edit: nie mamy za dużo, tylko siebie...hmm, kto chciałby tak napisać na forum, ręka do góry
Monika, opisujesz to tak, jakbys juz usprawiedliwiała swój wybór tego drugiego faceta. "Bo lepiej dla synka", "A tutaj są długi", więc jakbys już usprawiedliwiała samą siebie przed nami czekając, że Ci przyklaśniemy. Ty pracujesz i Twój obecny partner pracujecie? Macie co jeść, w co się ubrać, dobrze was traktuje? To nie wiem o co Ci chodzi. Chcesz pójść na latwizne i żyć bogato, to widać, że Cię do tego ciągnie. Uczucia są na drugim planie. Bo skoro u obecnego faceta są uczucia, i (podobno) u tego bogatego też, to drugą opcją dla Ciebie staje się wygodne życie.
Milosci pragne uczuc jak kazda kobieta oczywiste,uwiklalam sie w jakas przygode,ktora nie powinna sie przydarzyc.
21 2014-09-02 12:59:23 Ostatnio edytowany przez Excop (2014-09-02 13:02:51)
Nie rozumiem tego przyslowia,skad wiesz kogo wybralam,jestem teraz z moim chlopakiem a myle o innym to znaczy ze wybralam juz?
Nie znasz tego wiersza?
Zawiera celne odniesienie do Twojej rozterki.
"Osiołkowi w żłoby dano/ w jeden owies, w drugi siano..." .
Osioł tak długo nie mógł się zdecydować, czym się pożywić, że zdechł z głodu.
Dla ułatwienia: owies, to Twój chopak, siano zaś... .
Siano jest karmą mało wartościową, tylko na okres braku owsa.
Przemyśl to. Pozdrawiam.
Tak, uwiklałaś się na własne życzenie i teraz musisz zrobić ostateczny krok bo krzywdzisz i siebie i swojego obecnego partnera. Odejdź i zobacz czy tamten Cię przyjmie tak jak pisał, z całym bagażem i dzieckiem. Albo zostań, bądź dalej dobrze traktowana i kochana i zerwij kontakt. Ja myślałam, że dla kobiety ważna jest stabilizacja i poczucie bezpieczeństwa a nie przygody internetowe i niepewność.
Dzieki Excop,masz racje.
Duszyczko tamten zabiera juz mnie nie raz do siebie,caly czas mi gada o lepszym zyciu i dla mnie i syna nawet chcial na spontana slub wziasc zebym byla z nim nawet o dzieciach gada,namieszal mi w glowie tym.
Wiesz co ? Zakończ z jednym i drugim. Pocierp, odpocznij i zacznij z kimś innym od nowa.
:)tez o tym myslalam klarek ale ciezko samej z dzievkiem ,jestem w holandii.
Duszyczko tamten zabiera juz mnie nie raz do siebie,caly czas mi gada o lepszym zyciu i dla mnie i syna nawet chcial na spontana slub wziasc zebym byla z nim nawet o dzieciach gada,namieszal mi w glowie tym.
Ale co on Ci zamiast banknotów jest w stanie zagwarantować? I odpowiem pytaniem na Twoją odpowiedź. A skąd to wiesz, skoro tylko z nim piszesz?
Monika, nie rozumiem Twojej wypowiedzi w ogóle. Napisałaś, że znasz go tylko internetowo ze zdjęcia przez 7 miesiecy A teraz piszesz, ze on zabiera Ciebie do siebie, a Twój obecny facet o tym wie? Ty chyba coś kręcisz... Albo z moją głową coś jest nie tak, bo kombinujesz na różne sposoby, a i tak Ci się nie udaje. Jak dla mnie to jakiś troll...
ze on zabiera Ciebie do siebie
Zaraz padnie odpowiedź, że to tak przenośnia i on ją tylko zaprasza ![]()
Chodzi o to ze zabieta w przenosni,ze chce zebym z nim mieszkala,ale to niewazne juz,pomogliscie mi wszyscy,opierdol mi sie nalezal i tyle,dziekuje wszystkim,pozdrawiam.
monika76 Dla Ciebie to mało, że macie tylko siebie z obecnym partnerem ?! Na pierwszy rzut oka to ktoś Cię może oceniać jako egoistkę i materialistkę !
![]()
duszyczka napisał/a:ze on zabiera Ciebie do siebie
Zaraz padnie odpowiedź, że to tak przenośnia i on ją tylko zaprasza
Skąd wiedziałeś? ![]()
Och, już koniec wątku?
Na to wyglada jak sie nie zna sprawy,moze ja nie jestem zakochana w moim tak naprawde i tyle.
No ludzie kochani, ale taka prawda ... Jaka normalna kobieta mająca partnera, który ja szanuję ( o ile ją szanuję) porywa się na jakiegoś faceta z kasą, który wykorzysta ją przy pierwszej lepszej okazji .. Hallo !! Kobieto Ty masz dziecko a z nicku wynika, że lata nastolatki się już skończyły więc może jak nie myślisz o sobie to pomyśl o synu .. ![]()
Właśnie opadły mi moje bezsilne ręce
! Nie kochasz go a z nim jesteś ?! Twoja historia jest jedną z najciekawszych chyba tu jaką przeczytałam ![]()
37 2014-09-02 13:47:39 Ostatnio edytowany przez thepass (2014-09-02 13:48:32)
A dla mnie to typowa historia każdej "miłości"
Lubie sobie poczytać, by dalej wątpić w uczucia, takie za nic, za to że ktoś jest.
I ta kobieta mówi obecnemu że go kocha. Ba, święcie w to wierzy. Nie ma co sie dziwic, ze ludzie pozniej czują się oszukani.
Ja mogę napisać, że męża nie kochałam bo jestem w trakcie rozwodu, ale mam na to uzasadnione sytuację , które się na to złożyły. Jestem teraz w nowym związku i mogę z czystym sumieniem powiedzieć, że tego faceta kocham . Oboje wnosimy coś do tego związku, pieniądze są ważne,ale nie najważniejsze no ludzie kochani jak Wy myślicie ![]()
thepass ale jak można tak postępować ... Mówić komuś, że się go kocha jak patrzy się tylko przez pryzmat pieniędzy. Niech ludzie nie używają słowa KOCHAM - jak dogłębnie nie znają jego znaczenia...
40 2014-09-02 14:06:09 Ostatnio edytowany przez thepass (2014-09-02 14:07:57)
Przecież uzasadnienie zawsze można znaleźć. Zupa była za słona.
Ale to nie musi o pieniądze chodzić. O wszystko. O lepsze zycie, o siłę, o to wyświechtane "bezpieczenstwo", o dowartościowanie, o poczucie bycia lepszą, o normy społeczne (wyzsza ranga), o brak nudy, brak rutyny. Zawsze sie coś tam znajdzie.
są ludzie i ludzie. Każdy z nich ma jakieś inne priorytety.
No i poszlo,jak sepy,to nie jest moj maz,mamy uklad,kazdy robi co chce,dajcie juz spokoj.
Poprostu mieszkam u niego,napisalam ze go nie kochalam,tak bylo lepiej,potem sie zakochalam,ale nie wiem.czy to milosc i skad wiecie czy mu mowie ze go kocham,nie pisalam tego a wy juz zrobiliscie ze mnie zolze materialistke itp,koniec postu,dziekuje,skoro to maja byc wyroki a nie porady.
Slwurzcie sobie swoj post,kocha nie kocha i tam piszcie,dziekuje.
ehhh jak prawda czasami boli
Macie układ. Jasna sprawa. Pytanie na kogo warunkach i czy ta druga strona o nich wie ![]()
To nie milosc tylko "jest mi dobrze", ale czemu nie moze być lepiej? Why not?
SM78
weź , nie bądź ,, zołzowaty" ![]()
monika76 tak inni Cię spostrzegają z tego co piszesz to nie jest sąda, każdy ma swoje zdanie na ten temat i każde z nas odbiera to inaczej
thepass Dokładnie ! ![]()
Ludzie przeciez to czysty troll...
A jaki to jest brudny troll?
Ten z ktorym pisze to nawet go nie widzialam tylko zdjecie,piszemy tylko kiedy mozemy,tak sumienie mi nie pozwala odejsc,bo moj chlopak jest dobry dla mnie,nigdy takiego nie mialam,jest starszy o 10 lat ale to nie szkodzi,kochany jest.Nie wiem jak by bylo na codzien z tamtym pleyboyem,moze mazylam zawsze o ksieciuniu jak kazda kobieta ale co jak nie bede umiala zyc tak.
Hahah, ryzykujesz stabilny związek, mając w dodatku dziecko, dla faceta, którego na oczy nie widziałaś? SERIO? Tak to sobie panna bez zobowiązań podchodzić do życia - bo jak się sparzy, to tylko ona, bo właśnie to jest moment na szaleństwa - czy to wyjazd na koniec świata, czy to rzucenie w cholerę stałego partnera dla mężczyzny, którego się w życiu nie widziało. Pomyślałaś w międzyczasie w ogóle o swoim dziecku, za które powinnaś być odpowiedzialna? A co byś powiedziała, gdybyś miała córkę w takiej sytuacji - doradzałabyś jej entuzjastycznie, żeby rzuciła wszystko i poszła na spotkanie przygody?
No proszę Cię...